Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Chyba wieksza cześć wie ,że jestem włascicielem goldenki o wymownym imieniu pepsi.Wkradło sie tu jakieś nieporozumienie.Pies na mojej posesji jest podporządkowany zaleceniom moim czyli wlaścicieli i jako właściciel ponosze 100% odpowiedzialność za psa nawet jakby był to rodwajlerr(bo tak chce mi sie napisać).Droga ZosiuD proponuje z uwaga pooglądać animal planet coś tam jest dla ciebie.Pamietajmy pies to pies bez wzgledu na rase .Kupujac go miejmy tą świadomość ,że to co zrobi zlego to niestety najpierw nasza a potem jego wina

Ale przecież właśnie to napisałam! Przeczytałeś mój post do końca? Człowieku, sama mam 'groźnego' psa i nie darowałabym sobie, gdyby komuś zrobił krzywdę. Dlatego mam takie ogrodzenie, że nie może go sforsować, ani się podkopać, a na spacery zawsze chodzi na smyczy. Zaprotestowałam tylko przeciwko wsadzaniu wszystkich przedstawicieli danej rasy do jednego worka, bo to niesprawiedliwe.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581365
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 43
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Niby lubisz psy a nazywasz je bydlętami. Człowiek ma prawo posiadać psa stróżującego i broniącego jego posesji. Nie każdy rottweiler ( bo tak to się pisze) musi być groźny dla otoczenia, wystarczy żeby właściciele o to zadbali. Bardzo cię proszę, odróżniaj winę ludzi od winy psa.
witam. nie widzę nic zdrożnego w nazwaniu psa bydle ! swojego też nazywałam "mordercą ". dzięki za naukę poprawnej pisowni tej rasy. nigdy nie głosiłam teorii , że każdy pies tej rasy to bandyta, ani że właściciel to idiota . proszę nie wmawiać mi czegoś czego nie napisałam , ani nie pomyślałam . Wszyscy , którzy czytali i odpisali w tym wątku zrozumieli - a Ty jedna zrozumiałaś na opak. pozd. ana

Ciekawe, a to zdanie to kto napisał, bo chyba nie ja:

Ja b. lubię psy , ale nie mogę zrozumieć dlaczego ktoś kto nigdy nie miał psa musi od razu mieć rotwailera , amstafa czy inne bydle.

A jeśli chodzi o tych konkretnych ludzi, to ja bym radziła nękać: zwracać uwagę za każdym razem, telefonować, nasyłać policję. Każdy ma jakiś próg wytrzymałości, w końcu zrozumieją.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581407
Udostępnij na innych stronach

Chyba wieksza cześć wie ,że jestem włascicielem goldenki o wymownym imieniu pepsi.Wkradło sie tu jakieś nieporozumienie.Pies na mojej posesji jest podporządkowany zaleceniom moim czyli wlaścicieli i jako właściciel ponosze 100% odpowiedzialność za psa nawet jakby był to rodwajlerr(bo tak chce mi sie napisać).Droga ZosiuD proponuje z uwaga pooglądać animal planet coś tam jest dla ciebie.Pamietajmy pies to pies bez wzgledu na rase .Kupujac go miejmy tą świadomość ,że to co zrobi zlego to niestety najpierw nasza a potem jego wina

Ale przecież właśnie to napisałam! Przeczytałeś mój post do końca? Człowieku, sama mam 'groźnego' psa i nie darowałabym sobie, gdyby komuś zrobił krzywdę. Dlatego mam takie ogrodzenie, że nie może go sforsować, ani się podkopać, a na spacery zawsze chodzi na smyczy. Zaprotestowałam tylko przeciwko wsadzaniu wszystkich przedstawicieli danej rasy do jednego worka, bo to niesprawiedliwe.

