JoShi 14.11.2006 18:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Widzisz to jest kwestia podejścia do zagadnienia. Ona może widziec sprawe w kontekscie problemu, kłopotu finansowego i sie denerwować. Ja patrzę na to jak na wyzwanie w jakiejś perspektywie czasowej a nie jak na problem czy kłopot. Rózni nas podejście do tematu jak rózni ucznia podstawówki i studenta matematyki postawa wobec rozwiazywanie zadań z przebiegu zmienności funkcji czy z logarytmów. Uczeń posdstawówki staje przed scianą i wali w nią głową bo jest to dla niego kłopot nie do przejscia i jeszcze się frustruje bo wyzwanie jest ponad jego siły gdyż nawet nie wie co to jest logarytm, student zabiera się metodycznie do działania. Nie nalezy dawać ludziom zadań bardzo przekraczających ich wydolność. To Ci nie daje prawa do decydowania o tym co jest dobre dla Twojej żony. To co piszesz to tylko żałosne tłumaczenie się. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 14.11.2006 18:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Jestem mniej wygodnicka niż Ty i mam co do niektórych rzeczy wyższe oczekiwania, także u mnie kolory nie bledną . Szarość to smętny kolor - kiepski byłby taki związek - wspólna smętna orka - nie chciałabym. I to wg mnie wcale nie świadczy o niedojrzałości. Jakoś mało cenisz żonę... Mam nadzieję, że w innych aspektach ma wyższe notowania Ciekawe, czego jeszcze "nie jest w stanie" pojąć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 14.11.2006 18:32 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 a czyż w zyciu nie chodzi czasem własnie o święty spokój No i wyszło szydło z worka. Tobie nie chodzi o jej dobro, tylko o Twój święty spokój. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
smartcat 14.11.2006 18:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 a czyż w zyciu nie chodzi czasem własnie o święty spokój No i wyszło szydło z worka. Tobie nie chodzi o jej dobro, tylko o Twój święty spokój. Lecz w tym worku jeszcze troche rzeczy ukrytych siedzi... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 14.11.2006 18:49 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 a czyż w zyciu nie chodzi czasem własnie o święty spokój No i wyszło szydło z worka. Tobie nie chodzi o jej dobro, tylko o Twój święty spokój. Lecz w tym worku jeszcze troche rzeczy ukrytych siedzi... Kot znaczy się? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
smartcat 14.11.2006 18:53 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Jestem mniej wygodnicka niż Ty i mam co do niektórych rzeczy wyższe oczekiwania, także u mnie kolory nie bledną . Szarość to smętny kolor - kiepski byłby taki związek - wspólna smętna orka - nie chciałabym. I to wg mnie wcale nie świadczy o niedojrzałości. Jakoś mało cenisz żonę... Mam nadzieję, że w innych aspektach ma wyższe notowania Ciekawe, czego jeszcze "nie jest w stanie" pojąć Każdy zwiazek powszednieje...szarzeje...dlatego wiele osób szuka czasem kolorków poza domem...no po prostu tak jest a Ty naprawde jeszcze młodziutka jestes ze tego nie doświadczasz...oby jak najdłużej Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 14.11.2006 18:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Każdy zwiazek powszednieje...szarzeje...dlatego wiele osób szuka czasem kolorków poza domem...no po prostu tak jest a Ty naprawde jeszcze młodziutka jestes ze tego nie doświadczasz...oby jak najdłużej Nie uogólniaj, tylko pisz za siebie. Nie mierz wszystkich swoją miarą, bo się możesz bardzo pomylić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 14.11.2006 18:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Jestem mniej wygodnicka niż Ty i mam co do niektórych rzeczy wyższe oczekiwania, także u mnie kolory nie bledną . Szarość to smętny kolor - kiepski byłby taki związek - wspólna smętna orka - nie chciałabym. I to wg mnie wcale nie świadczy o niedojrzałości. Jakoś mało cenisz żonę... Mam nadzieję, że w innych aspektach ma wyższe notowania Ciekawe, czego jeszcze "nie jest w stanie" pojąć Każdy zwiazek powszednieje...szarzeje...dlatego wiele osób szuka czasem kolorków poza domem...no po prostu tak jest a Ty naprawde jeszcze młodziutka jestes ze tego nie doświadczasz...oby jak najdłużej Albo dobrze wybrałam i dobrze mi z tym... Nie zgodzę się, że szarość to konieczność, ale zdarza się często. Nie będę też pisała banałów o pracy nad związkiem chociaż to psycholog. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
