Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Mój obecny mąż na pierwszej imprezie (poznaliśmy się dzień wcześniej)troszkę wypił, wybełkotał "bo ja straaaasznie lubię się całować" a następnie wypalił mi niechcący dziurę w rajstopach (czarnych).

Tiaaaa ma sie te metody :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272169
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 253
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Przypomniane z autopsji:

1.czasy studiow stoję sobie na skrzyżowaniu w moim starym już ku pamięci Opelku i na bezczelnego wsiadł mi jakiś typ do samochodu i powiedział ,że nie wysiądzie jak sie z nim nie umówie :o dopiero wycieczka pod komisariat z nim dała efekt wycofania się

2. jadę sobie jade i zaczepia mnie z boku jakiś typ w swoim aucie tak skutecznie ,że wjechał gościowi przed nim w zadek bo nie zauważył czerwonego światełka... :D

3.umowiona z gościem na kawke( pierwszy raz) nasluchałam się jak to w jego szybkim samochodzie mdleją kobiety jak dodaje gazu :o (śmiać się czy płakać) i ja pewnie też odlecę z wrażenia :o

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272171
Udostępnij na innych stronach

Hos - a propos samochodu, swego czasu wjeżdżałem do pewnej firmy i zatrzymałem sie, żeby przepuœcić idšcš chodnikiem dziewczynę (a niczego sobie) a ona...wsiadła do auta bo jechała do miasta i myœlała, że chcę jš podwieŸć...teraz jesteœmy na ty , a i czasem sobie pogadamy.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272227
Udostępnij na innych stronach

Gość M@riusz_Radom

Mój sposób :

 

Ja - cześć :-)

Ona - cześć ;)

Ona - czy my się znamy ?

Ja - no jeszcze nie, ale zagadałem do Ciebie celem stricte ekonomicznym :-]

Ona - ??

Ja - znaczy chodzi o kasę ...

Ona - tak

Ja - ustalmy fakty.... jesteś pełnoletnia?

Ona - tak mam 21 lat

Ja - ok. to teraz tak...czy chciałabyś w miły i przyjemny sposób zarobić 1000 złotych? ;-)

Ona - jasne, a jak?

Ja - słyszałaś może o tzw "Becikowym"?

 

 

:lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272299
Udostępnij na innych stronach

Tak do końca to nie wiem czy to na temat, ale mi się skojarzyło.

Klasa maturalna, jadę z koleżanką i znajomymi nad morze. W tym czasie u mnie w domu (w którym mnie nie ma, bo jestem nad morzem z koleżanką i znajomymi) pojawia się wysoki brunet.

- Dobry wieczór - mówi Brunet

- Dobry wieczór - odpowiada grzecznie moja Mama

- Czy jest Agnieszka? (to ja w wersji oficjalnej)

- Nie - mówi krótko moja Mama, bo co się będzie spowiadała obcemu facetowi.

- Bo ja chciałbym ją zaprosić do Piszu - oświadcza Brunet z kamienną twarzą.

- Przepraszam, do czego? - moja Mama nie wczuła się w romantyzm sytuacji.

- Do Piszu. Na Mazury. Na wakacje - wyjaśnia cierpliwie Brunet.

Moja Mama odzyskuje panowanie nad sobą i natychmiast przybiera rolę rodzicielki:

- Ona pojechała z koleżanką nad morze, a poza tym nawet gdyby nie pojechała, to chyba nie sądzi pan, że puściłabym ją z kimś obcym na jakieś tam Mazury?!!!

- To z koleżanką ją pani puściła a ze mną nie?! - Brunet jest wielce oburzony - Przecież ja bym się nią O-P-I-E-K-O-W-A-Ł!

I kręcąc głową z dezaprobatą oddala się w chłód klatki schodowej.

 

Do dzisiaj nie wiem kim był. I do dzisiaj kiedy przejeżdżam przez Pisz, koło Piszu, w dalekich okolicach Piszu.....zastanawiam się nad tym co być może straciłam..... 8) Tak więc to co mu się udało - to zaintrygował mnie na długie, długie lata :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272370
Udostępnij na innych stronach

Jagna , interesujący ten Twój " Brunet wieczorową porą " 8) :wink:

 

Mnie się z kolei przypomniała zabawna historyjka , która przytrafiła się nam kilka ładnych lat temu .

