Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Mnie trzeba zaliczyc do roslin doniczkowych :o , bo jako osoba bradzo niekasiasta kupujac samochod nie kupilabym nigdy malucha, ani poloneza ani fiata tylko jakis porzadny niemiecki uzywany woz :lol:

Ale zeby nie bylo OT dziwi mnie ze nie ma uregulowan prawnych w tej kwestii, skora sa mieszkania komunalne, kwaterunkowe i sa rodziny z nadmetrazem i takie ktorym ciasno, to powinny byc w tej materii jakies uregulowania...

  • Odpowiedzi 56
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

:D

 

trochę mi lepiej

 

Ufff mi też lepiej, że zaczęliście się wreszcie do siebie uśmiechać :D

i niech tak zostanie :D

 

pozdrawia

 

Edzia

 

Mi też lepiej, ale jak to na forum trzeba się troche posprzeczać, żeby się potem pouśmiechać :wink:

 

Pozdrawiam

 

No to cieszę się, że tak się ta sprzeczka skończyła i mam nadzieję, że nie będę już tu potrzebna...no chyba, że wpadnę się tylko uśmiechnąć. :wink:

 

pozdrawiam

 

Edzia

No widzisz mufka, nie dość że nie ma żadnych uregulowań prawnych to jeszcze nikogo prawie nie dziwi fakt, że ludzie zarabiają na "mieszkaniach sąsiada" jak to określiła nefer...

 

Ale, jak widać, takie jest życie...

No widzisz mufka, nie dość że nie ma żadnych uregulowań prawnych to jeszcze nikogo prawie nie dziwi fakt, że ludzie zarabiają na "mieszkaniach sąsiada" jak to określiła nefer...

 

Ale, jak widać, takie jest życie...

 

 

Juni nie zaczynaj znowu bo przyjdzie qudlaty :lol: :lol: :lol:

No widzisz mufka, nie dość że nie ma żadnych uregulowań prawnych to jeszcze nikogo prawie nie dziwi fakt, że ludzie zarabiają na "mieszkaniach sąsiada" jak to określiła nefer...

 

Ale, jak widać, takie jest życie...

 

mam cos podobnego w swojej kamienicy... nade mna mieszkaja ludzie, ktorzy nie placa, zyja z tego co im da opieka i dobrze im z tym bo reszte przepijaja :evil: , zeby przyblizyc sylwetki moich sasiadow przytocze rozmowe z listopada z sasiadka:

sasiadka do mnie: a pani to chyba malo grzeje w swoim mieszkaniu, bo liczylam, ze jak sie pani wprowadzi to bede miala cieplej, a tu nic dalej musze grzac sobie :o

To ja chyba mam najlepiej mianowicie mieszkam w wieżowcu gdzie nie ukrywam jest sporo rodzin patologicznych, takich gdzie od dziada pradziada siedzi się w kryminale a przyszłe pokolenia maja obowiązek podtrzymywać tradycje. Wiele rodzin nie płaci za wodę, ale administracji to nie obchodzi, bo budynek musi wychodzić zgodnie z obciążeniem MPWIK wiec rozbijają kwotę na tych, co płacą. To jest jeden z powodów dla których chciałem się wynieść .Ale postanowiliśmy że się wybudujemy. Będzie ciężko ale co tam.

 

Tak dla zobrazowania tego lata na trawniku przed klatka schodowa leżał sobie tutejszy pijaczek (30 lat) .Z racji że często się mu to zdarzało nikt na niego nie zwracał uwagi. Dzieci bawiły się rzucały w niego bryłkami bawiły się koło niego. A tu okazało się że biedaczek zszedł sobie poprzedniego dnia .A co przynajmniej dzieci miały radochę.

 

Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak takie sytuacje dają spida i mobilizację do budowy domu.

Nie czytałam całego watku, ale cały ten ukłąd z mieszkaniami komunalnymi, ich wynajmem, wykupem, zamianą i sprzedażą jest CHORY. mIESZKANIE KOMUNALNE POWINNO BYĆ ZAJMOWANE TYLKO PRZEZ MOŻLIWIE NAJKRÓTSZY CZAS, BY UMOŻLIWIĆ RODZINIE W KŁOPOTOACH WYJSCIE NA PROSTĄ. Niestety, ale do tego potrzebny jest cały zdrowy system pomocy społecznej. Pomocy dla potzrbujących, a nie dla niebieskich ptaków czy innych pijaczków.

Krew mnie zalewa jak słyszę, ze ktoś dostaje za darmo mieszkanie kwaterunkowe. Czym ten iksiński różni się ode mnie ???? Ano tym, ze nie umie lub nie chce sobie radzić sam i państwo musi mu pomóc. Wqrza mnie to. Ja nie czekałam na pomoc państwa i za swoje pierwsze 31m2 płaciłam ciężkie pieniądze za wynajem !!!

