Agduś 25.11.2012 22:37 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2012 Na szczęście do Mikołaja napisała "jakiś zestaw Lego Piraci z Karaibów". Ja wiem, że chodzi o któryś z okrętów, ale Mikołaj tego nie wie, więc przyniesie tańszy. A jeżeli bardzo chce mieć okręt, to zaproponuję, żeby go sobie sama kupiła. Chyba ma tyle uskładane z kieszonkowego i różnych "darowizn" okazyjnych. Do wakacji i lekcji windsurfingu daleko - jeszcze się odłoży... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 26.11.2012 11:09 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 Jeżeli chodzi o kupowanie "samej" to mistrzem jest moja córka. NIGDY nie weźmie do sklepu tyle kasy, żeby jej wystarczyło. No i chce pożyczyć. A ja nie miewam gotówki, płacę kartą. Więc płacę całość, biorę od niej to, ca ma a brakującą końcówkę "ma mi oddać" i to oddawanie się zwykle rozmywa. Nie są to zawrotne sumy, zwykle chodzi o 20-30 zł, ale jednak Chyba będzie musiała sobie sama (w ramach oddania zaległych końcówek) kupić spodnie do capoeiry, bo ja już nie mam kasy! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
braza 26.11.2012 11:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 Moja Latorośl to jednak mega oszczędna jest, po kim Ona to ma??? Bo na pewno nie po mnie:D Ewa, a co to jest ta capoeira???? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wu 26.11.2012 13:32 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 jako że imię to samo Brazula capoeira to brazylijska sztuka walki w rytm muzyki bardzo dynamiczna i płynna, dużo kopnięć i nieprzewidywalne ataki wynikające z "tańca" bardzo pięknie to wygląda jak się obserwuje:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agduś 26.11.2012 18:48 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 (edytowane) Moje nie mają tak dobrze. Duża i tak zaciągnęła u nas poważne długi na wyjazd do NY, więc teraz nie ma szans na kredytowanie. Wszystko kupuje z aktualnego kieszonkowego, które przelewamy na konto. A młodsze mają kasę u nas w banku. Kieszonkowe Andrzej im zapisuje w komputrze i wypłacamy w razie potrzeb, a drobne od babć, cioć i inne okazyjne trzymają w swoich portfelach. Właściwie rzadko coś wydają, więc kieszonkowe się odkłada, chyba, że coś się trafi, jak te świeczniki z ptaszkami w Lanckoronie, to my płacimy, a Andrzej odpisuje im z rachunku. Nowa atrakcja nas czeka - grypa bostońska. W klasie Małgo już dwóch chorych. Znaczy jeden dopiero co wrócił po chorobie do szkoły (chociaż podobno pęcherze jeszcze ma - to nie wiem, czy powinien był wracać i czy nie zaraża jeszcze), a drugi dzisiaj zachorował. Ponoć zaraźliwe jak cholera, więc czekam na objawy. A może to właśnie ona mnie dopadła? Tylko że to by było bardzo nietypowo. Można mieć "bostonkę" z jednym bąblem na przedramieniu??? Ewa? Pewnie głupio robię chodząc? Chociaż pewnie to nie to - tata pierwszego chorego ponoć zastępował patelnię przez kilka dni, a teraz chodzić nie może, bo ma tak obsypane stopy. Capoeira malownicza jest bardzo. Efektowna i efektywna. Długo Młoda trenuje? Braza, po Tobie tego nie ma z pewnością. Może po tatusiu? Edytowane 26 Listopada 2012 przez Agduś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 26.11.2012 20:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 (edytowane) to moja Zuza trenuje Zapisałam ją bo miała problemy z koordynacją ruchów. pomaga super! Tylko jak widzę, jak ona teraz od niechcenia na głowie staje czy gwiazdę na 1 ręku robi, to oczami wyobraźni widzę jej kręgosłup... Grypa bostońska to jakiś nowy wynalazek, do Łodzi jeszcze nie przyszła. Jak to wygląda? Jakie pęcherze???? Aaa doczytałam. To taka