Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Takie są reguły sporządzania kosztorysów i nie ja to wymyśliłem.

...

zgoda - takie sa reguły i nie Ty to wymysliłeś :wink:

chciałem tylko zobrazować ansemo jakie są realia :) i na ile taki kosztorys oddaje faktyczne koszty budowania

jak się mają te kwoty w kosztorysie do faktycznych wydatków podczas budowy? ...

- wynika, ze w takim kosztorysie są wyliczone i faktycznie zuzyte materiały i faktyczny czas robocizny

-ale sa takie sytuacje, że firma musi zużyc własny materiał - a nie moze go naliczyc, bo materiał nie występuje w cenniku lub wystepuje w ilosciach mniejszych niz zuzywa sie w praktyce lub wykonac prace nieprzewidziane, a wymagające wykonania czyli inaczej firma "dokłada do interesu"

- lecz firma stosuje również "rekompensate" ... :wink: zysk od kosztów ogólnych ...

czyli kupując do biura komputer, czy kielnie i rękawice dla murarza - firma odbiera sobie to od inwestora jako koszta ogólne ... i dodatkowo klient dopłaca jeszcze do tego 10 % - jako zysk od kosztów ogólnych ! :x

 

"czytając" taki kosztorys - trzeba miec tego swiadomość ...

 

pzdr

  • Odpowiedzi 79
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Gość m_ch_konto usunięte
J

Kosztorys daje tylko ogólny pogląd ile co ma kosztować, a nie dokładną wartosc.

I z takim lekkim przymrużeniem oka do nich podchodzić..... :wink:

 

pozdrawiam

sebastian

 

I Ja mam podobne doświadczenie. Przyjąłem trochę taniej od Ciebie m2 (2000zł) i zastosowałem przytoczony wcześniej udział procentowy poszczególnych składników. Zgadza się bardzo dobrze. tzn jak mi murarze taniej ściany postawili to kupiłem sobie lepsze izolacje i droższe okna. Jak mnie strop kosztował mniej niż wcześniej założyłem to wydałem na lepsze schody. Sumarycznie nadal trzymam się planu. :wink:

Eee tam, wystarczy kartka, dlugopis i sam mozesz policzyc ile czego potrzeba. Potem uderzasz do skladu, piszesz ceny, sumujesz, dodajesz 20% na bufor i masz. A tak wydajesz kase na twor wirtualny. Oczywiscie firma kosztorysowa jest szczesliwa. Ale czym tak na prawde dysponujesz? Nikt nie udzieli ci gwarancji na ten kosztorys, ze rzeczywiscie jest prawdziwy. Jest to pewnego rodzaju symulacja, a symulacje mozesz zrobic sam.
Eee tam, wystarczy kartka, dlugopis i sam mozesz policzyc ile czego potrzeba. Potem uderzasz do skladu, piszesz ceny, sumujesz, dodajesz 20% na bufor i masz. A tak wydajesz kase na twor wirtualny. Oczywiscie firma kosztorysowa jest szczesliwa. Ale czym tak na prawde dysponujesz? Nikt nie udzieli ci gwarancji na ten kosztorys, ze rzeczywiscie jest prawdziwy. Jest to pewnego rodzaju symulacja, a symulacje mozesz zrobic sam.

 

Zasymuj sobie sam ile weźmie majster za robociznę za stan surowy.

Do Geno: A co, napierw ci zbudowal, a potem zapytales ile sie nalezy? Jesli tak, to "gratuluje" rozsadku, hahahaha

Myślenie ma przyszłość ,akurat nie o tym pisałem. Pisałem o rozstrzyganiu czy kwota podana przez Wykonawcę jest kwotą realną czy zawyżoną lub zaniżoną bo oba przypadki rodzą problemy.

Do Geno: A co, napierw ci zbudowal, a potem zapytales ile sie nalezy? Jesli tak, to "gratuluje" rozsadku, hahahaha

Myślenie ma przyszłość ,akurat nie o tym pisałem. Pisałem o rozstrzyganiu czy kwota podana przez Wykonawcę jest kwotą realną czy zawyżoną lub zaniżoną bo oba przypadki rodzą problemy.

