Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 9,7k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

To ostatnie zdjęcie jest super! :D

Mokka - to Twój Stary się miał, no ja Go rozumiem, też tak miewam, tylko, że bez auta, a z komunikacją miejską w Wawie... :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2636769
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za podziwianie :D

Wiedzialam :roll: , przeciez oni sa tak cudowni , ze nie moga sie nie podobac :D

 

Mokka

Domyslam sie , ze Twoj Stary do dzis w stresie po pobycie .

I tak dobrze , ze teraz te GPSy to mozna szczesliwie do domu wrocic .

Nie wiem zupelnie jak to onegdaj bywalo , ale pewnie sie ludzie gubili :D Powiem szczerze , ze i tak osiagnec Mu zazdroszcze , bo sama jeszcze nawet w okolicy metra stoliznego nie mialam radosci byc :roll:

 

Co innego nowojorskie.

Raz jak w Express wsiedlismy , zeby na Lenonowe pola dojechac tosmy na Bronxie wysiadac musieli , bo inaczej to juz calkiem nie wiem gdzie by nas wywiezli.

Calkiem przyjemnie to tam nie bylo .Jakos ciemno i ludzie sami czarni , nie zebym cos , ale jakos tak stalismy jak parasole pomiedzy :roll:

Zabozylam sie wtedy , ze wiecej do metra nie wsiade w NY , slowa dotrzymalam chyba bo wiem , ze pozniej co i raz Stary gadal , ze Go nogi bola jak w miescie bywalismy.

Ogolnie to na tych polach truskawkowych fajnie.

Siedza tam , kolo tej rozety sami peace i graja na gitarach.

Ta swojsko.

Prawie jak u nas na wsi .U nas co prawda na gitarach nie graja , ale na nerwach calkiem fajnie umieja

Niektorzy.

Co prawda moja fajna sasiadka pracowac zaczela po wakacjach , ale co i raz Jej pies do nas zagada , wiem tym samym , ze zyja , bo pies opowiada :D

No a mi to jak juzwidac sie udziela.

Z czego bardzo jestem zadowolona.

 

I autem zaczelam jezdzic :D

Pewnie nie jeden juz pukal sie w glowe i uzywal brzydkich slow , tak jak to maj robi , ale mi przykazal , ze mam na nic nie zwracac uwagi ino jechac i w lusterka patrzec i nie rozdziawiac sie .

Ne powiem , ze do wszystiego sie stosuje , ale staram sie.

Raz jak mi zgasl samochod to sie nawet nie denerwowalam .Wlaczylam trojkat i odetchnelam sobe .

Przekrecilam i znowu moglam jechac.

No aka jestem dumna z siebie .

Z tym , ze z ta jazda to nie zeby az tak .

Bylam raz w skladzie budowlanym,raz po pomidory , zeby za czesto nie jezdzic kupilam cala siatke i raz w spozywczym.Tez wzielam na zapas chleba i smietny do tych pomidorow.

Nie zebym miala przykaz na paliwie oszczedzac , nie nie , ale taka jestem juz po prostu , ze w domu mi najlepiej.Moi chlopcy spa . Wtedy wlasnie jak spia sa bardzo kochani .

Maly wszedl do miski z woda , chyba bylo mu goraco , no biedny taki :D

Zgrzany .

Fajny jest , nawet bardzo.

Pablis to tak czasem na mnie patrzy , jakby pytajac "o co temu malemu biega ? i dlaczego drze ryja ?"

Maly nie popuszcza . Usmiercil dzis chrabaszcza.Wszystko co mu rzucam lapie w locie .

Fajnie tez zamazuje nosem calym w ryzu drzwi wejsciowe.

U nas nie oszuka sie nikogo , ze to np. psy makaron jedza , a nie ryz .

Wszystko na szybie jest i mozna sprawdzic.

 

To ja juz sobie pojde .

Moze uda mi sie przy patku pozamiatac w obejsciu .

Maly jeszcze gorszy pies na grabie i szczotkeniz Pablis.

Temu i nas wszedzie balagan :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2637835
Udostępnij na innych stronach

 

Co innego nowojorskie.

