Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 127
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Dlatego tworzy się sekcje, które mają kierowników, działy które mają dyrektorów i zarząd przed którymi oni odpowiadają.

 

Tak ale to prowadzi do jeszcze wiekszych patologii typu mobbing, zatrudnianie znajomych czy rodziny bez kwalifikacji ale z mocnymi plecami.

 

Wiesz bedac pracownikiem banku sam sobie banku nie otworzysz. Tam musza byc dzialy, ktore panuja jedne nad drugimi i tam maja wlasnie zastosowanie te "abstraction layers". Pytanie czy ludzie sa doceniani i czy sa szczesliwi z pracy tam ? Zapewne tylko kierownicy, bo reszta niebardzo. Z tym, ze ich praca to nie jest "wolny zawod". Oni sa niejako przywiazani lancuchem i sa na lasce losu.

 

Inna sprawa jest z ludzmi, ktorzy moga robic to samo i na wlasny rachunek, z marszu. Elektryk, murarz, spawacz, lekarz, hudraulik.

 

Koparkowy tez ma problem, bo koparka kosztuje okolo 500 tysiecy zl wiec tak szybko sobie jej nie kupi. Jest skazany na prace u kogos. Ale taki murarz dzisiaj pokazuje palec i idzie robic sam.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258768
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

To bzdury ,że ludzie palą się do zakładania własnych firm i działania na swoim. Gdyby tak było to czemu tak walczą o etaty często w sądach. Działalność gospodarcza jest dla każdego dostępna i wystarczy tylko chcieć a niemniej jakoś nie jest tak ,że ludzie odchodzą z pracy i każdy ma firmę. Czasem może ten biznesmen zarabia więcej niż jego pracownicy ale porównajmy koszty tego dobrobytu. Pracownik nie wiele się przejmuje pracą po godzinach i idzie sobie na grila albo kosić trawniczek. Biznesmen budowlany zaczyna odsłuchiwać pocztę głosową. Później głowi się jak ustawić roboty aby wystarczyło dla ludzi na każdy dzień i aby nie nabrał jej za dużo bo nie wyrobi . Pracowników nie wiele obchodzi ,że naprzykład firma nie dostała zapłaty za robotę i trzeba im zapłacić bo 10 się zbliża. Zusy i podatki też nie czekają . Nieuczciwa konkurencja cię wykańcza, jak masz toszkę więcej to zaraz i ochronę z miasta dostaniesz. A co ja będę pisał .

I naprawdę nie chodzi tu czy ktoś ma tyle kasy ,że może sobie kupić betoniarkę i tylko otym marzy. Jeśli ktoś chciałby robić dla siebie to nie powstrzyma go przed tym szef który płaci mu głodowe stawki. Wręcz przeciwnie taki człowiek cały dzień na budowie kombinuje gdzie by to zarobić byle nie u tego złodzieja. i odchodzi zazwyczaj do konkurencji.

Przedsiębiorcom łatwo liczyc ile on na godzinę zarabia czy na dzień i łatwo pomnożyć przez 25. Tylko ,że firmy nie zawsze mają robotę, czasem robią jakieś dodatkowe roboty za które nikt nie płaci, czasem muszą coś poprawić i też nie zarabiają, czas poświecony na przygotowywanie ofert to też czas za który nikt nie zapłaci a jak co 10 oferta jest realizowana to dobrze.

Cały czas trzeba inwestwać w maszyny ,urządzenia, ludzi, uprawnienia, szkolenia, literaturę ,normy. Dla ciekawości podam ,że naprzykład zestaw polskich norm elektrycznych niskonapięciowych kosztuje w PKN bagatela 58 000,00 i co kilka tygodni wydawane są nowe normy zastępujące te które niedawno kupiłeś. A ostatnio to już nawet tylko okładki są tłumaczone a środek masz w orginale więc jeszcze musisz sobie przetłumaczyć.

