Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Skoro solar był powietrzny, to i kamienie musiały być "luźno" ułożone, żeby czynnik grzewczy (czyli powietrze) mógł je opływać... Ale my chyba mówiliśmy o rurkach z wodą w te kamienie wciśniętych, a w tej sytuacji powietrze między tymi kamieniami będzie robiło za izolator...
Żebyś był usatysfakcjonowany, to możesz te rurki zalać betonem grubosci 5-10 cm, następnie nasypać 50 cm kamieni o różnej frakcji i położyć na to właściwą wylewkę.

Chyba przeoczyłeś słowo "frakcje".

Frakcje są po to, by wypełniały te właśnie szczeliny. Do nich możesz dorzucić również trochę pospółki.

A po grzyba w ogóle robić te szczeliny? Tj. bawić się w jakiekolwiek grusze frakcje? Pomijam już kwestię, po co w ogóle tak cudować, zamiast postawić większy baniak z wodą, albo po prostu wetknąć te rury pod budynek...
Witam,

 

Własnie zaczeliśmy składanie naszego buforka.

 

O to pierwsze działania.

 

DSC00861.JPG

 

DSC00955.JPG

 

DSC00967.JPG

 

Bufor 1000 l. będzie głównie zasilany przez komniek z płaszczem (24kW). Czyli jednak robimy kotlownie w salonie. Miał być gaz, ale zakład napotkał na opór jenego z sasiadów i tak naprawdę nie wiadomo kiedy bedziemy mogli sie podłąć do sieci. Robimy wężownicę solarną i awaryjnie grzałki. Powierzchnia do ogrznia 112 m2, na całosci podlogówka.

 

Będziemy łączyć miedź na mosiądz (mam nadzieję, że dobrze sie wyraziłam) - teść jest spawaczem , mamy sprzęt więc uznali, że to dobre rozwiązanie - dobre?

Jesteśmy jeszcze przed zakupem grzałek i tu pytanie 3 x "3x 1500" na 230V czy 3 x "3 x 2000" na 400V tak po basku pytając, lepiej podlączyć do normalnego gniazdka czy na siłę? Chłopaki (mąz i teść) działają praktycznie ja staram sie wspierać ich merytorycznie, więc jeśli czasem głupio zapytam wybaczcie.

 

Pozdrawiam

 

Witam

 

Akurat temat grzałek przećwiczyłem, wczoraj montowałem do mojego bojlera 2 kW. Generalnie wszystko w domu jest na 230 V, grzałka 3 x 1500 czy 3 x 2000 zawsze będą podłączane do 3 faz, czyli trzech przewodów po 230, przewodu zerowego i uziemienia. No chyba, że są grzałki 4,5 kW na jedną fazę, nie spotkałem, ale nie jestem fachowcem.

 

Z grzałkami do 2 kW niema problemów, podłączasz ją do normalnego gniazda, ew. przez wyłącznik czasowy - takie z Castoramy po 30 zł mają przekaźnik do 3 kW i 9 A.

 

Grzałki trójfazowe trzeba przełączać stycznikami - to takie lepsze przekaźniki, ostatnio oglądałem LG, łącznie na 7,5 kW za 90 zł, do tego wyłącznik czasowy jeśli ktoś chce, nawet ten najtańszy - po stronie sterowania będzie OK. Styczniki są przeważnie do montażu na szynie, czyli trzeba kupić pudełko do powieszenia na ścianie.

 

Jeżeli chodzi o to, czy instalacja wytrzyma. Teoretycznie przewód z kablami w ścianie (pod tynkiem) o przekroju 1,5 mm kw może uciągnąć nawet 9 kW przy 13 A,

tak podają chociażby w instrukcji do grzałek EJK na stronie elektromet.pl

zobacz również tu: http://www.hal.trzepak.net/faq/winxp/obciazalnosc.htm - piszą tu, że 1,5 mm kw przeniesie bezpiecznie do 18 A, przy temperaturze żyły w ścianie 70 st. C :-) - ja bym się bał...

 

właśnie - przewody poprowadzone na ścianie zwykle mają niższą wytrzymałość na obciążenie niż te w ścianie, ważna jest również to, jaką mają izolację (za jkiego tworzywa), czy są blisko siebie, ile ich jest w wiązce - dlatego dla spokoju lepiej dać co najmniej 2,5 mm kw i to jakieś lepsze...

 

lepsze są dobre kostki do połączeń niż złe :-) kwestia czy połączenia będzie robił w kostkach, czy skręcał, skręcał, lutował i do kostek - jest otwarta - ludzie na liście dyskusyjnej na ten temat nie doszli do tego co jest lepsze

 

nie pamiętam dokładnie, ale do gniazdek chyba się ciągnie 2,5 mm kw czyli spoko

 

kwestia zabezpieczenia bezpiecznikiem - ja mam na 16 A i wg sąsiada - Głównego Energetyka na kopalni jest OK, no ale on przy 6 kW zalecał mi przewód 4 mm kw. :-) dobrze jest mieć jeszcze przeciwporażeniówkę, ale to chyba obecnie jest standard...

