Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 47
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Problem z dokonywanym przez sąsiada "zalewaniem" rozwiązałbym w nieco inny sposób niż wcześniej proponowany tryb administracyjny. W ramach przepisów prawa cywilnego zawiearją się pewne normy określane mianem prawa sąsiedzkiego. W wyżej opisanej sytuacji kluczowe znaczenie będzie miał

Art. 144. K. C. " Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych."

Powyższy przepis może stanowić podstawę stosownego powództwa negatoryjnego (o zakaz naruszeń i przywrócenie stanu poprzedniego). Proces wcale nie będzie taki długi. Może co prawda okazać się kosztowny (opinia biegłego), ale Państwa sąsiad sprawę ewidentnie przegra i będzie musiał zwrócić wszelkie koszty. To również działa bardzo "stabilizująo".

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1226763
Udostępnij na innych stronach

myśleliśmy już o tym ażeby wynająć rzeczoznawcę który oceni stopień "uszkodzenia" fundamentów i skierowac sprawę do sądu...ale znając sądy będzie się to ciągneło latami... :( inna opcja to zrobić drenaż i podciągnac rure z jego działki do naszej studzienki-ale znając życie on nie wyrazi na to zgody , nie mówiąć już o podziale kosztów - pewnie sami byśmy musieli za to zapłacić, a życie pokazuje że sąsiad ugodowy nie jest, jak już wcześniej wspomniałam parę dni po wizycie nadzoru budowlanego zrobił rów żeby woda spokojnie spływała dalej do nas :evil:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1226890
Udostępnij na innych stronach

z góry dziękujemy wszystkim forumowiczom za odpowiedzi. Sami widzicie, ze łatwo nie jest...po jakimś czasie zanika sympatia do takich sąsiadów a pojawia się nienawiść :-? i nic już nie jest w stanie tego zmienić. Wselkie próby rozmów kończą się awanturą..więc chyba lepiej darować sobie wszelkie rozmowy i kierować się z problemem do konkretnego urzędu...tyle,że czasem te urzędy same nie wiedzą co z danym fantem zrobić
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1227916
Udostępnij na innych stronach

W sprawie odprowadzenia wód opadowych postąpił bym nastepująco.

Napisał bym list (za poświadczeniem odbioru) do sąsiada z nagłówkiem Pismo przedprocesowe.

Poświadczenie odbioru jest o tyle dobre, że kwitująć sąsiad nie będzie wiedział co odbiera.

Kopertę adresować drukiem komputerowym.

Wezwał bym go do przywrócenia stanu pierwotnego, oraz przedstawił argumenty i odpowiednie fragmenty przepisów.

Mam taką starą książkę "Wzory pism procesowych w sprawach cywilnych".

Na pewno są nowe wydania. Warto poczytać przed napisaniem.

Jeśli nie dostosuje się do wezwania, trzeba będzie złożyć pozew do sądu, o odszkodowanie i nakazanie skierowania wód na własny teren, oraz wybudowania zabezpieczenia przed przelewaniem się wody z jego terenu.

Napisanie samodzielnie takiego pozwu nie będzie trudne, opierając się o wzory w.w. książki.

Sprawa jest prosta i oczywista. Sąd wyda wyrok w ciągu roku, myślę.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1228680
Udostępnij na innych stronach

Gość M@riusz_Radom

Optymista .. W ciągu roku to Sąd powoła ze 2 biegłych którzy będą oceniać wpływ rozwiązań technicznych zastosowanych przes sąsiada. A potem strona przegrana będzie się latami odwoływać ;) To tak pięknie wygląda tylko w teorii

 

Tym bardziej, że plamka z wody na fundamentach wrażenia na sądzie nie zrobi .. Nie da się nigdy w 100% zabezpieczyć przed napływaniem wody z działek sąsiednich, podejrzewam, że nawet "naturalny stan rzeczy" tzn taki przed ingerencją sąsiada, również nie zabezpieczał przed takimi sytuacjami w czasie deszczu.

 

Znacznie gorzej wygląda sprawa dachu - tytaj należałoby tym zainteresować PINB.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1231720
Udostępnij na innych stronach

w tym wszystkim nie rozumiem jednego: on zalewa mi fundamenty, sprawa będzie się ciągneła latami-sąsiad będzie sie odwoływał, jeśli ja przegram sprawę-siłą rzeczy również będę się odwoływać....a fundamenty dalej będą zalewane. sąsiad będzie miał to w przysłowiowej pompce, w tyłku ma to, ze zalewa mi działkę...ale że był kretyn który to zaakceptował. To ja będę ponosić koszty osuszania fundamentów...i...mimo że te koszty poniosę, to i tak sąsiad dalej będzie mnie zalewał...no bo ON BYŁ TAM PIERWSZY I JEGO TO RYBKA...wg niego wszystko gra...

I tak w kółko...

I gdzie tu sprawiedliwość???

jeśli ktoś już tak bardzo chce miec podwyższony grunt to uważam z ajego obowiązek zadbac o to aby NIC nie przelewało się na sąsiednią działkę...

rzeczywistość jest jednak inna :evil:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1231931
Udostępnij na innych stronach

witam :)

Przerabiałem podobny temat u teściowej ;)

Sprawa jest prosta. Sąsiad naruszył stosunki wodne w terenie. Na początek porozmawiaj z nim i wyjaśnij mu sprawę. Jeżeli nie pomoże to sprawę skieruj do odpowiedniej terytorialnie instytucji (Wydz. Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska miasta/powiatu, Nadzoru Budowlanego).

Jeżeli tam gdzie mieszkasz funkcjonuje Straż Miejska dobrze jest ich wezwać niech spiszą protokół. Tak było w przypadku teściowej. Następnie w terenie powinny odbyć się wizje pokłosiem których będą decyzje do wykonania przez sąsiada.

