Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Myślę, że tak samo będzie z budową, mamy wyjście - albo zostać już w naszej kawalerce 32 m2 i żyć tak do śmierci, bo jak uzbieramy już te 300tyś, to budowa domu będzie kosztować 600 tys.

Albo zaciągnąć kredyt na 20 lat na 300tys ( i może znowu uda się spłacić wcześniej)

 

Matko! To jakie to będą raty 300 tys. na 20 lat?

 

noo duza pewno

my mamy kredyt 270 000 na 30 lat

rata 2 000

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1645880
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 47
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

A ja odeslę Cie do bardzo popularnego na tym forum tematu "Grupa "OSZOŁOMÓW"- budowa bez wkładu,na kredyt" ;), jest tam wiele osób (miedz innymi my :lol: ), które planują budowę na kredyt. Milej lektury
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1655955
Udostępnij na innych stronach

A teraz praktyka.

5 lat temu kupilem mieszkanie za 165 kPLN i wzialem kredyt (niestety tylko na polowe...). Teraz mieszkanie warte jest ok. 400 kPLN. Hipotetyczny zysk (czyli wlasnie taki jaki widza bankowcy) to 235 kPLN - koszty kredytu (oplaty, oprocentowanie, wzrost/spadek wartosci waluty).

Mowiac wprost, w tym okresie, kredyt zamiast byc kosztem stal sie typowa dzwignia finansowa do realizacji zysku, powiedzmy "na czysto" 200 kPLN, czyli 40 kPLN rocznie. Niby nieduzo, ale... za kompletna darmoche!

 

Że się opłaca (a przynajmniej do tej pory opłacało) wziąć kredyt jest bezdyskusyjne, ale z tym zarobkiem to trochę naciągane.

Co z tego, że mieszkanie kosztowało 165 a podrożało do 400? Dopóki się go nie sprzeda zysk jest czysto wirtualny. A nawet jak się sprzeda, to co się za nie kupi? Co nazwyżej drugie takie samo mieszkanie (gdzieś trzeba żyć)- niestety ceny domów właśnie pogalopowały, ci którzy na mieszkaniu zarobili na dom są fuksiarzami (jeśli Tobie tak się udało - gratuluję). Oczywiście na piszę o osobach które stać było na inwestycję w parę lokali, ale to już spekulacja, i inne forum ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1657102
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

noo duza pewno

my mamy kredyt 270 000 na 30 lat

rata 2 000

 

Rany, jakie macie oprocentowanie. Ponad 8%? To mi wygląda raczej na kredyt złotowy w wysokości ok. 370 000 zł.

 

300 tyś. na 20 lat to przy złotowym na poziomie ok. 5,3% to właśnie ok. 2000 zł miesięcznie

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1678160
Udostępnij na innych stronach

A teraz praktyka.

5 lat temu kupilem mieszkanie za 165 kPLN i wzialem kredyt (niestety tylko na polowe...). Teraz mieszkanie warte jest ok. 400 kPLN. Hipotetyczny zysk (czyli wlasnie taki jaki widza bankowcy) to 235 kPLN - koszty kredytu (oplaty, oprocentowanie, wzrost/spadek wartosci waluty).

Mowiac wprost, w tym okresie, kredyt zamiast byc kosztem stal sie typowa dzwignia finansowa do realizacji zysku, powiedzmy "na czysto" 200 kPLN, czyli 40 kPLN rocznie. Niby nieduzo, ale... za kompletna darmoche!

 

Że się opłaca (a przynajmniej do tej pory opłacało) wziąć kredyt jest bezdyskusyjne, ale z tym zarobkiem to trochę naciągane.

Co z tego, że mieszkanie kosztowało 165 a podrożało do 400? Dopóki się go nie sprzeda zysk jest czysto wirtualny. A nawet jak się sprzeda, to co się za nie kupi? Co nazwyżej drugie takie samo mieszkanie (gdzieś trzeba żyć)- niestety ceny domów właśnie pogalopowały, ci którzy na mieszkaniu zarobili na dom są fuksiarzami (jeśli Tobie tak się udało - gratuluję). Oczywiście na piszę o osobach które stać było na inwestycję w parę lokali, ale to już spekulacja, i inne forum ;)

 

