Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

...Ja bym się zaparła jak osioł.

Ktoś to podpisał w Starostwie...

...Zbychu - na pohybel sku...om :)...

Wszystko pięknie, tylko znając życie- jeżeli _ZBYCH_ zacznie ostrą, otwartą wojnę i nawet jak ją wygra to można przypuszczać, że będzie później pod specjalnym "nadzorem" urzędników. Będzie miał jak w banku, że z chwilą dokonania zgłoszenia o zakończeniu budowy trafi do niego specjalna komisja która dokona odbioru domu z suwmiarką i będzie miała zastrzeżenia do koloru elewacji, który różni się od tego w projekcie... :( Zapewne nikt nie chciałby tak mieć...

Dlatego proponuję umiar i chociaż stwarzanie pozoru chęci rozwiązania tego problemu razem z urzędnikami. No chyba, że decyzje urzędników będą ewidentnie działać na niekorzyść _ZBYCH_a- wtedy nie pozostaje nic innego jak sąd...

_ZBYCH_u, szczerze współczuję, i rozumiem, że Ci się odechciało tego budowania... :(

  • Odpowiedzi 73
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

U nas była bardzo podobna sytuacja.Starostwo wydało pozwolenie na budowę i niedopatrzylo sie zapisu w planie zag.przes.Chodziło o 8 m obowiazującej linii zabudowy. pozwolenia zostały wydane w trzech przypadkach. Jeden z sąsiadów miał juz fundameny, drugi dom do wykończenia, a trzeci wykopane fundamenty, my mielismy dom wytyczony zgodnie z linią zabudowy( tylko dlatego, ze mamy skarpę - nie moglismy odsunąc dalej domu)

Okazało sie , że błąd powstał z winy Starostwa, ktoś nie dopatrzył sie i wydał pozwolenie. A finał tej sprawy był taki, że ten z sąsiadów, który miał wytyczone i wykopany fundamenty musiał to zrobić ponownie.Reszta została bez zmian i nikt nie miał żadnych problemów.

Mam nadziaję, że W Twoim przypadku będzie też ok.

 

Pozdrawiam

Współczuję :(

 

Po drugiej stronie drogi jest pas gruntu nie odrolnionego, więc jako ratunek dla mnie zaproponowałem w Starostwie, aby przesunęli drogę w tamtą stronę i dali mi spokój.

 

Zaproponowałeś na piśmie? Bo jak na piśmie to będą musieli rozważyć, a jak ustnie to mogą iść po najmniejszej linii problemu i ciachną Ci jak na rysunku, a to jak rozumiem nie bardzo Ci pasuje.

Życzę zdrowia.

Powodzenia.

A mi sie wydaje ze urzad pojdzie na rozwiazanie jakie zaproponowal Zbych...

w sumie eweidentny ich błąd, wiedza ze w razie czego Zbych robi raban, moze byc kontrola itd itp, polecenie po premiach ...

mysle ze oni tez nie chca miec problemow. :wink:

Jesli istnieje taka mozliwosc zeby przesunac droge w druga strone mysle ze z tego skozystaja.

Zasada głosi iż nieznajomość prawa szkodzi. Zasada ta nie ma zastosowania w przypadku postepowania w trybie Kodeksu postepowania administracyjnego. Niedocenione przez wielu zasady ogólne KPA (od art.1 do art16) daja pewnośc iż z błędu popełnionego przez organ nie poniesiesz konsekwencji.

Zasada praworządności (art. 6) oznacza iż w trakcie postepowania organ przestrzega stosowanie norm prawnych.

Zasada prawdy obiektywnej (art. 7) sprowadza się do odbowiązku organu do p[odjęcia wszelkich kroków do dokładnego wyjasnienia stanu faktycznego.

Zasada trwałości decyzji administracyjnej (art. 16)

Zasada czuwania perzez organ na interesem strony (art.9) strona nie może ponieść konsekwencji z powodu nieznajomości prawa.

