Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 45
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Dziewczyny, przestańcie. Każda z nas ma swój sposób na wychowanie dziecka i tak je wychowuje. Nie ma znaczenia pod względem ukształtowania emocjonalnego dziecka to czy śpi z rodzicami czy nie. Dla mnie córka też była wytęskniona, wyczekana i lubię mieć ją blisko siebie. Nawet w nocy. I może dlatego nie potrafię zdobyć się na to, żeby zacząć ją odnosić do łóżka. A rozwija się doskonale. Wczoraj bylam na zebraniu w żłobku i okazało się, że jest najlepsza w grupie pod względem mówienia (mówi dużo i ładnie), samodzielności (sama się ubiera, siada na taki mały sedes) :oops: :oops: :oops: . A przy tym jest taka kochaną przylepką. I nie widzę tu związku z tym, że często jest z nami w łóżku...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/66287-quotsupernianiaquot/page/3/#findComment-1465384
Udostępnij na innych stronach

Tak czytam i mysle.....

Za szesc tygodni mam termin, pokoj syna prawie gotow lacznie z elektryczna niania z minikamerka, przez co najmniej szesc tygodni pologu (moze nieco dluzej, zobaczymy w praniu ale bez przesady) bede spala z dzieckiem w pokoju na osobnym tapczanie, a potem w sypialni razem z mezem. Oboje zgodnie ustalilismy, ze skoro warunki nam na to pozwalaja, to dziecko powinno miec osobny pokoj a dorosli osobny. Mam nadzieje ze ani moj syn nie stanie sie przez to ozieblym odludkiem :wink: a moj maz nie zapomni ze ma ponetna zone.

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/66287-quotsupernianiaquot/page/3/#findComment-1473529
Udostępnij na innych stronach

Moja córka ma 5 miesięcy. Od początku śpi z nami w sypialni mimo ze obok ma swój pokój. Ale w naszym łóżku gosci tylko czasami nad ranem kiedy obudzi sie za wcześnie a my bysmy chcieli jeszcze troche poleniuchować . Normalnie spi w łożeczku i nigdy nie marudzi ( nawet kiedy obudzi się w nocy do jedzenia).Tak jest nam wygodnie poniewaz ja czuję się bezpiecznie mając ja "na oku"

Mysle że spanie w jednym pokoju z synem w okresie połogu nie jest dobrym rozwiazaniem bo ten połóg nie będzie trwał 6 tygodni tylko 6 lat. Trudno ci będzie przeciąc pępowinę. Po za tym, mąż też powinien brać udział w "życiu nocnym" np. podać synka do karmienia, chociazby dlatego że ty po całym dniu skakania nad dzieckim też masz prawo trochę odpocząć. Pozdrawiam Ania

 

Ps. A tak w ogóle to ludzie sa jedynymi ssakami które wyrzucaja swoje dziecko z gniazda :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/66287-quotsupernianiaquot/page/3/#findComment-1473590
Udostępnij na innych stronach

Dzieki Aniu!

No wlasnie dlatego chcialam spac w trakcie pologu w pokoju z dzieckiem-kazde w osobnym lozku rzecz jasna, aby latwiej mi bylo te pepowine przeciac i wrocic do malzenskiej sypialni ASAP :wink: :D ale sama bez dzidziusia a z nadajnikiem. Poza tym zatesknilabym sie za moja druga polowka. Co do wstawania meza - szczerze mowiac to mi go szkoda (choc byc moze ze zmienie zdanie jak juz od tego skakania bede sie nosem podpierac) bo on bedzie zasuwal w pracy caly dzien, a zeby byl efektywny, to musi byc wyspany (zaznaczam, ze pomysl jest moj a nie jego). Znajac zycie - wszystko wyjdzie w trakcie, a poniewaz tylko krowa nie zmienia zdania....zawsze jestem otwarta na pozyteczne rady.

Pozdrawiam Kasia.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/66287-quotsupernianiaquot/page/3/#findComment-1480117
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...