A pewnie, ze to teoretyczny zarobek, ale... place tak szybko mi nie urosly, wiec, gdybym nie kupil kilka lat temu mieszkania, teraz kosztowaloby mnie znacznie wiecej. Roznica to zarobek. Chyba juz nie teoretyczny :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1683510
Udostępnij na innych stronach

to było do przewidzenia , że cena kredytów wzrośnie oj oj moze sie dziać . frank , euro , teraz złoty . ci co maja z czego pewnie sie smieją , ale są i tacy dla których wiecej każdy tysiąc rocznie to jest duzo , wiem pewnie będzie riposta jak nie masz to nie buduj , ale nie wszyscy mają.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1697869
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks później...
No racja, też wolę spłacać raty kredyty niż opłacać komuś czynsz. W długim okresie kredyt to jedyne sensowne rozwiązanie. Właśnie przeglądam oferty banków i będę zaciągać. Nowy etap życia - hipoteka. Macie jakieś porady przydatne przy wyborze kredytu?
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1733666
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie biorę kredyt i to większy niż tutaj piszacy. Radość z mieszkania w domu z ogrodem jest dla mnie bezcenna i zamierzam z niej skorzystac jak najszybciej, dałam już nawet zadatek na psa moich marzeń! Pracuję, zarabiam i nie jestem w stanie przewidzieć tego co się wydarzy za rok czy 10 lat, natomiast jak sobie pomyślę, że mam mieszkać tak jak teraz przez najbliższe np. 10 lat i zbierać na dom, to tracę motywację do pracy i radość życia. Ot, co...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1734542
Udostępnij na innych stronach

Zorka31

wyjęłaś mi to z ust:) zdradź jeszcze jaki to pies marzeń?

Psem moich marzeń jest akita inu, obecnie akita po zmianie. Dałam zadatek na psią dziewczynkę, ma być łagodniejsza niż pies, a ja mam jeszcze kotów 5 więc jest to istotne. :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1735555
Udostępnij na innych stronach

Lubię bardzo moje kotki, ale mimo wszystko jestem spokojna, bo conajmniej trzy z nich są dość bojowe i nie dadzą sobie w kaszę dmuchać!! Przetestowałam niechcący na psach kuzynki. Dużych. :lol:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1739109
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks później...
a jednak oprocentowanie będzie rosło . :oops: :oops:

 

ale PLN sie umacnia... Wiec straty wywolane wzrostem oprocentowania beda zniwelowane spadkiem wartosci walut. Dotyczy to tylko osob posiadajacych kredyty w walutach.

 

Ja tam sie ciesze... :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-1785644
Udostępnij na innych stronach

  • 1 year później...

Nie miałeś racji.

 

Kwestia przeliczenia sił na zamiary. My bez kredytu budowalibyśmy się przez 10 lat, albo powiem inaczej nie mielibyśmy w chwili obecnej niczego, pewnie nawet nie wzielibyśmy ślubu, bo po co mieszkac u rodziców na kupie.

 

Dzięki kredytowi kupiliśmy mieszkanie 8 lat temu - już spłacony. Dzięki kredytowi bydujemy dom - już na ukończeniu.

 

Nie udałoby się nam zaoszczędzić tyle kasy żeby kupić cos za gotówkę, bo skoro idzie kryzys i ludzi nie będzie stac na spłatę to też nie byłoby stac na oszczędzanie -to chyba proste. A jeśli ktoś ma kase żeby oszczędzać to i ma kasę żeby spłacać kredyt - bardzo proste.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-2950736
Udostępnij na innych stronach

Budując dom i to w dodatku na kredyt – trzeba być i odważnym i szalonym zarazem.

Rozpoczyna się bowiem nieustający taniec na „rynku” finansowym i nieruchomości, a wszystko nie jest zależne od nas. Z czasem okaże się czy nasza decyzja była prawidłowa, lub nie.

Może być tak, że do spłaty zostanie 20 lat i 500.000 kredytu z odsetkami, a nasz domek będzie posiadał wartość rynkową 100.000,-, ale równie dobrze jego wartość rynkowa może wynosić wielokrotność zadłużenia.

Jest to ryzyko, takie samo, jakie przynosi każda inna „gra kapitałowa”. Ale z drugiej strony, kto nie ryzykuje, to nic nie ma. Dzięki ryzyku powstało wiele fortun, ale i wiele upadło (statystycznie dużo mniej). Niestety występuje tu też element „szczęścia”.

Co począć? Dobrze skalkulować własne możliwości i ryzykować tylko w takim zakresie, jak wyjdzie z tych kalkulacji. Do odważnych świat przecież należy – a mieszkać w swoim domu – bezcenne.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-2950778
Udostępnij na innych stronach

Niestety koszty kredytu po 20 latach przewyższą wartość nieruchomości o 100%. Wiem że nie ma innego sposobu na gotówke , chyba że faktycznie żyję sie z głową (bez urazy ). Niestety co niektórzy naprawdę będą płakać .
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/72184-budowa-domu-na-kredyt-odwaga-czy-szale%C5%84stwo/page/2/#findComment-2951139
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...