 

sprawdź czy masz uziemienie, nie kabelek, tylko czy to działa - czasami kabelek uziemiający potrafi odczepić się od uziomu... i w domu niema uziemienia

 

uziemienie do bojlera koniecznie

 

pozostaje jeszcze kwestia przydziału mocy do domu - energetyka określa ile max jednorazowo możesz ciągnąć prądu z ich sieci, również to czy masz trzy fazy też chyba nie jest automatyczne - ja chyba musiałem o to specjalnie pisać - musisz się dowiedzieć w zakładzie energetycznym

 

Jednak chyba każdy nowy dom ma trzy fazy i odpowiednią moc - większość płyt grzewczych ma chyba koło 4, 5 kW i musi być na 3 fazach, frytkownica - 2 kW, czajnik do wody - 2 kW itd

 

Planowałem grzałkę 6 kW, ale trochę to kosztowne i sporo grzebania. Miałem to zrobić tak: z puszki z trzema fazami (mam kilka takich w domu) wyprowadzam przewód z 5 kablami 2,5 mm kw (takie jak w puszce) i w odpowiednim miejscu montuję gniazdo siłowe - ważne jest, aby to było na bezpośrednim kablu. Podpinam do tego stycznik, do stycznika grzałka, wszystko sterowane zegarem.

 

Grzałki 6 kW specjalne do bojlerów emaliowanych są dość drogie, ale posiadają kilka zalet:

1. mają budowę separującą grzałki od bojlera - co jest ważne, z tego powodu, że mogą neutralizować działanie anody - co przy bojlerach emaliowanych skutkuje korozją

2. posiadają termostat sterowany czujnikiem który jest zamontowany jest pomiędzy grzałkami

3. najważniejsze - posiadają wyłącznik mechaniczny, który odcina prąd do grzałki w przypadku przekroczenia temp. 90 st C

 

gołe grzałki 6 kW (czyli właśnie 3 x 2 kW) można spokojnie dostać już za 120 zł, do tego regulator temperatury (czyli czujnik temp. i układ sterujący z wyświetlaczem i przekaźnik) ok. 130 zł, osobny stycznik - ponieważ przekaźnik w regulatorze - przynajmniej w takim, który oglądałem w NowymElektroniku - jest na 1 fazę i maks 3 kW, zegar sterujący oraz - ważne - jakieś dodatkowe zabezpieczenie przed przegrzaniem grzałki i zagotowaniem wody - ja myślałem o termistorze - w którym bimetal rozłącza styki przy zadanej temperaturze - oglądałem takie na 70 st C i 90 st C - po 12 zł

 

Ale, tak jak pisałem - nie chciało mi się bawić, nie mam czasu i kupiłem grzałkę dedykowaną do mojego bojlera, zobaczę jak się będzie sprawdzać, na razie nie jest dobrze - wody jest za mało

 

niestety - w bojlerze dwupłaszczowym 140 l Elektrometu jest tak naprawdę około 90 l. CWU, reszta to płaszcz wodny, poza tym w zasobniku wiszącym poziomo osiowo umieszczona grzałka porządnie grzeje chyba tylko górną połowę zasobnika - czyli mamy 45 l. wody, zobaczą jeszcze - podniosłem temperaturę, może zamontuję na wyjściu zawór mieszający, ale też nie chcę tak grzać bo straty ciepła są dość spore wtedy

 

zwiększanie mocy grzałki nic mi nie da, bo i tak chcę grzać w taryfie II, czyli pozostaje - bufor ciepła.

 

pozdrawiam

 

Witem

 

PS - wszystkie dane dotyczące instalacji el. powinieneś zweryfikować, najlepiej u fachowca elektryka, przy takiej mocy - łatwo o awarię i pożar, albo porażenie prądem

... albo po prostu wetknąć te rury pod budynek...

No wlaśnie, prosta sprawa: ze szwagrem można podnieść budynek, teść szybko rozwinie rurki i sprawa odhaczona.:)

Witam

 

Akurat temat grzałek przećwiczyłem...

 

 

Witek dzięki za wyczerpująca odpowiedź. Trochę mi w glowie rozjaśniłeś, być może na watku było coś na ten temat, ale ciężko się teraz przekopać.

