Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Mieszkam w starej kamienicy prywatnej. Mieszkanie ma 3 pokoje z czego 1 jest adaptowany ze strychy kilka lat temu. Wlasnie w tym jednym pokoju mam dach pod skosem. Konstrukcja wiezby jaka obejrzalam na strychu wyglada na platwiowo kleszczowa. Na strychu jest wszystko ok, ale w tym naszym pokoju jedna z krokwi jest tak ugieta ze "ciagnie" za soba przylegajace do niej okno dachowe. od strony krokwi okno jest 5-6cm nizej niz przy krokwi obok. Nie wiem kto powinien za to odpowiedziec, bo owe ugiecie raczej nie powstalo z naszej winy, bo dolozylismy tylko styropian, folie i drewniana boazerie. Do czasu az wreszcie doprosilismy sie wlascicielce o remont dachu, na tej belce wciaz bylo mokro, co wielokrotnie bylo jej zglaszane. Teraz przypuszczam, ze belka ta poprostu zgnila i dlatego jest tak mocno ugieta. Pytanie moje brzmi: kto powinien poniesc koszt wymiany krokwi (byc moze nie tylko tej jednej) , jesli mieszkanie nie jest moje, bo place co miesiac czynsz?? i jakie przedsiewziac kroki w celu naprawy ? Z gory dziekuje
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45749-dachowy-problem/
Udostępnij na innych stronach

remont powinien zrobic wlasciciel ... i to szybko :)

bo jak sie zawali dach - to on bedzie ponosil odpowiedzialnosc za ew wypadek (mozna go podac do sądu ...)

zrób zdjęcia, albo nawet wezwij rzeczoznawcę budowlanego (wizyta kosztuje ok 100-200 pln)

i naciskaj wlasiciela na remont

 

i licz sie z tym ze zepsują Ci boazerię ...

 

Z Bogiem,

Tek.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/45749-dachowy-problem/#findComment-954434
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...