Fidelis 16.08.2006 18:26 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Sierpnia 2006 -Słup po wybudowaniu podlegał odebraniu technicznemu i prawnemu i wtedy trzeba było wnosić pretensje. "Pretensje" można złożyć w każdej chwili. Gorzej z ich wyegzekwowaniem. Instalacja należy do ZE, to on jest właścicielem słupa i kabla napowietrznego, ale nie terenu, na którym wspomniany słup stoi... W każdym razie prawo stoi po stronie właściciela działki. Chyba, że podpisał jakieś oświadczenie, że godzi się na instalację i korzystanie z gruntu (na którym stoi słup). Jeśli jest tam mowa o słupie w GRANICY, to sprawa jest oczywista. Jeśli jest mowa o TERENIE o wobrębie działki - też sytuacja nie pozostawia wątpliwości (ale już na niekorzyść właściciela gruntu). W krakowie wszyscy których działki dotyczy inwestycja dostają do podpisania oświadczenie, mniej więcej mówiące o tym ,że przeprowadzone prace są zgodne z ustaleniami i projektem oraz o doprowadzeniu terenu do stanu poprzedniego. Do są zupełnie inne postępowania. Oświadczenia dotyczą zgody na przeprowadzenie instalacji NA TERENIE prywatnych nieruchomości. Kwestia, w którym dokładnie miejscu pozostaje do indywidualnego ustalenia. - usytuowanie tego słupa powinien przeprowadzić geodeta i gdyby się pomylił to teraz do niego byś miał pretensje. Jeśli inwestycję prowadzi ZE, to pretensję można mieć tylko do ZE. --skoro nie było geodety a słup miał stanąć w granicy to ktoś tę granicę musiał wskazać. Dokładnie tak. I to jest kolejny punkt "umocowania" zażalenia. -przypuszczam ,że sam wskazałeś wykonawcy gdzie jest granica i gdzieten słup ma stać. To nie ma znaczenia. O położeniu słupa decyduje projektant w (ewentualnym) porozumieniu z właścicielem guntu a nie wykonawca inwestycji. Słup taki podlegał jeszcze inwentaryzacji geodezyjnej powykonawczej i każde odstępstwo od uzgodnionego w ZUD projektu powinno się ujawnić i nie dało by się zdać roboty. ZUD nie wnika, czy inwestycja jest prowadzona na terenie działki, czy w jej granicy. Jeśli faktycznie słup stoi w innym miejscu niż był zaprojektowany i uzgodniony (poza miastem tolerancja do 0.5 m) to jest to samowola budowlana i z pewnością ktoś się tym zajmie. Bzdura. Nie ma żadnej toleracji. Słup ma stać dokładnie tam, gdzie został zaprojektowany. Nie jest samowolą budowlaną inwestycja prowadzona w oparciu o prawomocne pozwolenie budowlane. W trym przypadku jest to odstępstwo od projektu. Jeśli bez wiedzy I ZGODY właściciela terenu, to z rażącym naruszeniem prawa. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1310606 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Fidelis 16.08.2006 18:28 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Sierpnia 2006 Witam. (...) podlegał odebraniu (...) prawnemu i wtedy... Odbiór PRAWNY... O cholera. Pierwszy raz słyszę. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1310611 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Fidelis 16.08.2006 18:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Sierpnia 2006 "cos tam podpisali". To może niech się dowiedzą, co podpisali. Może nie mieszkasz na swojej działce....!? Żartuję... Sasiad , ktory przeciagal linie do siebie , zalatwial wszelkie formalnosci z ZE. Geodety przy stawianiu owej nieszczesnej linii elektrycznej widocznie nie bylo , a miejsce gdzie ma slup stanac wskazala ponoc sasiadka , ktorej dzialka jak sie pozniej okazalo "wgryzla" sie w nasza o ok 2.5m ( zaznaczylem na zdjeciu czerwona linia gdzie obecnie przebiega granica) Ciebie nie powinno W OGÓLE interesować kto wskazał miejsce położenia słupa. Jesteś nowym właścicielem działki i żądasz jego usunięcia. Najprawdopodobniej został zainstalowany w związku z odstępstwem od projektu. Piszsz pismo do PINB i żądasz wydania decyzji przywrócenia do stanu zgodnego z prawem. Tyle. Tak wiec aby wyjasnic sprawe musze zdobyc dokument w ktorym rodzice wyrazili zgode na slup z zastrzezeniem ze ma byc on w granicy. Z tym dokumentem musze udac sie do ZE i zazadac przestawienia slupa. Jesli rzeczywiscie miejsce na slup ma wskazac geodeta to czeka mnie "walka " z ZE , jesli wystarczy wskazanie wlasciciela dzialki to wyglada na to ze moge miec pretensje do sasiadki. To nie ty masz udowodnić, że nie jesteś wielbłądem, tylko ZE! Nie musisz iść z jakimkolwiek dokumentem oprócz tytułu prawnego do gruntu. Ale ja osobiście zacząłbym od wizyty (i wniosku o rozbiórkę/przesunięcie) w PINB. "Walka" z ZE. To Cię czeka. I to dobre określenie. Sąsiadka nie jest stroną w sprawie!!!! Stronami sporu jesteś TYLKO ty i ZE. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1310626 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Fidelis 16.08.2006 18:39 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Sierpnia 2006 Istnieje coś takiego jak inwentaryzacja powykonawcza - jak skończysz budowę to się sama o tym przekonasz. Pozdrawiam Istnieje tez coś takiego jak PROJEKT Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1310629 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Fidelis 16.08.2006 18:50 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Sierpnia 2006 Są odstępstwa gdzie wykonawca może sam wyznaczyć posadowienie takiego słupa gdy jednoznacznie można to stwierdzić . NIE MA żadnych możliwości formalnych odstępstw od zatwierdzonego projektu. Jeśli nowy przebieg granic ustaliliście obecnie a wtedy oficjalnie obowiazywały inne granice to nie wiem jak się sprawa zakończy. Co to znaczy NOWY przebieg granic....???? W dokumentacji i na mapach granica jest jedna. Ktoś się walnął. Albo geodeta, albo wykonawca. Jeśli wykonwaca "posłuchał" sąsiadki, to jego problem. Gdyby słup stał nie w granicy tylko przy granicy ale nie w twojej działce to sprawa była by prostsza bo obecnie słup stałby na innej działce niż planowano. W tym wypadku stoi nadal na twojej działce tylko w innym miejscu a to inny kaliber dla nadzoru budowlanego. Gdyby słup stał nie na działce właściciela z Forum, to sprwa byłaby bezprzedmiotowa. "Kaliber" jest ten sam - odstępstwo od projektu. Poprzedni właściciel mógł wskazać położenie słupa w dowolnym miejscu na swojej działce, ale słup wciąż należy do ZE (Poczytaj o prawie rzeczowym). Właściciel jednak się zmienił i teraz żąda usunięcia słupa. Jeśli w KW nie ma wpisanej służebności gruntu, to ZE może naskoczyć. Sprawa może być prosta, ale z wyegzekwowaniem decyzji/postanowień PINB może być znacznie trudniej. I będzie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1310648 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Fidelis 16.08.2006 18:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Sierpnia 2006 (...) Chyba ,że chcesz go samowolnie przestawić. Zamawiasz na godzinę dźwig, podnośnik, wiertnicę i ewentualnie elektryka. W tysiącu byś się zmieścił. Nie masz prawa dotykać cudzej własności. Nawet, jeśli została wybudowana z pominięciem prawa. Wtedy byśmy mieli do czynienia już nie tylko z samowolą budowlaną, ale i z naruszeniem czyjejś (ZE) własności. Takie mamy prawo. Ale koncepcja ciekawa Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1310661 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ania1719508426 17.08.2006 15:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Sierpnia 2006 Jeśli faktycznie słup stoi w innym miejscu niż był zaprojektowany i uzgodniony (poza miastem tolerancja do 0.5 m) to jest to samowola budowlana i z pewnością ktoś się tym zajmie. Bzdura. Nie ma żadnej toleracji. Słup ma stać dokładnie tam, gdzie został zaprojektowany. Nie jest samowolą budowlaną inwestycja prowadzona w oparciu o prawomocne pozwolenie budowlane. W trym przypadku jest to odstępstwo od projektu. Jeśli bez wiedzy I ZGODY właściciela terenu, to z rażącym naruszeniem prawa. Fidelis się myli. Rację ma marcin714. Jest przepis, który mówi, że "Przy realizacji sieci uzbrojenia terenu dopuszczalne jest odstępstwo od uzgodnionego projektu nie przekraczające 0,30 m dla gruntów zabudowanych lub 0,50 m dla gruntów rolnych i leśnych, przy zachowaniu przepisów regulujących odległość między poszczególnymi obiektami budowlanymi." Jest to par. 14 Rozporządzenia w sprawie geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu oraz zespołów uzgadniania dokumentacji projektowej. Pozdr. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1311908 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Fidelis 17.08.2006 19:40 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Sierpnia 2006 (...) "Przy realizacji sieci uzbrojenia terenu dopuszczalne jest odstępstwo od uzgodnionego projektu nie przekraczające 0,30 m dla gruntów zabudowanych lub 0,50 m dla gruntów rolnych i leśnych, przy zachowaniu przepisów regulujących odległość między poszczególnymi obiektami budowlanymi." Jest to par. 14 Rozporządzenia w sprawie geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu oraz zespołów uzgadniania dokumentacji projektowej. Pozdr. Napisz jeszcze, KIEDY dopuszczalne jest to odstępstwo. Żadną tolerancją nie można uzasadniać naruszenia prawa własności. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1312177 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ania1719508426 17.08.2006 20:02 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Sierpnia 2006 Prawo własności nie zostało naruszone. ZE ma zgodę na posadowienie słupa. Największym problemem jest jednak to, że: Kilka lat temu pozwolilem postawic na swojej dzialce slup linii elektr. ...... Dziś GMP może dochodzić roszczeń wyłącznie na drodze cywilno-prawnej. Szczegółów sprawy nie znamy, dokumentów, jakimi dysponuje nie widzimy. Osobiście uważam, że jesli zależy mu na przestawieniu słupa to najrozsądniej jest wyportkować 5 tysiów i załatwić to "nieformalnie". Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1312244 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Goni_Mnie_Peleton 17.08.2006 21:26 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Sierpnia 2006 Jejku 5 tysiow , to juz nawet nie piszcie jak sie zalatwia to nieformalnie , bo predzej ten slup pokocham niz sie z takiej sumy wyportkuje. A swoja droga niebawem powinienem miec wiecej konkretnych informacji , co i jak mozna zalatwic formalnie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1312503 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Fidelis 18.08.2006 15:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Sierpnia 2006 Prawo własności nie zostało naruszone. ZE ma zgodę na posadowienie słupa. Największym problemem jest jednak to, że: Kilka lat temu pozwolilem postawic na swojej dzialce slup linii elektr. ...... Dziś GMP może dochodzić roszczeń wyłącznie na drodze cywilno-prawnej. Szczegółów sprawy nie znamy, dokumentów, jakimi dysponuje nie widzimy. Osobiście uważam, że jesli zależy mu na przestawieniu słupa to najrozsądniej jest wyportkować 5 tysiów i załatwić to "nieformalnie". Napisał też "(...) , ale z zastrzezeniem ze ma stac w granicy. " Zgodzę się z jednym: "Szczegółów sprawy nie znamy, dokumentów, jakimi dysponuje nie widzimy". Jestem zdania, że zawsze trzeba "walczyć" o to, aby WCZEŚNIEJ słup usunąć na drodze administracyjnej a nie sądowej. Sąd zupełnie inaczej patrzy na kogoś, kto dochodzi (a przynajmniej próbuje) swoich praw na drodze porozumienia, ugody. Jeśli GMP wie o czym pisze i wie, jakie trzyma w garści argumenty, to sugeruję pierwej wizytę w PINB i poznanie stanowiska tego urzędu. Z pewnością dowie się czegoś nowego. A to nic nie kosztuje... no, może poniesie co najwyżej koszt kilku znaczków skarbowych Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1313641 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
maciek.tor 21.08.2006 12:02 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Sierpnia 2006 Witam. Było ewentualnie bo na tym forum każdy chce osiągnąc założony cel jak najtaniej. Mniej skąpi mogą nawet "zatrudnić" ze dwóch elektryków. To nadal jest na pół serio ,żeby ktoś sobie nie pomyślał Marcienie. Jako "Najlepszy Doradca" i do tego osoba reklamująca się w każdym poscie jako wykonawca i projektant sieci elektrycznych, powinieneś w końcu wyjaśnić w jaki sposób forumowicz (bez względu na to czy ma węża w kieszeni czy też nie) może w sposób bezpieczny dokonać przy pomocy dźwigu przesunięcia słupa elektrzycznego o 2,5 metra bez uprzedniego wyłaczenia napięcia i to do tego bez obecności jakiegokolwiek elektryka (nie mówiąc już o obecności elektryka z odpowiednimi uprawnieniami do tego rodzaju prac. Jako laik w tym temacie byłbym wdzięczny za udzielenie w końcu odpowiedzi "na serio" Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1316817 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ania1719508426 21.08.2006 13:53 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Sierpnia 2006 Jestem zdania, że zawsze trzeba "walczyć" o to, aby WCZEŚNIEJ słup usunąć na drodze administracyjnej a nie sądowej Pełna zgoda. Tez uważam że powinien próbować. Tylko że PINB i WINB to baaardzo dziwne instytucje. Jak trzeba to ich nie ma, jak nie trzeba to się do byle bzdetów przyczepiają. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/58941-wedrujaca-granica-i-slup-czyli-mam-problem/page/3/#findComment-1317014 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.