Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Czy to takie trudne ?


aga25

Recommended Posts

Powiedzcie szczerze, bo już sama nie wiem.

Chcemy mieć dom !!

Mamy już prawie działkę, pokazaliśmy rodzicom, coby jeszcze doradzili, pokazaliśmy jeszcze mały bliźniak w dobrej lokalizacji, na malutkiej działeczce, oddawany za kilka miesięcy w stanie deweloperskim.

Oni totalnie nas zniechecaja do samodzielnej budowy, mowia ze to jest bardzo trudne ze x czasu wyjete z zyciorysu, koszty ogromne, ze czeka nas droga przez meke, sami budowali to wiedza - tak mowia.

My jestesmy rzeczywiscie dosyć mocno zapracowani, mamy 3 letnie dziecko, pracujemy od przyslowiowego rana do wieczora.

I obawiam sie ze z organizacja pracy mojego meza to caly trud budowy spadnie na mnie :evil:

Ale pomijajac ten fakt, powiedzcie doswiadczeni budowniczy czy to jest takie trudne waszym zdaniem i niewykonalne pracujac na pelne etaty ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moja mama myślałam że dostanie zawału jak jej powiedziała że będziemy się budować, ale nie zniechęcała, opowiedziała mi pierwszy raz w życiu swoje dzieciństwo.

 

Babcia budowała dom przez 10 lat (małopolska), i moja mama pamięta tylko z dzieciństwa oszczędzanie, że mamy w domu nie było, że musiała sprzątać, prać, gotować, pilnować rodzeństwa. Że nie było kasy na ciuchy, bo dom, że babcia ją nie puściła do wymarzonej szkoły bo dom i pieniędzy nie ma, i cały czas syf bo budowa 10 lat trwała.

Moja mama nie zamieszkała nigdy w nowym domu, bo go nienawidziła, została ze swoimi dziadkami w starym drewnianym domu, a później już wyszła za mąż za mojego tatę i przeprowadzili się.

 

I po tej opowieści przestałam się dziwić że nigdy nie pałała do budowy domu, a jak się dowiedziała że teraz w ciągu 1 roku domy się stawia i że my też tak chcemy to była w szoku - ale tato to tylko potwierdził więc już się cieszy i wypytuje co i jak.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chęci są, a pieniądze)) hy hy nigdy nie za dużo trochę kredytu, trochę oszczędności + mieszkanie 70m2 w Warszawie, a może to z motyką na słońce)

moi rodzice obydwoje zniechęcają zdecydowanie, ojciec od tej strony finansowej właśnie bardziej, że to kupa kasy jest potrzebna, mama od organizacyjnej i bądź człowieku mądry.

Nie chcę jakiejś niewiadomo jakiej chałupy - max 180m2 + garaz na 2 auta, taki dom dla średniaków i mam nadzieję że 350 tys, wystarczy??

Czy jestem w błędzie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wybudowałem coś podopnego dom 165 m2 garaż wolnostojący na dwa samochody i coś koło 320 tyś poszło :cry: bez działki zostało, mi jeszcze:

-elewacja

-podjazd 130m2

-ogrodzenie

-urządzenie dwóch pokoi

-jedna łazienka do zrobienia

-dwie bramy garażowe

-dwie szafy do zabudowy

i dużo drobnych prac,

około 10% prac wykonałem we własnym zakresie,ekipy do poszczególnych prac dobierałem pod względem ceny (tanich w miare dobrych)

40 % materiałów kuopowałem z 7% vacie

nadmienie wszystkie meble i sprzęt AGD były kupowane nowe z poprzedniego mieszkania zabrałem tylko TV i stolik

jak zaczynałem 3 lata temu to uważałem że 250 tyś, starczy :lol:

ale to tylko była teoria , niektórzy na tym forum oszczegali mnie że to za mało, niestety mieli racje :cry:

moja rada dom maksymalnie 140 m2 garaż w bryle budynku,prosty dach(dwuspadowy) bez żadnych balkonów itp.

Powodzenia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

powiem tak.....

budowanie dawniej to była wielka odwaga...

nie dość , że z pieniędzmi krucho zawsze było. to jeszcze materiały sie dosłownie zdobywało.... i nie dziwię się, że ludzie z pokolenia poprzedniego odradzaja..... może lepiej było z robocizna, bo jak sie zgodna rodzina skrzyknęła. to dom rósł w oczach

obecnie z materiała żaden problem, z robocizną to inna sprawa, ale pieniądze, pieniądze, pieniądze....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Koronnym argumentem rodziców jest to, że trzeba na budowie caly czas być, że wykonawcy kradną i trzeba wszystkiego bardzo pilnować, u kogoś tam tata jest całymi dniami na miejscu a my jak to sobie wyobrażamy pracując całymi dniami i mając dziecko.

 

Mam jeszcze pytanie odnośnie ogrodzenia, kto wydaje zgodę na ogrodzenie i jak dugo to trwa i kosztuje - to też argument, że nawet ogrodzenia nie można samemu sobie zbudować.