 

Juni wybacz, nie znam Cię i ie mam zamiaru Cię obrażać, czy w inny sposób sprawiać Ci przykrości, ale bujasz w obłokach. Jest tak jak piszesz dlatego, ze cały układ jest chory. I dlatego każdy z tego wspoólnego tortu mieszkań komunalnych, za które i ja płacę ze swoich podatków (NIESTETY !!!!!!!!!!!), chce uszczknąć jak najwięcej. :( :( :( :(

Nie czytałam całego watku, ale cały ten ukłąd z mieszkaniami komunalnymi, ich wynajmem, wykupem, zamianą i sprzedażą jest CHORY. mIESZKANIE KOMUNALNE POWINNO BYĆ ZAJMOWANE TYLKO PRZEZ MOŻLIWIE NAJKRÓTSZY CZAS, BY UMOŻLIWIĆ RODZINIE W KŁOPOTOACH WYJSCIE NA PROSTĄ. Niestety, ale do tego potrzebny jest cały zdrowy system pomocy społecznej. Pomocy dla potzrbujących, a nie dla niebieskich ptaków czy innych pijaczków.

Krew mnie zalewa jak słyszę, ze ktoś dostaje za darmo mieszkanie kwaterunkowe. Czym ten iksiński różni się ode mnie ???? Ano tym, ze nie umie lub nie chce sobie radzić sam i państwo musi mu pomóc. Wqrza mnie to. Ja nie czekałam na pomoc państwa i za swoje pierwsze 31m2 płaciłam ciężkie pieniądze za wynajem !!!

 

Nie wiem jak jest w twoim miescie, ale u mnie czynsze za mieszkania komunalne sa bardzo wysokie i bynajmniej nie ma to nic wspolnego z mieszkaniem za darmo. Moje mieszkanie komunalne 34 m kosztuje mnie 700 zl miesiecznie, podczas gdy moi znajomi, ktorzy "dostali" mieszkania w blokach za innych czasow placa tyle samo za dwa razy wiekszy metraz. Pisze dostali, bo piszecie tyle o mieszkaniach komunalnych, a ja znam mnostwo osbo, ktore wykupily swoje mieszkania spoldzielcze za psie pieniadze, za 1/4 ceny rynkowej tylko dlatego ze wczesniej w nim mieszkaly. Czym to sie rozni od komunalki ktora mozna wykupic? Nie chce tu nikogo bronic ani oskarzac, bo wiadomo - kazdy orze jak moze i ja tez bym wykupila gdyby to bylo mozliwe. W TBSach ludzie tez nie sa wlascicielami mieszkan, a jednak istnieje wtorny trynek tych mieszkan za tzw, odstepne. Prawa rynku sa nieublagane, a zycie juz takie jest, ze jednemu sypnie wiecej, a inny musi wszystko wlasnymi raczkami zarobic :wink:

Pozdrawiam wszystkich budujacych i tych co dopiero planuja jak poprawic swoja sytuacje mieszkaniowa. Byle do wiosny :)

Kobieta ktora zaspiewala 100 tys z glowy sobie tego nie wziela :D

prawdopodobnie po prostu wie (byc moze sasiedzi sie "wymianiali") ze na takie mniej wiecej pieniadze moze liczyc

i sorry nic z tym nie zrobisz :wink:

 

Co Ty pleciesz? 100 tys za 25m2 = 4tys/m2

Toż to jakiś apartamentowiec musiałby być.

Klaus, no niekoniecznie. 4 tys. za metr kw. to nie jest duzo za mieszkanie w Warszawie. Srednia cena metra jest znacznie wyższa, a na Pradze (tam mieszkania sa tańsze) średnia to pewnie cos kolo 4 tys/m2.
Klaus, no niekoniecznie. 4 tys. za metr kw. to nie jest duzo za mieszkanie w Warszawie. Srednia cena metra jest znacznie wyższa, a na Pradze (tam mieszkania sa tańsze) średnia to pewnie cos kolo 4 tys/m2.

 

Powiem jeszcze raz: Co Ty pleciesz?

Mówimy o odstępnym za mieszkanie kwaterunkowe

a nie o przeniesieniu własności.

