madd 28.02.2008 11:18 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Lutego 2008 Powiadaja ze Angora do kibelka dobra Przychodzi facet do lekarza. Lekarz: - Musi sie Pan przestac onanizowac - A dlaczego? - Bo musze pana zbadac... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2322646 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ew-ka 28.02.2008 21:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Lutego 2008 Archeolodzy rozszyfrowali w końcu Tablice Mojżesza ...okazało sie ,że przykazanie było tylko jedno ,a mianowicie NIE z czasownikami pisze sie osobno ..np -nie kradnij ...nie cudzołóż ...nie zabijaj ...itd Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2324542 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JackD 29.02.2008 21:21 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Lutego 2008 Pani Kowalska zwraca się do Jasia:- Nie mogłeś mi wcześniej powiedzieć, że zacząłeś ćwiczenia na skrzypcach? Od kwadransa niepotrzebnie oliwię zawiasy u drzwi.______________________________________________ Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2326887 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
magi 06.03.2008 09:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Marca 2008 http://www.getthemessage.net/index.php?id=MjExOTA1 Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2337555 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
magi 06.03.2008 09:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Marca 2008 http://img208.imageshack.us/my.php?image=901176757153uy9.jpg Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2337556 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Krzysztofik 18.03.2008 17:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Marca 2008 Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura: - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę. - Jedną, szefie. - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował? - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało. - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?! - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby... - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy? - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę. - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?! - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2361907 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Krzysztofik 18.03.2008 18:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Marca 2008 Rozmawia dwóch dziadków: - Ja to już seksu nie uprawiam - A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę.... - Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?! - No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga - Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział! Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo - Krojone czy w całości? - A jaka to różnica? - No wie pan, krojone to szybciej twardnieje.... - Ku..a, wszyscy wiedzieli... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2361917 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
baska_st 20.03.2008 21:38 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Marca 2008 No to ja dokładam swój Był sobie dom wariatów. Obok ogródek, a tam ogrodnik nawoził truskawki. Z okna wychyla się wariat i krzyczy: - panie, co pan robi?! - nawożę truskawki - ahaaa!! Po 5 minutach sytuacja się powtarza: - panie, ale może mi pan wyjaśnić co pan robi?! - przecież mówię, że nawoże truskawki! - OK Minęło 10 minut. Wariat się drze: - ale ja chciałbym tak na chłopski rozum zrozumieć co pan robi!! Koleś mysli i wali: - posypuję truskawki gównem Ten z okna przez chwilę się zastanawia. - wie pan, ja wolę z cukrem, ale ponoć jestem pojebany. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2366348 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
magi 21.03.2008 11:42 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Marca 2008 Idzie Czerwony Kapturek przez las i widzi za krzakami wilka.- Wilku, a czemu ty masz takie wielkie oczy?Na to wilk:- Cholera, już się nawet wysrać spokojnie nie można. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2367464 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
baska_st 21.03.2008 17:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Marca 2008 No to znowu ja: Jaś i Małgosia spotykali się w pralni w niecnych celach. Dzwoni Jas: - Małgocha, może zrobimy pranie? - Nie mam czasu. Później... - Małgosia może byśmy coś uprali? - Musze iść po zakupy, odrobić lekcje... Po czasie dzwoni Małgosia: - Jasiu, może masz cos brudnego??? - Nie, zrobiłem pranie ręczne. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2368044 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
baska_st 21.03.2008 18:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Marca 2008 A przy tym popłakałam się ze śmiechu, ale opinie pewnie będą podzielone: Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii więc poprosił kościelnego, żeby mu do świętej wody dolał kilka kropelek wódki, co go rozluźni. I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się nawet lepiej niż na pierwszej mszy. Po mszach, wrócił do pokoju i znalazł list: "Drogi bracie, następnym razem dolej kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki, bo: - Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T" - Nie wolno na Judasza mowić "ten skurwysyn" - Na krzyżu jest Jezus, a nie Czegewara - Jest 10 przykazań, a nie 12 - Jest 12 apostołów, a nie 10 - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić "pociąg" to przesada. - Opłatki są dla wiernych, a nie na deser do wina. - Pamiętaj, że msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut. - Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta - to byłem ja, biskup." Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2368051 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