 

No i co mi da spojrzenie do kosztorysu skoro praktycznie wiekszosc etapow robie taniej niz by to wynikalo z ogolnie obowiazujacych w kosztorysach cen. A i tak nie place po zanizonych stawkach - zwlaszcza jak patrze na nasz forum, gdzie ludzie chwala sie np. wybudowaniem domu za 10 000zl :o.

 

Najlepiej zrobic wywiad wsród "misiow" i zobaczyc ile sobie zycza, a dodatkowo popytac sie znajomych ile dana robota u nch kosztowala.

Do Geno: A co, napierw ci zbudowal, a potem zapytales ile sie nalezy? Jesli tak, to "gratuluje" rozsadku, hahahaha

Myślenie ma przyszłość ,akurat nie o tym pisałem. Pisałem o rozstrzyganiu czy kwota podana przez Wykonawcę jest kwotą realną czy zawyżoną lub zaniżoną bo oba przypadki rodzą problemy.

 

No i co mi da spojrzenie do kosztorysu skoro praktycznie wiekszosc etapow robie taniej niz by to wynikalo z ogolnie obowiazujacych w kosztorysach cen. A i tak nie place po zanizonych stawkach - zwlaszcza jak patrze na nasz forum, gdzie ludzie chwala sie np. wybudowaniem domu za 10 000zl :o.

 

Najlepiej zrobic wywiad wsród "misiow" i zobaczyc ile sobie zycza, a dodatkowo popytac sie znajomych ile dana robota u nch kosztowala.

To Ci daje,ze wiesz,że nie przekraczasz kosztów...A co by było gdyby ktos nie zorientowany na kazdym etapie miał zawyzone ceny robocizny? Kosztorys w łatwy sposób pozwala ocenić czy Wykonawca proponuje cenę sensowną czy też nie - dodatkowo pozwala tez stwierdzić czy pod płaszczykiem swojej ceny nie kryje niesopodzianki jak wielokrotnie tu na forum wystepujące ukrywanie elementów - tak jak podawanie cen m2 tynku bez powiadamiania inwestora o dodatkowych nakładach na. np oscieża itd.

Geno jest zwolennikiem kosztorysow, ma kase do wydania i niech ja wyda. Wg mnie nic nie zastapi zdrowego rozsadku i porzadnego wywiadu wsrod wykonawcow.

Racja z tym,że nie każdego stać na "porządny wywiad wśród wykonawców" bo jak mawiają czas to pieniądz , więc ten wywiad de facto kosztowałby tyle co ten kosztorys.......

 

Poza tym nadal pozostaje kwesti otwarta z ukrytymi cenami - chyba,że ktos sobie jeździ po wykonawcah i robi spis kilkudziesięciu pozycji cenowych.

Geno, nie zlosc sie stary. Kazdy z nas dziala troche po swojemu, grunt, zeby osiagnac, co sie zamierzalo. Moje doswiadczenia z firmami sa kiepskie. Nawet z tymi renomowanymi. Dlatego jesli ktoras biore, to jest to dla nich absolutny "zamordyzm" i generalnie maja przesrane. Dzieje sie tak, bo uczciwie zapracowali na takie traktowanie. Wiele z nim rezygnuje juz na etapie poczatkowym, inne sa wyrzucane bez grosza. Na szczescie mam czas, robie i bede tak robil, dopoki nie natrafie na odpowiedni poziom uslug. Dziala tu prosta zasada: jest kasa do wziecia, ale robota musi byc na odpowiednim poziomie.
Geno, nie zlosc sie stary. Kazdy z nas dziala troche po swojemu, grunt, zeby osiagnac, co sie zamierzalo. Moje doswiadczenia z firmami sa kiepskie. Nawet z tymi renomowanymi. Dlatego jesli ktoras biore, to jest to dla nich absolutny "zamordyzm" i generalnie maja przesrane. Dzieje sie tak, bo uczciwie zapracowali na takie traktowanie. Wiele z nim rezygnuje juz na etapie poczatkowym, inne sa wyrzucane bez grosza. Na szczescie mam czas, robie i bede tak robil, dopoki nie natrafie na odpowiedni poziom uslug. Dziala tu prosta zasada: jest kasa do wziecia, ale robota musi byc na odpowiednim poziomie.

