Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 3,8k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

podlewam... no i musze wierzyć :)

a jutro zapytam sprzedawcy, może coś podpowie albo wie coś wiecej o tej roślince...

bo fakt, nigdzie nic na jej temat nie mogę znaleźć, jakies strzępkowe informacje... jak kora :lol:

dziękuję Mirku :wink:

Mirku, powyrywaliśmy młode wilki na gruszy i na jabłoni, natomiast nie wiemy kiedy zrobić ten zabieg na renklodzie.

Kiedyś była źle przycięta i bardzo chorowała, dlatego posadziliśmy tuż obok inną renklodę, na wszelki wypadek, gdyby stara śliwa nie przeżyła. Widać ją :)

Na szczęście pryskając brzoskwinię jesienią i wiosną Miedzianem i Syllitem (w ciągu kolejnych 2 lat), pryskałam też tę starą śliwę, bo cała była poprzerastana hubą.

I udało się :) Teraz żyje i znów owocuje, ale ma pełno wilków:

 

http://www.mloda.ekrakow.pl/!ola/renkloda_wilki.jpg

 

Wyciąć na pewno, tylko kiedy?

Co do klona cynamonowego...

Rośliny na szkółkach rosną w bardzo ciepłym, wilgotnym klimacie i kiedy zostaną przeniesione w nowe miejsce doznają swoistego szoku. Klonowi prawdopodobnie nic nie będzie, wymaga gleby przepuszczalnej, wilgotnej.

Prawdopodobnie... może do tego gdzieś stał na ocienionym stanowisku.

A w mądrych ksiązkach piszą :D, że renklodę we wrześniu. Ale- faktycznie pędzel się zrobił- usunął bym zbędne i teraz, i to nie sekatorem, a wyrywając- trzeba wyczuć moment, kiedy nasada pędu drewnieje- wtedy łatwo przez pociągnięcie w dół się wyrywa, niewielka rana szybko się goi, no i nie zostaje sęk, z ktorego za rok znów odrasta.

dziękuję za rady...

mam wrażenie że mu za wilgotno, gleba nie jest jakas dobrze przepuszczalna, wiało strasznie przez trzy dni od posadzenia... może to reakcja szokowa... oby... będę go obserwowała, bo chyba nic więcej zrobic nie mogę..

 

dziękuje za rady...

 

pozdrawiam :)

Witam, mam problem z sosnami. Mianowicie : zaatakował je w tym roku jakiś szkodnik. z tego co zdążyłam sie dowiedzieć jest to zwójka , gatunek ? prawdopodobnie sosnóweczka? Larwy tego paskudztwa żerują w środku młodych pędów . Wiec pytanie brzmi : kiedy i czym tępić ? Zakupiłam juz promanal lecz nie wiem kiedy zrobić oprysk . Jakby nie patrzeć to jednak toto w środku jest , bezpieczne :( Pomocy !!!!!!!!!!
Witam, mam problem z sosnami. Mianowicie : zaatakował je w tym roku jakiś szkodnik. z tego co zdążyłam sie dowiedzieć jest to zwójka , gatunek ? prawdopodobnie sosnóweczka? Larwy tego paskudztwa żerują w środku młodych pędów . Wiec pytanie brzmi : kiedy i czym tępić ? Zakupiłam juz promanal lecz nie wiem kiedy zrobić oprysk . Jakby nie patrzeć to jednak toto w środku jest , bezpieczne :( Pomocy !!!!!!!!!!

 

 

ekspertem nie jestem ale na promonal to już chyba za późno. Trzeba chyba jakiś środek układowy, może confidor albo mospilan. W sklepie ogrodniczym mogą Ci doradzić.

Confidor też mam , ale czy moge już teraz robic opryski i czy to cos da skoro one w środku siedza ?, I co zrobic z pędami na samym czubku?Tak wysoko (ok 6 m )nie dam rady ich pościnać , a ponadto zauważyłam ,że zaczynają spadać ok 30 cm młode pędy z samej . góry . Początkowo myślałam ,że to wina wiatru (dość mocno ostatnio wiało :-? ) , ale chyba jednak nie ?
Confidor też mam , ale czy moge już teraz robic opryski i czy to cos da skoro one w środku siedza ?, I co zrobic z pędami na samym czubku?Tak wysoko (ok 6 m )nie dam rady ich pościnać , a ponadto zauważyłam ,że zaczynają spadać ok 30 cm młode pędy z samej . góry . Początkowo myślałam ,że to wina wiatru (dość mocno ostatnio wiało :-? ) , ale chyba jednak nie ?