Bieszczady , Ustrzyki Górne . Siedzimy sobie - mój mąż , nasi znajomi , nasz syn i pies przy stoliczku w jakimś barze , chyba tym przy krzyżówce , czekamy na jedzonko . Nagle nie wiadomo skąd wyskakuje facet , wysoki , ciemne długie włosy , wiek nieokreślony , ogorzały , w kolorowym lekko przybrudzonym ponczo - wypisz wymaluj Indianin z Ameryki Południowej ( przynajmniej tak nam się skojarzył ) . Omiótł nas obojętnym spojrzeniem i nagle utkwił wzrok w moim mężu . A wzrok miał taki , że mój mąż już się spiął i tylko czekał by odeprzeć atak . I nagle gość przyklęknął przed moim mężem , szarmancko ucałował jego dłoń i zapytał - Czy mogę dla Ciebie zatańczyć ? . Po czym wskoczył na stół i po prostu zatańczył do muzyki , która mu w duszy grała :D

Już po wakacjach przypadkowo dowiedzieliśmy się że był to znany Bieszczadnik , kolorowy ptak Połonin .

Za każdym razem będąc w Bieszczadach wypatrywaliśmy go , niestety , nie dane nam było powtórnie go spotkać . Szkoda :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272426
Udostępnij na innych stronach

Jagna , interesujący ten Twój " Brunet wieczorową porą " 8) :wink:

 

Mnie się z kolei przypomniała zabawna historyjka , która przytrafiła się nam kilka ładnych lat temu .

Bieszczady , Ustrzyki Górne . Siedzimy sobie - mój mąż , nasi znajomi , nasz syn i pies przy stoliczku w jakimś barze , chyba tym przy krzyżówce , czekamy na jedzonko . Nagle nie wiadomo skąd wyskakuje facet , wysoki , ciemne długie włosy , wiek nieokreślony , ogorzały , w kolorowym lekko przybrudzonym ponczo - wypisz wymaluj Indianin z Ameryki Południowej ( przynajmniej tak nam się skojarzył ) . Omiótł nas obojętnym spojrzeniem i nagle utkwił wzrok w moim mężu . A wzrok miał taki , że mój mąż już się spiął i tylko czekał by odeprzeć atak . I nagle gość przyklęknął przed moim mężem , szarmancko ucałował jego dłoń i zapytał - Czy mogę dla Ciebie zatańczyć ? . Po czym wskoczył na stół i po prostu zatańczył do muzyki , która mu w duszy grała :D

Już po wakacjach przypadkowo dowiedzieliśmy się że był to znany Bieszczadnik , kolorowy ptak Połonin .

Za każdym razem będąc w Bieszczadach wypatrywaliśmy go , niestety , nie dane nam było powtórnie go spotkać . Szkoda :(

Choroba! I to chyba jest najbardziej niezapomniane przeżycie nie?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272451
Udostępnij na innych stronach

Taaaak.

Można odnieść wrażenie, że tylko faceci wychodzą na głupków podrywając dziewczynki. :(

A prawda jest okrutna. :evil:

Dziewczynki też moją nieźle ... pod czuprynką. :lol:

 

Moja wersja.

Czas:

Ognisko. Jedne z wakacji koniec lat 90'.

Bohaterowie:

Ona. Dawna koleżanka zabaw z lat ściśle szczenięcych i... ...ja. Przyszłość polskiego parkieciarstwa. :wink:

AKCJA.

Przyszedłem na owe ognisko z kuzynami. Ja miałem około 25 lat oni około 15. Ognisko trwało, wódeczka lała się a kiełbaski chrupały w ząbkach. Klimacik był fajniutki. :D Tak w pobliżu godzinki 22.00 stwierdziłem, że czas kuzynostwo odholować do domku. Więc powiedziałem towarzystwu "na razie" , że za godzinkę będę z wiadomych wzgledów, odszedłem a dołączyła do nas Ela (owa koleżanka od zabaw ze szczenięcych lat). Póki młodsze kuzynostwo było w pobliżu wszystko było fajnie i OK. Jak już zniknęli w domku nagle owa Ela zrobiła się "dziwnie" pijana. Musiałem ją podtrzymywać, nieść, holować. Po prostu dotykać. Brrr... :-?

