Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

masz Arequ zupełną rację, jeśli chodzi o kredyty, rzeczywiscie rodzice nie mieli szansy wziac kredytu z banku za bardzo...mogli pozyczyc gdzie indziej...ale w kazdym razie chodziło mi głównie o to, ze nie warto poswiecac sporej czesci zycia na "składanie" pieniędzy...to jest gorsze niz kredyt...

 

Oczywiscie,ze nie warto "składac" całe życie by po x latach sobie dom zbudować.Tylko ,że nie możesz porównywac sytuacji sprzed kilkunastu lat do obecnej.Odpowiedź udzieliłem w poprzednim pościeTtakie były warunki a nie inne.Rodzice wybrali mądrze moim zdaniem.

Nie bardzo rozumiem co znaczy "pożyczyć gdzie indziej" wtedy?? Na początku lat 90-ych ludzie owszem i pożyczali sobie pieniądze /większe sumy/,ale jak już to w dolarach,markach itp...a to zupełnie inna bajka.Różnice kursowe,wzrost cen walut,to były "ukryte odsetki" tylko osoba o nieroztropnym toku myślenia pożyczała komuś dużą kwotę w złotówkach .Pamietaj ,że inflacja roczna była rzędu 80% na początku okresu do około 15-20% u schyłku lat 90-ych.

Obecnie natomiast budowa w 5-8lat z ciułanej kasy mija się moim zdaniem z celem gdyż:

a-ceny materiałów rosną przynajmniej 10% w stosunku rocznym

b- ceny robocizny w związku z exodusem ludzi na wyspy rosną chyba jeszcze szybciej

c- koszt ochrony niewykończonego budynku przed złodziejami,wandalami też są niemałe.

d- ubezpieczenie od ognia i od różnych innych zdarzeń -też jakiś koszt.

Szacuje się ,że przeciągnięcie budowy o każdy jeden rok zwiększa koszty wybudowania o 8 do 12%.

Chyba ,że ktoś buduje bo ma taki kaprys,zarabia z 10tys na miesiąc.Wtedy bez kłopotu odkładasz nadwyżkę finansów na budowę.tylko ,że ja wolałbym w tym momencie wpłacać tą nadwyżke na konto /fundusze,obligacje/ a wybudować w rok z kredytu.

  • Odpowiedzi 51
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Ja Ci dobrze radzę, rób jak uważasz. A tak poważnie, można wziąć kredyt, ale ograniczyć go do niezbędnego minimum, żeby móc zamieszkać. Bez żadnych szaleństw i potem stopniowo wykańczać w miarę środków. Mam to szczęście,że chyba nie będę musiała brać kredytów, ewentualnie na urządzenie, ale gdybym musiała mieszkać z rodzicami to chyba bym się nie wahała. Nie ma na co czekać. :wink:

Kredyt ma jedną wadę - trzeba go spłacić :-?

 

Też stoję przed kredytem i to dużo większym niż inni wspominali. :( Czy damy radę - musimy i koniec. :roll:

 

A moje podejście jest takie - będę spłacać kredyt - dużo mniej pieniędzy ucieknie mi między palcami. I będzie efekt takich oszczędności. A zanim nazbierałbym na wymarzony dom...

Mając 50 lat będę myślał o sprzedaży domu lub zamianie na mniejszy a nie o jego budowaniu. Teraz albo nigdy :wink:

 

A walory inwestycji będzie posiadać każda nieruchomość

nie rozumiem dlaczego chcecie wziąść kredyt tylko na 15 lat ? Weźcie na ile się da. Ja biorę na 35 lat. Kredyt po pierwszych 3 latach można spłacac z wyprzedzeniem, więc jak kiedyś wasza sytuacja materialana się poprawi (dzieko pójdzie do szkoły a Ty do pracy) będzie mogli spłacać większe raty). pozatym uprzedzam lojalnie - po wstawieniu okien jest jeszcze cała masa pracy zanim zaczniecie się urządzać (tzn. kupować glazurę, terakotę itd). pochłonie wam domek jeszcze z 80 tyś. Więc lepiej d razu wziąć trochę więcej kredytu ale na dłużej. Uwiż mi piec 10 tyś, kominem 10 tyś, elektryk 5 tyś, ogrzewanie podłogowe 50m2 - 7 tyś. kaloryfery 12 sztuk - 1500 zł. i tak dalej i tak dalej. drzwi , brama - 6 tys, okna 15 tyś. a podłączenia i materiały na rury, gaz. Same gniazdka i włączniki 1 tyś.
Ja w tej chwili spłacam kredyt za działkę. W międzyczasie podciągamy media, robimy ogrodzenie, załatwimy(chyba w tym roku) projekt i inne "papierzyska". Jak obliczyłem w tej chwili już zarobiłem na działce około 10 000 zł (wliczam w koszty nabycia odsetki jakie zapłaciłem i jeszcze zapłacę bankowi). Jak tylko spłacę ten kredyt biorę następny na budowę domu. Nie mam gotówki, więc nie mam wyjścia, ale jestem tak zdeterminowany, że musi się udac!
  • 3 weeks później...

wg mnie w obecnej sytuacji im okres kredytu bedzie dluzszy tym lepiej

wazne sa obciazenia na dzien dzisiejszy. Przyszlosc wyglada nie najgorzej, w koncu jesstesmy w UE i zarobki u nas beda raczej rosly niz malaly. otwarcie europejskich rynkow pracy musi spowodowac wzrost wynagrodzen, z tym ze perspektywa jest dlugookresowa (10-15 lat)

reasumujac jezeli stac cie bedzei na obsluge kredytu dzis, to bardzo prawdopodobne ze w przyszlosci bedzie cie stac jeszcze bardziej

Do odważnych świat należy!!! :wink: Ale serio mówiąc, dobry kredyt nie jest zły... :wink: Poza tym, kto nie ryzykuje, ten nie ma.

Pozdrawiam.

Do odważnych świat należy!!! :wink: Ale serio mówiąc, dobry kredyt nie jest zły... :wink: Poza tym, kto nie ryzykuje, ten nie ma.

Pozdrawiam.

 

Dokładnie Kto nie ryzykuje ten nie ma ....i tylko potem żałuje czasu który minął!

Brać !!!!! :) :)

a pewnie, ze brac :D ja biore jak tylko bede miec umowe o prace-tylko gorzej z projektami, bo jak juz mialam gotowy i wydawalo sie, ze to ten jedyny, nagle mi sie prawie odwidzialo i w kazdym widze jakis swoj kat-zawrot glowy normalnie :lol:

a moze kiedys wygramy w totka :wink:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...