Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 3,8k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Przy założeniu (optymistycznym) że pole rażenia 10 cm od lancy na 1m2 20 wkłuć? Bez sensu. Problemem przy zwalczaniu pędraka nie jest sposób aplikacji preparatu, ale na ogół jego mała skuteczność. Dostępne preparaty tłuką pędraka 1-2 letniego, starszy jest wprost fenomenalnie odporny. Wynika z tego, że zabiegi, zwłaszcza w rejonach, gdzie oprócz głównej rójki co 4 lata są rójki poboczne (tak jest u mnie- rójka co roku, oczywiście o różnym nasileniu) trzeba stosować corocznie, często w ogrodach jest guniak, ten roi się co dwa lata. Regularny, coroczny oprysk Pyrineksem w maksymalnej zalecanej dawce i bardzo porządne podlanie ogrodu, celem wmycia preparatu do gleby (ew. przed deszczem) rozwiązuje problem dawkowania preparatu. Gdybym miał natomiast chronić kilka krzaczków, to prostsze zdecydowanie jest po prostu podlanie roztworem preparatu.
Przy założeniu (optymistycznym) że pole rażenia 10 cm od lancy na 1m2 20 wkłuć? Bez sensu. Problemem przy zwalczaniu pędraka nie jest sposób aplikacji preparatu, ale na ogół jego mała skuteczność. Dostępne preparaty tłuką pędraka 1-2 letniego, starszy jest wprost fenomenalnie odporny. Wynika z tego, że zabiegi, zwłaszcza w rejonach, gdzie oprócz głównej rójki co 4 lata są rójki poboczne (tak jest u mnie- rójka co roku, oczywiście o różnym nasileniu) trzeba stosować corocznie, często w ogrodach jest guniak, ten roi się co dwa lata. Regularny, coroczny oprysk Pyrineksem w maksymalnej zalecanej dawce i bardzo porządne podlanie ogrodu, celem wmycia preparatu do gleby (ew. przed deszczem) rozwiązuje problem dawkowania preparatu. Gdybym miał natomiast chronić kilka krzaczków, to prostsze zdecydowanie jest po prostu podlanie roztworem preparatu.

 

no tak

ale u mnie jest gleba gliniasta(rędzina -jak wyschnie to aż popęka) to jak podlejesz to niewiele wsiąknie więcej spłynie bo jest lekki skłon. Na piachach to rozumiem , że łatwiej podlać niz kłuć

( a zwalczasz w jakich terminach czy to nie ma wiekszego znaczenia kiedy)

pa

 

Zosia

W tej chwili (zimno) rójka się przeciągneła, jeszcze pojedyncze samice składające jaja latają, niech się wyłożą i ok 15-20 VI planuję oprysk, coby tegoroczne pokolenie się załapało.

witam i prosze o informacje :lol:

moje lisciaste drzewka i krzewy (wszystkie w donicah - zimowały zadołowane w donicach, wszystkie na wiosne wypuściły listki i jak do tej pory bez problemu sobie rosna - aha, przesadziłam w większe donice i leciutko przesypałam nawozem do roślin tego rodzaju) zaczynaja powoli dostawac plamek żółtawych, jakby się przebarwiały... czyżby zimne lato spowodowało, że im się zdaje że to juz jesień?????

nie wyglądają na chore lecz jakby juz się dla nich lato skończyło... np. dereń wybarwoający się na czerwono na jesieni dostaje dla odmiany różowawych, czerwieniastych, pomarańczowych przebarwień... a może coś im jest????

do ziemi wsadze je pewnie za około miesiąc...

 

aaa, i cośtam tatarski, krzew dość wysoki, wybarwia się na wszystkie kolory w jesieni, na niektórych liściach ma małe plamki, czarne... to to już chyba choroba....????

co robić?

Mirku, mam dwa pytania, jeśli można :

1. moje porzeczki a konkretnie ich liście też zaczęły się jakoś dziwnie zwijać czy to też jakaś kęzierzawość czy coś inne go je trapi? :cry: czy to może być mszyca? jeśli tak to co zrobić ? czy trzeba czekać aż wyowocuje czy może następnej wiosny pilnować?

2. Zasiany koperek, pieknie wsszedł ale teraz stoi w miejscu i wyglada jak sfilcowany (nie wiem jak to opisać) nic na nim nie zauważyłam a może to ta mszyca czy coś od porzeczek bo koło nich rośnie :o i co z tym zrobić

Mam Mirku pytanko do Ciebie.

Najpierw przedstawię sytuację w terenie:

W moim ogrodzei, za ogrodzeniem od strony wewnętrznej wzdłuż ogrodzenia mam posadzonych około 40 brzuz,a w kolejnym rzędzie, za brzozami, mam około 50 świerków. W związku z tym, że bardzo utrudnione jest tam koszenie trawy wpadłem na pomysł aby teren pod brzozami i pod świerkami wyłożyć agrowłukniną i następnie na nią wysypać szyszki pomieszane z korą.

 

W związku z tym moje pytania:

1. Czy kora i szyszki nie zaszkodzą brzozom, bo podobno bardzo zakwaszają glebę.

2. Jak nie można wysypać tam kory i szyszek to co??: kamienie?? a może masz w ogóle inny pomysł na ułatwienie sobie koszenia trawy w tym terenie

Witam

 

No to jeszcze jedno pytanie do Kolegi Mirka:

 

Otóż mam na działce 10 tuji wysokości powiedzmy około 1,3 m (wyrównane delikatnie w tamtym roku) i w wieku około 5 - 6 lat (od wsadzenia).