trochę wiatrówkopodobna... U dorosłych może mieć powikłania, tak jak wiatrówka, dorośli gorzej przechodzą. A co, miałaś pecherze? Edytowane 26 Listopada 2012 przez EZS Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agduś 26.11.2012 20:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 No domyśliłam się, że Twoja Młoda, a nie Ty! Na głowie? Gwiazdę? Od niechecnia? Z podziwu szczęka mi opadła! O grypie bostońskiej wiem tyle, że kolega Małgo przyszedł do szkoły wysypany, a jego tata podobno chodzić nie może, bo to na stopach i dłoniach opryszcza. W necie zobaczyłam zdjęcia i poczytałam sobie. Chyba nie takie nowe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 26.11.2012 20:38 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 wiesz, ona głównie u dzieci grasuje, jakoś nas ominęła a u dorosłych jeszcze nie spotkałam. jak pęcherzy nie miałaś, to miałaś coś innego:) Ale niestety, zawsze POWINNO się przesiedzieć 2-3 dni w domu... hm... ja to wiem, i co z tegi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agduś 26.11.2012 22:12 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2012 Jednego miałam, za to modelowego, ale ja w ogóle oryginalna jestem. Olałam go, bo wyglądał abstrakcyjnie, rozdrapałam, zagoił się i tyle. Wiatrówkę oryginalnie złapałam podczas studiów i to był głupi pomysł jak cholera.W domu przesiedziałam od czwartku wieczorem do piątku wieczorem (musiałam wyjść), a potem aż do niedzieli po południu, takoż wykazałam się rozsądkiem niebywałym (bo okazji nie miałam wcześniej, żeby chcieć wyjść).Tata kolegi Małgo dorosły jest, a bostonkę ma i też, jak się okazuje, jest to głupi pomysł, bo ponoć znacznie gorzej niż dzieci przechodzi. A właściwie to nie przechodzi, bo chodzić nie może wcale, jak wieść gminna niesie.Kurde, dzisiaj rano obiecałam sobie, że wieczorem wcześnie się położę, bo nie dość, że mnie coś jeszcze męczy, to niewyspana chodzę. I co? Wyszło jak zwykle... Ależ gooopia jestem! Za to większość prezentów od Mikołaja kupiona na Allegro. I mikrofalówka wybrana. Stara skonała wczoraj. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
braza 27.11.2012 20:57 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Listopada 2012 Te grypy to się coraz ładniej nazywają .... Na szczęście w moje lasy jeszcze nie zawitała! Muszę sobie popatrzeć na tę capoeirę, brzmi efektownie, ale i mnie szczena opadła ... Jaka mikrofalówka?? Ładna??? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wu 27.11.2012 21:07 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Listopada 2012 kurde muszę u nas poszukać czy takie zajęcia są i czy takie glizdy małe jak moja przyjmują bo trochu gracji i wzmocnienia by Mu się przydało:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 27.11.2012 21:36 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Listopada 2012 (edytowane) Wu, każdego przyjmują. To jest najdziwniejsze. Jak moja młoda szła, to nie umiała "fikołka" zrobić. A tam ją wytrenowali biegusiem. Dopiero rok chodzi, a efekty widać. No i to nie wygląda na początku groźnie, ot, taki taniec, nie to, co pokrzykiwania na karate. Nie peszy. http://www.youtube.com/watch?v=Z8xxgFpK-NM to jest filmik z najlepszymi jedno, co warto zauważyć - oni niby walczą ale się nie dotykają. Choć oczywiście w każdej chwili mogli by się zacząć kopać na serio, ale to nie o to chodzi, lecz o piękno tańca Edytowane 27 Listopada 2012 przez EZS Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ullerowa 28.11.2012 06:44 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 Wu, każdego przyjmują. To jest najdziwniejsze. Jak moja młoda szła, to nie umiała "fikołka" zrobić. A