 

środek układowy wchłaniany jest przez roślinę i krąży wraz z sokami. Jak jakiś gad się go napije to będzie to jego ostatni posiłek.

Moim zdaniem to pryskaj jak najszybciej ale nie w deszczową pogodę. Czasami warto użyć dwóch różnych środków w odstępie 2 tygodni.

Wieeelkie dzięki :D mam nadzieje ,że ta pora desczowa zrobi sobie chociaz krótka przerwę i będę mogła dołozyć temu paskudztwu :p A tak na marginesie, to musze stwierdzic , że najbardziej odporne z iglaków na wszelkie robactwo sa chyba daglezje. Mam tych drzewek dookoła domu całkiem sporo i tak : na świerkach walczę z ochojnikiem i miodownicą , na modrzewiach z ochojnikiem , i teraz jeszcze na sosnach zwójka !!! A daglezje i jodły na szczęscie jakoś sa odporne na to robactwo . Gdybym jeszcze raz miała wybierać ,to posadziłambym więcej daglezji . Jeszcze raz dzięki :)
Wieeelkie dzięki :D mam nadzieje ,że ta pora desczowa zrobi sobie chociaz krótka przerwę i będę mogła dołozyć temu paskudztwu :p A tak na marginesie, to musze stwierdzic , że najbardziej odporne z iglaków na wszelkie robactwo sa chyba daglezje. Mam tych drzewek dookoła domu całkiem sporo i tak : na świerkach walczę z ochojnikiem i miodownicą , na modrzewiach z ochojnikiem , i teraz jeszcze na sosnach zwójka !!! A daglezje i jodły na szczęscie jakoś sa odporne na to robactwo . Gdybym jeszcze raz miała wybierać ,to posadziłambym więcej daglezji . Jeszcze raz dzięki :)

 

modrzewie i świerki pospolite blisko siebie to raczej pewne kłopoty

http://www.klinikaroslin.com/index.php?option=com_content&view=article&id=32%3Aochojniki-szkodniki-wierkow&Itemid=7

 

U mnie natomiast co roku mam kłopoty z jodłami. Z ochojnikem miałem w roku ubiegłym. Chyba bym nie zauważył ale Zona pewnego dnia woła mnie mówi: patrz jakie ładne szyszki na tych świerkach.

 

Niestety bez chemii trudno jest utrzymać ogród.

Jestem ciekawa szczerze mówiac jak Leśnictwo sobie radzi z tymi problemami , bo chyba raczej nie chodzą z wiaderkiem i sekatorem w ręce po lesie :lol: . A tam jakos ochojnika ani zwójki nie zauważyłam.

Proszę o pomoc. Co to za choróbsko? Wygląda na rdzę gruszy, tylko że to jest jabłoń... dokładnie koksa pomarańczowa. Cała jest zaatakowana, liście zaczynają żółknąć i opadać. Zdaje się, że to się przerzuca na inne drzewa, w dodatku takie same plamy ma rosnący w pobliżu winobluszcz pięciolistkowy.

http://images48.fotosik.pl/146/af303b7906e9d251m.jpg

http://poradnikogrodniczy.pl/chorsad.php

http://www.target.com.pl/katalog/choroby/41.html

A jedyną tak naprawdę skutecznodą ochrony jest sadzenie odmian na parcha odpornych. I na mączniaka też.

Ale z opisu nie wynika że jest to parch. Te plamy nie są początkowo oliwkowo zielone a potem czarno brunatne. Są to od początku do końca rdzawe plamy, które się powiększają i zachodzą jedne na drugie a w między czasie liść schnie lub żółknie. Z opisu właściwie to mi podchodzi pod rdzę, ale nie wyczytałam nigdzie, że to występuje na jabłoniach... :(

Na drobną plamistość też nie wygląda... ludzie ... sadownika trzeba!!!!! :D

 

Nie znam sie szczegółowo na parchach....

A przy rdzy wyraźnie widać ecja grzyba.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...