Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

witam,

nie znalazłam podobnego tematu :-? kilka dni temu sfinalizowałam zakup działki z domem w stanie surowym zamkniętym i już dwa dni później nastapił atak sąsiadów, że mamy zgodzić się na przeprowadzenie rury wodno-kanalizacyjnej z tyłu naszej działki.

Działka ma dostęp do mediów od drogi i tam chcieliśmy się podłączyć.. Mam mieszane uczucia, moi rodzice zostali dwukrotnie wywłaszczeni na rzecz drogi dla sąsiadów, musieli też oddać ziemię na parking, nie mogli remontować domu, gdyż według planu w ciągu kilku lat miano ich wywłaszczyć na rzecz budowy wiaduktu, który nigdy nie powstał.

Dodam, że żaden z sąsiadów nie miał takich problemów, wiadomo jak jest..

i teraz w moim dorosłym życiu po przykrych doświadczeniach mojej rodziny stanęłam przed podobnym problemem. Dom, w którym zamieszkam nie ma garażu i pomieszczenia gospodarczego, a rura przeszkodziłaby zapewne w ich budowie. Zastanawiam się też ile taka rura obniży wartość kupionego przeze mnie kilka dni temu domu. Proszę o opinie tych, którzy sami musieli przejść przez podobne decyzje..

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74250-chc%C4%85-przeci%C4%85gn%C4%85%C4%87-rur%C4%99-wodno-kanalizacyjn%C4%85/
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mogą ominąć Twoją działkę, ale tak będzie dla nich taniej - nie zgadzaj się. Sąsiednie działki powinny mieć dostęp do drogi lub co najmniej służebność - mogą media ciągnąć tamtędy.

 

Jesteś nowa i próbują Cię naciągnąć. Nie odpuszczaj!

Spokojnie, nie mozna tak łatwo zmusic własciciela do wbudowania na jego terenie urządzeń, których nie chce.

Po pierwsze, co juz wczesniej napisano, dowiedz się czy ta rura będzie głównym rurociagiem sieci czy tylko przyłaczem do sąsiadów. Po drugie w jaki sposób sąsiedzi maja dostep do drogi - jeżeli maja dojazd, nie zgadzaj się, niech prowadzą tę rurę tym dojazdem. Wytłumacz im swoje racje i nie daj się steroryzowac, ostatecznie to twoja własność i ty w tym przypadku decydujesz. Ewentualna zgoda rodzi skutki w postaci ograniczenia mozliwosci zabudowy w tym miejscu i musisz spokojnie rozwazyc co ci się bardziej oplaca - ewentualne kwasy międzysąsiedzkie czy kontrola nad stanem posiadania swojej nieruchomosci.

kilka dni temu sfinalizowałam zakup działki z domem w stanie surowym zamkniętym i już dwa dni później nastapił atak sąsiadów, że mamy zgodzić się na przeprowadzenie rury wodno-kanalizacyjnej z tyłu naszej działki.

 

 

Serio powiedzieli, że MACIE zgodzić się na rurę??? Żadnego "proszę"? Jeśli tak to wg. mnie są dwie możliwości: albo to straszne gbury, albo w twojej księdze wieczystej jest jakiś zapis o tej rurze i po prostu mają papier że rurę tędy poprowadzić mogą...

Mówi się wtedy.

Zastanowię się, na razie w planach mam wykończenie domu. Jednocześnie idziesz do UM o warunki zabudowy tzn chcesz mieć garaż itp. Najpierw sobie pozałatwiaj te warunki. Postaw garaż i zrób wszystko co masz do zrobienia. Za każdym razem odmawiaj mówiąc nie mam teraz do tego głowy, spieszę się aby wykończyć dom. PO postawieniu garażu w miejscu gdzie miałaby niby iść ich rura, mówisz nie ma możliwości. Jeżeli rurę zgodzisz się pociągnąć przed wydaniem warunków o budowie garażu będziesz miała przechlapane.

 

Osobiście mam dośc sąsiadów i tzw "służebności" W polsce ludzie nie doceniają tego, że ktoś im udostępnia swoją własność po kilku latach zaczynają tę udostępnioną własność niszczyć i zawłaszczać. Zapominają czyje to jest. Z sąsiadami staram się żyć w zgodzie, ale nigdy nie pozwolę więcej na ingerencję w moją własność. W innym wątku opisałam swoją walkę o odzyskanie prawa do własności i wyłączenia służebności.