 

Człowiek ma prawo posiadać psa stróżującego i broniącego jego posesji. Nie każdy rottweiler ( bo tak to się pisze) musi być groźny dla otoczenia, wystarczy żeby właściciele o to zadbali. Bardzo cię proszę, odróżniaj winę ludzi od winy psa.
Człowieczko chodzi mi o odniesienie sie do pytania we waciu i wine właściciela a nie wine psa. :o .Pisząc
wystarczy żeby właściciele o to zadbali
nijak się ma do tego ,że twój jest taki ułożony. :(
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581491
Udostępnij na innych stronach

Witam . przecież nie wypieram sie , że napisałam bydle . ale nigdzie nie powiedziałam , że wsadzam wszytstkich przedstawicieli danej rasy do jednego wora a to chciałaś mi wmówić - żle zrozumiałaś. A teraz wracając do właścicieli i ich posesji to jest ona ogrodzona starą , zardzewiałą siatką (40 lat). o wysokości nie będę pisać bo na oko nie jest za wysoka , a nie mierzyłam . dzięki za wasze zainteresowanie i rady są dla mnie bardzo cenne . pozd. ana
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581503
Udostępnij na innych stronach

Witam. Radziłbym zastosować własną ochronę w postaci gazu ochronnego na psy (sprzedawane jest coś takiego na aukcjach internetowych.) Jeśli pies jest agresywny po jednej czy drugiej akcji będzie was omijał łukiem. W zasadzie to powinno się również (a może przede wszystkim) potraktować w ten sam sposób właściciela - pies najmniej winien.

 

seba

czy Ty na pewno jesteś jeden? :wink:

 

Przecież jeden człowiek nie może tak na wszystkim się znać! :D Gdzie nie zajrzę to trzeźwą radą służysz. :D :D

 

I wcale nie ironizuję - naprawdę podobają mi się Twoje komentarze.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581541
Udostępnij na innych stronach

To ja się podłączę...

Tuż obok mnie mieszkaja bardzo sympatyczni ludzie, od niedawna właściciele suni. No i sunia ma właśnie cieczkę, a my obok ogrodzenia wystawę psów wszelakich. Tak się składa, że raczej w większych rozmiarach :evil: i cholera wie z jakimi zamiarami. Sąsiedzi praktycznie nie mają już siatki (więcej w niej dziur zrobionych przez absztyfikantów suni niż oczek ;-))

Nie ma mowy, żeby dzieciaki wyszły teraz same za ogrodzenie - właśnie łazi jakis owczareczek niemiecki :evil: :evil: :evil:

Mam pytanie - może wiecie, jakie ufo mam zawiadomić, żeby tych adoratorów gdzieś upłynniło :o :o ? Podejrzewam, że przyleźli z jakiś 10 km...

P.s. sąsiedzi mają serdecznie dosyć, chociaż kochamy psy. Ja też :evil: , chociaż też kocham...

Help!!!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581589
Udostępnij na innych stronach

witam . syn i reszta pierwszaków chodząc do szkoły mija posesję nauczycieli , właścicieli rotwailera. piesek przeskakuje przez ogrodzenie i np. dziś przewrócił i zaatakował dorosłego faceta. :evil: rozmowy z właścicielami nie przynoszą niczego - twierdzą, że piesek chciał się pobawić. zgłoszenie na policję też nic nie dało. co z tym zrobić ? czy ktoś z Was miał taki problem i jak z tego wybrną. pozd.

 

Mąż niech zadzwoni do tych ludzi, zmienionym głosem się przedstawi np. starszy aspirant Grzegorz Jakiśtam i powie, ze włynęły na nich skargi odnośnie psa. Jeśli sytuacja się powtórzy, to pofatygują się do nich, sprawdzą czy na pieseczka owi nauczyciele posiadają pozwolenie, przejrzą książeczkę psa, a w ostateczności pociagną ich do odpowiedzialności karnej.

 

Jak masz czekać na jakąś tragedię lub reakcję ze strony "władzy", to lepiej daj sobie spokój.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581676
Udostępnij na innych stronach

Witam. Radziłbym zastosować własną ochronę w postaci gazu ochronnego na psy (sprzedawane jest coś takiego na aukcjach internetowych.) Jeśli pies jest agresywny po jednej czy drugiej akcji będzie was omijał łukiem. W zasadzie to powinno się również (a może przede wszystkim) potraktować w ten sam sposób właściciela - pies najmniej winien.

