Maco 29.07.2003 13:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Lipca 2003 mieczotronix, to jak szkiełko i oko. Też kończyłem politechnikę i tam się uczyłem na przykład o zasadzie nieoznaczoności i tym podobnych "problemch" (świadomie w cudzysłowiu) fizyki kwantowej... A bardziej praktycznie, to ja na podstawie historii nauki boję się wierzyć TYLKO obecnie wynalezionym instrumentom. Zupełnie niedawno NIEZNANO elektryczności i pola EM. Pierwsze wynalazki w tych sferach były chyba przez większość traktowane jako nieczyste i powstałe z mocy diabła ! Przed Kopernikiem wiadomo co było w centrum... I tutaj ja mam jedną pewność. Nauka idzie do przodu i za jakiś czas zostaną odkryte nowe pola, nowe zasady, nowe możliwości. I wtedy będą mierniki pola radiestezyjnego a ludzie mieszkający w domach bez zabezpieczeń będą podobni do tych co dzisiaj piją metanol albo palą nikotynę przy dzieciach... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
mieczotronix 29.07.2003 14:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Lipca 2003 I tutaj ja mam jedną pewność. Nauka idzie do przodu i za jakiś czas zostaną odkryte nowe pola, nowe zasady, nowe możliwości. I wtedy będą mierniki pola radiestezyjnego a ludzie mieszkający w domach bez zabezpieczeń będą podobni do tych co dzisiaj piją metanol albo palą nikotynę przy dzieciach... myślę, że będą, albo i nie będą - chodziło mi o to, że mi nie odpowiada robieine nauki z czegoś co nią na razie nie jest - bo każda nauka jest dziedziną ścisłą rządzącą się ścisłymi regułami - a z braku jakichkolwiek obiektywnych metod pomiarowych radiestezji za naukę na razie nie można uznać. Ale zresztą, to tylko moja opinia, każdy ma prawo wierzyć w to co chce, jeśli mu z tym dobrze i nie szkodzi to innym. Ot co Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Maco 29.07.2003 14:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Lipca 2003 Tu się zgadzam ! Chociaż w nowoczessnej mechanice kwantowej nie ma już jasnych zasad i mimo dobrego aparatu matematycznego i pomiarowego nie da się określić jasnych zasad... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Snowdwarf 31.07.2003 10:26 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Lipca 2003 to co tu moowicie to nie feng shui tylko SHENG FUJ: powieśta wieche, wmurujta kmienie, skorupki jajek, jęzor wójta, i wąsy dziadka wiedzmina... przy burzy stawiajcie gromnice w oknie i chowajcie dobytek do pieca (w razie braku dużego pieca użyjcie kociołka gazowego albo kibla)... plujcie przez lewe ramię (najlepiej w tłumie)..powodzenia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Maco 01.08.2003 04:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Sierpnia 2003 Przez Twoją wypowiedź Snowdwarf rozumiem, że zupełnie nie wierzysz w te rzeczy. Wydaje mi się, że również czuję z Twoich słów pogardę dla takich pomysłów i do ludzi, którzy takie pomysły mają i je realizują.Jeśli tak jest to lepiej przestań śledzić ten wątek.Dzięki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
vacus 04.08.2003 06:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2003 Nie należę do zagorzałych fanatyków Fen-Shui, ale cenię dorobek historii i to co w nim cenne dla naszej wygody niejako przy okazji stosuję. Mam jednak do tego wątku kilka uwag: 1. Pomińcie dyskusje na tematy genezy i filozofii oraz histoii ale piszcie o praktycznych zastosowaniach - nawet sceptycy powinni wiedzieć, że pewne kanony stosowane w budownictwie i archtekturze znalazły się dzięki właśnie mądrości Chińczyków;2. Jak ktoś się nie zgadza niech pisze, zwolennicy niech jednak go nie przekonują na siłe (wtedy na forum zamienia się w dyskusję filozoficzną - a chyba nie temu ma służyć?);3. Umieszczajmy w tym wątku sprawdzone powszechnie stosowane rozwiązania. Na koniec pytanie: co nalezy zrobić jeśli domu nie da się usytuować wejściem na południe (tylko praktyka, infrastruktura wskazuje na wejście od pn-zach ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
mieczotronix 04.08.2003 07:32 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2003 3. Umieszczajmy w tym wątku sprawdzone powszechnie stosowane rozwiązania. To nie realne. Nikt przecież nie napisze - "a u mnie to się sprawdziły skorupki od jajek". Bo co? Włosy nie wypadają? Kot śpi chętniej w domu? To są rzeczy subiektywne. Na liście, którą chciałbyś zobaczyć na tym wątku nie znajdą się więc rozwiązania, ani sprawdzone (jak je sprawdzić), ani powszechne (powszechne to jest prawo ciążenia), a co najwyżej lista staro-polsko-indyjsko-chińskich zwyczajów, porzekadeł i wierzeń związanych z budową, które w większości nieszkodliwe, mogą, przyznaję, czemuś dobremu służyć. Nie doczekasz się jednak tu żadnej, ostatecznej i