Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Mój piec Vitopend 100 w największe mrozy spalał 0k. 8,5 m sześć propanu czyli pkoło 25 m sześć gazu ziemnego (dom 145 m + garaż) temp. w pomieszczeniach 22 st. Piec pracował praktycznie cały czas przy ustawionej temp. wody 45 st. (podłogówka mniej). Kominkiem nie grzeję.
  • Odpowiedzi 71
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Mój nowy kocioł 26 kW (stojący, żeliwny, atmosferyczny, firmy SD) obecnie przy temp. zewn. - 3 oC spala ok. 17 m3/dobę. W największe mrozy (gdy było - 25oC spalał ok. 34 m3/dobę). Gaz GZ-50, dom 4 kondygnacjex80m2, ale ogrzewane dwie do +19 oC; piwnica i strych nieogrzewane, ale ze względu na niedostateczne docieplenie stropów i pociagniety "rurarz" odbierają znaczną część ciepła (efekt chłodnicy). Ściany 3w (ceramika +styrop. 5 cm), okna średnie. Jakbym nie miał "chłodnej" piwnicy i strychu to pewnie zużycie gazu byłoby o 30% mniejsze. Nie mam żadnej skomplikowanej elektroniki poza "pokojówką".

Instalacja "starego" typu : rury stal + grzejniki żeliwne + kocioł + pompa szt 1, w układzie otwartym (bo mam awaryjne 2-gi kocioł na wegiel).

Jak "majster" w grudniu montowal kocioł i przez dobę nie działało ogrzewanie, to przy temp. zewn -4 oC temp. w domu spadła z 20 do 14 oC.

Dodatkowo na CWU zużywam ok. 2-2,5 m3/dobę. Mam niezależny bojler gazowy 80 litrów. Podane na samej górze postu zużycie dotyczy tylko c.o.

Tak więc musisz mieć coś skopane, może masz mostki termiczne (tak jak ja) lub przekombinowaną instalację i kocioł żre na siebie lub cwu a w grzejniki ciepło nie idzie. Spróbowałbym sprawdzić ile idzie u ciebie bez CWU. Poszukaj gdzie ci ciepło ucieka, bo ja przy takim spalaniu miałbym z 30 oC. Ważne jest też gdzie masz czujnik temperatury. Trzymam kciuki za rozwiązanie problemu.

Coś tych pomp masz dużo, aż 5 szt, a może to jak w filmie "o jeden most za daleko".

Witam!

W domku aż za ciepło 22 stopnie. A kocioł przy temperaturze 0 stopni spala ponad 40 m3 gazu GZ35 (43-48 m3 na dobę). Nie ważne jaka temperatura, czy –10 czy 0 stopni na zewnątrz, kocioł spala ponad 40 m3. Kiedy powiedzieliśmy instalatorowi, że chcemy na prawach rękojmi zwrócić kocioł, on w porozumieniu z Viessmannem zażądali od nas ekspertyzy fachowej. Jeżeli nadmierne zużycie będzie spowodowane przez nasz dom, to my płacimy za ekspertyzę, jeżeli skopana będzie instalacja, to instalator, a jeżeli przez kocioł, to Viessmann. Myśleli, że się przestraszymy i damy im święty spokój. Właśnie skontaktowaliśmy się z najbliższą Politechniką i Polskim Zrzeszeniem Inżynierów i Techników Sanitarnych w celu wykonania ekspertyzy poprawności instalacji ogrzewania co i cwu. Koszt od 1,5 do 3 tys. zł. Teraz to nasz instalator się denerwuje, a Viessmann chce przysłać kolejnego serwisanta. A jak się okaże, że coś z podłogówką jest nie tak, a my już mamy położone płytki. Tragedia. Pan z PZIiTS na miejscu po uwzględnieniu materiału ściany, izolacji i jeszcze paru innych elementów wyliczył, że nasz dom potrzebuje najwyżej 20 paru m3 gazu, a nie 40 i domyśla się przyczyny takiego zużycia, ale to będzie w ekspertyzie. Na początek ma zrobić wizję lokalną, na podstawie projektu domu wyliczyć jego zapotrzebowanie na ciepło. Sam projektuje kotłownie (ostatnio sporo na Viessmanie), więc będzie to dla niego duże wyzwanie. Skorzystamy z tej ekspertyzy. Będziemy wiedzieć, czy nasze ogrzewanie jest w porządku.

