Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

O jejciu, jakieś nieporozumienie :roll:

Dps, pisałam w skrócie do Nefer, że w takiej sytuacji lepiej być w W-wie i "pilnować" co się dzieje. A mina odnośnie tej naszej "służby" z którą nigdy nic nie wiadomo.

 

A tak jakoś wypadło po Twoim poście :oops:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2310378
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 30k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Nefer

    9730

  • wu

    2385

  • malgos2

    1873

  • ghost34

    1109

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

...A tak jakoś wypadło po Twoim poście

Nie przejmuj się, wszystko w porządku. :D :wink:

Ważne, żeby u naszej Gospodyni wszystko w porządku było. :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2310471
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałam Twój dziennik od początku do końca.Dzielna z Ciebie kobieta. Nie poddajesz sie łatwo.. :D :D :D Tak trzymać.W naszym kochanym kraju nie można inaczej...Do tej pory myslałam,ze w takiej Warszawie to całą biurokrację migiem sie załatwi, nie to co w małej gminie..A tu masz zdziwiłam sie i to bardzo..ech

Na pewno nie raz ''kuknę do Twojego dziennika.Tymczasem pozdrawiam i wytrwałości życzę :D :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2311933
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałam Twój dziennik od początku do końca.Dzielna z Ciebie kobieta. Nie poddajesz sie łatwo.. :D :D :D Tak trzymać.W naszym kochanym kraju nie można inaczej...Do tej pory myslałam,ze w takiej Warszawie to całą biurokrację migiem sie załatwi, nie to co w małej gminie..A tu masz zdziwiłam sie i to bardzo..ech

Na pewno nie raz ''kuknę do Twojego dziennika.Tymczasem pozdrawiam i wytrwałości życzę :D :D

 

Dzięki Andzik za dobre słowo :):) Zaglądaj, zaglądaj :) Będzie mi bardzo miło :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2311941
Udostępnij na innych stronach

Nefer, jak czytam o tym szpitalu, wzruszaniu ramionami przez cholernych koniowałów, poglądzie, że grypa żołądkowa w szpitalu to norma, zwłaszcza dla pacjentów po ciężkich zawałach... :evil:

No, pozostaje kałacha brać i lecieć. Mozna się najwyżej o jeden gabinet pomylić. :evil: :evil: :evil:

PRZECIEŻ CI LUDZIE Z KAŻDEGO NORMALNEGO SZPITALA POWINNI BYĆ WYRZUCENI! :evil:

Trzymajcie się ciepło, mimo wszystko mam nadzieję, że uda się teściowi przetrzymać to spotkanie z polską służbą zdrowia. :-?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2312034
Udostępnij na innych stronach

Nefer, jak czytam o tym szpitalu, wzruszaniu ramionami przez cholernych koniowałów, poglądzie, że grypa żołądkowa w szpitalu to norma, zwłaszcza dla pacjentów po ciężkich zawałach... :evil:

No, pozostaje kałacha brać i lecieć. Mozna się najwyżej o jeden gabinet pomylić. :evil: :evil: :evil:

PRZECIEŻ CI LUDZIE Z KAŻDEGO NORMALNEGO SZPITALA POWINNI BYĆ WYRZUCENI! :evil:

Trzymajcie się ciepło, mimo wszystko mam nadzieję, że uda się teściowi przetrzymać to spotkanie z polską służbą zdrowia. :-?

 

Oj tak Depsiu. Piersi opadają. Mam nadzieję , że jednak jakoś to przetrwa... Musi być dobrze :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2312075
Udostępnij na innych stronach

Nefer podtrzymam Cię na duchu,

te piersi też mogę,:wink:

 

a tak poważnie, będzie dobrze, chciaż czas dla chorych jest teraz niekorzystny roll:

Dzięki Dobry Człowieku :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2312128
Udostępnij na innych stronach

Nefer a może przenieś Tatę gdzie indiej?? Ale polecam sposób na Służbę zdrowia mojego Tatuśka. Tato jak szedł do szpitala to zawsze kazał mi przynieść 20 sztuk malutkich bobonierek, a to dla salowej, a to dla siostrzyczki i działoało bosko. Wiem, że to korupcja, ale życie Taty i jego samopoczucie było najważniejsze. Po za tym, ja bym w takich chwilach zachwiania zdrowia na noc zostawiłabym pielęgniarkę przy Tacie. najwyżej będziesz mieć mniej wypasiony dom ale za to bedziesz mogła wypić piwko z Teściem. Pozdrów Tatę od nas!!!
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2312242
Udostępnij na innych stronach

Chętnie bym coś komuś podrzuciła, ale tam nikogo nie ma !! A obsługują chorych już tylko siostry (zakonnice) - jakoś tak głupio ....A może spróbuję ...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2312784
Udostępnij na innych stronach

Szpital, szpital, szpital - nie ma chyba rodziny, która nie mogłaby powiedzieć o tym czegoś złego...

 

Najlepiej być młodym, zdrowym i bogatym :roll:

 

Inaczej zawsze problem. No, ale z problemami trzeba walczyć Wojowniczko :D

 

Co do rozterek psychiczno-psychologiczno-budowlanych. Nie jesteś sama, najdalej wczoraj z Małżem sobie ostro parę słów powiedzieliśmy. A tu dopiero powijaki... ech

 

A mieszkać będziesz chciała :D :D :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2313442
Udostępnij na innych stronach

My niebawem się wprowadzmy na dobre. Jutro sprzedajemy mieszkanie w bloku. Czy ja tam chcę mieszkać? Też o tym myślę. Jak patrzę na ten dom i widzę włożoną w niego pracę, utopione pieniądze to nawet wizja kawy na tarasie mnie nie przekonuje. Zaplanowałam dom, postawiłam i skończyłam swoje. Teraz trzeba bedzie dalej żyć. Podświadomie wiem, ze podobnie jak Ty nie mam wyjścia. Rodzice się starzeją. Trzeba bedzie zapewnic opiekę. Nie uśmiecha mi się ganiać codziennie z obiadkami do dziadków czy co gorsza martwic się czy zakręcili gaz. :roll: A jak przyjdą choroby? Chcę być na to przygotowana. Wszystkie gwiazdy na niebie mówią mi że to dobra decyzja. I ja tez to wiem. Ale... no własnie, jest jakieś ALE. Myślę, ze to ALE pojawiło się po tych wszystkich kłopotach zwiazanych z budową, po przejsciach i zawiedzionych nadziejach. Poprostu duzo mnie to kosztowało nerwów. Mam nadzieję, że to uczucie minie, że bede sie cieszyc tak bardzo, jak bardzo pragnełam go mieć.

Czego i Tobie życzę.... :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45637-komentarze-do-dziennika-nefer/page/104/#findComment-2313549
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...