Raz jak w Express wsiedlismy , zeby na Lenonowe pola dojechac tosmy na Bronxie wysiadac musieli , bo inaczej to juz calkiem nie wiem gdzie by nas wywiezli.

Calkiem przyjemnie to tam nie bylo .Jakos ciemno i ludzie sami czarni , nie zebym cos , ale jakos tak stalismy jak parasole pomiedzy :roll:

 

:D

 

mój mąż kiedyś samochodem przez przypadek tam wjechał :lol: :lol: i też bardzo dziwnie się patrzyli a on czuł się bardzo nieswojo :roll: :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2637854
Udostępnij na innych stronach

 

mój mąż kiedyś samochodem przez przypadek tam wjechał :lol: :lol: i też bardzo dziwnie się patrzyli a on czuł się bardzo nieswojo :roll: :lol: :lol:

Z tym , ze mi sie Bronx z Harlemem pomylil :D

Znakiem dawno mnie tam nie bylo :D

 

Sonis

 

No przeciez :p

Ucalowac od Cioci ?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2638095
Udostępnij na innych stronach

 

mój mąż kiedyś samochodem przez przypadek tam wjechał :lol: :lol: i też bardzo dziwnie się patrzyli a on czuł się bardzo nieswojo :roll: :lol: :lol:

Z tym , ze mi sie Bronx z Harlemem pomylil :D

Znakiem dawno mnie tam nie bylo :D

 

Sonis

 

No przeciez :p

Ucalowac od Cioci ?

sorry mi też się pomyliło ...powyżej 100 ulicy :lol: :lol:

patrzyli na niego z miną- chłopie weź lepiej jedź już :roll: :lol: :lol:

 

mąż mieszkał na sutton place south :roll: cokolwiek to znaczy :roll: :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2638116
Udostępnij na innych stronach

Co tak wywialo wszystkich?

halo! bo ledwo dokopalam sie komentarzy na drugiej stronie dzialu!

 

rrmi jak synek - ? wszystko ok?

jak psiaki - Gotti juz na tych ostatnich zdjeciach jest ciut inny (doroslejszy) niżjak go widzailam!

szok ze taki brzdac szybko rosnie :)

 

 

ps. caly dzien chodzi za mna ta piosenka (z soundtracku do mojego ukochanego filmu "Fight Club" ) - nuce jak glupia i mam w glowie od rana

macie - moze was tez bedzie :):):) co sama mam tak meczyc ?:):):)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2645678
Udostępnij na innych stronach

Dzien doberek .

Jestem, jestem , mam sie niezle :D

 

Roboty tylko po pachy , bo ten maly odkurzacz wszystko z ziemi lapie ,

wiec chodze i zbieram co zauwaze :D

 

Maly rosnie jak na drozdzach .

Mlody wrocl szczesliwie z wakacji.Odetchnelam , bo nerw mialam caly czas.

Tym samym Gotka pozbylismy sie od siebie z lozka , bo we 4 ciasno bylo.

 

Poza tym zaliczylysmy z sasiadka awanture prawie sasiedzka.

Jestesmy zdumione obydwie jak ciezko ludziom rozumiec czytane i sie umiec zachowac.

Wszystko zaczelo sie od tego , ze kilka tygodni temu zauwazylam psa , ktorego kiedys ktos szukal przez forum.

Przypomnialam sobe o tym , wtedy myslalam , ze na szczescie , bo pewnie ktos sobie wlosy z glowy rwie ze mu pies zaginal.

Sasiadka psa przytrzymala a ja dzwonilam do ludzi , forumowiczow zreszta.

Powiedzialam , ze pies u nas jest do odbioru.

Przyjechal pan , stwierdzil , ze on tak czesto ucieka i pojechal.

Za kilka dni pies pojawil sie znowu , sasiadka go w cieniu kilka godzin trzymala , bo telefonu nie odbierali.

Za kilka dni znowu to samo , zadzwonlam i pani zdziwiona , ze psa nie ma w domu :roll:

Tak kilka razy .

Szala przelala sie w ostatni weekend , bo sasiadka zadzwonila i powiedziala , ze pies znowu jest .

Ktos powiedzial , ze pomylka , bo on psa zadnego nie ma.

Ustalislysmy , ze dzwoni na dobry numer ,po czym juz nikt nie odbieral telefonu.

