Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakow wyskakuje wilk - stary

zboczeniec i sie drze:

- HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocaluje tam, gdzie jeszcze nikt cie nie calowal!

Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mowi:

- Chyba, k...wa, w koszyk...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413477
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 4,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Zachowano oryginalną stylistykę i gramatykę.

 

 

- Pisze, ponieważ żadnego zaproszenia na rozmowę nie otrzymałam. Gwarantuje, ze

na pewno bym się wstawiła, gdyż bardzo zależy mi na pracy.

- Dowiedziałem się, ze jeden z waszych pracowników został zwolniony, a drugi

złamał rękę. Proszę, dajcie mi szanse.

- W czasie prowadzenia działalności pracowałem w firmie, która zajmowała się

przebudową i organizacją targowiska miejskiego w (miejscowość). W firmie tej

zajmowałem się przebudowa targowiska i organizacją handlową.

- Mogę Państwa zapewnić, iż chęć podjęcia pracy jest tak silny, że chciałabym

dostać odpowiedź.

- Moja konstrukcja psychiczna sprawia, że potrafię z powodzeniem wykonywać

powierzone zadania w warunkach stresu i presji.

- Merytoryczne zasoby wiedzy wynikające ze zdywersyfikowanych kierunków

wykształcenia oraz praktyczne doświadczenia z ponad dwudziesto letniego stażu

pracy na zróżnicowanych stanowiskach upoważniają i predyscynuja mnie do

ubiegania się o w/w stanowisko.

- Sądze, że moje doświadczenia zawodowe (...) wynikające z: (...) [zdanie 11-

krotnie złożone, zajmujące 17 wierszy] (...) oraz zdobyte na ww. drodze

umiejętności dadzą się również przeląc na inny charakter obowiązków służbowych

w Waszej firmie.

- Mogę zamieszkać w miejscu pracy.

- Prawo jazdy A i B posiadam od 1969 roku prowadzę od 1969 samochody średnio do

900 cm motocykle i rowery jak przypadnie.

- Moje dodatkowe umiejętności: układanie truskawek na bitej śmietanie.

- (Z życiorysu, sekcja "Praktyki zawodowe") (...) - praktyka we własnej

fikcyjnej firmie zakończona ocena bardzo dobra.

- Uważam, ze jestem osoba interpersonalna.

- Moja osoba skłonna jest zaakceptować każdy przez Państwa proponowany etat.

- Nie będę Państwu opisywał moich osiągnięć (...). Nie będę również pisał

Państwu o bzdurach, które znajdują się we wzorach listów motywacyjnych.

- Na chwile obecna posiadam 21 lat.

- Jestem 52 letnim mężczyzną o naprawdę młodym poczuciu i wyglądzie.

- Zwracam się z serdeczna prośba o zatrudnienie mnie.

- (POCZąTEK OFERTY) Mam 38 lat, mieszkam w Słupsku, koło budowy Marketu. Jestem

młoda, zdrowa, dyspozycyjna mogę podjąć prace w każdej chwili w karzdym

charakterze. Prośże o przyjęcie do pracy jestem zdrowa dyspozycyjna i

niezależna. (KONIEC OFERTY)

- Prośbę swa motywuje tym, iż mam już kilkumiesięczne doświadczenie w pracy w

handlu spożywczym, które zdobyłem pracując w dyskoncie spożywczym "Biedronka",

gdzie aktualnie jestem zatrudniony. Jak już wyżej wspomniałem, aktualnie jestem

zatrudniony w dyskoncie spożywczym "Biedronka".

- Ja, wyżej wymieniony zwracam się z prozbom do waszej Firmy O przyjęcie mnie

do pracy jako robotnik Fizyczny. Ponieważ zakład został rozwiązany jestem bez

robotny. Proszę o przechylne załatwienie mojej prozby. Przepracowałem 27 lat.

- Proszę o pozytywne rozpaczenie mojego podania.

- Z życiorysu: "Potem byłam na zasiłku dla bezrobotnych, gdzie pracowałam na

umowę zlecenie".