Ja się nie złoszczę posd warunkiem,ze ktoś nie wypisuje ,ze jakiś "zasrany kosztorysant" cos tam popisał jednoczesnie wymagając od "zasranego kosztorysanta" bycie Harrym Potterem i Nostradamusem w jednym.

Do Geno: A co, napierw ci zbudowal, a potem zapytales ile sie nalezy? Jesli tak, to "gratuluje" rozsadku, hahahaha

Myślenie ma przyszłość ,akurat nie o tym pisałem. Pisałem o rozstrzyganiu czy kwota podana przez Wykonawcę jest kwotą realną czy zawyżoną lub zaniżoną bo oba przypadki rodzą problemy.

 

No i co mi da spojrzenie do kosztorysu skoro praktycznie wiekszosc etapow robie taniej niz by to wynikalo z ogolnie obowiazujacych w kosztorysach cen. A i tak nie place po zanizonych stawkach - zwlaszcza jak patrze na nasz forum, gdzie ludzie chwala sie np. wybudowaniem domu za 10 000zl :o.

 

Najlepiej zrobic wywiad wsród "misiow" i zobaczyc ile sobie zycza, a dodatkowo popytac sie znajomych ile dana robota u nch kosztowala.

To Ci daje,ze wiesz,że nie przekraczasz kosztów...A co by było gdyby ktos nie zorientowany na kazdym etapie miał zawyzone ceny robocizny? Kosztorys w łatwy sposób pozwala ocenić czy Wykonawca proponuje cenę sensowną czy też nie - dodatkowo pozwala tez stwierdzić czy pod płaszczykiem swojej ceny nie kryje niesopodzianki jak wielokrotnie tu na forum wystepujące ukrywanie elementów - tak jak podawanie cen m2 tynku bez powiadamiania inwestora o dodatkowych nakładach na. np oscieża itd.

 

daltego pisalam, zeby popytac sie znajomych na jakie niespodzianki trzeba uwazac (np. cokoliki w kafelkach, jakies dodatkowe docinania, klasa tynkow), albo samemu to wiedziec. Do tej pory (jestem juz po hydraulikach, tynkarzach) jeszcze nie mialam niespodzianek. A dodatkowo wg 2 kosztorysow wykonywanych przez 2 osoby (w tym jeden kosztorys byl specjalnie zanizany) powinnam na tym etapie juz dawno przekroczyc budzet 300 000, a ja nawet do 200 000 sie dobiegam :).

 

Moze gdybym wynajela ekipe, ktora budowalaby komplesowo to dobieglabym do cen kosztorysowych, ale jesli ktos sam kupuje material, negocjuje z kazdym robotnikiem kolejny etap budowy to ma szanse roche przyoszczedzic.

 

A poza tym to co powtarzam, ze wystarczy zmienic kolor dachu, czy okien zeby caly kosztorys poszedl w bloto :D

Pobluzgaliście sobie? Nie można było dziabnąć kawy? Też podnosi adrenalinę. A po niej łatwiej odpowiedzieć sobie na pytanie po co kosztorys? oraz co znaczy szacunkowy koszt budowy.

Gdybym był Murzynem powiedziałbym "Peace bracia". Nie jestem - nie powiem :)

Do Geno: A co, napierw ci zbudowal, a potem zapytales ile sie nalezy? Jesli tak, to "gratuluje" rozsadku, hahahaha

Myślenie ma przyszłość ,akurat nie o tym pisałem. Pisałem o rozstrzyganiu czy kwota podana przez Wykonawcę jest kwotą realną czy zawyżoną lub zaniżoną bo oba przypadki rodzą problemy.

 

No i co mi da spojrzenie do kosztorysu skoro praktycznie wiekszosc etapow robie taniej niz by to wynikalo z ogolnie obowiazujacych w kosztorysach cen. A i tak nie place po zanizonych stawkach - zwlaszcza jak patrze na nasz forum, gdzie ludzie chwala sie np. wybudowaniem domu za 10 000zl :o.

 

Najlepiej zrobic wywiad wsród "misiow" i zobaczyc ile sobie zycza, a dodatkowo popytac sie znajomych ile dana robota u nch kosztowala.