Jeżeli jest normalny to argumenty powinny mu przemówić do rozsądku. Jeżeli będzie upierdliwy to sprawa skończy się pewnie w sądzie.

Sąsiad sąsiadem ale o swoje trzeba walczyć.

 

 

Co do dachu, obawiam się, że będzie potrzebny projekt i pozwolenie na budowę chociaż zdaję sobie sprawę, że różnie z tym bywa w różnych częściach naszego kraju.

Najlepiej zapytaj w lokalnej architekturze.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1231945
Udostępnij na innych stronach

jesli chodzi o dach to zerkam co jakiś czas i widzę że sąsiad rozpoczął rozbiórkę dachu od naszej strony :) natomiast Nadzór Budowlany nie czuje się odpwowiedzialny za zalewanie fundamentów.

Z sąsiadem nie raz rozmawialiśmy-bez skutku...nie sądzę żeby poskutkowało kolejne ostrzeżenie . Co do straży miejskiej- nie wiem czy by cokolwiek zrobili :( kiedyś zadzwoniłam do nich jeden jedyny raz kiedy po kilku prośbach do sąsiada aby posprzątał po swoim psie odchody na mojej działce, sąsiad dalej wpuszczał psa na moja działkę...straż nie chciała przyjechać!!! bo....oni zajmuja sie sprawami publicznymi a domki rodzinne sa prywatne :x

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232032
Udostępnij na innych stronach

jesli chodzi o dach to zerkam co jakiś czas i widzę że sąsiad rozpoczął rozbiórkę dachu od naszej strony :) natomiast Nadzór Budowlany nie czuje się odpwowiedzialny za zalewanie fundamentów.

Z sąsiadem nie raz rozmawialiśmy-bez skutku...nie sądzę żeby poskutkowało kolejne ostrzeżenie . Co do straży miejskiej- nie wiem czy by cokolwiek zrobili :( kiedyś zadzwoniłam do nich jeden jedyny raz kiedy po kilku prośbach do sąsiada aby posprzątał po swoim psie odchody na mojej działce, sąsiad dalej wpuszczał psa na moja działkę...straż nie chciała przyjechać!!! bo....oni zajmuja sie sprawami publicznymi a domki rodzinne sa prywatne :x

 

Wiatrówa za 200 zł jak pis jest groźny to w dupsko + fotka,że na Twojej posesji.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232126
Udostępnij na innych stronach

Wiatrówa za 200 zł jak pis jest groźny to w dupsko + fotka,że na Twojej posesji.

 

To akurat nie jest najlepszy pomysł. Polskie przepisy zabraniają strzelać (także z wiatrówki) do ludzi i zwierząt. Za celowanie w psa można mieć spore kłopoty.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232136
Udostępnij na innych stronach

Wiatrówa za 200 zł jak pis jest groźny to w dupsko + fotka,że na Twojej posesji.

 

To akurat nie jest najlepszy pomysł. Polskie przepisy zabraniają strzelać (także z wiatrówki) do ludzi i zwierząt. Za celowanie w psa można mieć spore kłopoty.

 

Anpi a jak Ci ktoś wejdzie na posejse ,że by się włamać i jak dostaniesz w łeb od gówniarza bo polskie przepisy zabraniają strzelać? Włazi,ryzykuje.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232198
Udostępnij na innych stronach

Anpi a jak Ci ktoś wejdzie na posejse ,że by się włamać i jak dostaniesz w łeb od gówniarza bo polskie przepisy zabraniają strzelać? Włazi,ryzykuje.

 

Niestety takie mamy prawo. Ludzie, którzy strzelają do złodziei i innych bandytów w obronie własnej muszą później bronić się przed sądem. Na szczęście coraz częściej są uniewinniani.

 

Ostatnio był taki przypadek - gość zastrzelił gnojka, który próbował się włamać do jego domu. Sąd go uniewinnił, ale cała okoliczna społeczność stanęła w obronie zastrzelonego.

 

U nas prawo własności nie jest jeszcze takie święte, jak np. w USA. A szkoda.

 

Ostatnio jakieś bydlaki ukradły mi kable ze ścian. Postanowiłem, że ja instalacja będzie gotowa, podłączę ją do prądu - jak będą chcieli ukraść to ich w najlepszym przypadku pokopie. Niestety, moja żona jest przeciwna - twierdzi, że jak komuś się coś stanie, to będziemy mieć kłopoty :-?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232220
Udostępnij na innych stronach

Gość M@riusz_Radom
A może betonowy płot uszczelniony. A psu dałabym w dupsko z wiatrówki - z dobrego ukrycia - więcej nie przyjdzie.

 

Ciii, mnie kiedyś na forum nazwano od najgorszych, kiedy zaproponowałem, aby pozbyć się kota sikającego na drzwi za pomocą gumiaka i kopa w du tylną część futra znaczy się.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232225
Udostępnij na innych stronach

Zawsze jest inne roziązanie za każde g...no psa na posesji zgnite jajo ukryte na posesji sąsiada jak mu się tak to podoba - ostatecznie można zrobić ja w dniu świra :wink:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232240
Udostępnij na innych stronach

Ciii, mnie kiedyś na forum nazwano od najgorszych, kiedy zaproponowałem, aby pozbyć się kota sikającego na drzwi za pomocą gumiaka i kopa w du tylną część futra znaczy się.

 

Moja żona chciała w ten sposób pogonić kota sąsiadów. Niestety kopnęła w nogę huśtawki ogrodowej i złamała sobie nogę - cały lipiec chodziła w gipsie :-?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232260
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...