Nie jest moim zamiarem przedstawianie właścicieli firm jako pokrzywdzonych przez los biedaków. Wiadomo jest ,że jak ktoś umiejętnie i przy odrobinie szczęścia prowadzi swój biznes to wychodzi jakoś na swoje czasem bardzo dobrze , gdyż inaczej już by go nie było na rynku. Niemniej trzeba się trochę znać na tym i naiwnością jest ze strony załogi budowlańców mniemanie ,że szef nam jest niepotrzebny bo popatrz jak łatwo zdobyć robotę. Wystarczy tylko dogadać się z inwestorem . Tylko ciekawe kto znajdzie im następną robotę i czy jak trzea będzie na jakimś etapie budowy zainwestować swoje pieniązki aby kupić materiały to ciekawe czy sięgną chętnie do prywatnej kieszeni oile coś w niej będzie.

 

 

Co do tej sumy ile powinni zarabiać to nie ma takiej jednej sumy. Tyle ile jest wart na rynku, tyle ile firma jest warta w danym momencie na rynku, ale bynajmniej tyle aby dociągnąc do końca miesiąca za ciężką pracę. Godne potępienia jest zaś takie stanowisko pracodawcy jak tego kogoś ,że mimo załoga dobrze pracowała, ja zarobiłem dobrze ale kołpakom dam ochłapy bo jeszcze sobie betoniarkę kupią ( A w myślach: tym głupkom i tyle wystarczy i niech się cieszą ,że wogóle im coś płacę. Przecież bezemnie by zginęli).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258917
Udostępnij na innych stronach

Marcinie - tak jest w KAŻDEJ branży - musisz inwestować, kupować np. software, płacić podatki i zus. W każdej branży kontrahenci zalegają z płatnościami. To NORMALNE. I w każdej branży każda firma pracuje na swoje dobre imię - lub nie.

Branża budowlana jest bardzo rozdrobniona stąd o wiele łatwiej się ukryć "partaczom i olewusom". Są branże, gdzie potkniesz się tylko raz i nikt nie pyta dlaczego ( czy np. dlatego, że nie miałeś kasy, żeby dokończyć projekt, bo Ci ktoś nie zapłacił) i masz przerąbane. Chodzi głównie o to by szanować swoich klientów - nawet jak Cię wyprowadzają z równowagi. A wykonanie telefonu to nie jest duży wysiłek.

Wszystko co piszesz to święta prawda - i nie jest to żadna wymówka dla nieodpowiednio wykonannej roboty.

 

Przykład: pan od odwiertów. Miał dzwonić. Tydzień ciszy. Zadzwoniłam. Nie ma sprawy - przyjeżdża w piątek, ale potwierdzi - znaczy zadzwoni do mnie. Nie zadzwonił. Jest wtorek. Ciekawi mnie dlaczego nie chce tych 1500 pln ode mnie .... Oczywiście pewnie dlatego, że nie stawiam kondominium na 1500 mieszkań tylko gówniane 300 metrów.... tylko po co się zobowiązał ? Powyższe zdarza sie już kolejny raz... Cóż - no comment. Mnie nie stać na takie lekceważenie moich klientów - być może dlatego, że czuję sie odpowiedzialna za byt moich 8 (tylko) pracowników...

Zależy mi na nich, bo z "łapanki" ich nie wezmę - szkolę, uczę.. gdyby stali pod kazdą budką z piwem, może też by mi wisiało...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258927
Udostępnij na innych stronach

Gość olewa sprawę bo ma dużo roboty.

Teraz wszystkie budowy idą pełną parą więc nikt nie ma czasu.

 

Przykład:

Przed zimą zadzwoniłem spytać o cenę bloczka dzwoniłem z pracy i wyświetla się "numer zastrzeżony".

 

Gość namierzył mnie przez kolegę z pracy, zadzwonił na jego komórkę i namawiał mnie na promocje Ytonga. Na drugi dzień dzwonił znowu mimo że mówiłem że ja dopiero po zimie buduje.

Dzwonił jeszcze kilka razy z cudownymi promocjami.

 

Teraz sprawa się odwróciła i w sumie dzwoniłem do niego z sześć razy wręcz wymuszając bloczki.

Dzisiaj w końcu przyjechały.

 

Morał:

Wtedy nie sprzedawał nic więc mu zależało na każdym kliencie.

Dzisiaj sprzedaje kilka tirów bloczków dziennie więc olewa mój domek jednorodzinny

 

Taki posrany rynek.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258943
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Oczywistym jest ,żeklienta a tym samym pracę trzeba szanować bo tylko etedy firma może istnieć jeśli są odbiorcy usłóg czy towarów.

