Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Latem rozwiesiłam pranie na balkonie. Składało się głównie z bielizny, z przewagą majtek różnej maści. Nie przypięłam spinaczami, bo miałam zaraz zebrać. I jak to ja, zapomniałam o tym praniu. W nocy była burza. Rano jakoś mi sie nie przypomniało o tych majtkach, bo miałam inne zajęcia. Dopiero wieczorem, kiedy usiadłam sobie na balkonie, mój wzrok padł na jedyne, które zostały na suszarce. Wychylam się, a moje wszystkie majtki wiszą na jabłoni u sąsiada. Jabłoń jakby zakwitła. Zaopatrzona w długi kij musiałam pomaszerować do sąsiadów. Od tej chwili używam spinaczy bez względu na to, czy jest wiatr czy go nie ma.
  • Odpowiedzi 1,3k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Gość elutek
Latem rozwiesiłam pranie na balkonie. Składało się głównie z bielizny, z przewagą majtek różnej maści. Nie przypięłam spinaczami, bo miałam zaraz zebrać. I jak to ja, zapomniałam o tym praniu. W nocy była burza. Rano jakoś mi sie nie przypomniało o tych majtkach, bo miałam inne zajęcia. Dopiero wieczorem, kiedy usiadłam sobie na balkonie, mój wzrok padł na jedyne, które zostały na suszarce. Wychylam się, a moje wszystkie majtki wiszą na jabłoni u sąsiada. Jabłoń jakby zakwitła. Zaopatrzona w długi kij musiałam pomaszerować do sąsiadów. Od tej chwili używam spinaczy bez względu na to, czy jest wiatr czy go nie ma.

to mi zdarzyło się łapać moje majtki /i nie tylko majtki/ na wędkę 8)

gdy spadły z mojego balkonu na balkon niżej - a sąsiadów nie było w domu...

Latem rozwiesiłam pranie na balkonie. Składało się głównie z bielizny, z przewagą majtek różnej maści. Nie przypięłam spinaczami, bo miałam zaraz zebrać. I jak to ja, zapomniałam o tym praniu. W nocy była burza. Rano jakoś mi sie nie przypomniało o tych majtkach, bo miałam inne zajęcia. Dopiero wieczorem, kiedy usiadłam sobie na balkonie, mój wzrok padł na jedyne, które zostały na suszarce. Wychylam się, a moje wszystkie majtki wiszą na jabłoni u sąsiada. Jabłoń jakby zakwitła. Zaopatrzona w długi kij musiałam pomaszerować do sąsiadów. Od tej chwili używam spinaczy bez względu na to, czy jest wiatr czy go nie ma.

to mi zdarzyło się łapać moje majtki /i nie tylko majtki/ na wędkę 8)

gdy spadły z mojego balkonu na balkon niżej - a sąsiadów nie było w domu...

 

Fajnie musiałaś wyglądać z tą wędką :lol:

.

to mi zdarzyło się łapać moje majtki /i nie tylko majtki/ na wędkę 8)

gdy spadły z mojego balkonu na balkon niżej - a sąsiadów nie było w domu...

 

To juz wiem u kogo Stuk bierze lekcje wędkowania :D

a złapac te z avatara to juz wyższa szkoła jazdy 8) :lol: :lol: :lol:

 

Myślę, że po doświadczeniu z wędką elutek chodzi w sznurówce (jak w avatarze)

 

To nie sznurówka, to żyłka z tej wędki

:wink:

a złapac te z avatara to juz wyższa szkoła jazdy 8) :lol: :lol: :lol:

 

Myślę, że po doświadczeniu z wędką elutek chodzi w sznurówce (jak w avatarze)

 

To nie sznurówka, to żyłka z tej wędki

:wink:

 

Gdzie haczyk? Elutek, dzie jest haczyk?

Gość elutek
a złapac te z avatara to juz wyższa szkoła jazdy 8) :lol: :lol: :lol:

 

Myślę, że po doświadczeniu z wędką elutek chodzi w sznurówce (jak w avatarze)

 

To nie sznurówka, to żyłka z tej wędki

:wink:

 

Gdzie haczyk? Elutek, dzie jest haczyk?

 

haczyk ma się dobrze :wink:

a złapac te z avatara to juz wyższa szkoła jazdy 8) :lol: :lol: :lol:

 

Myślę, że po doświadczeniu z wędką elutek chodzi w sznurówce (jak w avatarze)

 

To nie sznurówka, to żyłka z tej wędki

:wink:

 

Gdzie haczyk? Elutek, dzie jest haczyk?

 

haczyk ma się dobrze :wink:

 

haczyka nie widzę, ale za to jaka przynęta!