 

Zmieniła się trochę koncepcja ogólna jeśli chodzi o ogród i chcę te tuje przenieść w inne miejsce a przy okazji nie chcę ich stracić. W tym miejscu, w które chcę je przenieść rosną teraz świerki ale zostaną wykopane) - nie wiem czy to ważne, ale na wszelki wypadek dopisałem.

 

Czy jest możliwe ich przesadzenie bez strat w ilości, czy może mam je od razu spisać na straty ? Jeśli można wykonać taką operację, to w jaki sposób to zrobić, żeby tuje najmniej ucierpiały.

 

I jeszcze jedno na dokładkę - czy jest możliwość zrobienia tego samego z jeszcze większymi drzewkami - w wieku około 10 lat (wzrost przeszło 2 m ?)

 

Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

Robert

Ale się uzbierało :D . No to po kolei:

1. Co do liściaków- jest faktycznie zimno, prawie przymrozki. Działa prawo minimum- rośliny nie są w stanie wykorzystać podanego papu. Obficie podlać i czekać na ocieplenie, ponoć niebawem. Na klonie- przydał by się Wciornastek, bo nie wiem, czy czerniak klonu atakuje tatarski. Można prysnąć grzybobójczym, ale wskazana fotka.

2. Teska, co ja mogę wywróżyć :wink: z tak dokładnego opisu- trzeba zaczekać i obserwować.

3. Na porzeczkach to samo co na koperku- mszyca oczywiście, tyle że inny gatunek- ale wystarczy jeden preparat- na koperku uwaga na okres karencji, coby się nie truć. A warto siać koperek w różnych terminach- któryś wysiew będzie "czysty"

4. A może po prostu wykaszarka. Na kamienie naleci liści, szpilek, rozłożą się i wylezą chwasty. Grzybów nie będzie. Kora i szyszki nie zaszkodzą, ale czy warto?

5. Tuje tej wielkości są spokojnie do przesadzenia- koniec VIII, pocz. IX, oczywiście z bryłą po uprzednim bardzo starannym podlaniu, żeby się nie rozleciała- o tym już było na forum. Tuja ma wiązkowy system korzeniowy i można to uskutecznić bez problemu

Mirku, i jeszcze pytanko o moją brzoskwinkę, którą kazałeś mi poobcinać i opryskać. Tak ją oglądam i się zastanawiam jak może "odbić" w przyszłości. Właściwie końcówka tej głównej częśći jest martwa, górne gałązki nie wypuściły liści a jak je obcięłam to okazuje się że główna część drtzewka jest brązowa i tylko środeczek ma biały, wszystkie gałązki, które wypuściły listka to wypuściły je jakieś 20-30 cm od pieńka więc teraz wygląda to trochę jak kij porośnięty listkami. Czy ona ma szanse wyglądać "normalnie" ?
Trudno powiedzieć, nie widząc co odbija- mam nadzieję, że nie podkładka. Trzeba poczekać- jeśli przemarzło na starszym drewnie, to padnie. Ale daj jej szansę :wink:
Witam :) jakis czas temu kupiliśmy kilka skalniaków płomyków, rośliny te już przekwitły a my nie wiemy co z nimi zrobić? nie bardzo wiemy czy sa to rośliny jednoroczne, czy wieloletnie? z góry dziękujemy za każdą odpowiedż.
5. Tuje tej wielkości są spokojnie do przesadzenia- koniec VIII, pocz. IX, oczywiście z bryłą po uprzednim bardzo starannym podlaniu, żeby się nie rozleciała- o tym już było na forum. Tuja ma wiązkowy system korzeniowy i można to uskutecznić bez problemu

 

Dziękuję za odpowiedź

 

Rozumiem, że mam sobie teraz operację odpuścić i poczekać do przełomu sierpnia i września ... Jakim promieniem i jak głęboko kopać wokół krzewu, żeby korzeniom nie zrobić krzywdy ?

 

Przeczesałem to forum pod kątem przesadzania odchowanych już tuji, ale niestety nie znalazłem nic konkretnego i dlatego zadałem pytanie.

 

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

Kto wie, co to jest skalniak płomyk??? :wink:

hehe ja :) baaa..nawet wiem na jaki kolor kwitnie...ale nie wiem czy w przyszłym roku coś z niego będzie...w sklepie ogrodniczym usłyszałam że jest to roślina jednoroczna, natomiast u swojej kolezanki że kilkuletnia..i teraz jestem w kropce

A płomyk wygląda tak :) :

http://img246.imageshack.us/img246/733/cimg14519ah.jpg

http://img507.imageshack.us/img507/7890/cimg14525ac.jpg

http://img507.imageshack.us/img507/449/cimg14548cu.jpg

[/img]

A mi to gość na bazarku sprzedał jako żagwin. :o :o

Spierałam się z nim przez dłuższy czas, że żagwin inaczej wygląda- bo mam go w ogrodzie, ale go nie przekonałam. :evil: :evil: :evil:

Kupiłam jednak kilka tych roślin w kolorze ciemno- różowym i blady fiolecik-błękit, bo takich na skalniaku jeszcze nie mam.

Więc również jestem zainteresowana co to takiego? W sumie nazwa nie ma dla mnie aż tak wielkiego znaczenia, ale dobrze wiedzieć co się hoduje w swoim ogródku. :o :o :o

 

Pozdrawiam serdecznie.

no to mamy i płomyk i żagwin teraz poprosimy o opinie ekspertów-czy jest to roślina wieloletnia czy jednoroczna :)

Zaden ze mnie ekspert ale i płomyk (floks) i żagwin to byliny czyli rosliny wieloletnie, obydwa te gatunki są zimozielone czyli nie zanikają na zime tak jak wiekszośc bylin

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...