Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ja mam takie samo kiepskie wrażenie na temat pośredników.

Swoją działkę (okolice Warszawy) znaleźliśmy w internecie, bezpośrednie ogłoszenie.

Polecam http://www.gratka.pl i http://www.trader.pl

Zaletą internetu jest to że moża przefiltrować ogłoszenia bezpośrednie od tych z agencji

  • Odpowiedzi 49
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Tak wlasnie i ja przegladam te Gratki i inne , ale duzo z tych ogloszen jest nieaktualnych .

Dla mnie to problem i w sumie boje sie , ze bede musiala dzwonic tez do agencji , tzn .boje sie , ze jak podpisze umowe i mimo wszystko znajse cos sama to tez bede musiala im placic . :-?

Co do olewania klientow przez agencje to narazie nie narzekam , zawsze na maile odpowiadaja.

Zgadzam się co do mizernej jakosci usług oferowanych przez pośredników :evil: .

Co z tego, skoro i tak byłem zmuszony kupić działkę przez jednego z nich - sam w interesującym mnie miejscu nie mogłem żadnej znaleźć przez 3 miesiące :(.

 

W takich sytuacjach niestety nie ma wyjścia. I na tej kobyle jadą.

Tak wlasnie i ja przegladam te Gratki i inne , ale duzo z tych ogloszen jest nieaktualnych.

 

To plaga na Gratce. Nikt nad tym burdelem nie panuje. Podobnie jak nad spamem (czasem jakiś %$#& wystawia 10 ogłoszeń pod rząd tych samych).

 

Dla mnie to problem i w sumie boje sie , ze bede musiala dzwonic tez do agencji , tzn .boje sie , ze jak podpisze umowe i mimo wszystko znajse cos sama to tez bede musiala im placic . :-?

 

Nie do końca rozumiem o co Ci chodzi. Za co niby masz im płacić? Że chodzisz po ziemi?

Nie do końca rozumiem o co Ci chodzi. Za co niby masz im płacić? Że chodzisz po ziemi?

Czytalam ostatnio na Wyborczej chyba , jak ludziska narzekaja , ze sami znalezli dzialke , ale jako , ze umowa z agencja byla podpisana to musieli placic 2%. :-?

Tez mi sie to glupie wydaje .

Troche oderwana jestem od Polski i czasem sie zdarza , ze zaczynam wierzyc w jakies bzdury :oops:

Czasami jest tak, że np. kolega podpisał umowe z agencją i zaproponowali mu działkę, która jemu nie odpowiada ale tobie - jak najbardziej. Wtedy chyba nie trzeba płacić prowizji, nieprawdaż? Bo niby komu i za co, o agencji nawet nie słyszałeś a namiar masz od kolegi...

 

Zeby nie było, my kupowalismy bezposrednio, a w ogloszeniu własciciel zastrzegł że nie jest zainteresowany współpracą z pośrednikami 8)

Nie do końca rozumiem o co Ci chodzi. Za co niby masz im płacić? Że chodzisz po ziemi?

Czytalam ostatnio na Wyborczej chyba , jak ludziska narzekaja , ze sami znalezli dzialke , ale jako , ze umowa z agencja byla podpisana to musieli placic 2%. :-?

Tez mi sie to glupie wydaje .

Troche oderwana jestem od Polski i czasem sie zdarza , ze zaczynam wierzyc w jakies bzdury :oops:

 

Zaraz zaraz. Jeśli podpisałaś umowę o pośrednictwo dotyczącą działki R314A w Koziej Wólce, po czym jakimś zrządzeniem losu znalazłaś jej właściciela, to biuro jak najbardziej ma prawo żądać od Ciebie zapłaty. Co więcej przegrasz w każdym sądzie taką sprawę.

 

Należy więc podpisywać umowy na interesujące działki jedynie wtedy, gdy inne drogi dojścia do właścicieli zawodzą.

( ... ) Czasami natomiast warto choćby z tego powodu, że niektórych działek nie znajdzie się inaczej, bo sprzedający nie ma czasu i woli jak biuro za niego załatwi, więc nie ogłasza się i tę daną działę znajdziemy wyłącznie u pośrendika. ( ... )

 

 

No właśnie to jest "esencja" posrednictwa, to że właśnie znajdziesz tę najlepszą ( dla siebie ) ofertę, cała ta reszta z załatwianiem papierologii to dodatek.