tam ją wytrenowali biegusiem. Dopiero rok chodzi, a efekty widać. No i to nie wygląda na początku groźnie, ot, taki taniec, nie to, co pokrzykiwania na karate. Nie peszy. http://www.youtube.com/watch?v=Z8xxgFpK-NM to jest filmik z najlepszymi jedno, co warto zauważyć - oni niby walczą ale się nie dotykają. Choć oczywiście w każdej chwili mogli by się zacząć kopać na serio, ale to nie o to chodzi, lecz o piękno tańca Bardzo polecam capoeirę. Moje chłopaki tez chodzą, zaczeli we wrzesniu teraz w weekend u nas było batizado (nie wiem czy dobrze napisałam) i dostali pierwsze sznury (corda) Ale sa dumni. Faktycznie zaczynając mieli problem ze zwykłym przewrotem, nie mówiąc o staniu na rekach.... teraz po 3 miesiącach naprawdę widac progres:) nie wspominając o znacznej poprawie kondycji. U nas przyjmuja dzieci od 4 roku życia:wiggle: Bardzo widowiskowo wyglada taki taniec z elementami akrobatyki:) A co do tej grypy to strasznie te wasze opisy wyglądają.....moze lepiej niech sobie idzie gdzie indziej:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agduś 28.11.2012 11:12 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 No, pięknie capoeira wygląda, a w wersji bojowej jest baaardzo skuteczna, co dodatkowo pewnie motywuje niektórych. A sprawność trenujących opad szczęki powoduje. U nas nie ma. Ze sztuk walki zostają nam karate tradycyjne i jakieś inne, dżudo oraz boks tajski. Żałuję, że aikido nie ma ani tai chi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wu 28.11.2012 11:16 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 a ja właśnie odkryłam że w mojej dziurze są zajęcia z capoeiry i to nawet dwa razy w tygodniu, nie mamy daleko no i cena przyzwoita a Młode jak zobaczyło to od razu zapragnęło chodzić no to pewnikiem jutro pokulamy się na pierwsze darmowe zajęcia coby obaczyć czy się Młodemu nie odwidzi:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agduś 28.11.2012 11:20 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 Znaczy Ty już się kulasz na długich dystansach? Zapiszecie się razem? Wyobrażam sobie Ciebie w takim tańcu... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wu 28.11.2012 12:49 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 na długich nie ale do auta i z powrotem dam radę no może kiedyś dołączę chociaż nie wiem co na to mój kręgosłup póki co popatrzeć jeno mogę to masz lepszą wyobraźnię bo ja siebie nie:lol2: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 28.11.2012 18:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 wusia, czy ty z okolic Łodzi nie jesteś? Bo w sobotę w Manufakturze jest popis, właśnie u nas będzie ta bati..coś tam i ida do manufaktury się pokazać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agduś 28.11.2012 18:50 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 Wusia nie jest z okolic Łodzi. W każdym bądź razie wąsko pojętych, bo szeroko rzecz ujmując, to wszyscy mieszkamy w okolicach Łodzi. Właśnie niedawno zresztą odkryłam, że Łódź, którą zawsze omijaliśmy szerokim łukiem, albo, gdy się nie dało, przejeżdżaliśmy w straszliwych korkach rozglądając się z obrzydzeniem, chyba zaczyna mnie kusić jako miasto do zobaczenia! No zdziwiona jestem niezmiernie! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 28.11.2012 19:40 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Listopada 2012 Nie wiem, co cię w niej kusi, ale na wszelki wypadek zapraszam Może się czegoś dowiem o moim mieście. Ostatni raz je zwiedzałam, jak musiałam "zawodowo" oprowadzać koleżankę z Portugalii, ale ona mało wyrywna do zabytków była Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.