Senser 15.06.2006 12:57 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 15 Czerwca 2006 Z tego co tu widac to poziom gruntu jest podniesiony nieznacznie. A kiedy jest "znacznie"?? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1226717 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Pol_Paweł 15.06.2006 14:21 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 15 Czerwca 2006 Problem z dokonywanym przez sąsiada "zalewaniem" rozwiązałbym w nieco inny sposób niż wcześniej proponowany tryb administracyjny. W ramach przepisów prawa cywilnego zawiearją się pewne normy określane mianem prawa sąsiedzkiego. W wyżej opisanej sytuacji kluczowe znaczenie będzie miał Art. 144. K. C. " Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych."Powyższy przepis może stanowić podstawę stosownego powództwa negatoryjnego (o zakaz naruszeń i przywrócenie stanu poprzedniego). Proces wcale nie będzie taki długi. Może co prawda okazać się kosztowny (opinia biegłego), ale Państwa sąsiad sprawę ewidentnie przegra i będzie musiał zwrócić wszelkie koszty. To również działa bardzo "stabilizująo". Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1226763 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jag_24 15.06.2006 16:49 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 15 Czerwca 2006 myśleliśmy już o tym ażeby wynająć rzeczoznawcę który oceni stopień "uszkodzenia" fundamentów i skierowac sprawę do sądu...ale znając sądy będzie się to ciągneło latami... inna opcja to zrobić drenaż i podciągnac rure z jego działki do naszej studzienki-ale znając życie on nie wyrazi na to zgody , nie mówiąć już o podziale kosztów - pewnie sami byśmy musieli za to zapłacić, a życie pokazuje że sąsiad ugodowy nie jest, jak już wcześniej wspomniałam parę dni po wizycie nadzoru budowlanego zrobił rów żeby woda spokojnie spływała dalej do nas Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1226890 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Leppiej 16.06.2006 12:42 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Czerwca 2006 Tak sobie czytam i czytam i myśle że tem gbur sie na Was nie długo moze odegrac - jak zechcecie podnosic dach. Ale nie było ineo wyjścia - współczuję... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1227690 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jag_24 16.06.2006 17:03 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Czerwca 2006 z góry dziękujemy wszystkim forumowiczom za odpowiedzi. Sami widzicie, ze łatwo nie jest...po jakimś czasie zanika sympatia do takich sąsiadów a pojawia się nienawiść i nic już nie jest w stanie tego zmienić. Wselkie próby rozmów kończą się awanturą..więc chyba lepiej darować sobie wszelkie rozmowy i kierować się z problemem do konkretnego urzędu...tyle,że czasem te urzędy same nie wiedzą co z danym fantem zrobić Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1227916 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Zbigniew Rudnicki 17.06.2006 17:45 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Czerwca 2006 W sprawie odprowadzenia wód opadowych postąpił bym nastepująco.Napisał bym list (za poświadczeniem odbioru) do sąsiada z nagłówkiem Pismo przedprocesowe.Poświadczenie odbioru jest o tyle dobre, że kwitująć sąsiad nie będzie wiedział co odbiera. Kopertę adresować drukiem komputerowym.Wezwał bym go do przywrócenia stanu pierwotnego, oraz przedstawił argumenty i odpowiednie fragmenty przepisów.Mam taką starą książkę "Wzory pism procesowych w sprawach cywilnych".Na pewno są nowe wydania. Warto poczytać przed napisaniem.Jeśli nie dostosuje się do wezwania, trzeba będzie złożyć pozew do sądu, o odszkodowanie i nakazanie skierowania wód na własny teren, oraz wybudowania zabezpieczenia przed przelewaniem się wody z jego terenu.Napisanie samodzielnie takiego pozwu nie będzie trudne, opierając się o wzory w.w. książki.Sprawa jest prosta i oczywista. Sąd wyda wyrok w ciągu roku, myślę. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1228680 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość M@riusz_Radom 20.06.2006 08:23 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 Optymista .. W ciągu roku to Sąd powoła ze 2 biegłych którzy będą oceniać wpływ rozwiązań technicznych zastosowanych przes sąsiada. A potem strona przegrana będzie się latami odwoływać To tak pięknie wygląda tylko w teorii Tym bardziej, że plamka z wody na fundamentach wrażenia na sądzie nie zrobi .. Nie da się nigdy w 100% zabezpieczyć przed napływaniem wody z działek sąsiednich, podejrzewam, że nawet "naturalny stan rzeczy" tzn taki przed ingerencją sąsiada, również nie zabezpieczał przed takimi sytuacjami w czasie deszczu. Znacznie gorzej wygląda sprawa dachu - tytaj należałoby tym zainteresować PINB. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1231720 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jag_24 20.06.2006 10:32 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 w tym wszystkim nie rozumiem jednego: on zalewa mi fundamenty, sprawa będzie się ciągneła latami-sąsiad będzie sie odwoływał, jeśli ja przegram sprawę-siłą rzeczy również będę się odwoływać....a fundamenty dalej będą zalewane. sąsiad będzie miał to w przysłowiowej pompce, w tyłku ma to, ze zalewa mi działkę...ale że był kretyn który to zaakceptował. To ja będę ponosić koszty osuszania fundamentów...i...mimo że te koszty poniosę, to i tak sąsiad dalej będzie mnie zalewał...no bo ON BYŁ TAM PIERWSZY I JEGO TO RYBKA...wg niego wszystko gra... I tak w kółko... I gdzie tu sprawiedliwość??? jeśli ktoś już tak bardzo chce miec podwyższony grunt to uważam z ajego obowiązek zadbac o to aby NIC nie przelewało się na sąsiednią działkę... rzeczywistość jest jednak inna Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1231931 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jacekj 20.06.2006 10:42 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 witam Przerabiałem podobny temat u teściowej Sprawa jest prosta. Sąsiad naruszył stosunki wodne w terenie. Na początek porozmawiaj z nim i wyjaśnij mu sprawę. Jeżeli nie pomoże to sprawę skieruj do odpowiedniej terytorialnie instytucji (Wydz. Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska miasta/powiatu, Nadzoru Budowlanego). Jeżeli tam gdzie mieszkasz funkcjonuje Straż Miejska dobrze jest ich wezwać niech spiszą protokół. Tak było w przypadku teściowej. Następnie w terenie powinny odbyć się wizje pokłosiem których będą decyzje do wykonania przez sąsiada. Jeżeli jest normalny to argumenty powinny mu przemówić do rozsądku. Jeżeli będzie upierdliwy to sprawa skończy się pewnie w sądzie. Sąsiad sąsiadem ale o swoje trzeba walczyć. Co do dachu, obawiam się, że będzie potrzebny projekt i pozwolenie na budowę chociaż zdaję sobie sprawę, że różnie z tym bywa w różnych częściach naszego kraju. Najlepiej zapytaj w lokalnej architekturze. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1231945 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jag_24 20.06.2006 11:37 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 jesli chodzi o dach to zerkam co jakiś czas i widzę że sąsiad rozpoczął rozbiórkę dachu od naszej strony natomiast Nadzór Budowlany nie czuje się odpwowiedzialny za zalewanie fundamentów. Z sąsiadem nie raz rozmawialiśmy-bez skutku...nie sądzę żeby poskutkowało kolejne ostrzeżenie . Co do straży miejskiej- nie wiem czy by cokolwiek zrobili kiedyś zadzwoniłam do nich jeden jedyny raz kiedy po kilku prośbach do sąsiada aby posprzątał po swoim psie odchody na mojej działce, sąsiad dalej wpuszczał psa na moja działkę...straż nie chciała przyjechać!!! bo....oni zajmuja sie sprawami publicznymi a domki rodzinne sa prywatne Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232032 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anpi 20.06.2006 12:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 Jag, czy to ogrodzenie z siatki jest Twoje czy jego? Jeśli Twoje, to wytnij 30-40 cm siatki powyżej murka i podmuruj go na tą wysokość. Po podmurowaniu pomaluj dysperbitem, żeby nie przeciekał. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232110 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Geno 20.06.2006 12:29 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 jesli chodzi o dach to zerkam co jakiś czas i widzę że sąsiad rozpoczął rozbiórkę dachu od naszej strony natomiast Nadzór Budowlany nie czuje się odpwowiedzialny za zalewanie fundamentów. Z sąsiadem nie raz rozmawialiśmy-bez skutku...nie sądzę żeby poskutkowało kolejne ostrzeżenie . Co do straży miejskiej- nie wiem czy by cokolwiek zrobili kiedyś zadzwoniłam do nich jeden jedyny raz kiedy po kilku prośbach do sąsiada aby posprzątał po swoim psie odchody na mojej działce, sąsiad dalej wpuszczał psa na moja działkę...straż nie chciała przyjechać!!! bo....oni zajmuja sie sprawami publicznymi a domki rodzinne sa prywatne Wiatrówa za 200 zł jak pis jest groźny to w dupsko + fotka,że na Twojej posesji. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232126 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anpi 20.06.2006 12:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 Wiatrówa za 200 zł jak pis jest groźny to w dupsko + fotka,że na Twojej posesji. To akurat nie jest najlepszy pomysł. Polskie przepisy zabraniają strzelać (także z wiatrówki) do ludzi i zwierząt. Za celowanie w psa można mieć spore kłopoty. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232136 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Funia28 20.06.2006 12:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 A może betonowy płot uszczelniony. A psu dałabym w dupsko z wiatrówki - z dobrego ukrycia - więcej nie przyjdzie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232173 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Geno 20.06.2006 12:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 Wiatrówa za 200 zł jak pis jest groźny to w dupsko + fotka,że na Twojej posesji. To akurat nie jest najlepszy pomysł. Polskie przepisy zabraniają strzelać (także z wiatrówki) do ludzi i zwierząt. Za celowanie w psa można mieć spore kłopoty. Anpi a jak Ci ktoś wejdzie na posejse ,że by się włamać i jak dostaniesz w łeb od gówniarza bo polskie przepisy zabraniają strzelać? Włazi,ryzykuje. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232198 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anpi 20.06.2006 13:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 Anpi a jak Ci ktoś wejdzie na posejse ,że by się włamać i jak dostaniesz w łeb od gówniarza bo polskie przepisy zabraniają strzelać? Włazi,ryzykuje. Niestety takie mamy prawo. Ludzie, którzy strzelają do złodziei i innych bandytów w obronie własnej muszą później bronić się przed sądem. Na szczęście coraz częściej są uniewinniani. Ostatnio był taki przypadek - gość zastrzelił gnojka, który próbował się włamać do jego domu. Sąd go uniewinnił, ale cała okoliczna społeczność stanęła w obronie zastrzelonego. U nas prawo własności nie jest jeszcze takie święte, jak np. w USA. A szkoda. Ostatnio jakieś bydlaki ukradły mi kable ze ścian. Postanowiłem, że ja instalacja będzie gotowa, podłączę ją do prądu - jak będą chcieli ukraść to ich w najlepszym przypadku pokopie. Niestety, moja żona jest przeciwna - twierdzi, że jak komuś się coś stanie, to będziemy mieć kłopoty Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232220 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość M@riusz_Radom 20.06.2006 13:13 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 A może betonowy płot uszczelniony. A psu dałabym w dupsko z wiatrówki - z dobrego ukrycia - więcej nie przyjdzie. Ciii, mnie kiedyś na forum nazwano od najgorszych, kiedy zaproponowałem, aby pozbyć się kota sikającego na drzwi za pomocą gumiaka i kopa w du tylną część futra znaczy się. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232225 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Geno 20.06.2006 13:23 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 Zawsze jest inne roziązanie za każde g...no psa na posesji zgnite jajo ukryte na posesji sąsiada jak mu się tak to podoba - ostatecznie można zrobić ja w dniu świra Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232240 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
gregor2 20.06.2006 13:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 co do psa. jak zobaczysz że biega na twojej posesji do dzwoń do hycla albo straży miejskiej, że bespański pies biega i stwarza zagrożenie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232252 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anpi 20.06.2006 13:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Czerwca 2006 Ciii, mnie kiedyś na forum nazwano od najgorszych, kiedy zaproponowałem, aby pozbyć się kota sikającego na drzwi za pomocą gumiaka i kopa w du tylną część futra znaczy się. Moja żona chciała w ten sposób pogonić kota sąsiadów. Niestety kopnęła w nogę huśtawki ogrodowej i złamała sobie nogę - cały lipiec chodziła w gipsie Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/52589-dwa-problemy-prosz%C4%99-o-porad%C4%99/page/2/#findComment-1232260 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.