W skrócie oznacza to iż organ otrzymał wymagane dokumenty, sprawdził je, zatwierdził i wydał stosowną decyzję uznając tym samym informacje przedstawione w dokumentach.

Pozdrawiam

Należy dodać iz nienane są wyroki urzędów, które licząc na nieznajomość prawa przez ludzi zastosują się do decyzji urzędu, nawet jeśli ona narusza prawo.

"Jestem załamany;odechciało mi się budować;nie wiem co robić;ja tam pójdę z granatami;miałem toczyć wojnę z Zakładem Energetycznym, ale Starostwo będzie chyba pierwsze;ja mam parę różnych spraw w sądach;chyba bym się zastrzelił;zwariuję"

Zbychu to wszystko są Twoje słowa w tym wątku.Trudno nie zauważyć, że masz poważny problem sam ze sobą.Owszem, najłatwiej obwiniać jest o wszystko cały świat, tylko nie siebie.Ja to sprawę tak widzę i mam cywilną odwagę napisać o tym.Gdybym Tobie kadził, jak robią to inni, to wyrządziłbym Ci wielką krzywdę.

Podobną sytuację przerabiałem u siebie.W warunkach na ogrodzenie miałem zapis tego typu;"zaleca się odsunięcie od drogi 1,5-2 m. "Potem robiłem projekt przyłącza energetycznego i skrzynka w tym projekcie umiejscowiona była na granicy działki.Było sporo zamieszania i chodzenia, żeby umiejscowić ją dwa metry w głąb działki, ale musiałem to samwychwycić i naprawić.Sąsiad postawił ogrodzenie w ostrej granicy z drogą i śmiał się z mojej "głupoty".Dziś gmina ma robić drogę i te jego ogrodzenie będzie zburzone, a moje ma się dobrze, podobnie jak jego właściciel.

Piszesz, że zbudowałeś już jeden dom także powinieneś wiedzieć, że "pańskie oko konia tuczy", czyli jak sam nie dopilnujesz wykonacy to najprawdopodobniej coś może być spartolone.Takie niestety mamy realia i po to jest także te forum, żeby wymieniać się doświadczeniami, na co zwracać uwagę przy poszczególnych pracach.

Nie uważam się za mądrego i nieomylnego i popełniłem również wiele błędów do których się przyznaję.Wtedy czuję złość i pretensję mam przede wszystkim sam do siebie, że byłem na tyle głupi,łatwowierny, czy leniwy, że pokpiłem daną sprawę.

A teraz zdanie do tych wszystkich współczujących; czy chcielibyście być na miejscu tego Bogu ducha winnego sąsiada zza drogi, który ma zapłacić za czyjęś błędy?Zbych mówi, że on nic nie straci, przecież gmina ewentualnie zapłaci.Tak, ale on straci kawał działki.Łatwo być "szlachetnym" na odległość, ale idę o zakład, ze tam na miescu sąsiadów zmienilibyście zdanie.Nie gniewaj się Zbychu, ale ja nie chciałbym być Twoim sąsiadem, wybacz.

 

Jak napisał tu jeden z dyskutantów lubię dołować.Być może tak to wygląda z drugiej strony, gdy nie chce się pogodzić z faktami.Ja jednak uważam, że "lepsza jest gorzka prawda niż slodkie kłamstwo".

W moim mieście geodeta źle wytyczył budynek. Na samej drodze osiedlowej. Budynek już stał, jak się zorientowano.

Płacił za rozbiórkę i wszystkie koszty z tym związane.