 

seba

czy Ty na pewno jesteś jeden? :wink:

 

Przecież jeden człowiek nie może tak na wszystkim się znać! :D Gdzie nie zajrzę to trzeźwą radą służysz. :D :D

 

I wcale nie ironizuję - naprawdę podobają mi się Twoje komentarze.

 

Trzezwa rada? Bez przesady. Twojemu 7 letniemu dziecku kupilabys na rottweilera jakis gaz czy tez starala rozwiazac sprawe inaczej?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581948
Udostępnij na innych stronach

To ja się podłączę...

Tuż obok mnie mieszkaja bardzo sympatyczni ludzie, od niedawna właściciele suni. No i sunia ma właśnie cieczkę, a my obok ogrodzenia wystawę psów wszelakich. Tak się składa, że raczej w większych rozmiarach :evil: i cholera wie z jakimi zamiarami. Sąsiedzi praktycznie nie mają już siatki (więcej w niej dziur zrobionych przez absztyfikantów suni niż oczek ;-))

Nie ma mowy, żeby dzieciaki wyszły teraz same za ogrodzenie - właśnie łazi jakis owczareczek niemiecki :evil: :evil: :evil:

Mam pytanie - może wiecie, jakie ufo mam zawiadomić, żeby tych adoratorów gdzieś upłynniło :o :o ? Podejrzewam, że przyleźli z jakiś 10 km...

P.s. sąsiedzi mają serdecznie dosyć, chociaż kochamy psy. Ja też :evil: , chociaż też kocham...

Help!!!

 

Suczke mozna w ostatecznosci wykastrowac .... a jej absztyfikantow mogloby zaczac ufo "porywac" .... pies nie ma prawa walesac sie po okolicy.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1581970
Udostępnij na innych stronach

To ja się podłączę...

Tuż obok mnie mieszkaja bardzo sympatyczni ludzie, od niedawna właściciele suni. No i sunia ma właśnie cieczkę, a my obok ogrodzenia wystawę psów wszelakich. Tak się składa, że raczej w większych rozmiarach :evil: i cholera wie z jakimi zamiarami. Sąsiedzi praktycznie nie mają już siatki (więcej w niej dziur zrobionych przez absztyfikantów suni niż oczek ;-))

Nie ma mowy, żeby dzieciaki wyszły teraz same za ogrodzenie - właśnie łazi jakis owczareczek niemiecki :evil: :evil: :evil:

Mam pytanie - może wiecie, jakie ufo mam zawiadomić, żeby tych adoratorów gdzieś upłynniło :o :o ? Podejrzewam, że przyleźli z jakiś 10 km...

P.s. sąsiedzi mają serdecznie dosyć, chociaż kochamy psy. Ja też :evil: , chociaż też kocham...

Help!!!

 

Suczke mozna w ostatecznosci wykastrowac .... a jej absztyfikantow mogloby zaczac ufo "porywac" .... pies nie ma prawa walesac sie po okolicy.

 

Najgorsze jest to, że to nie są miejscowe psy, tylko diabli wiedzą skąd :evil: :evil: :evil: . Miejscowego widziałam raz jeden - uciekł przez otwartą na chwilę bramę. A reszta... Widać tylko, że psy to nie zaniedbane biedulki, tylko odpasione byczki "na wczasach" :evil: :evil: . Na pewno nie z najbliższej okolicy, raczej "z wioski" jakiś kilometr dalej położonej.

Już chyba wolałabym lokalnego idiotę-właściciela - przynajmniej wiadomo, kogo się czepić.

Sąsiedzi sunię wysterylizują albo będzie dostawała zastrzyki, ale teraz się meczymy...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582196
Udostępnij na innych stronach

To ja się podłączę...

Tuż obok mnie mieszkaja bardzo sympatyczni ludzie, od niedawna właściciele suni. No i sunia ma właśnie cieczkę, a my obok ogrodzenia wystawę psów wszelakich. Tak się składa, że raczej w większych rozmiarach :evil: i cholera wie z jakimi zamiarami. Sąsiedzi praktycznie nie mają już siatki (więcej w niej dziur zrobionych przez absztyfikantów suni niż oczek ;-))

Nie ma mowy, żeby dzieciaki wyszły teraz same za ogrodzenie - właśnie łazi jakis owczareczek niemiecki :evil: :evil: :evil:

Mam pytanie - może wiecie, jakie ufo mam zawiadomić, żeby tych adoratorów gdzieś upłynniło :o :o ? Podejrzewam, że przyleźli z jakiś 10 km...