Są różne firmy i różni fachowcy. U niektórych słowo droższe pieniędzy jak mawiał pawlak a inni dla pieniędzy zrobią każde świństwo. Pewnie twój wiertacz nałapał zadużo zleceń i jednocześnie jest pazerny na kasę i nie ma zamiaru rezygnować z żadnego dlatego się zobowiązał a nie realizuje. Myśli ,że kiedyś w wolnej chwili wpadnie i te 1500 PLN weźmie o ile ktoś go nie uprzedzi. Tak to niestety jest w budownictwie takim rozdrobnionym, .ze raz posucha i z nudów możesz cały dzień jakąś fuchę dopieszczać ,a czasem jak się zlecenia zaczną sypać to nie wiadomo od czego zacząć. Trudno też reagować kadrowo , gdyż trochę zaszyko się to dzieje.

Niestety idealnie nie będzie nigdy. Nawet przy gospodarce sterowanej ręcznie nie udało się każdemu dogodzić

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258957
Udostępnij na innych stronach

Mały

policz sobie dokladnie ile realnie kosztuje Cie pracownik jesli dajesz mu na reke 1000 zeta

Moze i jestem krwiopijca :lol: i wyzyskiwaczem :lol: ale moi ludzie na wyplaty nie narzekaja - a jak to robie pozostanie ich i moja tajemnica

A braciszkow kwa kwa mam ...... ;)

Hey! Ja pokazuję tylko podejście pracowników, a nie moje. I patrzę na to jako posiadający własną firmę, rozmawiający jak równy z równym z szefostwem i obserwujący zachowanie niektórych pracowników. A może nawet większości...

Myślę że jesteśmy jeszcze nie wyleczeni z manii "czy się stoi czy się leży..." - przyszedł do nas pracownik . początkowo robił dobrze a po kilku dniach nagle...totalne spowolnienie i olewactwo.

Jakieś pytania?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258978
Udostępnij na innych stronach

OK. Ja chcialbym Was docenic (wymiernie). Ale poki mnie nikt nie doceni, to nie ma szans, ze ja bede mial z czego docenic. Bledne kolo.

 

Mowil mi jeden szef firmy budowlanej czemu nie wolno ludziom placic za duzo pensji. Cos w tym jest. Mowil, ze pracownika najlepiej trzymac na skraju wegetacji materialnej i to nie tylko z powodu, ze szef bedzie mial wiecej i kupi sobie owe "wypasione fury dla siebie i dla zony".

 

No wiec jest tak. masz pomocnikow czy nawet murarzy, ktorym placisz tyle zeby nie mogli odkladac, bo inaczej sam sobie wychodujesz konkurencje lub za twoje pieniadze wsiada i wyjada.

Upasiesz za mocno pomocnikow to skrzykna sie, bo wydaje sie im, ze umieja juz murowac, zaloza sobie konkurencyjna firme do twojej i przejma twoich klientow w trakcie budowy obnizajac cene.

Podobno jest to normalna praktyka. Firma z szefem zaczyna, a robotnicy przejmuja zlecenie odchodzac od szefa, bo inwestorowi taniej. Problem zeby tyle dostawali zeby nie mieli na wlasny sprzet. Inwestorom sie nie usmiecha kupowac kielni czy wiertarki i calej reszty.

 

On mi tlumaczyl, ze nie wolno dac wiecej pensji niz na jedzenie i bilety, bo jak dasz tyle zeby mogli sobie kupic wlasna betoniarke to juz masz po wlasnym biznesie. To jest konflikt interesow. To nic, ze ci byli pracownicy do niczego nie dojda, bo beda oferowac nizsze ceny niz wlasny szef ale zawsze bedzie klopot.

Mowil tez, ze unika dobrych fachowcow z wlasnymi samochodami. Mowil, ze sa zbyt przedsiebiorczy i ich unika. Dobry robotnik to proletariusz :-)

A tu cos w tym jest - przykład z kilku tygodni wstecz - kolega ma f-ę budowlaną . Zatrudnia/ł ludzi płacąc im 10-12 zł/godz. Na rękę.