Dużo słów, dużo złośliwości tylko po co. Prawda jest taka że zarówno ci którzy mieszkają w mieszkaniach komunalnych jak i spółdzielczych ileś lat wstecz poprostu je dostali. W czasach "dobrobytu" zwanym komunizm mieszkania były rozdawane. Tylko nieliczni "wybrańcy" parti budowali domy niby za własne pieniądze i byli ich właścicielami. Twierdzenie że mieszkanie komunalne powinno być przejściowe jest złym twierdzeniem. Przyjmując to za dobry tok postępowania istniała by potrzeba aby cos zrobić z np. 80% warszawskiej Woli gdzie zdecydowana większość to mieszkania komunalne a pozostała częśc SM Starówka. 8 lat wstecz zamieniałem mieszkanie komunalne na spółdzielcze i byłem zdziwiony kiedy zostałem potraktowny jak "wybawiciel" z trudnej sytuacji. Długi na karku z każdej strony, komornik stały gość, widmo eksmisji do mieszkania socjalnego. Moim zdaniem zamiana za długi możliwa jest tylko i wyłącznie w spółdzielni mieszkaniowej. Tutaj nikt nie patyczkuje się z dłużnikiem. W mieszkaniach komunalnych jest inaczej. Gmina która zobowiązana jest do zapewnienia mieszkania nie bedzie eksmitowała z mieszkania komunalnego do mieszkania komunalnego. Najemcy wiedzą o tym dlatego żądają za metr2 tyle co na wolnym rynku, w przypadku Warszawy około 4 tys/m2.

Pozdrawiam

Juni w poniedziałek po południu będę wiedział więcej o mieszakniu do zamiany.

Witam.

Wg mnie cału problem JUNI bierze się stąd że w naszym pięknym i nadzwyczaj bogatym kraju :-? istnieje jakieś bzdurne prawo o eksmisjach, które chroni w 99% zwykłych cwaniaków. Ludzie niepłacący czynszu w swojej bezgranicznej bezczelności jeszcze każą sobie płacić odstępne :o (obojętnie jakie by ono nie było). Ni e wnikam komunalne, spóldzielcze czy jakieś tam inne. To jest jakieś popie... Gdyby w każdej chwili groziła im eksmisja to inaczej by rozmawiali. zastanawiam się dlaczego od razu część z was zakłada że cały mechanizm zamiany ma służyć szybkiemu wzbogaceniu. Może ja jestem naiwny, może nie jestem warszawskim cwaniaczkiem :D Może ktoś chce poprostu odrobinę polepszyć sobie warunki mieszkaniowe. I tak właściwie to uratować komuś innemu dupę spłacając jego długi i oddając mu w dodatku porządne lokum! I tyle. Nie rozumiem dlaczego odpowiednie spółdzielnie czy administracje nie potrafią jakoś logicznie uregulować takiego procederu. Zamieniasz na większe. OK. Ale nie możesz przez tylei tyle lat wykupić go za symboliczne 10% i sprzedać. Zresztą z tego co się orientuję to po wykupie i tak przez ileś tam lat nie można sprzedać lokalu, bo jakby co to trzeba dodatkowo zabulić do spółdzielni. Takie chore systemy jak w przypadku JUNI będą działać dopóki ktoś z jajami nie znowelizuje ustawy eksmisyjnej!

Podsumowując - nie zazdroszczę Ci JUNI, istna kwadratura koła. Może jednak warto spróbować z wykupem tego co masz, za kilka latek sprzedać, kupić trochę większe (spłacić kredyt), sprzedać itd. (nie musisz od razu porywać się na budowę). My z żoną zaczynaliśmy 13 lat temu od zapyziałego strychu ze współną kuchnią i łazienką wynajętego od prywatnego właściciela kamienicy.

W.

Jest jak jest w tym naszym kraju.

Trzeba sobie dawać rade przy takim systemie, jaki nas obowiązuje.

 

Dostawali ludzie mieszkania, ale jaki był wyzysk.

A teraz jest wyzysk i nie dają mieszkań. Myślą że człowieku kup sobie tebeesa i się ciesz.

Po co mieszkania ma Państwo budować lepiej kilka Świątyń Opaczności.

:-?

W swoim może nie długim życiu zdążyłem już doświadczyć uroki mieszkania w bloku a aktualnie w wieżowcu, więc wiem, co to znaczy. Są różne wieżowce, ale ten, w którym mieszkam jest chyba najgorszy.

Wystarczy pięć rodzin Patologicznych żeby popsuć życie 80-ciu rodzinom. I nic im nie zrobisz. Choć pewna spółdzielnia robi taki numerek, mianowicie dogadała się z pewnym gościem, co ma prywatną kamienice za miastem i udostępnia miastu kilka mieszkań jako zastępcze eksmisyjne. Jak jakaś rodzinka nie płaci to trzeba jej zapewnić lokal zastępczy żeby ich eksmitować. Eksmituje się ich do takiego gościa, który już w prywatnej kamienicy informuje ze w przypadku nie zapłacenia czynszu od razu wyrzuca i tak robi.

A wiadomo, że takie rodziny nie płacą, więc za miesiąc znowu jest wolne mieszkanie i czeka na następnego cwaniaka. Inaczej jest tylko w przypadku rodzin z małymi dziećmi.

 

:roll:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...