Z ostatniej chwili; w poniedziałek kolejny raz przyjedzie serwisant Viessmanna, a nasz instalator i Viessmann poprosili, abyśmy napisali do gazowni pisma: pierwsze o wymianę reduktora (strasznie głośno chodzi) w skrzynce i drugie o sprawdzenie licznika (170 zł).

Pozdrawiam

Wietek

Z ostatniej chwili; w poniedziałek kolejny raz przyjedzie serwisant Viessmanna, a nasz instalator i Viessmann poprosili, abyśmy napisali do gazowni pisma: pierwsze o wymianę reduktora (strasznie głośno chodzi) w skrzynce i drugie o sprawdzenie licznika (170 zł).

Pozdrawiam

Wietek

 

A kto zapłaci za sprawdzenie tego licznika ? Nie daj się nabić w balona skoro chcą abyć sprawdził to niech zapłacą. Szczerze Ci wspólczuję tej sytuacji i trzymam kciuki za pozytywne (oczywiście dla Ciebie) roztrzygnięcie.

 

Pozdro

Sławek

wietku drogi, Viesman i instalator niech poproszą Cię na piśmie o wymianę reduktora i sprawdzenie licznika, bo jeśli okaże się, że elementy te są dobre będziesz miał podstawę do obciążenia ich kosztami tej operacji. Jeśli reduktor lub licznik okazały by się wadliwe wtedy koszty ponosi gazownia.

Bo skoro gaz się spala, to gdzie to ciepło się podziewa ?

Pisałem 11 stycznia.

Piec sprawdzony przez serwisanta, zatem gaz nie ulatnia się nie spalony kominem.

Piec jest ustawiony na jakąś moc (fabrycznie lub przez serwisanta)

Trzeba ustalić (dowiedzieć się jaka to moc).

W czasie działania pieca zanotować prędkość zużycia na gazomierzu. Ilość jednostek licznikowych n.p. w ciągu 10 minut.

Istnieje prosty wzór na przeliczenie prędkości zużycia na moc aktualnie pobieraną. Pytać instalatora lub serwisanta lub odszukać tu na forum.

Jeśli będzie zgodność tych wartości to można przyjąć, że piec wytwarza ciepło, lecz część tego ciepła gdzieś ucieka.

Tu są dwie możliwości :

Ciepło jest przekazywane przez podłogówkę do ziemi - ze względu na niedostateczną izolację.

Ciepło jest przekazywane do pomieszczeń, ale ucieka przez ściany, sufity, okna, wentylację.

Póki jest zimno na zewnątrz (jeszcze tylko miesiąc), trzeba wykonać coś w rodzaju audytu energetycznego.

Można to próbować wykonac samemu, mierząć temperatury przegród zewnętrznych, w wielu miejscach.

Najtrudniej podłogi z podłogówką, bo bedzie trzeba wyłączać poszczególne sekcje podłogówki na kilka dni.

Sposoby pomiaru temperatury to dłuższy osobny temat.

Czy przypadkiem nie zmalała warstwa śniegu wokół domu. to by świadczyło o podłodze.

Czy masz tzw. "ochronę temperatury" kotła. Jeśli tak to popróbowałbym ją odłączyć i zobaczyć ile wówczas spala gazu. Może kocioł sporo potrzebuje na "ochronę".

W opisie mojego kotła żeliwnego są dane o maksymalnym zużyciu gazu na godzinę (2,3 m3/h). Przy ostatnich solidnych mrozach pobawiłem się trochę nastawami i przetestowałem to zużycie. Z grubsza zgadzało się.