Załatwiał sobie kontrakt legalny na wykonanie usługi w Szwecji. Dzień przed zadzwonił do klienta celem ustalenia szczegółów przyjazdu, a ten mu mówi " nie trzeba przyjeżdżać - pańscy pracownicy już tu są i robią taniej...". Normalnie wziąć pałę pojechać i parę dekli porozwalać...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258985
Udostępnij na innych stronach

O pracownikach???????Mój ulubiony temat :evil: A proszę bardzo:

 

Chyba mnie też się trafił "ukryty truteń" - ,

ale objawy miał niepokojące:

- wiecznie zajęty

- codziennie spotkania u klienta ( rano - do pracy dociera ok. 11.00)

- codziennie spotkania u klienta po południu ( wychodzi o 15.00-16.00)

 

Miał swój target - wiedział za ile kaski ma sprzedać projektów.

 

Po trzech miesiącach - pan sprzedaży = 0 pln.

Zarabiał 4.000 pln, komórka ( do czasu jak nie dostałam rachunku - myślałam, że się w Plusie pomylili, bo był tylko jeden numer na bilingu - panny naszego kolegi :)) laptop, zwrot za taksówki etc etc - FACHOWIEC był.

Na 3 tygodnie przed końcem okresu próbnego ( z wynikiem 0 pln) poprosiło urlop. Więcej się nie widzieliśmy. I to nie dlatego, że go wyrzuciłam. Po prostu nie przyszedł. A ja się głoooopia martwiłam, że mu się coś stało....

 

O dobrych pracowników jest potwornie trudno - przypuszczam, że to dotyczy w Polsce każdej branży

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1258993
Udostępnij na innych stronach

O pracownikach???????Mój ulubiony temat :evil: A proszę bardzo:

 

Chyba mnie też się trafił "ukryty truteń" - ,

ale objawy miał niepokojące:

- wiecznie zajęty

- codziennie spotkania u klienta ( rano - do pracy dociera ok. 11.00)

- codziennie spotkania u klienta po południu ( wychodzi o 15.00-16.00)

 

Miał swój target - wiedział za ile kaski ma sprzedać projektów.

 

Po trzech miesiącach - pan sprzedaży = 0 pln.

Zarabiał 4.000 pln, komórka ( do czasu jak nie dostałam rachunku - myślałam, że się w Plusie pomylili, bo był tylko jeden numer na bilingu - panny naszego kolegi :)) laptop, zwrot za taksówki etc etc - FACHOWIEC był.

Na 3 tygodnie przed końcem okresu próbnego ( z wynikiem 0 pln) poprosiło urlop. Więcej się nie widzieliśmy. I to nie dlatego, że go wyrzuciłam. Po prostu nie przyszedł. A ja się głoooopia martwiłam, że mu się coś stało....

 

O dobrych pracowników jest potwornie trudno - przypuszczam, że to dotyczy w Polsce każdej branży

Jadę do Ciebie! :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1259006
Udostępnij na innych stronach

Ja się cały czas uczę - co gorsza uczę się chyba na wrednego pracodawcę- wyzyskiwacza ..... no bo ile razy można dać się wydy...ać ?

 

Wcześniej miałam pannę, która twierdziła, że ostatnie 4 lat była kierownikiem w pewnym dużym wydawnictwie.

Ano była:

Od dnia zatrudnienia poczekała tylko 2 miesiące ze zwolnieniem.

Zniknęła na 3 tygodnie.

Wróciła na tydzień

Zniknęła na 3 tygodnie

Wróciła na tydzień i poinformowałą, że jest w ciąży

Zniknęła na 9 miesięcy.

Potem na 3 lata.

Potem wóciła - na 3-miesięczny okres wypowiedzenia.

 

Nauka ? : Sprawdź referencje i świadectwo pracy (nie mogła go znaleźć przez 7 miesięcy).

 

I ja się robię coraz bardziej podejrzliwa i wredna ...:(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1259313
Udostępnij na innych stronach

Przeczytajcie to :-) o ile macie sile, ciekawa sprawa :-)

 

http://www.pldos.pl/bogus/firmy_i_ludzie/fairchild.htm

Bardzo fajne. Jestem fanką takich historii - po pierwsze udowadniają, że nie jest lekko :):) I to mnie trzyma przy życiu :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1259348
Udostępnij na innych stronach

Ja się cały czas uczę - co gorsza uczę się chyba na wrednego pracodawcę- wyzyskiwacza ..... no bo ile razy można dać się wydy...ać ?

