konrado 07.07.2008 21:30 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Lipca 2008 mój hydraulik upiera się żeby zrobić kaloryfer przy dodatkowym oknie przy schodach (przy oknie które doświetla schody) na waszych zdjeciach nie widziałam w tym miejscu kaloryfera -co o tym myślicie ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
robys 08.07.2008 06:26 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Lipca 2008 Cześć, proszę o wpisanie mnie na listę budujących, własnie skończyłem fundamenty Barwnego wariant I Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
gucha82 08.07.2008 06:49 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Lipca 2008 mój hydraulik upiera się żeby zrobić kaloryfer przy dodatkowym oknie przy schodach (przy oknie które doświetla schody) na waszych zdjeciach nie widziałam w tym miejscu kaloryfera -co o tym myślicie ? My zrobliiśmy, faktem jest iż ciepło z dołu skutecznie ogrzewa całą klatkę schodową, lecz jak do tej pory nie było też zbyt niskich temperatur, więc trudno określić czy ten grzejnik spełni swoją funkcję. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Tyson 08.07.2008 07:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Lipca 2008 Cześć, proszę o wpisanie mnie na listę budujących, własnie skończyłem fundamenty Barwnego wariant I Osowiec dodany http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF&msa=0&msid=109420016092608552089.00045173191acf1577fc3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tejot3 Tomek i Patka 08.07.2008 08:51 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Lipca 2008 mój hydraulik upiera się żeby zrobić kaloryfer przy dodatkowym oknie przy schodach (przy oknie które doświetla schody) na waszych zdjeciach nie widziałam w tym miejscu kaloryfera -co o tym myślicie ? Mój hydraulik tez mnie namówił W zimę się okaże czy było warto. Ale teraz przynajmniej pólka pod oknem ma jakąś funkcję W piątek mi zamontowali alarm, a w sobote sąsiadka miała włamanie Spała w domu a samochód miała na ulicy. Alarm w domu na noc miała włączony (rzadkosć). Złodziej wyłamał wkładkę w drzwiach, wszedł do domu [włączył się alarm], "na bezczela" poszedł do kuchni wziął kluczyki i dowód rejestracyjny (musial wcześniej obserwować dom, bo wiedział gdzie mogą być), wyszedł na zewnątrz i odjechał... Wszystko nie trwało więcej niż 20 sekund. A alarm cały czas wył. Sąsiedzi sie obudzili od razu, widzieli nawet złodzieja przez okno, ale bali się zejsć na dół... Dzieci małe na górze, nie wiadomo czy goście nie maja broni - sami rozumiecie. Po 15 minutach przyjechał Solid, a po 25 Policja. I teraz pytanie: ile pieniędzy trzeba wydac żeby poczuć się bezpiecznie we własnym domu? Jeszcze lepszy alarm? Lepsze okna, drzwi? Znawcy tematu twierdzą że nic to nie da. Ogrodzenie na 2,2? Mur oporowy? Bez sensu. Monitoring firmy ochroniarskiej? Wolne zarty. Ubezpieczenie? Może zrekompensuje straty, ale nie spowoduje, ze zniknie psychoza i brak poczucia bezpieczeństwa. Sąsiedzi sa załamani, boją się spać we własnym domu i ja się im trochę nie dziwię PS1 - pocieszający: Policja znalazła samochód następnego dnia, bo wiedziała która grupa przestępcza mogła w tym maczać palce. PS2 - załamujący: Pomimo że na 99% wiadomo kto to był, nie można go oskarżyć bo nie ma ani odcisków palców, ani 100%wych świadków. PS3. Podobno warto zainwestować w te drogie czujki "zewnętrzne" domu. Wykrywaja intruza dużo wcześniej i odrózniają zwierzęta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
konrado 08.07.2008 19:15 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Lipca 2008 15 minut na przyjazd ochrony to trochę długo. My ostatnio robiliśmy "próbę" i uruchomiliśmy alarm – a ekipa była po...2 min. Aż byliśmy w szoku -fakt że jest to "regionalne" biuro ochrony . Poza tym nie jeżdżę samochodem który byłby aż tak atrakcyjny dla złodziei –ale sąsiadce współczuję Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zahir1000 08.07.2008 20:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Lipca 2008 15 minut na przyjazd ochrony to trochę długo. My ostatnio robiliśmy "próbę" i uruchomiliśmy alarm – a ekipa była po...2 min. Aż byliśmy w szoku -fakt że jest to "regionalne" biuro ochrony . Poza tym nie jeżdżę samochodem który byłby aż tak atrakcyjny dla złodziei –ale sąsiadce współczuję Chyba siedzieli za rogiem Sam pracowałem 2 lata w grupie interwencyjnej i wiem jak to jest z dojazdami Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tejot3 Tomek i Patka 09.07.2008 08:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 15 minut na przyjazd ochrony to trochę długo. My ostatnio robiliśmy "próbę" i uruchomiliśmy alarm – a ekipa była po...2 min. Aż byliśmy w szoku No właśnie najlepsze jest to że "na próbach" to oni tez mieścili się w granicy błędu - 5, 6 minut. Ale o 3 w nocy w weekend, to już im tak jakoś nie wyszło... Policja twierdzi, że robią to celowo - nie jest im ponoć bardzo na rękę złapać złodzieja. Zahir jakie są Twoje doświadczenia? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