Po około kwadransie holowania nadszedł czas zwierzeń. A że ona nieszczęśliwa, taka samotna i wogóle tragedia. A pięć minut później wyznawała mi miłość i chciała abym ją pocałował. :-? Nie, żebym był nie tego, ale ostatnia rzecz jaką bym zrobił, to spełnił jej prośbę... .

Kiedy doszliśmy do ogniska, byłem szczęśliwy. Pozbyłem się kłopotliwego towarzystwa Eli i ulotniłem się czym prędzej w siną dal... .

 

Reasumując: to był najgłupszy podryw w moim życiu (o swoich wpadkach będę milczał jak grób :wink: :lol: ).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272455
Udostępnij na innych stronach

zielonokoka

 

cos Ty kobito za często łazisz po tych ulicach......same uliczne podrywy..... :wink:

Się tak wygląda .... a na ulicę czasem trza wyjść :):):):)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272459
Udostępnij na innych stronach

Taaaak.

Można odnieść wrażenie, że tylko faceci wychodzą na głupków podrywając dziewczynki. :(

A prawda jest okrutna. :evil:

Dziewczynki też moją nieźle ... pod czuprynką. :lol:

 

Moja wersja.

Czas:

Ognisko. Jedne z wakacji koniec lat 90'.

Bohaterowie:

Ona. Dawna koleżanka zabaw z lat ściśle szczenięcych i... ...ja. Przyszłość polskiego parkieciarstwa. :wink:

AKCJA.

Przyszedłem na owe ognisko z kuzynami. Ja miałem około 25 lat oni około 15. Ognisko trwało, wódeczka lała się a kiełbaski chrupały w ząbkach. Klimacik był fajniutki. :D Tak w pobliżu godzinki 22.00 stwierdziłem, że czas kuzynostwo odholować do domku. Więc powiedziałem towarzystwu "na razie" , że za godzinkę będę z wiadomych wzgledów, odszedłem a dołączyła do nas Ela (owa koleżanka od zabaw ze szczenięcych lat). Póki młodsze kuzynostwo było w pobliżu wszystko było fajnie i OK. Jak już zniknęli w domku nagle owa Ela zrobiła się "dziwnie" pijana. Musiałem ją podtrzymywać, nieść, holować. Po prostu dotykać. Brrr... :-?

Po około kwadransie holowania nadszedł czas zwierzeń. A że ona nieszczęśliwa, taka samotna i wogóle tragedia. A pięć minut później wyznawała mi miłość i chciała abym ją pocałował. :-? Nie, żebym był nie tego, ale ostatnia rzecz jaką bym zrobił, to spełnił jej prośbę... .

Kiedy doszliśmy do ogniska, byłem szczęśliwy. Pozbyłem się kłopotliwego towarzystwa Eli i ulotniłem się czym prędzej w siną dal... .

 

Reasumując: to był najgłupszy podryw w moim życiu (o swoich wpadkach będę milczał jak grób :wink: :lol: ).

A myślałem, że tylko ja miałem w sytuacji podbramkowej taką wtopę :oops:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272460
Udostępnij na innych stronach

...A myślałem, że tylko ja miałem w sytuacji podbramkowej taką wtopę...

Chłopie!!! Są nas setki - a nawet tysiące!!! :wink: :lol: :lol: :lol:

 

P.S.

Ja sam znam jeszcze dwóch panów o podobnym doświadczeniu. A Ty??? :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272466
Udostępnij na innych stronach

...A myślałem, że tylko ja miałem w sytuacji podbramkowej taką wtopę...

Chłopie!!! Są nas setki - a nawet tysiące!!! :wink: :lol: :lol: :lol:

 

P.S.