 

Niestety różnie to bywa. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że jak już, to najciekawsze oferty mają mają małe biura lub "pośrednicy" typu ksiądz, sołtys, znajomy itp. W dużych biurach są z reguły przebierki.

[...] nie oddzwaniają, nie odpowiadają na maile, faxy, najczęściej nic nie wiedzą o dzialkach a ceny w porównaniu z tymi z pierwszej ręki mają zawyżone i z kosmosu [...]

Proponuję taką drogę - bo ja licząć na pomoc agencji i pośredników neipotrzebnie straciłam z miesiąc zamiast efektywnie szukać samodzielhnie.

 

Po miesiącu z kawałkiem szukania z pośrednikami sam mogę się pod tym stwierdzeniem podpisać. Niektórzy byli jeszcze jako tako zainteresowani, ale z kolei nie przedstawiali ciekawych ofert.

kupiłem dzialke przez posrednika, ale szukalem tez we własnym zakresie. Miałem o tyle utrudnioną sytuację, ze w moim miescie, nie ma zbyt wielu dzialek, a chcielismy z zoną mieszkac tu nadal - miejscowosc podwarszawska. Przeglądaliśmy masę różnych gazet z ogłoszeniami, szukalismy w internecie, i jezdząc po okolicy i pytając znajomych i nieznajomych.. Wiekszosc znalezionych w necie dzialek byla zamieszczona przez agencje, niestety. Z agencjami warszawskimi, w tym tymi z grupy "renomowanych" mam kiepskie doswiadczenia. Szukalismy sporej działki, i za spore pieniądze, wiec nas nie olewali, ale jak juz szlo do pokazywania dzialki, albo jak mielismy bardziej szczegółowe pytania, to nie mieli pojecia o czym mowią. Szczyt to bylo spotkanie z pewnym agentem, ktory mial nam pokazac pewna dzialkę, ktora z opisu i lokalizacji wydawala nam sie interesująca. Agent prowadzący sprzedaz dzialki, z duzej agencji warszawskiej, nie mial pojęcia gdzie się działka znajduje....!!!! Z mapą pod pachą i wypiekami na twarzy błądził dobre kilka minut po okolicy... ale najpierw, zanim wyruszylismy w drogę dał nam do podpisania papier, ze jak w razie tą działkękupimy, to dla agencji należy się prowizja. Nastepnie podał nam ulice, i wyruszylismy za nim w drogę. Od razu było wiadomo, że gość nie wie gdzie jechać, ale żona stwierdzila, że jak bierze kasę , to niech szuka ( tu musze wyjasnic, ze wiedzielismy dokladnie gdzie jechac, wszak to nasze miasto :oops: )

ostatecznie zniechceni przestalismy na chwile szukac, a potem calkiem przypadkiem trafilismy do malutkiego biura nieruchomosci i szalenie milej pani posrednik, biuro prowadzone przez mile malzenstwo i pani z tych "co im sie chce" - miala dla nas fajną ofertę 8)

Zaraz zaraz. Jeśli podpisałaś umowę o pośrednictwo dotyczącą działki R314A w Koziej Wólce, po czym jakimś zrządzeniem losu znalazłaś jej właściciela, to biuro jak najbardziej ma prawo żądać od Ciebie zapłaty. Co więcej przegrasz w każdym sądzie taką sprawę.

 

Oczywiscie , ze jest to dla mnie zrozumiale , ja nie urwalam sie z choinki :o :wink:

Pisalam , a raczej czytalam narzekania kupujacych na to , ze kupili cos zupelnie innego , niz to co proponowala agencja i zadano od nich prowizji.

I to wlasnie wydaje mi sie glupie i niezrozumiale.

 

Nie wiedzialam natomiast , ze mozna podpisac umowe na jedna tylko dzialke .

 

ja budowniczy daj namiar jak mozesz na swoich posrednikow :)

Nie wiedzialam natomiast , ze mozna podpisac umowe na jedna tylko dzialke .

 

Oczywiście, że można, nie podpisujesz przecież umowy na wszystkie działki w promieniu 25 km, tylko na konkretny obiekt.