konrado 09.07.2008 11:27 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 15 minut na przyjazd ochrony to trochę długo. My ostatnio robiliśmy "próbę" i uruchomiliśmy alarm – a ekipa była po...2 min. Aż byliśmy w szoku -fakt że jest to "regionalne" biuro ochrony . Poza tym nie jeżdżę samochodem który byłby aż tak atrakcyjny dla złodziei –ale sąsiadce współczuję Chyba siedzieli za rogiem Sam pracowałem 2 lata w grupie interwencyjnej i wiem jak to jest z dojazdami czyżbyś ironizował ? Piszę jakie są fakty -i pisałam że jest to grupa miejscowa -siedzibę mają 3 ulice ode mnie. Co do nocy to prób nie robiłam ale jak zrobię nie omieszkam wam napisać o wyniku. A może pracowałaś w jednym z tych biur ochrony gdzie na patrole jeżdżą emeryci i tacy z wielkimi brzuchami (niektórzy nazywają to mięśniem piwnym) Iza Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
RafałAnia 09.07.2008 11:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Witam. Mam pytanko. Kto z was robił schody zabiegowe? Czy są one praktyczne i funkcjonalne? Ile stopni wyszło? Czy może jednak ze spocznikiem? Chociaż bardziej podobają mi się zabiegowe, to jednak mam dylemat... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tejot3 Tomek i Patka 09.07.2008 12:23 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Myślę że Zahir miał na myśli to, że to raczej rzadkość - taki czas dojazdu. Może macie rzeczywiście szczęście że bardzo blisko jest siedziba, ale normalnie to chyba tak pieknie nie ma. Ja swoich też niedługo zacznę trenować, bo życzyłbym sobie żeby było jak u Ciebie, chociaż szczerze wątpię że kiedyś tak będzie. Solid wybrałem m.in. dlatego że w odróżnieniu od niektórych firm lokalnych maja swoją flotę samochodową i nie powinni żałować docisnąć "gazu" jak im się spieszy. W wielu firmach jeżdzą prywatnymi samochodami (łatwo poznać po tym że każdy samochód we flocie z innej parafii) i oszczedzają je jak mogą.. Pytałem też jak jest z wiekiem strażników - Solid zatrudnia ponoć ich tylko w wieku od 20kilku do 30kilku lat (nie pamiętam dokładnie). Ale mimo to takie cherlaki jeżdżą czasami że szkoda gadać To chyba już wolę mięsień piwny chociaż o niego niestety nie pytałem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
gucha82 09.07.2008 14:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Witam. Mam pytanko. Kto z was robił schody zabiegowe? Czy są one praktyczne i funkcjonalne? Ile stopni wyszło? Czy może jednak ze spocznikiem? Chociaż bardziej podobają mi się zabiegowe, to jednak mam dylemat... My mamy betonowe z zabiegiem, teraz okładamy drewnem. Wg mnie są funkcjonalne i ładne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
RafałAnia 09.07.2008 14:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 gucha82, wielkie dzięki. Więc zabiegowe są ok. My tez własnie takie robimy-betonowe, a pózniej chcemy je wykończyc drewnem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
przemutek 09.07.2008 16:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Witam wszystkich forumowiczów. Powiedzcie mi czy fundamenty barwnego mogę zalać równo z ziemią czy muszę wyciągać bloczkami betonowymi. Murarz namawia mnie do zalania równo z ziemią bo tak jest taniej. I jaki jest sens ocieplania fundamentów?. Za odpowiedzi z góry dziękuję. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zahir1000 09.07.2008 18:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Witam wszystkich forumowiczów. Powiedzcie mi czy fundamenty barwnego mogę zalać równo z ziemią czy muszę wyciągać bloczkami betonowymi. Murarz namawia mnie do zalania równo z ziemią bo tak jest taniej. I jaki jest sens ocieplania fundamentów?. Za odpowiedzi z góry dziękuję. Witaj Widzę że musisz poświęcić trochę "trochę" czasu na poszperanie na forum, nie obraź się, ale to są podstawy, co z twoim kierownikiem budowy? zezwala na takie praktyki ??? Czy chodzi ci o wylanie płyty na równo z ziemią??? O ile nie budujesz na szczycie Gubałówki, buduj zdecydowanie powyżej i o ile nie budujesz w Grecji, zdecydowanie ocieplaj fundamenty, a dlaczego ??? to już zacznij czytać tematy specjalistyczne, po to jest forum. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zahir1000 09.07.2008 19:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 czyżbyś ironizował ? Piszę jakie są fakty -i pisałam że jest to grupa miejscowa -siedzibę mają 3 ulice ode mnie. Co do nocy to prób nie robiłam ale jak zrobię nie omieszkam wam napisać o wyniku. A może pracowałaś w jednym z tych biur ochrony gdzie na patrole jeżdżą emeryci i tacy z wielkimi brzuchami (niektórzy nazywają to mięśniem piwnym) Iza Nie mam pojęcia jak duża jest twoja miejscowość, u mnie dojazd w 5 min jest mało prawdopodobny nawet jak będę warzył 60kg i posiadał brzuch jak Beckham. , nie poradzą nawet firmowe fordy na uliczne korki, jak ja pracowałem ( 1995-1997) używaliśmy nawet kogutów, teraz są zabronione. nawet to nie dawało nam wiele szans zdążyć w regulaminowe 5min. Bywały nawet 20min. dojazdy W twoim przypadku dobrze że firma jest trzy ulice dalej, ale jaki będzie czas dojazdu jeżeli będą akurat na objeździe w innej stronie miasta lub w trakcie jakieś interwencji???zobaczysz w przyszłości że jest tego troche, a zwłaszcza fałszywe alarmy, na które i tak trzeba dojechać żeby sprawdzić, w nocy jeżeli mają nakaz przebywać w samochodach to jeszcze nie jest tak żle, o ile przebywają w pobliżu, czy mają więcej grup niż jedna??? Z tymi dojazdami jest jak z totolotkiem. . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zahir1000 09.07.2008 19:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 15 minut na przyjazd ochrony to trochę długo. My ostatnio robiliśmy "próbę" i uruchomiliśmy alarm – a ekipa była po...2 min. Aż byliśmy w szoku No właśnie najlepsze jest to że "na próbach" to oni tez mieścili się w granicy błędu - 5, 6 minut. Ale o 3 w nocy w weekend, to już im tak jakoś nie wyszło... Policja twierdzi, że robią to celowo - nie jest im ponoć bardzo na rękę złapać złodzieja. Zahir jakie są Twoje doświadczenia? U mnie nikt tego celowo nie robił, wręcz odwrotnie, strasznie uwielbialiśmy łapać, byliśmy młodzi, nabuzowani, dobrze wytrenowani, setki godzin na treningach specjalistycznych, większość z nas posiadała stopnie instruktorskie w dziedzinach taktyki interwencyjnej, dobry sprzęt i super kasa jeszcze wtedy z tego była, To była nie tylko nasza praca, to było nasze hobby, tak więc dawaliśmy z siebie wszystko, nie którzy dali za dużo i nie ma już ich wśród nas niestety. Jeśli chodzi o nocne dojazdy to raczej były krótsze, chyba że nam się przyspało troszeczkę A o 3 w nocy to sen jest najmocniejszy, nawet na siedzeniu przed kierownicą Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
RafałAnia 09.07.2008 19:21 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Nasze postępy... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94b65137e85e5038.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b84b39030f0f6e10.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e86cb7f2c5309aec.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/213b079814f6a6e6.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/352214c2ecd9f8b2.html Jutro strop. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Slygado 09.07.2008 19:23 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Rośnie w oczach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tejot3 Tomek i Patka 09.07.2008 20:11 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2008 Widzę że musisz poświęcić trochę "trochę" czasu na poszperanie na forum, nie obraź się, ale to są podstawy, co z twoim kierownikiem budowy? zezwala na takie praktyki ??? Czy chodzi ci o wylanie płyty na równo z ziemią??? O ile nie budujesz na szczycie Gubałówki, buduj zdecydowanie powyżej i o ile nie budujesz w Grecji, zdecydowanie ocieplaj fundamenty, a dlaczego ??? to już zacznij czytać tematy specjalistyczne, po to jest forum. Wyjąłeś mi to z ust Zahir A jeszcze co do rezygnowania z bloczków, to zupełnie nie rozumiem o co chodzi temu murarzowi (oprócz tego że chodzi mu o wzięcie kasy i nienarobienie się zanadto). Przemutek - musisz wiedzieć, że czym innym są ławy fundamentowe, a czym innym są ściany fundamentowe. Na całość zwykło się mówić ogólnie "fundamenty". Blocze kz którego buduje się ściany f. (ławy się zalewa) ma nieco inne wlaściwości niż zwykły lany beton, poza tym taką betonową ścianę musiałbyś chyba mocno przyzbroić, a to przeciez też kosztuje niemało. Słyszałem, że za tzw. komuny to byli tacy, co ściany budowali nawet zalewając gruz w szalunkach, ale jaką to miało później wartość to chyba nie trzeba opowiadać... Termoizolacja pozioma i pionowa fundamentów to z tego co wiem (a wiem raczej mało - same podstawy) we współczesnym budownictwie standard. Oczywiście dalej są tacy co z tego rezygnują lub minimalizują na tym wydatki, ale to się zawsze później odbije finansowo. Także moim zdanie zamiast zastanawiać się "czy", to warto zastanowić się "ile" tzn. czy dać grubość większą niż w projekcie, czy nie.. A przy tak pomysłowym "wykonawcy" i braku dobrego kierownika, to chyba warto opierać się na projekcie. Nie ma jednak się co przejmować, początki zawsze są trudne (od siebie dodam, że koniec wcale nie lepszy ) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.