Andrzej Wilhelmi 26.03.2007 19:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Marca 2007 Łaty przybija się zawsze od dołu! Pierwsza rzecz to dokładne rozmierzenie dachu! Dalej rynna i pas nadrynnowy. Do niego ustawiasz pierwszy rząd dachówek (pierwszą łatę). Odległość pomiędzy pierwszą łatą a ostatnią dzielisz na równe części i po sprawie. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1695904 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
stiff 26.03.2007 19:28 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Marca 2007 Z tego co wiem to gwożdzie 80 mm na kontrłaty i 100 mm na łaty. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1695948 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 26.03.2007 19:37 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Marca 2007 Łaty przybija się zawsze od dołu! Pierwsza rzecz to dokładne rozmierzenie dachu! Dalej rynna i pas nadrynnowy. Do niego ustawiasz pierwszy rząd dachówek (pierwszą łatę). Odległość pomiędzy pierwszą łatą a ostatnią dzielisz na równe części i po sprawie. Pozdrawiam. Uuu No to nieźle bym zaczął Dobra, zrobię tak jak mówisz! Dzięki za wskazówki! Acha, a co tymi łatami na wkręty? Robić nie robić? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1695974 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Wilhelmi 26.03.2007 19:46 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Marca 2007 Zasada jest taka 2/3 trzymania w materiale nośnym. Kontrłata grubość 2,5 cm to gwoździe 7,5 cm ; łata grubość 4 cm to gwoździe 12,5 cm a w praktyce 10 cm. Myślę, że łatwiej wbić gwoździa niż wkręcić wkręta. Oczywiście gwoździe i wkręty wyłącznie ocynkowane. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1696000 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 26.03.2007 19:59 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Marca 2007 Ja mam jakieś grubawe łaty. 5x6 cm. Przybijać do kontrłat bokiem 5 cm, czy 6 cm? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1696045 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wartownik 26.03.2007 20:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Marca 2007 Ja mam jakieś grubawe łaty. 5x6 cm. Przybijać do kontrłat bokiem 5 cm, czy 6 cm? Zdecydowanie szerszym do kontrlaty. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1696066 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 27.03.2007 18:11 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Marca 2007 Pomierzyłem dzisiaj dach. Wygląda to tak: http://img477.imageshack.us/img477/4913/bdachoblicztb1.gif sd przy kalenicy = 10,48 przy okapie = 10,46 dk = 6,11 kąt nachylenia połaci = 40st. Andrzej Wilhelmi napisał, że następnie rynna. Jedno pytanie właśnie odnośnie rynny. Okap będzie tak jak na rysunku, a dokłądniej to krokwie będą obcięte nie pionowo, tylko pod kątem prostym do ich długości. Mam pełne deskowanie. Rynny ocynkowane. Mocowania zwykłe płaskowniki. I teraz gdzie dokładnie zamocować te płaskowniki. Między krokwią a deskowaniem, potem blacha okapowa, czy na deskowaniu i na to bezpośrednio blacha okapowa (wersja pokazana przerywaną linią) czy wreszcie płaskownik zamontowany na łacie. Ta ostatnia wersja trochę bez sensu, bo skropliny nie będą wpływały do rynny, tylko kapały na ziemię.Co radzicie? http://img66.imageshack.us/img66/7402/okapmd9.gif Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1697739 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wartownik 27.03.2007 18:26 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Marca 2007 Ta ostatnia wersja trochę bez sensu, bo skropliny nie będą wpływały do rynny, tylko kapały na ziemię. Nie uwazam , ze to jest problem , co moze sie stac jak kropla wody spadnie na ziemie , o ile wczesniej nie wydostanie sie przez kalenice lub dachowki wentylacyjne w postaci pary wodnej ? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1697767 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 27.03.2007 18:39 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Marca 2007 Nie uwazam , ze to jest problem , co moze sie stac jak kropla wody spadnie na ziemie , o ile wczesniej nie wydostanie sie przez kalenice lub dachowki wentylacyjne w postaci pary wodnej ? No wiesz, ale jeżeli zimą nadmucha śniegu, potem przyjdzie odwilż, to może za kołnierz nalecieć... nie? Wolałbym rozwiązanie, gdzie skropliny są kierowane do rynny. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1697784 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