 

Co do warunków jakie były w latach młodości rodziców to zgadzam się z tym, myślę że oni dlatego też mają taki stosunek do takiego przedsięwzięcia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam 2 dzieci, kota, firmę, w której samo się nic nie chce zrobić i męża notorycznie zagranicą.

 

Czy uważasz, że mam łatwiej? A więc szanuj to co masz - i buduj, buduj, buduj i nie słuchaj głupot. Czyj to w końcu będzie dom: Twój czy rodziców/znajomych/krewnych/przyjaciół *

*niepotrzebne skreślić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli kogokolwiek bym słuchałą to tylko mamy - rzeczywiście budowa pochłania masę czasu i przy waszym trybie życia jest bardzo prawdopodobne, że nie dopilnujecie wszystkiego należycie. Poza tym baba nie może sama budować, bo są wykonawcy, którzy zwyczajnie z "babami nie rozmawiają", co objawia się ostatentacyjnym zachowaniem i nie respektowaniem poleceń czy nawet próśb.

Dodatkowo w Warszawie jest "dżungla finansowa" - trzeba nie lada zawzięcia, żeby nie dać się wszystkim krążącym naciągaczom.

Osobiście odradzam wam samodzielną budowę. Segment będzie za parę miesięcy, potem tylko wykończenie i mieszkacie.

Budowa potrwa minimum dwa lata + dużo szarpaniny.

Nie ma co ukrywać - lekko nie jest.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli kogokolwiek bym słuchałą to tylko mamy - rzeczywiście budowa pochłania masę czasu i przy waszym trybie życia jest bardzo prawdopodobne, że nie dopilnujecie wszystkiego należycie. Poza tym baba nie może sama budować, bo są wykonawcy, którzy zwyczajnie z "babami nie rozmawiają", co objawia się ostatentacyjnym zachowaniem i nie respektowaniem poleceń czy nawet próśb.

Dodatkowo w Warszawie jest "dżungla finansowa" - trzeba nie lada zawzięcia, żeby nie dać się wszystkim krążącym naciągaczom.

Osobiście odradzam wam samodzielną budowę. Segment będzie za parę miesięcy, potem tylko wykończenie i mieszkacie.

Budowa potrwa minimum dwa lata + dużo szarpaniny.

Nie ma co ukrywać - lekko nie jest.

 

 

Właśnie wynajmuję na firmę segment.

I, że niby lepiej budowany ?????????

 

Segment ma 5 lat i właśnie przechodzę koszmar remontowy - tarasy, schody, ogrodzenie ze wszystkich stron, malowanie zacieków (izolacja poszła), płukanie rur CO, remont instalacji.......... Żebi było śmieszniej sąsiedzi obok przechodzą to samo :)

 

Równie dobrze można spiep...yć segment jak dom. Jaka jest pewność,że deweloper/wykonawca wybuduje OK ? Taka sama jak w przypadku budowy samodzielnej.

 

Jak nie ma się czasu na budowanie to po prostu trzeba mieć więcej pieniędzy - i nie oszczędzać na np. kierowniku budowy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Osobiście odradzam wam samodzielną budowę. Segment będzie za parę miesięcy, potem tylko wykończenie i mieszkacie.

Budowa potrwa minimum dwa lata + dużo szarpaniny.

Nie ma co ukrywać - lekko nie jest.

 

 

Tak wiem że w tym jest dużo racji, ale ten segment ma malutką działkę, a ja chcę mieć troche rabatek 8) lokalizacja nie do końca nam odpowiada, chociaz nie jest zła, i jest malutki i obawiam się że za kilka lat temat wróci jak bumerang. A segmenty większe są drogie - kwoty rzędu 600 tys stan deweloperki więc tak czy inaczej budowa wydaje się racjonalniejsza.

NIe chcą słuchać kobiet szefowych :p

Ja im pokażę !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej AGA 25,

 

uważaj na forumowy entuzjazm - bywa zaraźliwy! Tu wszyscy się raczej budują, więc ze świecą szukać sceptyków...

Ja też buduję (zaczynam) ale wciąż mam wątpliwości czy to dobry pomysł był - ilość czasu jaki pochłania budowa - a ja przecież nie buduję tylko organizuje (wykonawców, materiały, papiery itd.) - jest masakryczna. No i ciągle o niej myślisz, o tych wszystkich rzeczach, o których "normalni" ludzie nie mają pojęcia...

Może fajniej byłoby w tym czasie robić inne rzeczy?

A kupić coś bardziej gotowego - nawt jeśli trzeba będzie to i owo poprawić ... No, to są moje wątpliwości tylko. Pod rozwagę.

 

Pozdrawiam i do przeczytania na forum za czas jakiś? :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Właśnie wynajmuję na firmę segment.

I, że niby lepiej budowany ?????????

.

 

A gdzie ja napisałam że lepiej? :o Zdaje się, że widzisz literki których nie ma!

Segment wybudowany przez developera ma szansę być tak samo spaprany jak niedoglądana budowa indywidualna. A to, który bardziej - to już sprawa losowa.

 

A jak ktoś się pyta, czy to takie trudne to odpowiadam: tak, to jest trudne, czasem bardzo. Ale jak poród - po bólu przychodzi radocha i się wszystko zapomina!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...