Ja sam znam jeszcze dwóch panów o podobnym doświadczeniu. A Ty??? :wink:

No nie! Wole nie mówić :lol: , dziewczyna ...ech lepiej nie... :oops: Ale mogło byc szalenie i ostro. Bardzo ostro!.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272484
Udostępnij na innych stronach

 

jezeli moge zapytać? i czynie to właśnie: co byś zrobiła ,żeby mnie poderwac?

 

 

no coz... zakladajac hipotetyczna sytuacje ze z jakiegos powodu to robie :wink: - trudno tak na szybko , bo mysle ze najlepsze pomysly sa spontaniczne ...ale.... ok - rozumiem - ze widze cie na ulicy i mam 5 sekund zeby cie "zaczepic" zanim znikniesz za rogiem ....

hmm... czy ja wiem.... :roll:

 

a mam! :wink: :D

 

Podbieglabym do Ciebie udajac ciezko sploszona i lekko wystraszona osóbkę ( :wink: ) i powiedzial ze kreci sie tu wlasnie jakis bezczelny nagab , ktory zaczepia i ja juz mam dosyc , kompletnie nie moge sie od niego uwolnic....i ja sie zaczynam bac (itepede)

I ze powiedzialam mu ze jestem tu z mezem (barrrdzo zazdrosnym :wink: :D ) na co mi nieuwierzyl i powiedzial ze zmyslam, Wiec....bardzo, ale to bardzo prosze :roll: :oops: :roll: - czy moglbys przez chwile poudawac mojego meza ???? bo ten nagab to tam stoi i z daleka patrzy :wink: :D

I najlepiej to odprowadzic mnie bezpiecznie poza zasieg wzroku tego psychopaty :wink: :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272509
Udostępnij na innych stronach

Paty - teraz to zdecydowaie rzadziej ale tak ze 2 lata temu jako osoba bezsamochodowa - to tylko ulica i komunikacja miejska :wink:

(pocieszam sie ze to jest powod dla ktorego zdecydowanie rzadziej mi sie takie rzeczy przytrafiaja teraz - ze sie zestarzalam zbrzydlam itp :( - :lol: )

Inna rzecz - ze mi sie czesto rozne "smieszne" rzeczy przytrafiaja - a chyba 99% ew. zaczepek "ulicznych" bylo wlasnie lekko dziwacznych :-? :D - widocznie wpadam w oko pomyleńcom :wink: :D

Maxtorka :o :lol: :o - czemu.... czemu nie mialas aparatu przy sobie i nie zrobilas swojemu mezowi (a wlasciwie jego minie) zdjecia w momencie gdy uslyszal te slowa?!?!?!? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272522
Udostępnij na innych stronach

 

jezeli moge zapytać? i czynie to właśnie: co byś zrobiła ,żeby mnie poderwac?

 

 

no coz... zakladajac hipotetyczna sytuacje ze z jakiegos powodu to robie :wink: - trudno tak na szybko , bo mysle ze najlepsze pomysly sa spontaniczne ...ale

hmm... nie wiem ,

a mam!

podbieglabym do Ciebie na ulicy udajac ciezko sploszona i wystraszona osobke ( :wink: ) i powiedzial ze kreci sie tu wlasnie jakis bezczelny nagab , ktory zaczepia i ja juz mam dosyc i ja sie boje (itepede) i powiedzialam mu ze jestem tu z mezem (barrrdzo zazdrosnym :wink: :D ) na co mi nieuwierzyl i powiedzial ze zmyslam, wiec....bardzo, ale to bardzo prosze - czy moglbys przez chwile poudawac mojego meza ???? bo ten nagab to tam stoi i z daleka patrzy :wink: :D

 

ups.....moge poudawać twojego męza? trafnie określasz to co masz zrobić w danej chwili.Powiem ,że kocham spontaniczność a Ty jesteś dowodem na to ,że ona istotnie zaznacza nasze przelotne flirty.Tak jestem pod wrażeniem i chetnie poczytam coś równie spontanicznego w tym watku.

 

podobało mi sie.Pozdrawiam i ciesze się (tak mnie pozytywnie nakreciłaś ),że śpie dzisiaj na balkonie i patrzac na mały wóz, szukajac w pamieci jakiś podrywajacych sytuacji.

