Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

A jeszcze jedno mam pytanko.

Nie chcę byc upierdliwa :oops:

 

Panie Mirku już wcześniej w innym poście pytałam tak ogólnie ,ale uciekłam tu do pana.Na jednej jedynej tujce znalazłam takie małe czarnawe paskudne robaczki-żyjące.Niestety mam tylko to jedno zdjęcie może uda się odgadnąc co to za dziady.Tujke wyczysciłam i nic narazie nie ma dziadostwo zaraz spaliłam,ale wolę wiedziec na przyszłośc.Oby się nie pokazały.

 

Pozdrawiam Asia

 

http://www.otofotki.pl/img11/miniaturki/kb513_S5002155.JPG

Na tym zdjęciu to nawet ja (bez okularów ) widzę mszycę (miodownica żywotnikowa) jak czołgi. To już trzecie pokolenie tej mszycy. Wcześniej nie zauważyłaś? Należało zwalczać jeszcze wiosną (kwiecień/maj) gdy wylęgały się larwy z zimujących jaj na żywotnikach.

Teraz dałbym na wszystkie krzewy iglaste preparat systemiczny np.Confidor, zaś wiosną oprysk jakimś preparatem olejowym np. Promanal.

..

  • Odpowiedzi 3,8k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Wiosną je sadziłam i nic nie zauważyłam :oops: Początkujący laik ma nauczkę i jednoczesnie mądrośc na przyszłośc.A czy mogę je przed opryskiem podlac?Zrobię to jutro z rana.

Dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam Asia

No i zasychanie gałązek to zapewne przynajmniej po części jej działalność.

A opryskać oczywiście wszystko. To się rozłazi po okolicy. Chciałem Cię zachęcić do dokładnego oglądnięcia całości, bo wiele problemów można natychmiast rozwiązać.

Natomiast zdjęcie z daleka roślinki z zasychającymi gałązkami nie daje nic.

Wiosną je sadziłam i nic nie zauważyłam :oops: Początkujący laik ma nauczkę i jednoczesnie mądrośc na przyszłośc.A czy mogę je przed opryskiem podlac?Zrobię to jutro z rana.

Dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam Asia

 

I zaś nauczka :oops: ale bardzo dziękuję.Z rana się za to wezmę.

No i zasychanie gałązek to zapewne przynajmniej po części jej działalność.

A opryskać oczywiście wszystko. To się rozłazi po okolicy. Chciałem Cię zachęcić do dokładnego oglądnięcia całości, bo wiele problemów można natychmiast rozwiązać.

Natomiast zdjęcie z daleka roślinki z zasychającymi gałązkami nie daje nic.

Panie Mirku,

 

Czy przed opryskiem mogę je dobrze podlac?Przynajminiej nie będą miały sucho a dopiero póżniej podleję po 1 całym dniu aby dobrze się wykosiło to dziadostwo.

Przynajmniej tak mi się wydaje na moją obecną wiedzę :oops:

 

Pozdrawiam Asia

No i zasychanie gałązek to zapewne przynajmniej po części jej działalność.

A opryskać oczywiście wszystko. To się rozłazi po okolicy. Chciałem Cię zachęcić do dokładnego oglądnięcia całości, bo wiele problemów można natychmiast rozwiązać.

Natomiast zdjęcie z daleka roślinki z zasychającymi gałązkami nie daje nic.

Panie Mirku,

 

Czy przed opryskiem mogę je dobrze podlac?Przynajminiej nie będą miały sucho a dopiero póżniej podleję za 1-2 dni aby dobrze się wykosiło to dziadostwo.

Przynajmniej tak mi się wydaje na moją obecną wiedzę :oops:

 

A tylko jeszcze pytanko ,czy spryskac dosłownie wszystkie iglaki jakie mam w ogrodzie/jodły k.sosny,świerki itd/czy tylko wszystkie tuje?

 

Kto pyta nie błądzi :wink: A teraz za to bedę bardzo mądra ogrodniczką :)

 

Pozdrawiam Asia

Mam 2 pytania:

 

1. Jakim środkiem chemicznym zlikwidować bluszcz, zbyt dużo tego było na mojej działce, grube korzenie. Czym to zlikwidować - już tego nie chcę ;/

 

2. Na mojej działce rośnie modrzew, a drzewko to jak wiece gubi igiełki na jesień, które niezbyt ładnie wyglądają na moim trawniku, czym go ususzyć? Aby później bezproblemowo dostać zgodę na jego wycinkę ???

waldek 78 - jak już Ci sie uda wszystkiego pozbyć to koniecznie pierdyknij sobie na całej działce betonową kosteczkę

ewnetulanie jak kochasz zieleń - a czuję, ze tak - to trawnik i tuje...

