Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 15,2k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Lidzia udanego urlopu!dużo zdrówka:hug:

Ja w kasku narciarskim od 6 lat jeżdzę i według mnie powinny byc obowiązkowe:yes:;)

 

Ja też jakoś tak.

Mam biały Uvex i dobrze się w nim czuję. Gorzej tylko jak trzeba się do grzańca rozebrać ;)

Ty Lidzia, ja myślałam że w Dolomitach to i dorośli muszą? :rolleyes:

Nigdy się nie interesowałam tym, bo mąż zarządził że musimy kupić i koniec

 

Koniecznie musisz po powrocie powiedzieć jak Ci się*te głośniczki sprawdzały

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5083459
Udostępnij na innych stronach

mój kask to K2, z głośniczkami w nausznikach (będę sobie mogła muzy słuchać w kolejce do wyciągu, bądź podczas jazdy nim)

 

Tak jak pisałam, idiotów na stokach nie brakuje, szczególnie niemieckich i austriackich nastolatków. Ja wiem na co mnie stać, jak jeżdżę i zazwyczaj nie zaliczam żadnego upadku podczas całego wyjazdu.

 

Ja w 2010 roku we Włoszech zerwałem więzadła w kolanie. Rok wycięty z życiorysu. Teraz to patrze jak inni jeżdżą, nie ciągnie mnie...

Trzeba mieć oczy dookoła głowy na stoku. Prawda, kaski powinny być obowiązkowe !

Ja też mogę Ci pożyczyć swój kask, taki na skuter :-)

Miłego fajnego urlopu Ci życzymy :-)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5083484
Udostępnij na innych stronach

Ja też jakoś tak.

Mam biały Uvex i dobrze się w nim czuję. Gorzej tylko jak trzeba się do grzańca rozebrać ;)

Ty Lidzia, ja myślałam że w Dolomitach to i dorośli muszą? :rolleyes:

Nigdy się nie interesowałam tym, bo mąż zarządził że musimy kupić i koniec

 

Koniecznie musisz po powrocie powiedzieć jak Ci się*te głośniczki sprawdzały

a czemu musisz się do grzańca z rozbierać ? :rolleyes:

 

Monia, nigdzie nie ma obowiązku jazdy w kaskach, tylko dzieci do 14 bądź 16 roku muszą.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5083573
Udostępnij na innych stronach

Ja w 2010 roku we Włoszech zerwałem więzadła w kolanie. Rok wycięty z życiorysu. Teraz to patrze jak inni jeżdżą, nie ciągnie mnie...

Trzeba mieć oczy dookoła głowy na stoku. Prawda, kaski powinny być obowiązkowe !

Ja też mogę Ci pożyczyć swój kask, taki na skuter :-)

Miłego fajnego urlopu Ci życzymy :-)

rozumiem, że z kolanem już OK, skoro się na narty wybieracie ?

 

ja jeżdżę w usztywniaczach na kolanach, ale mam rozwalone kolana po tenisie i muszę je wspomagać

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5083580
Udostępnij na innych stronach

rozumiem, że z kolanem już OK, skoro się na narty wybieracie ?

 

ja jeżdżę w usztywniaczach na kolanach, ale mam rozwalone kolana po tenisie i muszę je wspomagać

 

Wybieramy się na narty, jak co roku zimą, rodzinka śmiga, a ja z aparatem i grzańcem w ręku :-) Kolano i więzadła po operacji naprawione, lecz kolano sprawne może w 50 %, uraz w głowie pozostał. Na nartach pośmigam może za 5 lat...

Usztywniacz ortopedyczny na kolano jest dobry, na pewno odciąża staw kolanowy i wspomaga mięśnie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5083835
Udostępnij na innych stronach

ja powoli nie umiem, a chciałabym się nauczyć

 

Byśmy się zgrały

Ja zawsze pędzę na łeb na szyję (dlatego uwielbiam dolomity, bo mogę pędzić dłużej niż 2 minuty ;))

Czasami jak już jest podbramkowo szybko w moich myślach brzmią same słowa na ka i pe :lol:

Ale ja uwielbiam tę adrenalinę i zapieczone na maksa uda

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5083979
Udostępnij na innych stronach

z damessą musiłabyś przystopować, albo byś ją zbierała:lol2: ze stoku

prędzej to drugie :lol2:

czasami próbuję jeździć wolno, ale mnie to męczy. Mój mąż ma ze mną przerąbane, bo ja zjeżdżam, czekam na niego, po czym jak on dojeżdża, to ja ruszam i w ten sposób on w ogóle nie odpoczywa :lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5083997
Udostępnij na innych stronach

z wiekiem przyjdzie...:D:yes:moja mama od 2 lat nieco się uspokoiła:lol2::lol2::lol2:

czyli jest dla mnie szansa :lol2:

przynajmniej będę mogła z wnukami jeździć i ich uczyć. Chociaż nie, uczyć nie, bo jak zaczęłam uczyć córkę znajomych, to mój mąż się śmiał, że gestapo ze mnie wyszło :lol2: Jednak tylko w stosunku do tej dziewczyny, bo tak naprawdę umie jeździć, nie chce się przykładać i woli półpługiem zasuwać

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5084013
Udostępnij na innych stronach

Byśmy się zgrały

Ja zawsze pędzę na łeb na szyję (dlatego uwielbiam dolomity, bo mogę pędzić dłużej niż 2 minuty ;))

Czasami jak już jest podbramkowo szybko w moich myślach brzmią same słowa na ka i pe :lol:

Ale ja uwielbiam tę adrenalinę i zapieczone na maksa uda

to może w przyszłym roku razem wyskoczymy, bo ja nie mam z kim jeździć :lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5084031
Udostępnij na innych stronach

to może w przyszłym roku razem wyskoczymy, bo ja nie mam z kim jeździć :lol2:

 

ze mną też nikt nie jeździ :no:

 

Czasami jak już mi uda siadają pojadę ze dwa razy z ekipą, ale potem muszę dać w palnik ;)

Musimy się wybrać razem :yes:

 

W tym roku do Canazei jedzie grupka naszych przyjaciół ze znajomymi. "Tylko" ok 30 osób z dziećmi. Normalnie mam T A K I E G O gula :mad:

 

Co prawda z nimi nigdy nie jeździliśmy, bo my z moimi (tamci są bardziej od K) wybieramy zawsze inne hotele.

Ale zdarzało się, że byliśmy w tym samym czasie i spotykaliśmy się. Fajnie tak w grupie. Szczególnie wieczorami :p

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5084069
Udostępnij na innych stronach

o juz Was widzę we dwie - co zjazd to bambardino:lol:

 

pasiulku, ale u nas to obowiązek ;)

Może nie co zjazd, ale jak przyjeżdżamy na stok (ok 10) i wyjeżdżamy o 17 to 3-4 razy knajpkę zaliczyć trzeba. Raz na jedzonko i grzańca, raz na przekąskę i weizena, dwa razy na grzańca albo weizena. Bombardino na deser :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48203-dziennik-lidszu-komentarze/page/693/#findComment-5084079
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...