 

właściciel wybranej działki również człowiek zapracowany wyszedł z tego samego założenia... jakież było nasze zdziwienie, gdy dzień za dniem (im dalej brnęlismy w dokumentach) pojawiały się coraz to nowe niejasności i problemy... nie ma sensu się o nich rozwodzić

 

Mogłbyś powiedzieć coś wiecej (może być priv)? Też jestem z Wrocławia i zaczynam się martwić...

 

Pzdr,

TS

miałam to samo co załozyciel wątku.

poszukiwałam działki budowlanej w okolicach warszawy. I tez byłam swiecie przekonana, ze jak zlece to agencji to zainteresuja sie mna i cos mi znajda. a odbywało sie to tak, ze znalazłam w necie ofertę agencji, dzwoniłam , miła pani czy pan właściwie mowili to co mogłam wyczytac na necie. mało tego bardzo często oferta była nieaktualna. zaden z nich do mnie nie odzwonił. umawiałam sie, ze zadzwonia np jutro i cisza. był przypadek, ze byłam wstepnie umówiona na kolejny dzień i jeszcze miał posrednik dzwonic i cisza. Fatalna agrncja to Meritum na Tarchominie, totalne zlewanie klienta. inna agencja to samo a nawet mało sympatyczna rozmowa przez telefon i zwodzenie, ze teraz nic nie mam a zaraz cos bedzie a to co jest nagle jest nieaktualne. po prostu byłam w szoku co sie wyprawia w agencjach!

przez te poszukiwania zmieniły mi sie preferencje gdzie ma byc działka, obstawiałam chotomów, legionowo i okolice, białołękę az tu nagle olsniło mnie, że moze dobrze by było zainteresowac sie Markami. i to był strzał w dziesiątke! Wymysliłam sobie dosłownie, ze kupie w Markach bo to całkiem blisko, w miare dobry dojazd itp. a chociaz mieszkam po prawej stronie warszawy to Marki dla mnie oznaczały tylko lokalizacje supermarketów bo dalej juz sie nie zapuszczałam.

Tak zaczełam myslec intensywnie o Markach, z takim przekonaniem ze w pracy ogłosiłam - kupuje w Markach. I z netu z forum gazety, całkiem przypadkiem bo na to forum nigdy nie zagladałam, znalazłam, dosłownie po paru dniach intensywnego myslenia o Markach pamiętnik dziewczyny, która kupiła działke w markach ( a wynikało to z dalszych opisów - sama sie dziwie, ze mi sie chciało czytac ) i zasugerowała w któryms tam poscie,ze ma dobrego posrednika i moze go polecic.

siadam do kompa i pisze maila do niej. odpisała tego samego dnia z namiarami na owego posrednika. i to było to. facet dzwonił, odzwaniał, elastyczny, pokazał co ma do zaoferowania, jaka cena, kto sasiadem wszystko wszysciutko. działek było pare i to róznych i w róznych miejscach ale mi przypadła jedna lokalizacja bo o czyms takim marzyłam, zeby niedaleko domu był las, prawdziwy las i coz we wtorek podpisuje u notariusza zakup działki. jedyny minus ze chciałabym wieksza ale niestety za drogo by to wyszło a nie chce brac na zakup działki kredytu wiec bedzie 800m2. sasiedztwo miłe, juz buduja piekne domy, a za moja działka za droga rosna stare piekne deby! i zaraz las

jak ktos chce to moge owego pana tym razem ja polecic.

po tej akcji z zakupem działki uwierzyłam w siłe woli, ze moze stac sie tak jak chcemy. a powiem ze wczesniej naszukałam sie, najezdziłam i zaczełam sie juz denerwowac, ze nic ciekawego nie kupie. A teraz mam przeswiadczenie wewnętrzne, ze Marki sa mi przeznaczone.

Ale co do agencji warszawskich to popieram. lepiej juz wyszukac mała lokalna agencje czy posrednika , taka osoba która jest na miejscu bardziej sie stara.

Swoją działkę znalazłem sam, z czego niezmiernie się cieszę. Nie dałem zarobić jakiemus grubasowi siedzącemu za biurkiem, nie przepłaciłem za ar.

 

Wbrew pozorom, kupno działki nie jest problematyczne, o ile właściciel rzeczywiście chce sprzedać i ma jako taki porządek w sprawach własnościowych. I pośrednik nic tutaj nie zmieni. Notariusz i tak musi wszystko sprawdzić przed podpisaniem umowy.

