Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Robię kalkulacje drewna na szalunek pod strop wylewany oraz deskowanie dachu i coraz bardziej przerażają mnie koszty zakupu desek :-?

 

Proszę o pomoc, jak rozsądnie "zarządzać" deskami na budowie :-)

 

Deski z szalunku stropu można potem zuzyc do krycia dachu. Problemem jest jednak ich jakosc po wczesniejszej konfrontacji z betonem.

 

Co myślicie o tym by dac na szalunek stropu np. tania folię budowlaną. Dzięki temu po zdjęciu szalunku deski byłyby czyste i mozna by je uzyc do deskowania dachu. Czy takie rozwiazanie ma sens i jest technicznie wykonalne?

 

Może znacie, jakies tanie rozwiązanie?

 

BTW

Czy deski na krycie dachu muszą byc specjalne (grubosc, jakosc, impregnaca) czy tez wystarcza zwykłe calówki np. zaimpregnowane potem na budowie?

 

Dzięki!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/48682-jak-quotzarz%C4%85dza%C4%87quot-deskami-na-budowie-szalunki-dach/
Udostępnij na innych stronach

Ja na szalunek stropu dawałem deski grubosci 4cm. kosztowały majątek, ale wykonawca upierał sie. Jeszcze nie rozkręcili (od 9 grudnia jak było wylewanie), ale na oko wygląda, ze wszystko bedzie bardzo równo i nic sie nie rozjechało... 8)
Zdziwisz się może, ale upapranie betonem desek to ich największa zaleta. Najmij chłopaków za nieduże pieniądze i daj im młotki murarskie - niech to czyszczą. Takich desek nie ima się grzyb, ani płomień - idealne na podbitkę.

Mnie ekipa okropnie zezłościła brakiem szacunku do drewna.

Jak potrzebowali kawałek deseczki to... ciach pierwszą z brzegu chociaż dookoła pełno ścinków.

Jak potrzebowali pomosty do rusztowań to .... trrrach z moich desek.

Jak rozbierali szalunki to... ciach pocięli stemple, bo im się spieszyło.

No i codziennie ognisko pod kiełbaski - oczywiście z desek, chociaż był stos gałęzi po karczowaniu.

Rozbieranie szalunku też nie było takie jak bym chciała...

W sumie nie zostało dużo materiału do wykorzystania. Raczej straty.

 

Dobre chłopaki, ale tym drewnem to mnie naprawdę zezłościli. A niby górale...

Mnie ekipa okropnie zezłościła brakiem szacunku do drewna.

Jak potrzebowali kawałek deseczki to... ciach pierwszą z brzegu chociaż dookoła pełno ścinków.

Jak potrzebowali pomosty do rusztowań to .... trrrach z moich desek.

Jak rozbierali szalunki to... ciach pocięli stemple, bo im się spieszyło.

No i codziennie ognisko pod kiełbaski - oczywiście z desek, chociaż był stos gałęzi po karczowaniu.

Rozbieranie szalunku też nie było takie jak bym chciała...

W sumie nie zostało dużo materiału do wykorzystania. Raczej straty.

 

Dobre chłopaki, ale tym drewnem to mnie naprawdę zezłościli. A niby górale...

 

W takim razie od razu trzeba zaznaczyć, że deski pójdą na deskowanie dachu na przykład. Może to im da do myślenia, chciaz ...

:roll:

Z tą wytrzymałością desek po cementowaniu to potwierdzam, tyle że jest mały problem przy jakiejkolwiek obróbce ( oczywiście problem wykoanwcy) ponieważ cięcie tych desek to koszmar dla sprzętu, który zniszczy się jak nic, ale i tak warto
mysle ze masz kasiore jak budujesz taka chate :o wiec deskami nie ma co zarzadzac... :wink:

pozdrowka i ...glebokiej sakwy :D

 

 

Dom jak dom, ciesze się, ze Ci się podoba :D

Kasa na budowe bedzie, bo na szczęscie z kredytami hipotecznymi nie ma problemu. Deskami warto "zarządzać", chyba, rzeczywiscie kogos stać na marnotrastwo.

ja mam taki plan ze bede wylewal sciany fundamentowe w deskowaniu i zeby nei zabrudizc desek betonem chce je owinac w folie strech mam nadzieje ze sprawdzi sie ta metoda a potem deski z szalunkow mozna wykorzystac na plot, laty albo cos podobnego

Z tatą i teściem buduję swój dom. Teść miał takie powiedzenie: "na budowie zawsze gdzieś jest deska której szukasz" i o dziwo miał rację, tak więc z tym odcinaniem z długiej kawałka to przesada.

Z tego szukania wyszło tak że po deskowaniu została mi jedna długa deska i kilka metrowych - jakoś tak na styk wyszło a dachu około 250m2, nawet na szalowanie pod taras nie ma nic.

Odradzam kładzenie folii na szalunki pod sklepienie. Tynk się nie chce trzymać tak gładkiej powierzchni, tynkarze Cię wyklną a za dodatkowe "dźobanie" sklepienia tynkarze sobie umią policzyć. Tak więc niech mleczko betonowe grzecznie sobie ścieka. Przyjemnie bylo w tej wilgoci się schować gdy na dworze + 30

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...