- W 1991 roku ożeniłem się i założyłem rodzinę, gdzie mam dwie córki.

- Jestem osobom solidnie wykonujacom powierzona prace.

- Podczas wykonywania obowiązków pełnomocnika zdobyłam wiedze z zakresu ekonomii umożliwiającą samodzielne prowadzenie malej księgowości i jazdę samochodem.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413482
Udostępnij na innych stronach

Siedzi góral na kamieniu i myśli. Podchodzi turysta i pyta:

- co tak myślicie

- waham się

- czemu się wahacie

- wczoraj z żoną byliśmy na weselu. Mnie pobili, a żonę zgwałcili

- no i?

- dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. Żona idzie, a ja się waham.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413490
Udostępnij na innych stronach

Żył sobie facet, który miał o 300 punktów IQ. Nie pił, nie palił, z laseczkami też nie próbował. Czegoś mu brakowało. Poszedł do lekarza.

- Niech mi pan obniży IQ o połowę.

Gdy już miał 150 IQ to zaczął nieco palić mentolowe fajki, pić winko i z laseczkami seks lajcikowy. Ale to nie było to...

- Niech mi pan obniży IQ znów o połowę - poprosił doktora.

Uuuuu... I się zaczęło - 75 IQ i chlanie na całego, jaranie co tylko się pojawi w zasięgu ręki. No i dupczenie wszystkiego co się rusza. Ale pewnego dnia spotyka kolo lekarza:

- A może by mi pan zmniejszył IQ jeszcze raz o połowę?

- Nie radzę schodzić poniżej 50 IQ - wtedy zaczynają się miesiączki

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413494
Udostępnij na innych stronach

Moze bylo, moze nie ale naprawde warto przeczytac

 

Praktyczne rady z ksiażki "Dbaj o siebie - praktyczne rady dla

> kobiet

> żyjacych na wsi", wydanej w roku 1966.

>

> "Regularne oddawanie stolca, częste opróżnianie pęcherza też dodatnio

> wpływaja na samopoczucie kobiety".

>

> "Trzeba koniecznie i obowiazkowo mieć w domu oddzielna duża miednicę

do

> mycia się i mniejsza miedniczkę do podmywania [...] Karmienie w miednicy

 

> prosiat,cielat lub kur jest niedopuszczalne".

>

> "Do wycierania nóg powinno się mieć ręcznik lub czysta

> sciereczkę. Nie można używać do tego celu scierek do garnków [...]"

>

> "W zasadzie powinno się chodzić jak najwięcej z goła głowa [...]Jednak

> do przyrzadzania posiłków i dojenia krów należy zakładać na głowę cienka

> chusteczkę".

>

> "Rozpowszechniło się obecnie noszenie butów gumowych - gumiaków. Są

one

> niedrogie, łatwe do utrzymania w czystosci i praktyczne na błoto".

>

>

> "Pończochy i skarpety powinny być czyste, aby nie cuchnęły potem. Gdy

> się dra, trzeba je wycerować albo wprawić całe pięty, a nawet stopy z

> cholewki starej pończochy".

>

> "Częstosć zbliżeń małżeńskich jest zależna od wieku,

> temperamentu, stanu zdrowia, wykonywanej pracy itp. Nie ma co do tego

> jakichs szczególnych zaleceń poza tym, że najodpowiedniejsze sa godziny

> wieczorne przed snem, aby małżonkowie mogli wypoczać do rana. Strona

> kierujaca w intymnym życiu małżeńskim jest mężczyzna, bo tak jest

> zbudowany i takie już jest prawo przyrody".

>

> "Do obowiazków małżeńskich kobiety należy współuczestniczenie w

> zbliżeniu płciowym, a nawet troska o nadanie mu atrakcyjniejszej,

bardziej

> estetycznej

> i higienicznej oprawy".

>

> "Środki zapobiegajace ciaży (srodki antykoncepcyjne) można nabyć w

> każdej aptece bez recepty, inne dla mężczyzn, a inne dla kobiet. Dla

> mężczyzn są osłonki gumowe czy nylonowe, tak zwane "prezerwatywy" [...]