KoNan

sorry ale bzdury piszesz! :evil:

po to jest architekt, geodeta i urzad zeby wlasnie inwestor ktory nie ma obowiazku sie na tym znac ( na wytyczaniu, projektowaniu, zatwierdzaniu) mial zrobiona DOBRZE i bezłednie robote!

tak na marginesie , sama jestem architektem i do MOICH OBOWIAZKOW nalezy min to aby zgodnie ze sztuka budowlana zaprojektowac dom! czyli wg twoich slow ja projektuje , robie blad zle wyliczam obciazenia, wszystko wali sie na głowe a inwestor winny?!?!?!?! :o

bo co? bo nie skonczyl studiow architektonicznych i nie zauwazyl MOJEGO bledu i nie poprawil? Wg Twoich slow tak :lol:

To nie Inwestor wytycza chłupe tylko geodeta! to nie Inwestor projektuje a architekt, nie Inwestor sprawdza war glebowe a geolog, itd.

Inwestor moze byc w takim przypadku slepy gluchy i niedorozwiniety , nieczytaty i nie pisaty (soory Zbychu - bron boze to o Tobie :lol:) i ma do tego prawo bo po to zatrudnił FACHOWCA z uprawnieniami zeby zrobione DOBRZE!

I po to jest urzad ktory w razie czego - cofa papierzyska i mowi sorry jest zrobione zle.

Po to jedni ludzie koncza studia i dostaja uprawnienia zeby inni juz tego robic nie musieli - np miec magistra z architektury , planowania przestrzennego i prawa zeby sobie tylko zbudowac dom!!!

_ZBYCH_ - mimo wrodzonego pesymizmu byłbym w tym przypadku lekko optymistycznie nastawiony do wspomnianej przez Ciebie wizji lokalnej. Przede wszystkim stwierdzą że dom już stoi (na razie wierzą Ci na słowo - a skoro decyzja była stosunkowo niedawno więc mało wiarygodnie im ono wygląda gdyż budowałeś w ekspresowym tempie). Czyli koszty zmiany decyzji będą wysokie - a poniewąż wygląd na to że można przerzucić je na urząd - będą raczej działać w kierunku zaakceptowania stanu faktycznego.

 

Liczę na instynkt samozachowawczy urzędników.

 

Tu widzisz zysk z tego że budowałeś szybko. Jak by w międzyczasie już urzędnicy się zmienili - i dało się zrzucić na poprzedników - to miałbyś znacznie gorszą sytuację.

 

Ps. A tak naprawdę to się nie łam. Po tym co widzę w TV, słyszę w radio, czytam w prasie, widzę na stronach WWW - to może najlepszym rozwiązaniem byłoby sprzedanie wszystkio i wyjazd gdzieś daleko ...

Współczuję.

I mam nadzieję, że raczej znajdzie się inne rozwiązania niż wstrzymanie budowy, unieważnienie pozwolenia, a potem długotrwałe procedury związane z sądowym odzyskiwaniem przez Ciebie zainwestowanych środków.

To się mogłoby bardzo żle skończyć dla Twojego zdrowia (nie mówiąc o potfelu).

Dlatego sądzę, że będzie próba takiego załatwienia sprawy, aby nic nie ruszać, żeby przyschło itp.

Nie ty jesteś winny, ale urzędnicy: przygotowujący decyzję i ją podpisujący.

W tym właśnie jest Twoja nadzieja.

Będzie dobrze (dla Ciebie).

 

cóż za subtelne pocieszenie, napisz jeszcze że jak Zbych będzie chciał jednak rzucić tymi granatami w kogoś, jak sam sugeruje, to w więzieniu nie jest wcale tak źle jak mówią

Cokolwiek nie powiedzą, będziesz musiał czekać na kwit. Dopiero papier z pieczęciącoś wart.

 

 

Zbychu, jestem Cie w stanie zrozumiec. To co wyprawia sie w urzedach to istna plaga. Fakt, ze architekt czy geodeta byl znanym w okolicy sprawil, ze "panie w okienka" uznaly, ze wie co robi i klepnęły ten projekt bez wnikania. Stąd pewnie to zamieszanie.

 

Na poczatek doradzalbym wystosowanie pisma do urzedu, zlozonego na dziennik, w ktorym opisujesz problem i wymagasz odpowiedzi w terminie ustawowym (14 dni).

