smoook 20.04.2007 13:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Kwietnia 2007 Kilka miesięcy temu, kiedy już wiedzieliśmy w którym miejscu stanie nasz wymarzony domek na naszej przepięknej działeczce, wyjechaliśmy tamże właśnie wraz z rodzicami, by pokazać im jak sobie to wszystko wyobrażamy. Wysiedliśmy z autka i jak zawsze rozpoczęliśmy tzw. "obchód" aż zbliżyliśmy się do miejsca gdzie w (mam nadzieje) przyszłym roku stanie nasze cudo. W pewnym momencie mój misiaczu krzyknął: "Mamo!!! Nie chodź tyle po naszej kuchni!!!!" Mama wystraszona odskoczyła i dopiero po chwili zrozumiała żart... Od tamtej pory oczywiście regularnie odwiedzamy naszą działaczkę, a mama spaceruje już tylko przedpokojami... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-1740481 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
kadra 03.05.2007 11:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Maja 2007 kedyś dawno w mojej firmie zostało zorganizowane spotkanie poza biurem, a ponieważ to były czasy, gdzie centów konferencyjnych jeszcze nie było, zadekowaliśmy się gdziesik na prowincji w hotelu... osoba organizująca spotkanie ustala z właścicielką wszystkie szczegóły organizacyjne, kiedy kawa i ciasteczka, kiedy kolacja, no i mówi, że dobrze byłoby zorganizować na 17:00 flipchart'a. Właścicielka zanotowała, oczywiśie wszystko bedzie jak trzeba. Spotkanie rozpoczęło się - wszystko zgodnie z planem, a o 17:00 do sali nieśmiało wchodzi gość w berecie, koszuli flanelowej i gumofilcach. Kłania się grzecznie i mówi Dzień dobry Filipczak jestem, Pani X mówiła, ze mam przyjść na siedemnastą... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-1760631 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tabaluga1 13.05.2007 16:32 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Maja 2007 Kilka lat temu mąż budował na działce altankę. Mój trzyletni wówczas syn bacznie obserwował tatusia. Nagle pyta: "Tatusiu, a czy ja mam ojca?" Mąż z wrażenia upuścił sobie na nogę pustak. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-1777828 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tabaluga1 13.05.2007 16:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Maja 2007 Kiedyś rozbawił mnie jeszcze w sklepie napis: "parówki gróbe" Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-1777830 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Renia 26.06.2007 14:44 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Czerwca 2007 Przypomniało mi sie jak przed rozpoczęciem budowy zwiozłam pustaki maxa na cały dom...caaaałe podwórko zastawione paletami aż czerwono w oczach... Pewnego razu na budowę przyjechał mąż, pooglądał .... W drodze powrotnej mijaliśmy inną działkę, gdzie stały palety białych pustaków czekające na budowę domu. Mąż spojrzal kątem oka i pyta: my też będziemy mieć taki biały dom ? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-1849942 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
secam 10.08.2007 18:07 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Sierpnia 2007 Do tej pory nic nie zdziwiło mnie bardziej niż to ...... (cytat z mojego dziennika) ....... [/b]dzwoni pan z ekipy i mówi że trzeba jeszcze kupić PLASTYFIKATOR i to 30 torebek PLASTYFIKATOR – co to jest – 30 torebek to będzie chyba z pół palety – trzeba będzie zabrać chyba przyczepkę – e może zmieszczę do samochodu ????? No dobra jadę ………. Efekt zakupów.......... http://www.albumik.pl/albumy/secam/fundament/1070361926676.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-1928643 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Browar 10.06.2009 22:52 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Odgrzewam temacik Dziś zasłyszałem piękną opowieść sfrustrowanego kolegi który wykończył niedawno domek pod Krakowem... Domek wybudował na pięknym wzgórzu pod miastem, łąki, lasek i te sprawy... jak to bywa w takich rejonach zwierzyny w koło co nie miara i pech chciał że jego domek upodobały sobie kuny, które "uwiły gniazdko" na podbitce pod okapem... Biegały sobie po tej podbitce, hałasowały, uszkodziły wszystkie halogeny aż w końcu kumpel nie wytrzymał i zakupił odstraszacz ultradźwiękowy (coś podobnego jak na krety ale pan w sklepie zapewniał że kuny też się wynisą). Wrócił do domu, podłączył sprzęcik i czekał,czekał aż po 3 dniach po kunach ani śladu! Zadowolony postanowił że urządzenie będzie włączone non stop aby przypadkiem nie wrócili dzicy lokatorzy. Niestety nie długo się cieszył ze zwycięstwa gdyż owe ultradźwięki zwabiły 2 dzięcioły które zaczęły pruć mu elewację Wyłączenie urządzenia też nic nie dało - dzięcioły reglarnie przylatywały i od rana zaczynały "destrukcję". Wezwany na pomoc leśniczy powiedział: "panie, teraz to juz ich pan nie przegonisz bo je podnieca jak ten styropian pod dziobem piszczy - z przyrodą pan nie wygrasz..." Na jesieni dzięcioły się wyniosły i nie ma ich do dziś. Efekt ich pracy to kilkadziesiąt sporych dziur w elewacji... Kumpel załamany mówi "... i kur...a stary zachciało mi się domu wśród przyrody - burdel mam teraz taki że tylko nasrać i przyklepać..." Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-3344230 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Browar 10.06.2009 23:30 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 I jeszcze historyjka... Jadę sobie autobusem i na jednym z przystanków wchodzi facet z rurą - taką z "kwasówki". Postawił rurę na podłodze tak że prawie sięgała sufitu i jedzie. Na następnym przystanku do autobusu wsiada babcia, rozejrzała się wokoło a że miejsca nie było to stanęła koło faceta i cap za rurę... Facet lekko się zdziwił, ale nic nie mówi tylko twardo stoi... kilka przystanków dalej facet chce wysiadac więc mówi: -przepraszam panią bardzo ale ja tu wysiadam babcia zdziwiona: - ależ prosze bardzo (i dalej trzyma rurę) facet: - ale ja tą rurę zabieram babcia oburzona : - chyba pan żartuje! facet: - nie proszę pani to moja rura babcia jeszcze bardziej wkurzona: - taka pana rura jak i moja Pół autobusu buchnęło śmiechem aż wreszcie babcia się połapała co jest grane. Niestety pan musiał przejchać przystanek dalej Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/5365-z-ycia-wzite-co-ci-zdziwio-rozmieszyo-konkurs/page/7/#findComment-3344256 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.