Może i Ty sprawdż ten parametr.

  • 2 weeks później...

Wietek, Zbigniew Rudnicki ma racje, to cieplo gdzies sie podziewa.

Po pierwsze, jaka jest sprawnosc Twojego kotla, ale nie ta podana przez producenta, ale ta z pomiarow? Bo to jest najwazniejsze pytanie, co sie dzieje z ta energia. Po drugie, czy Twoj kociol nie chodzi "odwrotnie"? Ja mam w pracy kociol tej samej firmy ale vitomax 100 i kiedys podczas prac elektrycznych zamienili fazy i palnik zaczal pracowac w druga strone co spowodowalo taki wlasnie efekt ze nie mozna bylo dogrzac a wiekszosc ciepla szla w komin (objawem byl tez widoczny w nocy dym ktorego przy normalnej pracy nie widac). Wez serwisantow niech zmierza sprawnosc i dadza Ci wydruk w garsc, ale i tak im patrz na rece jak beda czujnik wtykali w odprowadzenie spalin, to podstawa. No i wreszcie po trzecie, czy nie masz walnietego licznika albo nieszczelnosci na sciezce doprowadzajacej gaz? Zrob probe cisnieniowa pomiedzy licznikiem a palnikiem, po dwoch godzinach bedziesz wiedzial czy mozna to wykluczyc.

Czy palnik jest wlasciwie dobrany do typu kotla i do rodzaju paliwa (cisnienie, kalorycznosc itd)?

Czy nie ma jakichs przeszkod ktore uniemozliwiaja dotarcie powietrza do palnika, a przez to komory spalania, moze wentylator w palniku nieprawidlowo dziala? Moze cos tam sie 'zatkalo', a czy komin/kratka wentylacyjna w pomieszczeniu kotlowni jest otwarta?

No i czy instalacja CO nie jest zapowietrzona.

Ale tak jak mowie, zacznij koniecznie od zmierzenia sprawnosci, to jest absolutnie podstawa, a trwa tylko chwile i kazdy serwisant to wykona. Jesli bedzie w granicach wartosci podanych przez producenta z tolerancja do 3% to wina lezy moim zdaniem raczej w instalacji rozprowadzajacej wode, a jesli sie znaczaco rozni od podanych przez producenta to tarmos tych z viessmana za uszy.

 

Mysle ze zanim rzeczoznawcow wezmiesz to sprawdz powyzsze mozliwosci zeby nie narazic sie niepotrzenie nie tylko na zimno ale na dodatkowe koszty.

Po drugie, czy Twoj kociol nie chodzi "odwrotnie"? Ja mam w pracy kociol tej samej firmy ale vitomax 100 i kiedys podczas prac elektrycznych zamienili fazy i palnik zaczal pracowac w druga strone co spowodowalo taki wlasnie efekt ze nie mozna bylo dogrzac a wiekszosc ciepla szla w komin (objawem byl tez widoczny w nocy dym ktorego przy normalnej pracy nie widac).

:o :o :o :o :o :o :o :o :o

Wietek, Zbigniew Rudnicki ma racje, to cieplo gdzies sie podziewa.Po pierwsze, jaka jest sprawnosc Twojego kotla, ale nie ta podana przez producenta, ale ta z pomiarow? Bo to jest najwazniejsze pytanie, co sie dzieje z ta energia. Po drugie, czy Twoj kociol nie chodzi "odwrotnie"? Ja mam w pracy kociol tej samej firmy ale vitomax 100 i kiedys podczas prac elektrycznych zamienili fazy i palnik zaczal pracowac w druga strone co spowodowalo taki wlasnie efekt ze nie mozna bylo dogrzac a wiekszosc ciepla szla w komin (objawem byl tez widoczny w nocy dym ktorego przy normalnej pracy nie widac). Wez serwisantow niech zmierza sprawnosc i dadza Ci wydruk w garsc, ale i tak im patrz na rece jak beda czujnik wtykali w odprowadzenie spalin, to podstawa. No i wreszcie po trzecie, czy nie masz walnietego licznika albo nieszczelnosci na sciezce doprowadzajacej gaz? Zrob probe cisnieniowa pomiedzy licznikiem a palnikiem, po dwoch godzinach bedziesz wiedzial czy mozna to wykluczyc.