To Ci daje,ze wiesz,że nie przekraczasz kosztów...A co by było gdyby ktos nie zorientowany na kazdym etapie miał zawyzone ceny robocizny? Kosztorys w łatwy sposób pozwala ocenić czy Wykonawca proponuje cenę sensowną czy też nie - dodatkowo pozwala tez stwierdzić czy pod płaszczykiem swojej ceny nie kryje niesopodzianki jak wielokrotnie tu na forum wystepujące ukrywanie elementów - tak jak podawanie cen m2 tynku bez powiadamiania inwestora o dodatkowych nakładach na. np oscieża itd.

 

daltego pisalam, zeby popytac sie znajomych na jakie niespodzianki trzeba uwazac (np. cokoliki w kafelkach, jakies dodatkowe docinania, klasa tynkow), albo samemu to wiedziec. Do tej pory (jestem juz po hydraulikach, tynkarzach) jeszcze nie mialam niespodzianek. A dodatkowo wg 2 kosztorysow wykonywanych przez 2 osoby (w tym jeden kosztorys byl specjalnie zanizany) powinnam na tym etapie juz dawno przekroczyc budzet 300 000, a ja nawet do 200 000 sie dobiegam :).

 

Moze gdybym wynajela ekipe, ktora budowalaby komplesowo to dobieglabym do cen kosztorysowych, ale jesli ktos sam kupuje material, negocjuje z kazdym robotnikiem kolejny etap budowy to ma szanse roche przyoszczedzic.

 

A poza tym to co powtarzam, ze wystarczy zmienic kolor dachu, czy okien zeby caly kosztorys poszedl w bloto :D

 

Wojty powtórze jeszcze raz bo widać niewyraźnie pisałem a wiem,ze jestes budowlańcem choć od mostów :D - odnosiłęm się głównie do a) kosztorysu stanu surowegoo i b) robocizny - naprawdę kolor dachówki nie ma większego znaczenia na wartość robocizny i poszczególne etapy i prace przy stanie surowym jest stosunkowo łatwo ocenić i oszacować - później wykończeniówka to nie odkrywa nikt ameryki jest to dosyć sprawa rozbieżna.

Jako stan surowy zamknięty rozumiem budynek wzniesiony po dach włacznie z pokryciem dachowym oraz wszystkimi oknami i drzwiami zewnętrznymi. Nie rozumiem Twojej wątpliwości, "który raczej nim nie jest?", ale nie o to chodzi.

 

A kosztował mnie 861zł/m2

 

a z tymi wszystkimi elementami zawartymi w tabelce?

a jaka elewacja?

 

Stan surowy zamknięty w moim przypadku nie ma wliczonej elewacji.

Nie mam ściany 3W.

Tynki wew. i zew zaliczam do wykończenia. Nie wliczałem też instalacji i posadzek , tylko podbeton.

Czy z tymi elementami? Tak. Szacunki mi się zgadzają. Za strop, ściany, fundamenty, dach zapłaciłem podobnie jak wyliczyłem w tabelce. Za ściany trochę mniej, gdyż to nie 3w, zato za okna dużo drożej.

Tabela przedstawia oczywiście udział procentowy w całkowitych kosztach inwestycji.

Dziwię się, że nie pytasz czego użyłem jako bazę do moich obliczeń. A sobie, że zapomniałem napisać.

 

Przyjąłem, że muszę się zmieścić w określonych kosztach za m2 i tak dobierałem technologie (są lepsze i gorsze, tańsze i droższe) by zmieścić sie w zaplanowanym budźecie. Wielkość domu byłami znana :lol:

 

A jaką powierzchnię do tego przyjmujesz? Netto, użytkową czy zabudowy?

Gość m_ch_konto usunięte

 

A jaką powierzchnię do tego przyjmujesz? Netto, użytkową czy zabudowy?

 

Podłóg. Takie rzeczy jak taras, podjazdy, czy mała architektura nie są uwzględnione, gdyż ich wartośc zależy od innych czynników, np. wielkości działki. To kalkuluję oddzielnie.

 

Dodam, ze na podstawie tychże wartości procentowych sporządziłem kosztorys dla banku (kredyt jest konieczny :) ). Nie mieli żadnych zastrzerzeń, a podane przeze mnie wartości były bardzo zbliżone do operatu szacunkowego niejakiego rzeczoznawcy bankowego. Zatem twierdzę, ze metoda jest całkiem poprawna i może mieć zastosowanie w wielu przypadkach.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...