> Lecz i ten środek nie jest całkowicie pewny, bo osłonka może pęknać".

>

> "Jak może maż dbać o żonę? Po pierwsze: nie ciagać żony bez

> nadzwyczajnej potrzeby do ciężkich prac w polu i w obejsciu. Weźmy

> przykładowo nakładanie na wóz gnoju lub rozrzucanie go po polu".

>

> "Majtki powinna nosić w zimie i w lecie każda kobieta, młoda czy stara.

> Chronią one organy rodne kobiety przed przeziębieniem i przed dostaniem

> się do nich kurzu z różnymi zarazkami [...] Można sobie u kupnych majtek

> podłużyć nogawki doszywajac kawałki ze starych tegoż koloru lub dorobić

> szydełkiem czy na drutach [...] Majtki powinny być zawsze czyste. Aby się

> w kroku szybko nie zabrudziły i nie cuchnęły moczem, nie trzeba po

oddaniu

> moczu podrywać się za prędko, ale osuszyć krocze specjalnym papierem

> higienicznym, lignina czy kawałkiem starej, czystej szmatki".

>

> "Podajemy jeszcze jeden prosty i wygodny sposób urzadzenia sobie

> kapieli, mianowicie w mocnym plastykowym worku przeciwmolowym. W kaciku

do

> mycia albo wprost w izbie, a w lecie nawet w jakiejś zamkniętej sieni,

> drewutni czy stodole rozebrać się i wejsć do tego plastykowego worka

> ustawionego dnem na

> podłodze lub na ziemi i zawiniętego jak do wsypania do worka pierwszego

> koszyka ziemniaków".

>

> "Bardzo zalecane jest np. stosowanie zamiast kremu swieżo wytopionego

> smalcu (nie solonego!). Podobno w wielu krajach kobiety używaja go z

> powodzeniem".

>

> "Jeśli ma się zapalenie warg dolnych (sromowych) [...]"

>

> "Praktyczne mężatki przygotowują sobie czyściutką szmatkę lub specjalny

> miękki ręcznik do wytarcia się od dołu zaraz po stosunku z mężem (ruchem

w

> tył ciała), by nie wycierać się koszula i nie brudzić poscieli".

>

> "Po umyciu twarzy należy oczy tylko wysuszyć ręcznikiem, przykładając

go

> lekko do oczu. Nie wolno ich trzeć ręcznikiem czy wgniatać".

>

> "[...] podpaski można nabyć gotowe, ale każda kobieta może sobie także

> je bez żadnego kosztu sama uszyć [...] Podpaski trzeba często zmieniać -

> bardzo niezdrowo i nieprzyjemnie jest nosić zbyt mokre czy zaschnięte.

> Zdjęte podpaski moczy się w zimnej wodzie przez kilka godzin, potem

> płucze, pierze mydłem w goracej wodzie i wygotowuje. Idąc w gości lub w

> drogę, trzeba wziać z sobą podpaskę na zmianę. Aby brudnej nie nosić ze

> sobą, zrobić na drogę taką, którą można by zakopać lub wyrzucić do

> ustępu".

>

> "Głowę należy myć przynajmniej co 2-3 tygodnie specjalnym szamponem do

> włosów lub delikatnym mydłem [...] Gnidy - bardzo szpeca kobietę, bo są

> jakby szyldzikiem z napisem, że we włosach jest albo było

> robactwo".

>

>

> "Nie powinno się trzymać w jamie ustnej zepsutych zębów ani korzeni -

> trzeba je usunać [...] Gdy nie ma własnych zębów, powinno się wstawić

zęby

> sztuczne".

>

> "W lecie dobrze jest zwilżyć piasek czy trociny wrzatkiem odchody

drobiu

> wnosi się potem do sieni i do izby. W dodatku w lecie sciągają do tych

> resztek chmary much z całej okolicy, cisnac się drzwiami i oknami do

> kuchni,

> gdzie z nogami umazanymi w kurzym pomiocie łaża po naszym jedzeniu i

> wpadają w garnki [...] Nie można pozwolić na to, by tuż przed progiem

> dzieci załatwiały swoje potrzeby naturalne".