definitywnej wiedzy. Może nie mam racji. W takim razie czekam na tą listę. Na koniec pytanie: co nalezy zrobić jeśli domu nie da się usytuować wejściem na południe (tylko praktyka, infrastruktura wskazuje na wejście od pn-zach ? Twoje pytanie wskazuje na to, że jesteś trochę zagubiony. Rozumiem, że ilość problemów i ich rozwiązań, które napotykamy podczas budowy domu wyprowadziłaby z transcedentalnego spokoju samego Buddę. Niestety o pewnych rzeczach decyzję każdy z nas musi podjąć sam, ewentualnie w porozumieniu z architektem, konstrukturem, a nawet najmocniej stąpającym po ziemi specjalistą od ludowo-pojomowanej wiedzy budowlanej - majstrem, murarzem, czy robotnikiem. Twoje pytanie, to przecież pytanie retoryczne, w dodatku zawierające w sobie sugestię odpowiedzi. Bo jeśli "wejście nie może być na południe, a praktyka i infrastruktura wksazuje na to że ma być od strony pn-zach", to jakiej odpowiedzi się od czytelników forum spodziewasz? Czy chcesz, żeby powiedzieli Ci "Zrób wejście od południa", "Zrób wejście od wschodu", "Niech różdżkaż Ci je wyznaczy"? Widzisz? Twoja intuicja i Twoja wiedza pozwoliły Ci znaleźć już odpowiedź na to pytanie, które tu stawiasz. Posłuchaj siebie, a napewno będziesz zadowolony. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 04.08.2003 09:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2003 Elizabeth Moran, Joseph Yu, Val Biktashev - " Feng Shui dla żółtodziobów"Wydawnictwo Rebis Poznań 2002 To chyba jak narazie najlepszy podręcznik Feng Shui dla poczatkujących w Polsce. Jesli kogoś to naprawe interesuje to polecam. http://www.ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?c=8&nr=234343&PHPSESSID=1059988069a19212d58fb Karina Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
vacus 04.08.2003 09:20 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2003 Dzięki za komentarz mówiąc o tym by pisać o powszechnie stosowanych rozwiązaniach nie oczekuję, że ktoś napisze o czymś nie podważalnym bo nawet niektóre prawa sprecyzowane przez naukę kiedyś, obecnie podlegają modyfikacji. Niemniej jednka usłyszałem od architekta, który nie poważa Feng -Shui, że niektóre rozwiązania pochodzące z dorobku kulturowego a zapisane właśnie w Feng - Shui stały sie standardami stosowanymi w budownictwie bez zastanawiania się na rodowód.Co do mojego pytania oczywiście ma ono zabarwienie retoryczne (przecież nie zburzę domu bo nie ma wejścia od południa, ale ciekawy jestem uwag tych co znają rozwizania Feng-Shui może pojawi się jakieś ciekawe rozwiązanie?).Napiszcie też jak interpretować uwagę, że wodne ogrzewanie podłogowe nie jest zdrowe - skoro literatura wskazuje, że jest jak to jest z tymi ciekami wodnymi?Zaintrygowała mnie też uwaga o dachu dwuspadowym, słyszałem, że najlepszy dla naszego samopoczucia jest dach - piramida, z praktycznego punktu widzenia im więcej ma załamań tym silniejsza jest konstrukcja dachu. Dziękuję za interesujące uwagi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
mieczotronix 04.08.2003 09:30 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2003 Generalnie, to ja z tego wątku wymiękam. Ale na pożegnanie rzucę tylko moją opinię. Napiszcie też jak interpretować uwagę, że wodne ogrzewanie podłogowe nie jest zdrowe ? Moim zdaniem: 1) coca-cola jest bardziej niezdrowa niż ogrzewanie podłogowe. 2) praca (bo każdy gdzieś pracjuje) gorzej działa na samopoczucie, niż niepiramidalny dach w takim układzie jak już zrezygnuję z coca-coli i nie będę musiał już więcej pracować, to dopiero wtedy zajmę się smaczkami z feng-shui Cześć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
vacus 04.08.2003 09:38 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2003 Mimo, że rezygnujesz z tego tematu to dzięki za Twoje cenne uwagi -dla mnie zainteresowanego jednak temate Twoje uwagi pozwalają na dystans w ocenie tego co radzą inni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Maco 04.08.2003 21:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2003 Tak długo jak nie będzie badań to ocena wodnego ogrzewania podłogowego będzie wyłącznie w kategoriach wiary lub niewiary. Feng-Shui podobnie... Trudno udowodnić na bazie oficjalnej nauki. Ale można wierzyć, że działa. Dla mnie nawet jeśli to działa na zasadzie placebo to już warto. A jeśli dla kogoś to strata czasu i sił to tez dobrze. Każdy ma swój krzyż... I jeśli założymy, że tematy F-S są nieudowadnialne naukowo to darujmy sobie przekonywanie kogoś ZA lub PRZECIW. Niech piszą tutaj Ci co wierzą i niech piszą w co wierzą i na podstawie czego (jeśli jest takie coś. To możę być stzręp inforamcji, teorii ale najczęściej niczym nie podparte silne odczucie...). Tak ja zrozumiełąm intecje założycielki