Irma - z pewnością nie jestem jakimś maniakiem betonów ;) ale chce zamiast tego bluszczu na murze (ogrodzeniu) posadzić ładne thuje, a bluszczu nie chcę ponieważ widziałem już jak owy bluszcz kładzie się na takiej thuji i ją "zadusza"

co do modrzewia to, po prostu lubię trawnik koloru zielonego a nie jak mi jesienią dywanik z igiełek rdzawego koloru go przykrywa, co innego gdyby było to jakieś liściaste drzewo, gdzie liście idzie zgrabić i skompostować a tu igiełki to ja nie wiem czym ale chyba odkurzaczem tylko uprzątnąć by szło.

co do modrzewia to, po prostu lubię trawnik koloru zielonego a nie jak mi jesienią dywanik z igiełek rdzawego koloru go przykrywa,

 

Trawnik dochodzi Ci do samego pnia? :o :o

Te modrzewiowe igiełki wspaniale poprawiają strukturę gleby, a ponad to pięknie pachną. Okop tego modrzewia na szerokość korony i tylko tam będzie zostawiał igiełki :)

Sloneczko ;) no nad tym też myślałem i nie wiem czy to nie jest pomysł na który przystanę ;)

Dzięki SŁOŃCE :oops:

a co do bluszczu to z tym jest większy problem, bo go ładnie już powycinałem ale korzenie mocno siedzą w ziemi i wiosną mi bluszcz na nowo rośnie ;/

Przytnij po prostu ten modrzew i ten bluszcz do odpowiedniej wielkości, jak nie chesz takiego buszu. Czemu chcesz to wszystko eksterminować, co masz gotowe, naturalne i piękne po zadbaniu !?

Jak posadzisz te tuje, czy co tam chcesz w pewnej odległości od bluszczu, to ci na pewno tuj nie "zadusi", a przycinać to i bluszcz będziesz musiał i także te tuje.

A pod modrzewiem po usunięciu trawy posadź np. cebulowe - korkusy, przebiśniegi, a te igiełki modrzewia osłonia w zimie cebulki przed mrozem.

Aby nie było pusto po przekwitnięciu cebul mozesz tam posadzić jakieś okrywowe na przykład: bluszcz. :oops: :wink:

a co do bluszczu to z tym jest większy problem, bo go ładnie już powycinałem ale korzenie mocno siedzą w ziemi i wiosną mi bluszcz na nowo rośnie ;/

 

To wydłubuj korzenie łopatką albo dłutem, zamiast pazurami :D

Przytnij po prostu ten modrzew i ten bluszcz do odpowiedniej wielkości,...

 

Aby nie było pusto po przekwitnięciu cebul mozesz tam... bluszcz. :oops: :wink:

 

Tylko nie utnij modrzewiowi czuba, bo zrobi się paskudny. Tnij boczne gałązki, skracaj, a dołem wycinaj aby pokazał się pień.

 

A potem np. zaszczep grzybnię z grzybów jadalnych?

Waldek - daj może foto tej dżungli ?

Ten bluszcz nieszczęsny taki brzydki rzeczywiście na tym murze - może da się go ocalić i jakoś ucywilizować bez zabawy w "chemicznego Alego"? I

choć część zostawić i ograniczyć?

Szkoda niszczyć tyle zielonego - wlaściciele "łysych" działek wiedzą jak długo sie czeka, aby zarosło takie ogrodzenie - nawet przy modelach "szybkorosnących".

Irma - z pewnością nie jestem jakimś maniakiem betonów ;) ale chce zamiast tego bluszczu na murze (ogrodzeniu) posadzić ładne thuje, a bluszczu nie chcę ponieważ widziałem już jak owy bluszcz kładzie się na takiej thuji i ją "zadusza"

co do modrzewia to, po prostu lubię trawnik koloru zielonego a nie jak mi jesienią dywanik z igiełek rdzawego koloru go przykrywa, co innego gdyby było to jakieś liściaste drzewo, gdzie liście idzie zgrabić i skompostować a tu igiełki to ja nie wiem czym ale chyba odkurzaczem tylko uprzątnąć by szło.

 

Po pierwsze tuje nie rosna na murze. Po drugie bluszcz to nie waz boa i nic nie zadusza. Blusz ma korzonki czepne i czepia sie murów i podłoża litego. Może pomyliło ci sie z tzw dzikim winem...

A najwazniejsze - ladne tuje?

chodzisz w bialych skarpetkach do czarnych mokasynkow?

Ładnosc tuj jest tego pokroju.

Myślę że kazdy projektant na tym forum jak czyta takie rzeczy zgrzyta zebami.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...