baska_st 21.03.2008 22:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Marca 2008 http://www.misusz3.republika.pl/gify/wielk07%20(56).gif Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2368537 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Krzysztofik 01.04.2008 20:44 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Kwietnia 2008 Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cementem, w autosalonie: - A ile kosztuje Bentley GT coupe? - 250 000 euro. - Cholera... A na kredyt? Na rok? - 25 000 euro miesięcznie. - Dużo, kurde... A na dwa lata? - 12 500 euro miesięcznie. - Blaszka, też niemało... - To może miałby pan ochotę na tańszy samochód? - Ochotę bym miał, ale betonowa płyta nam się przewróciła na taki właśnie........ Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2388298 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tomek1950 02.04.2008 17:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Kwietnia 2008 Na Marsie wyladowala ekipa astronautow, jeden z nich idzie po Marsie i widzi, zenad rzeka stoi piekna kobieta marsjanska i miesza chochla w duzej kadzi...Astronauta sie pyta co ona robi - odpowiedzi slyszy, ze jest to sposob na"marsjanskie dziecko" - i po chwili z kadzi wyskakuje malutkie marsjaniatko. Alepytanie to zaintrygowalo ja- wiec sie pyta - a u Was na Ziemi nie korzystacie zkadzi? Astronauta tlumaczy jej jak moze, jak sie robi dzieci, ale marsjanka niemoze pojac. Wiec postanowil pokazac jej praktycznie.... Gdy skonczyl, Marsjankasie pyta - a gdzie dziecko? Astronauta - bedzie za dziewiec miesiecy...Wiec Marsjanka pyta sie dalej: TO CZEMU SIE TAK SPIESZYLES NA KONCU.... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2389846 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
joola 04.04.2008 20:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Kwietnia 2008 Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept...- Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta je**na żarówka. ****** Przychodzi chłop do weterynarza:-Doktorze, świnie nie chcą żreć!-Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.-Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.-Musi pan je zabrać w nocy.Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.-Wstawaj, stary! Wstawaj!-Co?-Świnie!-Żrą?-Nie! Siedzą w Żuku i trąbią. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2394252 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
joola 04.04.2008 21:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Kwietnia 2008 Fotograf jest gościnnie na kolacji u znajomego. Oglądają jego fotki, gospodyni zachwycona:- Ależ przepiękne zdjęcia, musi mieć pan bardzo drogi aparat.Gość tego nie skomentował. Po zjedzonej kolacji, zbiera się do domu. W drzwiach całuje szarmancko panią domu w dłoń żegnając się słowami:- Kolacja była wyśmienita, wręcz wspaniała, musi mieć pani bardzo drogie garnki... ***** Mąż siedzi w nocy w Internecie i ogląda porno strony myśląc, że jego żona śpi. Żona jednak się przebudziła, wstała, stanęła za nim i również ogląda. Nagle gość słyszy:- Stop! Pokaż poprzednie zdjęcie! Nie! Jeszcze wcześniejsze!Przewija ekran na poprzednie zdjęcie i słyszy:- Oooooooo! Takie zasłony do kuchni chcę! ***** Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak:-Podawanie długości członka razem z kręgosłupem... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2394442 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
galka 05.04.2008 17:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Kwietnia 2008 W kolejce do kasy w supermarkecie póżno wieczorem stoi matka z dzieckiem,starsza nobliwa pani i wyzywająco wymalowana Barbi.Dziecko kręci się i marudzi a Barbi syczy;- bachory o tej porze powinny być w łóżku . -A qrwy w pracy-mowi babcia Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2395395 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Katarina78 07.04.2008 19:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Kwietnia 2008 Żona do męża:-kochanie, napraw kran, cieknieMąż:-a co, ja hydraulik jestem?-kochanie, pomaluj wreszcie kuchnię- a co, czy ja jestem malarzem?Na drugi dzień mąż wraca z pracy i widzi że kran naprawiony a kuchnia pomalowana. Zdziwiony do żony:-kto to zrobił?-sąsiad. Powiedział że w zamian mam mu zaśpiewać albo mu się oddać.- i co? Zaśpiewałaś mu?- a co ja śpiewaczką jestem czy co? Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2400097 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ponury63 12.04.2008 21:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 12 Kwietnia 2008 http://przekroj.pl/images/stories/13_2008/raczkowski_3strona_13.jpg Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2410344 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Krzysztofik 13.04.2008 16:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Kwietnia 2008 http://przekroj.pl/images/stories/13_2008/raczkowski_3strona_13.jpg A jak napisze: "Kazik zrobił kupe w kibelku" to też dowcip Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5086-dowcipy/page/189/#findComment-2411254 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się