P.s. sąsiedzi mają serdecznie dosyć, chociaż kochamy psy. Ja też :evil: , chociaż też kocham...

Help!!!

 

 

Suczke mozna w ostatecznosci wykastrowac .... a jej absztyfikantow mogloby zaczac ufo "porywac" .... pies nie ma prawa walesac sie po okolicy.

 

wypowiadałem sie juz w innych waciach ,że nie bede ci komentowal .....zmuszony jednak do obalenia tej idiotycznej tezy będe przez chwile bronił wszystkich suczek na tym "padole"Mam suczke i nie chce jej odbierac możliwości macieżyństwa.Chcę zobaczyć jej potomstwo.Sterylizacja nie jest konieczna gdy stado psów lata obok siatki i udaje ,że kocha nasza suczunie.

Kolega pomylił kastracje ze sterylizacją konkretnie w tym wątku. :evil: :evil: :evil: Wracając do tematu, wystarczy zgłosić problem miejsowym władzom ...oni juz sobie poradza jak rozwiązać problem. :(

 

Kastracja (od wł. castrare), zwana też wytrzebieniem, jedna z metod sterylizacji, polegająca na chirurgicznym usunięciu gonad męskich (jąder) lub żeńskich (jajników), obecnie niemal nie stosowana. Kastracja powoduje ubezpłodnienie, a także zaburzenie gospodarki hormonalnej organizmu

 

 

Zabieg kastracji wykonuje się często u zwierząt przeznaczonych na tucz:

 

wół, wolec - (kastrowany byk)

wieprz - (kastrowany knur)

skop(baran) - (kastrowany tryk)

kapłon - (kastrowany kogut) - znaczenie historyczne

wałach - (kastrowany ogier)

Jak kolega by się czuł gdyby mu jądra wycieli? :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582293
Udostępnij na innych stronach

Nic nie pomylilem.

Kastracja jest jedna z metod sterylizacji , mozna ja przeprowadzic trzema metodami : chirurgicznie , radiologicznie , farmakologicznie.

Po kastracji funkcja gonad jest wyeliminowana.

Inne metody sterylizacji pozwalaja zachowac funkcje gonad .....

Nie jestem weterynarzem , nie wiem jakie metody stosuje sie u suk

Zeby wykastrowac / wysterylizowac zwierze , wystarczy tylko zgoda wlasciciela , porownywanie tego do ludzi jest idiotyzmem.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582402
Udostępnij na innych stronach

Nic nie pomylilem.

Kastracja jest jedna z metod sterylizacji , mozna ja przeprowadzic trzema metodami : chirurgicznie , radiologicznie , farmakologicznie.

Po kastracji funkcja gonad jest wyeliminowana.

Inne metody sterylizacji pozwalaja zachowac funkcje gonad .....

Nie jestem weterynarzem , nie wiem jakie metody stosuje sie u suk

Zeby wykastrowac / wysterylizowac zwierze , wystarczy tylko zgoda wlasciciela , porownywanie tego do ludzi jest idiotyzmem.

 

oczywiście ,że idiotyzmem szczególnie odnosząc sie do ciebie i twoich wywodów na temat kastracji.Autorka przedstawiła problem psów w jej okolicy przychodzących do suki.Ty po najmniejszej lini oporu wykasrowałeś suke nie zastanawiając się nad konsekwencją tego zabiegu. :evil: :evil: :evil:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582470
Udostępnij na innych stronach

Biedaku nie wiem co ci poradzic , abys zaczal czytac ze zrozumieniem.

Napisalem , ze w ostatecznosci ......