Po drugie nie wdaje sie z Paniami w rozmowy, tylko wszystko piszesz. Oczywiscie mozesz z nimi uzgadniac, ale na koniec rozmowy sporzadzasz z niej wniosek/protokol i skladasz na dziennik z prosba o ustosunkowanie sie do tego przelozonych.

Tylko taka droga sprawi, ze nie zleja Ciebie w urzedzie oraz, ze nie zrobia z Ciebie matoła.

Niech jak najwiecej przelozonych tych lalek urzedowych bedzie w to zamieszanych, a wtedy mozesz liczyc na prawidlowe zalatwienie sprawy.

Co do gazety jak radzili inni to watpie, czy mozna liczyc w tej sytuacji na dziennikarzy, bo nikt nie zginal, a u nas media nie przejmuja sie sytuacjami, ktore nie mrożą krwi w żyłach.

 

Trzymaj sie i nie daj sie!

Janusz

Pozostaje tylko życzyć KonAn-owi, aby mu architekt zaprojektował krzywy dom, geodeta żle go wytyczył, aby firma która robi mu przyłącza zrobiła je źle, a wykonawca domu też spartolił robotę. Będzie wtedy chłop chodził do wszystkich i przepraszał, że nie zauważył wcześniej ich błędów.I poniesie wszelki koszty. Sorry, ale to co KonAn wypisuje woła o pomstę do nieba.

...Trudno nie zauważyć, że masz poważny problem sam ze sobą.

...

 

_________________

Bięgnę i wtedy czuje się naprawdę wolny!

 

KonAn ... Ty Forrest Gump jestes??? Chyba pod wieloma wzgledami...

...Co do gazety jak radzili inni to watpie, czy mozna liczyc w tej sytuacji na dziennikarzy, bo nikt nie zginal, a u nas media nie przejmuja sie sytuacjami, ktore nie mrożą krwi w żyłach...

Zawsze można liczyć na Elżbietę Jaworowicz... Ona harda jest jak Roman Bratny!

:wink:

w twoim przypadku prawdopodobnie powinny być brane pod rozwagę nastepujące przepisy;

 

organ stwierdza nieważność decyzji min w przypadku gdy podjęta została "z rażącym naruszeniem prawa" (156 kpa)

 

postępowanie wszczyna się też z urzędu, ale decyzję wydaje organ wyższego stopnia

 

niestety organ moze wstrzymać wykonanie decyzji, jeżeli tylko zachodzi prawdopodobieństwo takiej jej wady (a wieęc twojej budowy) - tu powinieneś ewent złożyć zażalenie

 

ale tu kończą się złe wiadomości (zanim mnie skrócisz o głowę)

bowiem;

1. należy się zastanowić czy w ogóle zaszło takie naruszenie prawa w decyzji które uprawnia do wydania decyzji o stwierdzeniu nieważności decyzji - musi to być bowiem naruszenie istotne (jest to pojęcie generalne i urzędnik sobie je interpretuje zgodnie z własnym interesem) oraz czy decyzja to sa te przepisy które ustawodawca miał na myśli w art 156 (decyzja to nie jest przepis powszechnie obowiązujący) - ale ważniejsza jest tu ta istotność, czy te 2 metry czynią że decyzja istotnie narusza przepisy ? nie ! to tylko jest małe uchybienie, tym bardziej, ze

2. w przypadku wydania decyzji z naruszeniem prawa należy Ci się odszkodowanie za poniesione straty wyrażnie wymienione w przepisie kpa, tym bardziej że

3. wydanie decyzji nastąpiło z winy urzędu, wyobrażasz sobie ze urząd zapłaci Tobie za rozbiórkę i doprowadzenie do stanu z przed rozborki ? nie ! urzednicy zrobięą wszystko zeby do tego nie doszło i będą współpracować nad innym rozwiązaniem (ale muszą wiedzieć że jesteś świadomy swoich praw), tym bardziej że

 

4. mają drugie rozwiązanie (obok tego że nie doszło do istotnego naruszenia prawa), mianowicie zgodnie z 156 p. 2 nie stwierdza się nieważnoiści decyzji, jezeli decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne ! to jest twoja sytuacja z oczywistych względów. Jest taki dobry dla ciebie wyrok NSA, musiałbym poszperać. Tutaj urząd też jest kryty, bo wydaje decyzję, w której stwierdza, że decyzja została wydana z uchybieniem ale z powodu (tu uzasadnienie nieodwracalne skutki prawne i faktyczne, brak istotności naruszenia) nie stwierdza sie niewazności.