Pies chodzil od domu do domu , Pablis go szczeliwie od nas pogonil , ale poszedl do sasiadki i polozyl sie na tarsie .Ich pies szczekal , dziacial nie spal wieksza czesc nocy.

Sasiadke ponioslo i postraszyla na forum policja .

W kilka minut po psa ktos przyjechal , cichaczem .

Z tym , ze na drugi dzien po poludniu.

Wyszlo na to , ze nam wszystko przeszkadza.

Czy to tak trudno zrozumiec o co na chodzilo to nie wiem.

 

Wiem , ze jak komus normalnie ginie pies / sasiadce wlasnie kiedys zaginal/ to latala w kolo wsi i szukala , ze pewnie za dziwaczke ja tu brali.

Bo w sumie pies to pies przeciez , czy nie ? :D Wezmie sie drugiego.

A ta forumowiczka zamiast przeprosic i podziekowac to sie jeszcze awanturowala z nami.

Doszla do wniosku , ze chcialam pieniedzy w nagrode za psa :roll:

Dodam , ze zawsze go tak szybko odbierali metnie tlumaczac , ze on tak zawsze , zeim sie dziekuje jakos nie wymykalo.

Ot po prostu ktos ma obowiazek zadzwonic i czekac az panstwo odbiora.

Przyznaje ,ze mnie to szokuje.

A inni sie dziwia o co sie wyklocac .

No dziwne to dla mnie jakos.

 

Pewnie , ze psy uciekaja , ale gdyby ktos zadzwonil , ze znalazl mojego psa to bym dziekowala i byla szczesliwa .

A ten biedny pies to sie nawet nie cieszyl jak widzial kogos z rodziny :-?

 

Po prostu opadaja rece :-?

Ile razy mozna przetrzymywac czyjegos psa i wydzwaniac godzinami , ze sie odnalzl , widzac , ze nikt go nie szuka? :-?

Poradzono nam , zeby nie karmic to sampojdzie.

Tylko jak w upal nie dac psu wody? :-?

 

A ja k#&^$*^a uslyszalam , ze nie mam na pewno dzieci ,bo nie jestem wrazliwa/tlumaczyli sie na forum , ze maja chore dziecko, a ja napisalam , ze jak takie chore to pewnie siedzac na forum diagnozuja / .Ciekawe jak sie to ma do posiadanych dzieci ta wrazliwosc i ,ze czesto to slychac jako argument.

A jesli ktos naprawde nie ma dzieci , bo nie moze czy nie chce to jak takie cos uslyszy to jak sie poczuje ?A jeden sasiad napisal , ze bedzie psy usmiercal , te szczekajace duze /o moje mu chodzilo/ :-?

Z tym , ze moje nie szczekaja prawie wcale :roll:

Jak slowo daje tak napisal :-?

 

Lepiej nie komentowac tego co napisalam , ot tak chcialam wyrzucic , bo mnie strzelilo.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2646696
Udostępnij na innych stronach

Ahojka! Pozdrawiam wszystkich jesiennie. Szkola nie dlugo, a tak bylo fajnie... :D Do tego nowa nauczycielke Stefek bedzie mial, wiec mam treme jak to bedzie.

p.s. mam na dwoch oknach firnaki. Wazna jesem jak smok. :lol:

 

A Ty House jak czytasz, to sie odezwij do ludzi, nooo! 8)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2648105
Udostępnij na innych stronach

Czesc Kochaniutka :p

Trzymam kciuki za nowa nauczycielke . Mowia , ze nowe jest lepsze .

No nie wiem , zalezy pewnie co , ale mysle , ze nowa nauczycielka moze byc lepsza :D

Dacie rade .

 

Z firanek ciesze sie , ja mam juz w 3 oknach :D

Musisz mnie podgonic :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2648225
Udostępnij na innych stronach

Chlopcy pomiziani , wycalowani ,jak zwykle :D

Dzien doberek :p

 

http://img169.imageshack.us/img169/1153/zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzmm6.jpg

 

ps.Nie zbieramy :roll: butelek po napojach , ale chlopcy lubia sie nimi bawic :D

 

 

Zosia

 

Over

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/372/#findComment-2649645
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...