 

nie biedakuj mi tu.Skoro w ostateczności chcesz wykastrowac tą suke, to sam nie rozumiesz znaczenia tego bardzo ważnego określenia ,zmieniajacego diametralnie postać osobnika po zabiegu.Ma w ....twoje rady a w tej chwili bronie obcej suki (w kwestii -sterylizacja) odosząc sie do tego po to żebyś zrozumiał ,GMP co sugerowałeś zrobić . :evil: :evil: :evil:

Tobie to naprawde chyba coś wycieli .Zrozum to i nie obrażaj mnie

człowieku z czarnego lądu to nie jest tamat dla ciebie zważywszy na to,że chyba nie jesteś w posiadaniu jakiegoś pieska a tym bardziej suki. :evil:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582547
Udostępnij na innych stronach

NS a rzuc sobie w wolnej chwili okiem na inny niz Twoj punkt widzenia

o , np tu :

http://www.sterylizacje.pl/index.php

albo tu :

http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html

 

pozdr :)

Zochna (wlascicielka suki - tak dla jasnosci ;) )

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582629
Udostępnij na innych stronach

NS a rzuc sobie w wolnej chwili okiem na inny niz Twoj punkt widzenia

o , np tu :

http://www.sterylizacje.pl/index.php

albo tu :

http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html

 

pozdr :)

Zochna (wlascicielka suki - tak dla jasnosci ;) )

 

Zabieg sterylizacji zapobiega wystąpieniu ropomacicza oraz nowotworów narządów rodnych u zwierząt,

Zabieg sterylizacji zmniejsza ryzyko powstawania nowotworów sutków u suk i kocic,

Zabieg sterylizacji powoduje, że zwierzęta nie cierpią z powodu niezaspokojenia popędu płciowego, itp.

 

 

Co chciałas powiedzieć to powiedz wprost a nie dajesz mi do przeczytania literature ,którą znam i w chwili obecnej chce o niej nie myslec.

 

Wysterylizowalaś swoja suke????? :evil: jeżeli tak zapraszam na priva.Jezeli nie to zostaw te rozmowy na czas przyszły bo nie masz pojecia co czuje suka jak nie ma jajników i macicy.Dokładnie przeczytaj co sterylizacja zabiera temu zwierzeńciu a potem praw morały bo jak widze od GMP dobrze się uczysz .Winszuje dokładnego zrozumienia sensu ,życia ....bez urazy :evil: to ja jestem głupi......

,że poprzednie dwie suki dałem do wysterylizowania :cry: :cry: ,Jezeli coś wiesz na ten temat to powinnas zmienić zdanie. :o zabrałem im to czego nigdy nie doswiadczyly.Nawet mając wizje ,że po ster.bedą zdrowsze i będą żyć dłużej. :cry:

 

Na czym polega sterylizacja?

Jest to zabieg chirurgiczny - u samców powierzchowny, polegający na usunięciu jąder. U samic wiąże się z otwarciem jamy brzusznej; usuwa się jajniki, a przeważnie także macicę.

zapomniałe dodać co chcialaś mi przekazać.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582683
Udostępnij na innych stronach

To ja postaram sie przetlumaczyc na polski sens powyzszej wypowiedzi ns :

 

 

 

 

ble ble ble ble ble ble ......... to ja jestem glupi ...... ble ble ble ble ble

 

 

 

Pozdrawiam wszystkich :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582692
Udostępnij na innych stronach

To ja postaram sie przetlumaczyc na polski sens powyzszej wypowiedzi ns :

 

 

 

 

ble ble ble ble ble ble ......... to ja jestem glupi ...... ble ble ble ble ble

 

 

 

Pozdrawiam wszystkich :D

 

to jest moje zdanie a ty nie musisz tego rozumiec "kolejarzu".Atrykuły dowodzą ,że sterylizacja jest bardzo trafnym zabiegiem i ja o tym wiem ale przykłady z mojego życia tłumacza cos zupełnie innego czego nie musze , nie chce tłumaczyc takiemu "kolejarzowi " tak jak ty.Oba linki zochny są doskonalą nauką dla tych ,którzy stoją przed dylematem jak ,gdzie ,kiedy dokonać tego .Zrozum to peletonie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/69225-gro%C5%BAny-pies-a-droga-do-szko%C5%82y/page/2/#findComment-1582703
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...