Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Słyszałam, że bardzo dobra na poprawę odporności jest immulina. Moja koleżanka podaje ja swojemu dziecku, jest zachwycona, ponieważ dziewczynka całkowicie przestała chorować . Ponadto środek ten jest niedrogi i dzieci go lubią ponieważ ma porzeczkowy smak :)
  • 3 weeks później...
  • 1 month później...
Teraz nam się taka zima sroga zrobiła, że naprawdę warto wspomagać swój organizm. Może to być engystol, mogą być "babcine" metody, jednak najważniejsze jest, aby w ogóle o siebie dbać, ciepło się ubierać i jednym słowem - hartować się :)
Hm Immulina jest bardzo droga, bo taki syrop kosztuje ok 70 zł. Jak dla mnie to dużo, a niewiadomo czy pomaga. Ja już wolę homeopatyczny Engystol podawać dzieciom do ssania. Wzmacnia też odporność organizmu, poza tym działa wspomagająco w infekcjach górnych dróg oddechowych. Moje dziecko już tyle nie choruje co kiedyś, jak zaczęłam mu go podawać.

Moje dzieci już nie są takie małe, ale pamiętam jak walczyłam z ich chorobami.

Z pierwszym dzieckiem latałam do lekarza jak tylko kichnął. Była przewrażliwiona i dawałam sobie " wcisnąć" antybiotyki bez których też byśmy sobie poradzili ( no może za wyjątkiem anginy - bo ty chyba bez antybiotyku się nie da ).

Z drugim dzieckiem byłam o wieeele mądrzejsza. Katarki starałam się przeczekać, na kaszel - syropki z cebuli na miodzie, smalec gęsi przemycany po łyżeczce do zupy;

przy oskrzelach - gotowane ziemniaki utłuczone z zeszkloną cebulą i z tego okład na piersi,dziecko przykryte ciepłym kocykiem i przez 20 min czytanie ksiązeczki,żeby małe wytrzymało w pozycji leżącej. Do tego dużo picia, soki z malin, domowy rosołek, duże ilości wit. C.

A na gorączkę pół czopka - pyralginy, a do łóżka na noc na stopy dwie pary skarpetek w kolejności : bezpośrednio na stopki mokre, zimne skarpety, a na nie drugie suche bawełniane i do łóżka. Po dwóch godzinach skarpetki suche, a dziecko bez temperatury - gwarantowane. Ten sposób znalazłam w książce o naturalnych metodach leczenia grypy i przeziębień. Spróbowałam i polecam wszystkim, dorosłym też.

Zdarzało się nawet,że lekarz zalecał antybiotyk, a ja przetrzymywałam go awaryjnie w lodówce i czekałam na postęp choroby u dziecka. Zazwyczaj kryzys ustępował i podanie antybiotyku nie było konieczne.

Wiadomo,że leczenie dziecka domowymi sposobami jest dłuższe i bardziej uciążliwe, ale warto.

Zazwyczaj w okresie jesiennym zaczynam podawać dzieciom codziennie witaminę C, a w okresie zachorowań w dawkach 500mg. Pomaga.

W okresie zimowym starałam się właczać nawilżacz powietrza, bo przy suchym, " kaloryferowym" powietrzu bardzo łatwo o wysuszenie śluzówek.

No i KONIECZNIE codzienny spacer, nawet przy mrozach i niepogodzie. Nie bać się, dziecko dobrze ubrać i do zabawy :-)

Edytowane przez gahan

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...