brachol 28.03.2007 05:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2007 MarzinTakie cos znalazlem moze warto sie zapoznac? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1698415 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 28.03.2007 09:53 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2007 Marzin Takie cos znalazlem moze warto sie zapoznac? Kurcze, ja jak zacznę teraz zbierać literaturę ito czytać, to ten dach szybko nie powstanie. Nie myślałem, że zacznie się od takich prozaicznych problemików jak sposób zakończenia okapu. Przed chwilą zaglądałem na dopiero co zrobiony dach naszego biura. Jest tak zakończony jak na rysunku powyżej, znaczy wersja narysowana linią ciągłą. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1698969 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
brachol 28.03.2007 10:52 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2007 a na tej plycie z muratora nie ma takich szczegolow?? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1699101 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 28.03.2007 13:42 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2007 a na tej plycie z muratora nie ma takich szczegolow?? Wiesz, to jest wszędzie bardzo ładnie rozrysowane, ale są to rozwiązania, których ja nie chcę stosować. Tzn że jest deska okapowa przykręcona do czoła krokwi, a do nej przymocowane uchwyty rynien. Skropliny skierowane są poza rynnę. A ja chcę do rynny. Zrobiłem taki mały szkic, co mam na myśli. Tylko nie wiem, czy jest to zgodne ze sztuką dekarską.... 1. Krokiew 2. Deskowanie 3. Papa 4. Łata 5. Wróblówka 6. Dachówka 7. Blacha okapowa 8. Rynna i mocowanie do łaty Kontrłata - przerywaną linią. Zapomniałem oznaczyć. http://img123.imageshack.us/img123/8109/hpim0359mb3.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1699463 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Wilhelmi 28.03.2007 17:46 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2007 Już prawie dobrze ale przy takim rozwiązaniu pierwszy rząd dachówek klapnie. Łatę i deskowanie należy połączyć szeroką deską ~18 cm. Do tej deski mocuje się rynhaki, pas nadrynnowy i po tej desce papa schodzi na pas nadrynnowy. Na tym pasie w odpowiednim miejscu mocuje się wróblówkę. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1699824 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 28.03.2007 18:46 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2007 Już prawie dobrze ale przy takim rozwiązaniu pierwszy rząd dachówek klapnie. Łatę i deskowanie należy połączyć szeroką deską ~18 cm. Do tej deski mocuje się rynhaki, pas nadrynnowy i po tej desce papa schodzi na pas nadrynnowy. Na tym pasie w odpowiednim miejscu mocuje się wróblówkę. Pozdrawiam. Co racja, to racja! Przekonałem się dzisiaj o tym na własnej skórze! Więc tak. Rysunek OK, tylko między deskowanie 2 a łatę 4 daję deskę o grubości kontrłaty. Patrząc od dołu będą takie warstwy: krokiew deskowanie szeroka deska łata rynhaki (robić w desce nacięcia na rynhaki? Żeby utworzyły z deską jedną płaszczyznę?) pas nadrynnowy na to zachodzi papa wróblówka OK? A tak wogóle to tempo mam pożal się boże. Najpierw musiałem zrobić coś, z czego dostanę się do okapu. http://img116.imageshack.us/img116/8003/2803071830oy2.jpg Potem (oczywiście źle ) na deskowanie nabiłem łatę. Jutro to będę demontował. Dobrze, że jednak zdecydowałem się na gwintowane wkręty. Brrym, brrym i odkręcone. Przy okazji zauważyłem, że dach opada na jednej krokwi. Wyrównałem to podkaładając listewkę. Fachowo? http://img228.imageshack.us/img228/8130/2803071832ys1.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1699971 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Maddy 28.03.2007 21:13 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Marca 2007 Instrukcje instrukcjami, ale co do bezpieczeństwa, z którego żeście sobie żarty robili, to nie należy sprawy lekceważyć! Mój mąż, który też sam zrobił dach, (i to kopertowy, więc trochę zabawy było, od stolarki poczynając, nie chwaląc się, bo nie jest budowlańcem, ale robił dokładnie wg projektu, więc wszystko poszło mu całkiem nieźle) cały czas był "przypięty" do komina (tzw. dupowspór i lina wspinaczkowa - podstawowe wyposażenie taternika ). No i całe szczęście, bo pod sam koniec, przy kalenicach, kiedy już łaził po tym dachu jak mucha, to się poślizgnął i zawisł Na szczęście nie spadł bo go lina utrzymała. A sąsiad jak robił sobie drewniany strop, to się w żaden sposób nie zabezpieczał, no i spadł z 4 metrów, no i jak spadł to się nie mógł ruszyć. Na szczęście uraz kręgosłupa był na tyle niegroźny, że wystarczyła operacja i kilka miesięcy w kołnierzu. Ale mogło być gorzej. Ale znałam też innego gościa, który niestety nie miał tyle szczęścia, bo pracował niezabezpieczony na budowie i niestety zginął w wieku czterdziestu kilku lat Tak więc to nie są żarty, moi drodzy! Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1700409 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 29.03.2007 05:56 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Marca 2007 Instrukcje instrukcjami, ale co do bezpieczeństwa, z którego żeście sobie żarty robili, to nie należy sprawy lekceważyć! Mój mąż, który też sam zrobił dach, (i to kopertowy, więc trochę zabawy było, od stolarki poczynając, nie chwaląc się, bo nie jest budowlańcem, ale robił dokładnie wg projektu, więc wszystko poszło mu całkiem nieźle) cały czas był "przypięty" do komina (tzw. dupowspór i lina wspinaczkowa - podstawowe wyposażenie taternika ). No i całe szczęście, bo pod sam koniec, przy kalenicach, kiedy już łaził po tym dachu jak mucha, to się poślizgnął i zawisł Na szczęście nie spadł bo go lina utrzymała. A sąsiad jak robił sobie drewniany strop, to się w żaden sposób nie zabezpieczał, no i spadł z 4 metrów, no i jak spadł to się nie mógł ruszyć. Na szczęście uraz kręgosłupa był na tyle niegroźny, że wystarczyła operacja i kilka miesięcy w kołnierzu. Ale mogło być gorzej. Ale znałam też innego gościa, który niestety nie miał tyle szczęścia, bo pracował niezabezpieczony na budowie i niestety zginął w wieku czterdziestu kilku lat Tak więc to nie są żarty, moi drodzy! No ja jako "wykonawca" żartowałem, ale do sprawy podchodzę poważnie. Teraz, kiedy nie ma się do czego przypiąć robię zaczynając od dołu. Potem w miarę postępów prac i dochodzeniu do kalenicy muszę pomyśleć o jakimś zabezpieczeniu. Nie chcę żeby moja przygoda z budową domu zakończyła się kalectwem. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1700582 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Wilhelmi 30.03.2007 19:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Marca 2007 Co racja, to racja! Przekonałem się dzisiaj o tym na własnej skórze! Więc tak. Rysunek OK, tylko między deskowanie 2 a łatę 4 daję deskę o grubości kontrłaty. Patrząc od dołu będą takie warstwy: krokiew deskowanie szeroka deska łata rynhaki (robić w desce nacięcia na rynhaki? Żeby utworzyły z deską jedną płaszczyznę?) pas nadrynnowy na to zachodzi papa wróblówka OK? Nawet bardzo OK! A jak zrobisz w desce nacięcia (szlice) na rynhaki to będzie perfekcyjnie. Powodzenia. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1704177 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 01.04.2007 16:11 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Kwietnia 2007 Nawet bardzo OK! A jak zrobisz w desce nacięcia (szlice) na rynhaki to będzie perfekcyjnie. Powodzenia. Pozdrawiam. Jasne że zrobię nacięcia! Musi być perfekto! Z innych spraw, to występ pierwszego rzędu dachówek przed pierwszą łatę (nad rynną) zrobiłem ok.3 cm. Policzyłem też rozstaw łat: 32,9 cm. Znalazłem fajną wskazówkę dotyczącą ustalenia pozycji rynny. Wstawię, może innym się przyda. http://img236.imageshack.us/img236/8202/3607bp2.jpg Cytat z http://www.dachy.org Pamiętaj, że rynna powinna wystawać poza połać dachową przynajmniej połową swojej średnicy i aby nie stanowić jedynego oparcia dla zsuwającego się z dachu śniegu nie może wystawać poza linię będącą przedłużeniem dachu (rys. 1). Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1706182 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Marzin 06.04.2007 19:52 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Kwietnia 2007 Mam pytanko do fachowców. Pomierzyłem już dach, porobiłem okapy, pozrywałem kontrłaty, bo były beznadziejnie ponabijane i przykręcam je na nowo na wkręty. Przy okazji widać już, że płaszczyzna nie będzie równa. Jeżeli będę nabijał łaty, to żeby zlikwidować poprzeczne nierówności, podkładać np listewki? Jaką "wklęsłość" uznać jako wartą likwidowania, bo będzie to widoczne na ułożonych dachówkach? 0,5cm1 cm2 cm ??? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/69614-samemu-po%C5%82o%C5%BCy%C4%87-dach%C3%B3wki/page/6/#findComment-1716691 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.