Czy palnik jest wlasciwie dobrany do typu kotla i do rodzaju paliwa (cisnienie, kalorycznosc itd)?

Czy nie ma jakichs przeszkod ktore uniemozliwiaja dotarcie powietrza do palnika, a przez to komory spalania, moze wentylator w palniku nieprawidlowo dziala? Moze cos tam sie 'zatkalo', a czy komin/kratka wentylacyjna w pomieszczeniu kotlowni jest otwarta?

No i czy instalacja CO nie jest zapowietrzona.

Ale tak jak mowie, zacznij koniecznie od zmierzenia sprawnosci, to jest absolutnie podstawa, a trwa tylko chwile i kazdy serwisant to wykona. Jesli bedzie w granicach wartosci podanych przez producenta z tolerancja do 3% to wina lezy moim zdaniem raczej w instalacji rozprowadzajacej wode, a jesli sie znaczaco rozni od podanych przez producenta to tarmos tych z viessmana za uszy.

 

Mysle ze zanim rzeczoznawcow wezmiesz to sprawdz powyzsze mozliwosci zeby nie narazic sie niepotrzenie nie tylko na zimno ale na dodatkowe koszty.

 

 

Sprawność kotła to 92,1% (oczywiście ta z analizatora spalin - po pomiarach). Czy chodzi odwrotnie to nie wiem, poprzednie regulatory jak włożyłem w drugie gniazdko wtyczkę to wcale nie chciał ruszyć kocioł - wyświetlał usterkę - a teraz nie sprawdzałem, czy jak przełoże wtyczkę to działa, czy nie, ale jest włożona nie tak jak kiedyś tylko na odwyrtkę - dzięki - jeszcze to sprawdzę. Licznik został wymieniony wraz z reduktorem na nowy (ale chyba walnięty nie był). Nieszczelności w układzie brak! Pozostałe rzeczy w tym dopływy powietrza i kratki wentylacyjne są, grzejniki odpowietrzone.

Będę dalej obserwował, ale zużycie spadło do 24 m3 na dobę (przy obecnych temp.) - ale po wymianie rozweircanych dysz i mojej regulacji regulatora nakotłowego. W domu nadal jest ciepło.

Pozdrawiam

Wietek

"cinek21"

Regulator nakotłowy Vitotronic 150 nie ma pogodówki. Pogodówke ma Vitotronic 200.

Wietek

Fakt faktem coś po prostu jest do dupy zrobione. Pozostaje Ci jedynie wezwanie wykonawcy do zrobienia porządku ze sprzętem. Najlepiej zrobić to przez pismo pelecone (podkładka dla ewentualnych przepychanek w sądzie). Dodać tu należy to, jeżeli sprzęt jest nowy przysługuje Ci również skorzystanie z prawa rękojmii.

Poza tym 5 pomp obiegowych, przy takiej pracy Twojego kotła może "zrobić" imponujący rachunek za prąd.

I nasuwa się tu następne pytanie: po jaką cholerę kupiło się skomplikowany kocioł za duże pieniądze, i z którym są różne chece. To pytanie też sobie kiedyś zadałem, ale na szczęście znalazłem skuteczne i niedrogie rozwiązanie.