 

dalej prosze.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272535
Udostępnij na innych stronach

..................

a mam!

podbieglabym do Ciebie na ulicy udajac ciezko sploszona i wystraszona osobke ( :wink: ) i powiedzial ze kreci sie tu wlasnie jakis bezczelny nagab , ktory zaczepia i ja juz mam dosyc i ja sie boje (itepede) i powiedzialam mu ze jestem tu z mezem (barrrdzo zazdrosnym :wink: :D ) na co mi nieuwierzyl i powiedzial ze zmyslam, wiec....bardzo, ale to bardzo prosze - czy moglbys przez chwile poudawac mojego meza ???? bo ten nagab to tam stoi i z daleka patrzy :wink: :D

... hipotetycznie oczywiście :lol: ... gdyby odpowiedział: Lost. Get lost. (... zakładając hipotetycznie zresztą, że to np "kochający inaczej", albo nie daj Boże JEGO małżonka akurat nadchodziła) http://www.chefpaul.net/smiles/evil3a.gif

 

pzdr :lol:

 

ps - choć patrząc na "nowy" awatarek ... "czy te usta moga kłamać"

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272538
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Zielona , tak nas facet zaskoczył i zauroczył że siedzieliśmy jak zaczarowani . Mój mąż przez ułamek sekundy pomyślał o zdjęciu tańca na stole ale stwierdził , że byłby to gruby nietakt i pozwoliliśmy tej niesamowitej chwili trwać wiecznie w naszych wspomnieniach :D . Żałuję tylko że nie zaczęliśmy z nim rozmawiać , bo jak sie okazało to znana bieszczadzka Postać , ale jak tylko skończył tańczyć , zeskoczył ze stołu , ukłonił się pięknie i tyle go widzieliśmy .
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272542
Udostępnij na innych stronach

... hipotetycznie oczywiście :lol: ... gdyby odpowiedział: Lost. Get lost. (... zakładając hipotetycznie zresztą, że to np "kochający inaczej", albo nie daj Boże JEGO małżonka akurat nadchodziła)

 

 

No wiesz :wink: kto nie ryzykuje ten nie jedzie :wink: :D

gdyby obok byla malzonka to faktycznie - nic sie nie da zrobic , ale raczej wiekszosc facetow (mysle ze nawet kochajacych inaczej czy takich ktorym wybitnie bym sie nie podobala) w takiej sytuacji - zgodzilo by sie :wink:

Raz ze trudno odmowic wyraznie przestraszonej i proszacej o pomoc kobiecie (a ja juz bym sie postarala wygladac autentycznie :wink: ) i wyjsc na nieczulego drania (albo - co jeszcze gorsze - i tchorza ktory sie boi? :wink: ), dwa - nawet jakby kompletnie nie byli zainteresowani moja osoba - to juz by sie tam poswiecili na te chwile :wink: - bo chyba wiekszosc mezczyzn lubi byc niezbednych , potrzebnych , wejsc w role opiekuna , takiego "samca" (w pozytywnym tego slowa znaczeniu) broniacego tej bezbronnej samicy :wink:

mowie oczywiscie o samym momencie zaczepki , czy udalo by sie dalej rozwinac znajomosc - tego juz nie wiem :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272558
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Zielona , tak nas facet zaskoczył i zauroczył że siedzieliśmy jak zaczarowani . Mój mąż przez ułamek sekundy pomyślał o zdjęciu tańca na stole ale stwierdził , że byłby to gruby nietakt i pozwoliliśmy tej niesamowitej chwili trwać wiecznie w naszych wspomnieniach :D . Żałuję tylko że nie zaczęliśmy z nim rozmawiać , bo jak sie okazało to znana bieszczadzka Postać , ale jak tylko skończył tańczyć , zeskoczył ze stołu , ukłonił się pięknie i tyle go widzieliśmy .

 

piekne po prostu piekne :wink:

a wiesz moze czemu akurat Twoj maz wyzwolił w nim potrzebe tego tanca? :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/57692-najg%C5%82upszy-motyw-na-podryw-czyli/page/6/#findComment-1272563
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...