 

Cyli cos z tym placeniem minimum wegetacyjnego jest :-)

 

On to nazwal tak fajnie, ze ci jego pracownicy byli wychodowani na jego piersi, ssali mleko z jego piersi, a pozniej go tak zalatwili :-)

 

Innemu koledze pracownicy otworzyli sklep z tym samym i 50 metrow obok. Klientela sie tak podzielila, ze ani jeden ani drugi juz nie mogli wyjsc na swoje :-) Tez mowil, ze za duzo im placil, niepotrzebnie wtajemniczal w adresy dostawcow, niepotrzebne i zbyt bliskie kontakty z pracownikami hurtowni. Odeszli mu pracownicy jednego dnia :-)

Nawet lokal byl identycznie przystrojony :-)

 

No ale taka sytuacja jest w sumie dobra dla budujacych :-)

Bo przykladowo mozna sie umowic z firma czyli z szefem na rozliczenia co etap, a w miedzy czasie ugadac pracownikow zeby kolejny etap juz zrobili sami bez szefa. Betoniarke mozna im zasponsorowac z Allegro i dac pozniej w rozliczeniu :-)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1259358
Udostępnij na innych stronach

Przeczytajcie to :-) o ile macie sile, ciekawa sprawa :-)

 

http://www.pldos.pl/bogus/firmy_i_ludzie/fairchild.htm

Bardzo fajne. Jestem fanką takich historii - po pierwsze udowadniają, że nie jest lekko :):) I to mnie trzyma przy życiu :)

 

Tylko tym na litere "I" akurat sie udalo :-)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1259360
Udostępnij na innych stronach

Ja twierdzę, że jak ktoś jest dobry w tym co robi to sobie poradzi.

 

Ja też odeszłam z korporacji i założyłam firmę. Trudno tu mówić o konkurencyjności ( to była największa na świecie firma w branży) ale nie narzekam.

Mój okres wypowiedzenia trwał tylko tydzień - do dnia, kiedy prezes przejrzał dogłębnie moją skrzynkę mailową. Wpadł do mojego pokoju i był oburzony, że chcę założyć własną firmę. Powiedziałam, że wystarczyło spytać co zamierzam robić :) To był mój ostatni dzień w firmie :):)

I tak oto minęło kilka dni temu dwa lata odkąd to się kręci. Nie jest łatwo - to prawda, ale warto było. Nie ze względu na pieniądze (hihi) ale na spokój ducha i wolność myśli :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1259896
Udostępnij na innych stronach

Mój okres wypowiedzenia trwał tylko tydzień - do dnia, kiedy prezes przejrzał dogłębnie moją skrzynkę mailową. Wpadł do mojego pokoju i był oburzony, że chcę założyć własną firmę. Powiedziałam, że wystarczyło spytać co zamierzam robić :)

 

A co mowil takiego prezes i jak mocno byl oburzony ? :-) I na co byl oburzony ?

Czy twoje stanowisko bylo az tak niezastapione ?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1260139
Udostępnij na innych stronach

Mój okres wypowiedzenia trwał tylko tydzień - do dnia, kiedy prezes przejrzał dogłębnie moją skrzynkę mailową. Wpadł do mojego pokoju i był oburzony, że chcę założyć własną firmę. Powiedziałam, że wystarczyło spytać co zamierzam robić :)

 

A co mowil takiego prezes i jak mocno byl oburzony ? :-) I na co byl oburzony ?

Czy twoje stanowisko bylo az tak niezastapione ?

 

Oburzony był, że w mojej głowie powstał tak obraźliwy pomysł jak postawienie firmy konkurencyjnej. Toż to zdrada !

Nie ma ludzi niezastąpionych. Ja byłam szefem dwóch z trzech działów. Ale szef trzeciego też odszedł - teraz mamy właśnie razem firmę :):).

Pewnie nie jest łatwo zastąpić managerów tak od razu, ale jakoś sobie poradzili :):) NIe jest też łatwo stworzyć managerom takie warunki, żeby się zebrali i zostawili w cholerę owoce 5-cio letniej pracy i budowania zespołu od zera ....... ale są też fachowcy od tego ...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57035-brak-fachowc%C3%B3w/page/4/#findComment-1260320
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...