>

> "Ustęp w obejsciu potrzebny jest bardzo domownikom, a przede wszystkim

> kobietom, które bardziej narażone są na zaziębienie przy załatwianiu

> swojej potrzeby na dworze. Brak ustępu źle działa także na samopoczucie

> kobiety, bo

> zamiast wygodnie usiąść w ustępie, musi się rozgladać, aby jej

> kucającej ktoś nie naszedł. A i muchy przylatujące wprost z ludzkich, nie

> zakrytych, odchodów - najpierw kobiecie przy garnkach dokuczaja. Kobieta,

> czując się

> odpowiedzialna za zdrowie rodziny i swoje, powinna być

> stanowcza w domaganiu się, żeby przy jej obejściu stał odpowiedni,

> szczelnie zbudowany ustęp zamykany, zakryty od dołu, aby wiatr nie

> podwiewał i muchy nie miały dostępu".

>

> "Dorosłej, zdrowej osobie można zrobić lewatywę nawet w pozycji zgiętej

> jak do kopania ziemniaków. Po mniej więcej 5 minutach chory oddaje

> stolec".

>

> "[...] muchy świetnie łapią się w zawieszoną na noc u pułapu izby

miotłę

> z bylicy, pokropiona mlekiem lub serwatką. W nocy wszystkie muchy wejdą w

> bylicę, rano, skoro swit, trzeba na nia od dołu naciagnać worek, razem z

> nim zdjać bylicę z gwoździa i oblać wrzatkiem".

>

> "Wesz łonowa, zwana "mendewesz", oblepia skórę owłosiona w dolnej

części

> ciała; łatwo ja skąds przywlec do domu, ale i łatwo wytępić, posypując

> miejsca przez nia zaatakowane azotoksem lub nacierajac octem

sabadylowym".

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413497
Udostępnij na innych stronach

Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle

zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:

- Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma Pan rękę na moich jądrach?

Pacjent spokojnym głosem:

- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból

zadawali... prawda, Panie Doktorze?"

 

 

Córeczka pyta mamę:

- Mamo, a co to jest impotencja?

- Hmm... widzisz... to jest tak, jakbyś chciała grać ugotowanym makaronem w bierki

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413498
Udostępnij na innych stronach

Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:

- Mówi pan po holendersku?

- Tak, trochę.

- A ma pan pozwolenie na pracę?

- Oczywiście mam.

- A pana kolega tam w pomidorach też ma?

- Naturalnie też ma.

- Mógłby pan go zawołać?

- Oczywiście. Józeeeek!!! Spier.dalaaaaj!!!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413502
Udostępnij na innych stronach

Dziadek Jurek się nudzi. Próbuje się dobierać do babci ale dostaje po łapach.Chce porozwiązywać krzyżówkę - za trudna. W telewizji telenowela, ale dziadek zapomniał, co było wcześniej. W końcu decyduje się on na rozpaczliwy gest i odpala swojego 20 - letniego malucha. Jeździ swoim maluchem bez celu po mieście i w końcu napotyka obławę policyjną. Kupa policjantów i aut policyjnych blokuje przejazd. Dziadek z ciekawości opuszcza szybę i pyta:

- A co tu się dzieje!?

Jeden z policjantów wyjaśnia:

- Poszukujemy groźnego gwałciciela...

Dziadek po krótkiej chwili zastanowienia:

- A ch.uj tam!!! Zgłaszam się na ochotnika...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413511
Udostępnij na innych stronach

W publicznej toalecie stoi facet z rękami w kieszeniach i smutnym

wzrokiem patrzy na pisuar. Gościu, który właśnie skończył sikać

podchodzi i pyta:

- Co sikać się chce?

- Tak!

- Rozpiąć?

- Tak, niech pan rozepnie!

- Wyjąć?

- Tak!

Gdy już skończył lać:

- Otrzepać?

- O tak bardzo proszę!

- Schować?

- Niech pan schowa!

Wychodzą razem, a facet cały czas ręce trzyma w kieszeniach.

