Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Paulko - dziękuję za miłe słowa :oops: . Obawiam się tylko, że będę zmuszony opuścić się trochę w czytaniu bo zacząłem budowę na dobre i każdą wolną chwilę pewnie będę na niej spędzał, ale naj tylko będę miał czas to chętnie będę zaglądał do Twojego dziennika.

NA co się w końcu zdecydowaliście jeżeli chodzi o ściany???

  • Odpowiedzi 457
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Paulko - dziękuję za miłe słowa :oops: . Obawiam się tylko, że będę zmuszony opuścić się trochę w czytaniu bo zacząłem budowę na dobre i każdą wolną chwilę pewnie będę na niej spędzał, ale naj tylko będę miał czas to chętnie będę zaglądał do Twojego dziennika.

NA co się w końcu zdecydowaliście jeżeli chodzi o ściany???

Zdecydowalismy się na porotherm.

A tobie wybaczam :D Masz dobre usprawiedliwienie :)

Niech ci się mury pną do góry! POwodzenia, Rom!

 

trochę ci zazdroszczę :-?

  • 3 weeks później...

HaHa

Jak tak czytam wypowiedzi na teamt urzędników to wydaje mi się, że tam nie ma normalnych ludzi :D :D Sami ograniczeni :D

Paulko normalnie ręce opadają. Twoje warunki zabudowy były wstrzymane bo brakowało jednego zdania, którego treść musiała jeszcze ustalić szacowna komisja kilkupokojowa hahaha

Czy mogę liczyć na pożyczenie niemowlaka jak będę musiał coś załatwić w urzędzie??? Bo widzę, że metoda"na niemowlaka" skutkuje

:D :) :)

Rom Dzisiaj jestem taka szczęśliwa (dostalismy warunki zabudowy!!!!!!!!!! :D ) że nawet mojego niemowlaka ci moge pożyczyć :lol:

Tym bardziej - że moja metoda okazała się skuteczna.

Musze ją częściej wykorzystywać :wink: Póki mój niemowlak jest niemowlakiem. Później będę musiała sama pożyczac :lol:

Dziękuję wam, niestety - jak napisałam w dzienniku - wszystko na razie stoi :evil:

Ja wiedziałam, że podczas budowy pojawiają sie różne problemy, ale żeby tak na poczatku?? Przed wbiciem łopaty??

Na dzień dzisiejszy nic mi się nie chce :(

 

Dobrze, że szampana nie kupiłam :-?

Z wielka przyjemnoscia przeczytalam twoj dziennik - i z przywiazaniem bo sama podpisalabym sie pod kazdym jego zdaniem!!! Obiema tymi recami!!!

 

I nic sie nie martw - bedzie dobrze. Ja mialam WZ wydane z bledem - trzeba bylo odkrecac w urzedzie. Ale normalnie trwa to ok. 2 tyg. Co prawda ja mialam pecha, bo wtedy moja sasiadka zmienila zdanie i nie zgodzila sie na poprawienie (bledy pisarskiego - bo p. urzedniczce sie pomylila cyfra 2 z 4) - zreszta skads takie sasiadki znasz :wink: Wojowalismy z sasiadka i pozniej z urzedem ponad miesiac - ale wygralismy!!! :lol: I wy tez wygracie. A pozniej siup - i pozwolenie. Z tym nie ma juz zadnego problemu i szybko idzie! Naprawde!!! :D :D :D Tzreba miec tylko pozytywne nastawienie - i mowie ci to ja z perspektywy swoich poczatkowych problemow.

A poznej to juz domek pieknie rosnie :D

 

A twoj projekt faktycznie bardzo mi sie podoba - jakie mozliwosci aranzacji wnetrz. Wielka szkoda, ze nie mozesz wklic rzutow. I masz dokaldnie taka sama powierzchnie jak ja!!! :D Choc szczerze przyznaje, ze nasz domek nie jest tak urokliwy jak twoj - ale ja na mojej malutkiej dzialeczce nie mialam zbyt duzych mozliwosci manewru :wink:

 

Napisz koniecznie jak tam sie sprawa rozwiazala.

jestem zachwycona twoim dziennikiem :D naprawdę super lektura momentami lekki dreszczowiec :o

bardzo podoba mi się wasz domek :lol:

wizualizacja jest super i skoro do tego dotarłam to chciałam zapytac skąd masz taki programik bo mnie to bardzo insteresuje :wink:

trzymam kciuki za wszystko myślę, że niebawem się odezwiesz i napiszesz RUSZAMY DO PRZODU :wink:

gorąco pozdrawiam

Witam was.