Jaka rękojmia !?!. Nie jestem sprzedwacą piecy lub podobnego sprzętu ale na przepisach troszkę się znam. Rękojmia przysługuje tylko i wyłacznie w obrocie między firmami (czyli jak kupiłem na rachunek na firmę kocioł to mam 12 miesięcy od daty zakupu) mozna zażądać niezwłocznego usunięcia usterki, wymiany na nowy lub zwrotu gotówki. Przyjmuje się że po raz pierwszy sprzęt jest naprawiany (choć nie zawsze) a za drugim razem wymiana lub zwrot gotówki (zalezne od klienta, ponieważ odstępuje on od transakcji)

Klient indywidualny ma gwarancję oraz możliwosc zwrotu towaru jeśli ten się zepsuje przed upływem 60 dni od daty zakupu (przyjmuję się wtedy że jest to wada tzw. fabryczna i produkt miał wadę ukrytą

) jeśli padnie po tej dacie to niestety tylko gwarancja. Jest też tzw. niezgodność towaru z umową czyli np. instalator mamił nas ogromnymi oszczędnosciami po zamontowaniu nowego pieca i deklarował np. że dobowe spalanie to max. 2.8m/h a nam spala 4m/h(dotyczy to również niestarannych reklam producentów które wprowadzają w błąd kupujących). Wtedy mamy podstawę do zareklamowania takiego pieca z tytułu niezgodności z umową. Jest to niestety trudne do udowodnienia ponieważ misimy mieć to albo na piśmie ewentualnie zafałszowaną reklamówke producenta, albo nagrane na taśmie bo świadkowie mogą być mało wiarygodni dla sądu. W tym przypadku zawsze odpowiada sprzedawca (nawet za producenta) albo polubowene załatwienie sprawy, federacja konsumentów, PIH a na końcu sąd. Zgadzam się natomiast z tym aby całą korenspondencje wysyłać poleconym za potwierdzeniem odbioru lub dostarczać osobiście w 2 egzemplarzach i poprosić o podpis na swoiej kopii. Sprzedawca ma 14 dni na rozpatrzenie reklamacji (nie mylić z usunieciem usterki) i ustosunkowanie się do niej, po tym albo naprawia (przepisy nie regulują ile taka naprawa ma trwać) albo wymiana zależnie od sprzedawcy oraz serwisu.

Bo skoro gaz się spala, to gdzie to ciepło się podziewa ?

Pisałem 11 stycznia.

Piec sprawdzony przez serwisanta, zatem gaz nie ulatnia się nie spalony kominem.

Piec jest ustawiony na jakąś moc (fabrycznie lub przez serwisanta)

Trzeba ustalić (dowiedzieć się jaka to moc).

W czasie działania pieca zanotować prędkość zużycia na gazomierzu. Ilość jednostek licznikowych n.p. w ciągu 10 minut.

Istnieje prosty wzór na przeliczenie prędkości zużycia na moc aktualnie pobieraną. Pytać instalatora lub serwisanta lub odszukać tu na forum.

Jeśli będzie zgodność tych wartości to można przyjąć, że piec wytwarza ciepło, lecz część tego ciepła gdzieś ucieka.

Tu są dwie możliwości :

Ciepło jest przekazywane przez podłogówkę do ziemi - ze względu na niedostateczną izolację.

Ciepło jest przekazywane do pomieszczeń, ale ucieka przez ściany, sufity, okna, wentylację.

Póki jest zimno na zewnątrz (jeszcze tylko miesiąc), trzeba wykonać coś w rodzaju audytu energetycznego.

Można to próbować wykonac samemu, mierząć temperatury przegród zewnętrznych, w wielu miejscach.

Najtrudniej podłogi z podłogówką, bo bedzie trzeba wyłączać poszczególne sekcje podłogówki na kilka dni.

Sposoby pomiaru temperatury to dłuższy osobny temat.

Czy przypadkiem nie zmalała warstwa śniegu wokół domu. to by świadczyło o podłodze.

Jest jeszcze jedna możliwość: ciepło ucieka kominem. Sprawdź, czy w czasie pracy palnika czopuch przypadkiem nie jest gorący :lol:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...