Wreszcie ten drugi nie wytrzymał:

- Przepraszam bardzo, pan to pewnie jest inwalida?

- Inwalida? Nie, tylko zimno jak skur.wysyn!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413517
Udostępnij na innych stronach

Mała dziewczynka wraca do domu po zabawie w parku. Po chwili mama zauważa, że jak na sześcioletnie dziecko, ma ona bardzo bogaty zasób rożnych słów uznawanych za bardzo wulgarne. Pyta więc:

- Skąd ty znasz takie słowa?

- A, taka dziewczynka tak mówiła.

- Jaka dziewczynka?

- A nie wiem, taka w sweterku w żółte paski.

Następnego dnia mama biegnie do parku i owszem, po chwili znajduje dziewczynkę w sweterku w żółte paski. Podchodzi i pyta:

- Czy to ty jesteś ta dziewczynka która mówi takie strasznie brzydkie słowa?

- A... a kto pani powiedział?

- Ptaszki mi wyćwierkały...

- No to, kur.wa, pięknie! A ja te skur.wysyny bułeczkami karmiłam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413520
Udostępnij na innych stronach

Na ostrym kacu facet podnosi się z łóżka, odkleja język od podniebienia i chwiejnym krokiem kieruje się do kuchni. Siada za stołem, żona grzecznie podaje mu talerz z jajecznicą. Facet zaczyna jeść ale nagle mówi:

- Pier,dolony teść.

Zabiera się znowu do jedzenia ale po dwóch minutach już wyraźnie zły mówi podniesionym głosem:

- Pier,dolona teściowa.

Żona krząta się po kuchni jak może najciszej ale nie byłaby kobietą gdyby nie poznała przyczyny coraz większego rozdrażnienia męża.

- Dlaczego bluźnisz na moich rodziców ...

Facet zrywa się ze stołka, rzuca w nią widelcem i wrzeszczy:

- Bo kur.wa debile dali ci takie imię, że człowiek nie może go sobie rano przypomnieć...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413535
Udostępnij na innych stronach

Na ławce w londyńskim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana kobieta, czytając z zainteresowaniem jakąś książkę. W pewnym momencie dosiada się brudny, zapuszczony kloszard i z zatłuszczonej gazety zaczyna wyciągać nadgryzioną kanapkę.

- Może się pani poczęstuje? - pyta.

- Nie, dziękuję! - odpowiada zniesmaczona kobieta.

Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim śmietniku i wyciąga z niego batonik czekoladowy, lekko już zazieleniały.

- A może coś słodkiego? - pyta.

- Nie, dziękuję!!! - ostrym głosem odpowiada kobieta.

- Mniemam, iż na laseczkę też nie mogę liczyć...?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413539
Udostępnij na innych stronach

Dziennikarka przeprowadza wywiad na siłowni z ABSem, który na wszystkie jej pytania odpowiada:

- yyyyyyy

- yyyhy

- no

- eeee...

W końcu zdenerwowana młoda dziennikarka mówi:

- Dobrze, to jeszcze ostatnie, krótkie pytanie - po co panu głowa?

A ABS na to:

- Jem niom...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413553
Udostępnij na innych stronach

Na statku stary bosman zaciąga się fajką. Podchodzi do niego marynarz:

- Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?

Bosman na to:

- Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaję zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny...

Zawinęli do portu, po powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana, wręcza mu fajkę mówiąc:

- No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwilę i wypuszcza majestatycznie przez nos:

- Za blisko dupy rwiesz...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413562
Udostępnij na innych stronach

Na statku stary bosman zaciąga się fajką. Podchodzi do niego marynarz:

- Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?

Bosman na to:

- Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaję zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny...

Zawinęli do portu, po powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana, wręcza mu fajkę mówiąc:

- No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwilę i wypuszcza majestatycznie przez nos:

- Za blisko dupy rwiesz...

ide sobie fajkę zapalic,/..... aha jeszcze musze cos narwać, tylko musze zgodnie z zaleceniem bosmana..... heheh pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/149/#findComment-1413569
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...