 

Gratuluję i szczerze zazdroszczę. Bywaja jednak sytuacje, gdy dopiero u notariusza wychodzą pewne zawiłe kwestie dotyczące praw własności i prócz dobrych chęci potrzebna jest masa czasu na ich wyprostowanie (uczulam, uczulam i jeszcze raz uczulam, żeby przy kupowaniu od osób w trakcie rozwodu czy po nim - nawet jeżli minęło od niego kilka lat, sprawdzać wszystko ze szczegolnie upierdliwą dokładnością (przepraszam za wyrażenie, ale wydaje mi się, że idealnie tu pasuje ;|) i nie samemu a z notariuszem lub z prawnikiem).

 

Według mnie ceny usług matrymonialnych, bo takimi można nazwać usługi pośredniaków, powinny byc kilkukrotnie niższe. Wtedy musieliby więcej się natrudzić, by zarobić tyle, co zarabiają teraz. Nagle zaczęliby oddzwaniać do klientów. Nagle by im zależało. Nagle mieliby informacje o działkach.

 

Niestety sytuacja, w której popyt zdecydowanie przewyższa podaż, stawia sprzedawców w roli świętych krów i stawia na głowie stosunki klient-sprzedawca, co bardzo dobrze widać na przykładzie "pośredniaków" w obrocie nieruchomościami.

 

Niestety masz absolutna rację, ale jak to osiągnąć, gdy pracujesz po 12 godz. a goni cię czas?!?! :evil:

Jeden ze sposobów jest taki :

Pojechać w teren gdzie chcielibyśmy kupić działkę i znaleźć dom w budowie. Spytać o właściciela.

Jeżeli kupował działkę to wpierw jej szukał i sporo może nam powiedzieć.

Najlepszy dzień to sobota przed południem.

Z mila checia poczytalam - sama szukam dzialki w rejonie Krakowa. Jezdze, obwieszam moim nr telefonu i jak na razie kiszka, a nogi juz mi do tylka wlaza

 

MST - bylabym wdzieczna za info na priv jaki to posrednik godny uwagi.

Jeden ze sposobów jest taki :

Pojechać w teren gdzie chcielibyśmy kupić działkę i znaleźć dom w budowie. Spytać o właściciela.

Jeżeli kupował działkę to wpierw jej szukał i sporo może nam powiedzieć.

Najlepszy dzień to sobota przed południem.

 

Ja mam lepszy pomysł. Znaleźć stary dom. Osoby tam mieszkające to miejscowi. Oni dobrze wiedzą, co w trawie piszczy, kto sprzedaje, co jest na sprzedaż, etc. W małych miejscowościach to najlepsze źródło informacji. Przyloty z miasta najczęsciej nie potrafią powiedzieć nic, bo są obcy.

Z mila checia poczytalam - sama szukam dzialki w rejonie Krakowa. Jezdze, obwieszam moim nr telefonu i jak na razie kiszka, a nogi juz mi do tylka wlaza

MST - bylabym wdzieczna za info na priv jaki to posrednik godny uwagi.

 

Nieruchomości Północ. Może również będziesz zadowolona. Czekaj cierpliwie i szukaj, w końcu czas Cię nagrodzi i znajdziesz odpowiednią parcelę. Nie bierz byle czego, bo przez resztę życia będziesz przeklinać dzień wyboru drogi na skróty.

Nie polecam agencji niestety w przypadku kupujących. Moje doświadczenia:

- nie oddzwaniają (są nie słowni)

- zero kontaktu i reakcji na zapytania via. internet

- po kilkunastu kontaktach potwierdziły się moje przypuszczenia, ze nie dbają o zadowolenie klienta, a tylko kojarza ze sobą oferty, kóre do nich napłynał. Jak ktos liczy, że stwierdzenie klient nasz pan dotyczy agencji nieruchomości to się zawiedzie

- poza tym są sympatycnziejsi jezeli wyczują, ze mają do czynienia z amatoerm (czytaj głupkiem nie znającym się wogóle na nieruchomościach)

- agencje w Legionowie to "olewka" jezeli nie chcesz kupić tego co mają aktualnie w ofercie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...