 

tylko - nie daj się wmanewrować w podstawę uchylenia prawomocnej decyzji (wygodnej dla urzędu, zdejmującej z niego winę- na pewno będą próbować) np wznowienie postepowania bo wyszły na jaw nowe okoliczności i na tej podstawie uchlą decyzję.

 

W każdym razie twój dom jest bezpieczny, żadna rozbiorka ci nie grozi ani nawet moim zdaniem wstrzymanie wykonania, urząd nigdy nie pódzie na opcję odszkodowania, są to tylko możliwe opcje, może tylko poszukaj wśród znajomych jakiegoś prawnika, wiem z doświadczenia że taki potrafi czasami wysadzić w powietrze urząd, zagroź im w razie czego procesem o odzkodowanie (i od razu z tym odszkodowaniem i wskaż podstawę, zaraz sprawdzę 161 p 3 kpa, to sie zobaczysz jak wystraszą)

 

za miesiąc nie bedziesz nawet pamiętał ze miałeś taki kłopot

 

cześć

 

aha, nie zgub proszę płytki z moją instalacją, pozdrawiam

Jest jeszcze jeden problem, nawet jeżeli _ZBYCH_ będzie miał dom tam, gdzie go postawił to będzie wyglądał trochę dziwnie wysunięty 2,5 metra do przodu poza linię zabudowy. Nie mówię, że będą mu zaglądać do okien, ale z ilości miejsca przed domem napewno nie będzie zadowolony. Nawet samochodu tam nie zaparkuje. Jeżeli mleko się rozlało, to dobrze by było, żeby dom _ZBYCH_a wyznaczył nową linię zabudowy w tym terenie a starostwo spróbowało porozmawiać z ludźmi po drugiej stronie żeby przejąć te nieużytki pod drogę... :-?

Co ja piszę, sam w to nie wierzę... :(

Z zasady staram się nie reagować na obraźliwe teksty, ale to co pisze KonAn to juz przegięcie.

Zamiast pisać takie teksty pomyśl trochę to nie boli.

Akurat o brak przezorności i kłopoty z myśleniem Zbycha nie można winić. Poczytaj na forum ilu osobom pomógł w kwestii zabezpieczania mieszkań i domów.

Wyrażając swój odosobniony pogląd spodziewałem się, że zostanę ostro potraktowany.I tu mile mnie zaskoczyliście, nie było tak najgorzej.Nie myślę, piszę bzdury i.t.d. to dość powściągliwe określenia.Nie będę z nimi polemizował, bo każdy ma prawo do własnego zdania i trzeba to uszanować.Nie mogę tylko pogodzić się ze stwierdzeniem, że mój tekst był obraźliwy.Czytałem go jeszcze raz i nie widzę, zebym w którymkolwiek momencie kogoś obraził, no chyba że potraktować krytkę jako z natury rzecz obraźliwą.

Wbrew pozorom nie obwiniam o wszystko Zbycha i nie bronię Starostwa, które same sobie nawarzyło piwa i będzie musiało je teraz wypić.Zauważam tylko, że nie można być na tyle tendencyjnym i egocentrycznym jak pokazuje to Zbych.Wiem, nie jest to przyjemne, ale wybaczcie tak to czuję i nie mógłbym napisać inaczej.Kończąc, mogę tylko wyrazić nadzieję , że rozwiązanie jakiekolwiek by nie było, nie zaszkodzi w znaczący sposób żadnemu z zainteresowanych.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...