 

Teraz wiem co i jak omowić z elektrykiem. (zo zresztą zasugerował adam_mk). Bedzie okazja w tym tygodniu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozdrawiam

hej, cieszę się, że moja odpowiedź Ci pomogła :-)

 

jeżeli już kupujesz grzałki na siłę (3 fazy) to kup 3 x 2000 W, o ile instalacja Ci wytrzyma - będziesz mógł awaryjnie grzać dom ;-)

 

Witek

.... będziesz mógł awaryjnie grzać dom ;-)

 

Witek

 

 

...mogła, ale rozumiem zapewne przejęzyczenie, wkońcu większość udzielających sie na tym wątku to mężczyźni;)

właśnie - przewody poprowadzone na ścianie zwykle mają niższą wytrzymałość na obciążenie niż te w ścianie, ważna jest również to, jaką mają izolację (za jkiego tworzywa), czy są blisko siebie, ile ich jest w wiązce - dlatego dla spokoju lepiej dać co najmniej 2,5 mm kw i to jakieś lepsze...

 

Tylko czy ścianę poprowadzisz aż do grzałek, by kabelki cały czas w rzeczonej ścianie były.

Tylko czy ścianę poprowadzisz aż do grzałek, by kabelki cały czas w rzeczonej ścianie były.

 

:-) nie da się, ale do gniazda siłowego się już da,

 

napisałem o kablach w ścianie, w powietrzu itp rzeczy, żeby naświetlić obraz, zwrócić uwagę na to, że kabel kablowi nierówny

i jako ciekawostkę - kilka dni temu ja szukałem informacji w internecie, przyznam, że zaskoczyło mnie to ile jest niuansów w prostym wydawałoby się poprowadzeniu kilku kabelków...

 

jak będzie 2,5 mm kw to na pewni wytrzyma, nawet w powietrzu :-)

SZanowni koledzy.

 

Zabieram się za składanie bufora za jakiś miesiąc. Chce zdążyć przed początiem najbliższego okresu grzewczego.

Instalacja oparta jest o piec kondensacyjny DD MCR 24 (CO + CWU), kominek a PW do układu otwartego Acquatondo Sfera 22, bufor 1000l i w przyszłości solar.

Projekt oparłem o wiedze z tego wątku choć pewnie niejedno przeoczyłem.

Proszę o wskazanie słabych punktów projektu.

Adam proponował przeróbke pieca kondensacyjnego ale do końca jego gwaracji nie chciałbym iść w tę stronę.

Moż ektoś ma jeszcze jakiś inny pomysł? Chętnie posłucham.

 

Głównie mi chodzi o bufor, żeby zrobić go pod ten projekt i już po tym nie poprawiać do końca świata.

 

http://img41.imageshack.us/img41/7779/42312103.jpg

Pod górnym deklem bufora masz rurki wymiennika.

Ślimaka.

Zrezygnuj z niego. Zostaw tylko to, co jest przy ściankach bocznych.

Zaburzałoby konwekcję w baniaku.

 

Po jaką cholerę komu kaloryfery w dobrze ocieplonym domu?

Podłogowe po całości to najlepsze rozwiązanie.

 

Adam M.

SZanowni koledzy.

 

Adam proponował przeróbke pieca kondensacyjnego ale do końca jego gwaracji nie chciałbym iść w tę stronę.

Moż ektoś ma jeszcze jakiś inny pomysł? Chętnie posłucham.

 

Głównie mi chodzi o bufor, żeby zrobić go pod ten projekt i już po tym nie poprawiać do końca świata.

 

http://img41.imageshack.us/img41/7779/42312103.jpg

 

Czyli kocioł kondensacyjny ma zabezpieczenie ciśnieniowe i jak za małe ciśnienie to się wyłączy? Ja mam podobny układ ale zamknięty w całości z kominkiem.

Może być kłopot z tą wężownicą kominkową. W Twoim przypadku starałbym się zrobić cały układ otwarty i ładować kotłem bufor. Nie wiem jaki masz dom ale jeśli umiarkowanie wielki to taki układ zmniejszyłby taktowanie kotła.

Adamie,

Dzięki za uwagę.

Kaloryfery już zastałem w nowowybudowanym przez "deweloperów" domu.

Trudno teraz przerabiac całość na podłogówki.

A co myślisz o tym podwójnym lejku? Lepiej tak, czy w połowie baniaka walcową wężownicę do kominka a w lejku do kolektora słonecznego.

Nie mam jeszcze pewności co do zaworw zwrotnych i zabezpieczeń w tym systemie. Wiadomo na kominku zabezpieczneie temperaturowe i ciśnieniowe. Cos jeszcze istotnego?

Teves,

 

Planowałem blokowac kominek sygnałem sterownika przy odpowiednio dużej temperaturze na buforze (np 60 C).

Dom mam ok 180m kw.

prawie połowa podłogówki (dół) i góra i łazienki na kaloryferach.

Kłopot z wężownicą kominkową????

Wężownica w lejku odda znacznie większą moc niż walcowa poza nim.

To też kwestia kierunku konwekcji, jaka wymusisz w baniaku.

Tak jak jest - koncepcja jest spójna.

Z wężownica walcową - sprzeczna.

 

NAPRAWDĘ nie da się tego zrobić w układzie otwartym?

Prościej, taniej, bezpieczniej...

 

Adam M.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...