Przez kilka dni nie miałam dostępu do internetu ale już odpowiadam na pytania:

Rom Z warunkami jedna wielka kicha :-? . Odpowiedź jest tak idiotyczna, że aż mi wstyd pisać :oops: : architekt, który zajmował sie naszymi papierami, ZŁOŻYŁ ZŁY WNIOSEK :evil: :evil: :evil: W związku z tym dostalismy warunki ale do przyłączy a nie do budowy domu. Tragedia. wszystko złozyłam OSOBIŚCIE jeszcze raz, ale nie wiem ile przyjdzie nam na to czekać.

nawet nie chce mi się o tym pisać. W najbliższych dniach przekażę szcegóły w dzienniku.

Iga9 dziękuję za miłe słowa. trochę mnie pocieszyłaś i zaraziłaś tym pozytywnym nastawieniem :D . Chetnie poznałabym twoją historię. tzn. historię twojej budowy :) Biorę sie za czytanie twojego dziennika.

Sylala Dziękuję. Miło czytać komplementy :wink:

A wizualizacje dostalismy od autora projektu - najogólniej można powiedzieć, że to było w cenie.

Tak juzto jest jak sie projekt indywidualnyi do tego jeszcze od architekta- znajomego :wink: A zmienialicie cos w dachu i tych lukranach? Bo jaktak patrze to wasz dach niestety tani nie bedzie - ale za to piekny :D :wink:

Coc - poczakacie teraz sobie na te WZ, ale nic straconego - nie ma co sie zamartwiac, tylko myslec o przyszlosci. ja tez juz na poczatku budowy sie nauczylam, ze co ma byc zrobione dobrze to zrob sama. I dotyczny to nawet najblizszych osob- nawet meza (bo biedak odebral projekt z adaptacji gdzie byla mamsa bykow - nie sprawdzil i zlozyz do pozwolenia na budowe. Konsekwecja tego sa nasze obecne problemy. To taka "poradowa" dygresja :)

W moim dzinnki nie ma opisow tych traumatycznych poczatkow i boow z sasiadka - zaczelam pisac pozniej i nie chcialm juz do tych zlych rzeczy wracac :wink:

jeśli chodzi o dach to najprawdopodobniej zrezygnujemy z jednego balkonu i - tym samym - jaskółki i okna(tj. drzwi balkonowych) w tym pomieszczeniu nad garażem.

A ceny - no cóż powiedziano nam, że to dwuspadowy, więc nie taki drogi będzie :-? na pewno jest dużo metrów, bo ok 300, ale czy jest skomplikowany - tego nie wiem.

Się zobaczy.

Jesli ktoś sie na tym zna, niech sie wypowie.

Przez ostatnie problemy mam wogóle ochote zrezygnowac z tego projektu i budowac jakąś prostą stodołe :-?

:( :( :( nieee

 

oblał mnie facet po 40 minutach jazdy po mieście!!!! :evil: :evil: :evil:

Już wracałam do ośrodka, kiedy zatrzymał mi samochód tweirdząc, że za wolno hamowałam przed przejściem dla pieszych.

sprawa dyskusyjna wg, mnie bo panowałam nad sytuacją, no ale wiesz... nie wygrasz.

 

Najbardziej mnie wkurza, że był taki szczęśliwy, kiedy mi zahamował... nawet nie mógł ukryć jak bardzo się cieszy, ze znalazł pretekst, żebym nie zdała. oj, wolałabym naprawdę zawalić, wjechać pod prąc - wtedy nie miałabym prawa dyskutować.

 

smutno mi :(

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...