wątku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Uller 05.08.2003 08:40 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2003 Tytuł wątku jest dla mnie abstrakcją i nie wzbudził mojego zainteresowania do czasu dopóki nie zauważyłem jaką cieszy się on popularnością.Ja po wybudowaniu domu zaproszę księdza by go poświęcił i pobłogosławił. Wówczas będę spał spokojnie. Proponuje by większość z wierzących też tak uczyniła. Ta cała przedstawiona filozofia wschodu z pewnością opiera się na wielu latach doświadczeń i spostrzeżeń. Jednak jest ubrana w taką formę religijną która dla mnie osoby raczej wierzącej w Boga jest nie do przyjęcia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość Mustafa 06.08.2003 11:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2003 jak to z fenk szują jest to nie wiem, ale radiestezja i różdżkarstwo to wierutna bzdura a dlaczego ??? bo radiesteci i różdżkarze nie wyglądają na bogatych a mogliby być milionerami swego czasu w Wiedzy i Życiu czytałem że czeka milion dolarów nagrody da kogoś kto znajdzie żyłę wodną - wpuszcza się człowieka do dużej pustej sali a pod salą w losowo wybranym miejscu jest umieszczana rura z płynąca wodą.... doświadczenie jest dostępne od wielu lat i nie uwierzycie.... były ich już setki a jeszcze żaden nie znalazł ))) a całe różdżkarstwo polega na tym, że jak się zaczine kopać to gdzieś się w końcu na tą wodę trafi - jak nie na podziemne złoże to przynajmniej nawodę wyciśniętą z ziemi do studni Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
pik33 06.08.2003 13:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2003 (...)Ja po wybudowaniu domu zaproszę księdza by go poświęcił i pobłogosławił. (...) Co też może zabezpieczyć cię od niedobrych wpływów ze świata niematerialnego ale nie zabezpieczy przed złym doborem koloru ścian, kształtu i rozmieszczenia pomieszczeń, a także przed promieniowaniem radiestezyjnym -po prostu nie mylmy kompetencji. Religia to jedno, radiestezja to co innego, a jeszcze czym innym jest feng shui. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 06.08.2003 17:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2003 z dystansem,ale o tym, ze ciężki wiszący zegar powieszony na ścianie nad fotelem, czy drewniana belka stropowa nad łóżkiem przeszkadzają to słyszałem nie od jednego ...To Feng Shui to taki zbiór dobrych zasad i nie ma nic wspólnego z wiarą czy czarami. CZ. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Maco 07.08.2003 05:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Sierpnia 2003 Jednak mimo tak prosto napisanej prośby, czarno na białym zgodnie z zasadami oficjalnej nauki i zasadami gramatyczno-ortograficznymi widać są tacy co nie potrafią zrozumieć słowa pisanego. Powtarzam, że intencją tego wątku jest dzielenie się konkretnymi pomysłami dotyczącymi tematu - oczywiście dla tych którzy wierzą. Dla tych którzy nie wierzą i czują nieodpartą chcęć wyrażenia tego na Forum polecam inny wątek. I bez urazy proszę Państwa Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Maco 07.08.2003 05:41 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Sierpnia 2003 W przeciągu ostatnich dwóch tygodni zetknąłem się z zasadą, że roboty budowalne powinny być rozopoczynane w środę (jedna ekipa dopuszczała też początek w sobotę). Na tyle silne, że jedna ekipa odmówiła rozpoczęcia prac (wykop pod fundament) w inny dzień tygodnia ! Tłumaczyli, że inne dni przynonszą pecha. Nie potrafię tego nijak wytłumaczyć ale rozumiem, że jak ekipa mocno wierzy, że rozpoczęli w "dobry" dzień i szczęście będzie im towarzyszyć to na pewno jest to lepszy stan ich "nastawienia" niż gdyby nie mieli takich zapatrywań. Tu ocieramy się o pozytywne myślenie... chyba... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 07.08.2003 18:47 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Sierpnia 2003 czytałem, nie pomnę gdzie, że prowadzono doświadczenia wpływu kolorów i różnej muzyki na psychikę pacjentów w szpitalach psychiatrycznych. Wyciągnięto podobno jednoznaczne wnioski. Może ktoś coś napisze o kolorach do sypialni, salonu itd. Oczywiście każdy ma sowje gusta, ale takimi danymi, jeśli ktoś się podzieli, to można je wziąć pod uwagę. Ale pewnie ta lepsza nasza połowica i tak zdecyduje po swojemu CZ. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Maco 09.08.2003 19:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Sierpnia 2003 To mi przypomniało mądrość ludową. Niestety nie dotyczny ani sypialni ani salonu... tylko kuchni. POdobno w kucni pomalowanej na niebiesko jest o wiele mniej (albo wogóle) much niż w innych. Bo chodzi o to, że muchy nie lubią niebieskiego... ! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.