smartcat 14.11.2006 18:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Każdy zwiazek powszednieje...szarzeje...dlatego wiele osób szuka czasem kolorków poza domem...no po prostu tak jest a Ty naprawde jeszcze młodziutka jestes ze tego nie doświadczasz...oby jak najdłużej Nie uogólniaj, tylko pisz za siebie. Nie mierz wszystkich swoją miarą, bo się możesz bardzo pomylić. Nie swoja miara tylko obserwacja wielu zwiazków wokół. Ja jestem towarzyską osoba więc obserwację uczestniczącą wielu związków wokól mam jak na dłoni Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 14.11.2006 19:01 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Nie swoja miara tylko obserwacja wielu zwiazków wokół. Ja jestem towarzyską osoba więc obserwację uczestniczącą wielu związków wokól mam jak na dłoni No cóż. Jeśli to sa Twoi znajomi to nie dziwię się, że są Twojego pokroju. Zmień środowisko a może się zdziwisz... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 14.11.2006 19:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Zero obserwacji pozytywnych ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 14.11.2006 19:08 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Zero obserwacji pozytywnych ? Niektórzy maja tak, że dostrzegają w otoczeniu jedynie to co im pasuje i tłumaczy ich podle postępowanie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
smartcat 14.11.2006 19:12 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Zero obserwacji pozytywnych ? Niektórzy maja tak, że dostrzegają w otoczeniu jedynie to co im pasuje i tłumaczy ich podle postępowanie. Ciekawe czy zgadniesz o kim marzą faceci po 10-15 latach małżeństwa? Podpowiem Ci - nie o własnej żonie Miło się z wami droczyć ale 2 jednostki czasowe mam zarezerwowane na rekreację na korcie, pa dziewczyny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Pawson 14.11.2006 19:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 o kurde ale mnie dyskusji minęło i jak zboczyła z tematu szczerym trzeba być ... czasem można coś przemilczeć ale w bzdetnych i drobnych sprawach i to nie z podtekstem okłamać albo ukryć coś co się przeskrobało bo to jest tchórzostwo a nie obrona biednej żony przed światem zewnętrznym Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Paulka 14.11.2006 19:52 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Ale dyskusja. Mnie sie coś wydaje, że ktoś sie dał podejść Skąd tyle nerwów i emocji? jakieś złe doświadczenia drogie panie?? Nie ma sie co stresować, każde ma inne doświadczenia i inne podejście do tematu. Smartcat ma prawo mysleć tak jak myśli. Ja z pewnymi punktami sie zgadzam - też często obserwuje, że małżeństwa ze stażem są mocno przyszarzałe. Tak bywa. wiec nie ulepszajmy świata na siłe. Ale niektórym sie udaje! To prawda. Ciągle w to wierzę Czasami jak słyszę takei stanowcze opinie :"Mój mąz nigdy..." "W moim małżeństwie zawsze..." i tu same superlatywy....to myśle sobie, że ci męzowie moga być niezłymi "udawaczami". No bo LITOŚCI - któy sie przyzna żonie (choćby bardzo kochanej), że fantazjuje o młodej sekretarce albo że flirtuje z ekspedientką ze spożywczego Więc może lepiej nie wypowiadać sie za swoje drugie połówki?? POzdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 14.11.2006 19:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Ale tu nie o to chodzi... Jak sama zauważyłaś w życiu jest różnie. Tymczasem kolega próbował nam narzucić prawdę obiawioną jako jedyny funkcjonujący model. Próbował przekonać nas, że każdy mężczyzna, zawsze... To jakby druga skrajnośc będąca w opozycji do postawy zakwestionowanej przez Ciebie, ale równie nieprawdziwa. Prawda leży po środku i nie znośi stwierdzeń w postaci 'nigdy', 'zawsze'. To jedno. Drugie, to pewna niesymetria w postawie kolegi. On sam decyduje o sobie ale tez decyduje za swoją małżonkę i uważa, że to normalne... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
selimm 14.11.2006 20:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 Facet ..po prostu nie chce słyszec tradycyjnego babskiego gderania A nie mówiłam !!! ...A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!!A nie mówiłam !!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Paulka 14.11.2006 20:01 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 To jedno. Drugie, to pewna niesymetria w postawie kolegi. On sam decyduje o sobie ale tez decyduje za swoją małżonkę i uważa, że to normalne... A tu sie zgadzam. Ale... może jej też tak wygodnie. To przykre, ale tak też sie zdarza. I tak sobie ludzie żyją koło siebie... całe życie nawet Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
daggulka 14.11.2006 20:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 No ale jeśli gdera: "a nie mówiłam" to chyba rację miała, no nie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 14.11.2006 20:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 14 Listopada 2006 A tu sie zgadzam. Ale... może jej też tak wygodnie. Zapytałam... W zasadzie to okazało się, że to dla jego świętego spokoju. Bez komentarza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.