Zasłyszane od cioci. Pracuje ona jako pielęgniarka w szpitalu. kiedyś mieli pacjenta, o ciekawym nazwisku KOTAS, jakaś jej koleżanka miała go poprosić na badanie, no i oczywiście idzie na salę i mróczy: KOTAS, KOTAS żebym się tylko nie pomyliła i nie palnęłą KUTAS, wchodzi na sale i gromkim głosem: PAN HOJ PROSZONY NA BADANIE:) dobrze że koles miał duże ppoczucie humoru, ciotka mówi że cały personel leżał na korytarzu i zwijał się ze śmiechu
Zasłyszane od cioci. Pracuje ona jako pielęgniarka w szpitalu. kiedyś mieli pacjenta, o ciekawym nazwisku KOTAS, jakaś jej koleżanka miała go poprosić na badanie, no i oczywiście idzie na salę i mróczy: KOTAS, KOTAS żebym się tylko nie pomyliła i nie palnęłą KUTAS, wchodzi na sale i gromkim głosem: PAN HOJ PROSZONY NA BADANIE:) dobrze że koles miał duże ppoczucie humoru, ciotka mówi że cały personel leżał na korytarzu i zwijał się ze śmiechu

 

http://forum.muratordom.pl/post2046524.htm?highlight=kotas#2046524

Zasłyszane od cioci. Pracuje ona jako pielęgniarka w szpitalu. kiedyś mieli pacjenta, o ciekawym nazwisku KOTAS, jakaś jej koleżanka miała go poprosić na badanie, no i oczywiście idzie na salę i mróczy: KOTAS, KOTAS żebym się tylko nie pomyliła i nie palnęłą KUTAS, wchodzi na sale i gromkim głosem: PAN HOJ PROSZONY NA BADANIE:) dobrze że koles miał duże ppoczucie humoru, ciotka mówi że cały personel leżał na korytarzu i zwijał się ze śmiechu

 

http://forum.muratordom.pl/post2046524.htm?highlight=kotas#2046524

 

Historyjkę o Kotasie - Hoju znam od przynajmniej 30 lat. Słyszałem ją w wersji: Kotas-profesor egzaminator na Uniwersytecie Śląskim, Kotas-urzędnik Urzędu Miasta w Pszczynie, Kotas-oficer w j.w. Strzegom w której na SOR-ze był mój kumpel, Kotas- policjant z Komendy Wojewódzkiej w Katowicach, Kotas-dyrektor na Hucie Katowice, Kotas-brygadzista w kilku fabrykach i kopalniach, Kotas ........

 

Zasłyszane od cioci. Pracuje ona jako pielęgniarka w szpitalu. kiedyś mieli pacjenta, o ciekawym nazwisku KOTAS,

 

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ludzie na siłę chcą uprawdopodobnić to co nie miało miejsca? Dlaczego w tym wszystkim przedstawiają się jako główni bohaterowie lub świadkowie zdarzenia?

bo są to sytuacje tak prawdopodobne, że pewnie jakiejś cioci się kiedyś wydarzyły.

Ja pana hoja nie znałam, więc się śmiałam :D

 

Z sytuacji typu legenda, choć bardzo prawdopodobnych - podobno istniała na urologii u nas tablica z eksponatami wyjetymi pacjentom z cewki moczowej, przy czym u kobiet trafiały tam zwykle przez pomyłkę (miały obok), u panów celowo. Ponoć było tam sporo termometrów (coz, zdarza się) a z ciekawszych szklanka musztardówka i kilka metrów :o kabla telefonicznego. To ostatnie od mężczyzny.

...Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ludzie na siłę chcą uprawdopodobnić to co nie miało miejsca? Dlaczego w tym wszystkim przedstawiają się jako główni bohaterowie lub świadkowie zdarzenia?

 

Podobny motyw występuje w takim regularnym spamie o szczeniakach golden-retriever. Zazwyczaj występuje ich pięć do siedmiu do uśpienia :o

I ZAWSZE wiadomość jest "z pierwszej ręki" ;)

Ściema krąży od lat po necie, na nasze Forum średnio raz w roku się ludziska wtapiają... :D

Podobny motyw występuje w takim regularnym spamie o szczeniakach golden-retriever. Zazwyczaj występuje ich pięć do siedmiu do uśpienia :o

I ZAWSZE wiadomość jest "z pierwszej ręki" ;)

Ściema krąży od lat po necie, na nasze Forum średnio raz w roku się ludziska wtapiają... :D

 

I to jest dopiero gafa :)

podobno istniała na urologii u nas tablica z eksponatami wyjetymi pacjentom z cewki moczowej, przy czym u kobiet trafiały tam zwykle przez pomyłkę (miały obok), u panów celowo. Ponoć było tam sporo termometrów (coz, zdarza się) a z ciekawszych szklanka musztardówka i kilka metrów :o kabla telefonicznego. To ostatnie od mężczyzny.

 

Może to był elektrotechnik i chciał sobie uzwoić tę cewkę?

z takich historii, gdzie "znajomy widział" jest motyw z betoniarką.

 

idzie to mniej więcej tak

 

na pewnej budowie pracownik wytrząsnąć piasek z buta. Ściągnął gumowca oparł się o betoniarkę i potrząsał nogą żeby strzepać piasek ze skarpetek. Jego kumpel to zauważył i pomyślał że pierwszego kopie prąd. Chwycił łopatę i pie***ł nią pierwszego po rękach żeby puścił betoniarkę. Efekt połamane ręce.

 

 

Ktoś tego nie zna z opowiadań znajomych?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...