 

Jak ktoś się buduje niech sam dba o swoje sprawy. Niech sobie wybuduje drogę, a jak go nie stać niech buduje się tam gdzie nie musi robić tak drogich inwestycji. Proste??

Bardzo ciekawe tu panuje podejście "społeczne". zastanawiam się ilu z was korzysta z działek sąsiadów dla woich rurek i kabeków?

Może akutat odważyli się pisać tylko ci co bezpośrednio od sąsiada nic nie ciągnęli. Ale radzę się przespacerować kawałeczek wzdłuż jakiejś sieci w kierunlu jej początku a za chwilę będziecie stać na czyjejś ziemi. I gdyby ci ludzie mieli takie podejście do prawa własności jak niektórzy prezentujący tu poglądy to żylibyście na tych swoich działkach jak jaskiniowcy.

Często chodzę z ludzmi po zgody do sąsiadów. Jak ktoś sam stara się o taką zgodę to bardzo dobrze rozumie ludzi. Potem po kilku miesiącach z nowym sąsiadem przychodzimy do niego po zgodę na dlszą rozbudowę sieci i wtedy prao własności jest nadrzędne. I następuje wymyślanie potencjalnych zagrożeń, brak mu głowy do tego i td. I gdyby nie to ,że jak on starał się o słupa to musiał mi podpisać min. że automatycznie zgadza się na rozbudowę sieci na jego działce to trzeba by było go ;wywłaszczać;

 

Więc drodzy forumowicze. Nie żyjecie tu sami i sami też korzystacie z działek innych ludzi nawet nie wiedząc otym . Trzeba rozważyć czy ta rura będzie w czymś przeszkadzała na działce czy nie. A nie dla zasady odmawiać.

Rurę puszczasz przy ogrodzeniu i gdzie tam będziesz budował garaż?

dziękuję bardzo za opinie i słowa otuchy.. nie macie pojęcia, jak bardzo one pomogą, pokażę je.. mężowi.. :lol: moj mąż zawsze chce dobrze dla "innych", więc chciał się zgodzić.. a teraz zobaczy to z drugiej strony

mpoplaw

dokładnie - biuro projektowe chce poprowadzić instalację przez naszą działkę, żeby ominąć drogę asfaltową i związane z tym koszty

ms.

to prawda, mam uczucie, że chcą mnie naciągnąć.. zaoszczędzić moim kosztem

partner

masz rację - niech "idzie" drogą, od tego są drogi, a nie 10arowe działki

wbrat

nie było żadnego "proszę" - sąsiad, którego nie znamy, krzyczał ze swojej działki, że jeśli się nie zgodzimy, to on nie pozwoli nam się podłączyć

:oops: ?? my i tak będziemy podłączać się od naszej drogi, mamy tam najbliżej

 

najgorsze jest to, że nie można ufać ludziom z urzędów, temu co mówią.. tyle rzeczy już się widziało, że niesposób uwierzyć w zapewnienia, że rura będzie mała (jasne, nie licząc jej ocieplenia :) ), nie będzie przeszkadzać drzewom czy raczej drzewa jej - w to nie mogę uwierzyć :o

o i że przez 50 lat nie będzie trzeba jej wymieniać, więc super jak dobrze pójdzie to nie dożyję rozkopania mojego ogrodu i wymiany rury :wink:

pisemnie odmówię wyrażenia zgody - kilka lat temu miły sąsiad podpisał za mojego ojca zgodę na przeprowadzenie drogi, za bacię ktoś podpisał zgodę na postawienie słupu energetycznego :(

rodzice zapłacili 16 tys. za doprowadzenie mediów - nawet nie prosili sąsiadów, gdyż sami nie chieliby mieć rury, moja kuzynka ogrzewa dom płynnym gazem, gdyż sąsiad nie zgodził się na poprowadzenie gazu przez ogród i miał do tego prawo

szkoda tylko przeprowadzać się na gotowe kwasy z sąsiadami :cry:

Marcin714 - rozumiem, że swój post kierowałeś do mnie.

 

Wybacz jestem tą, która musiała walczyć o swoją działkę. U nas istnieje przekonanie, że skoro urząd coś każe to tak ma być a my mamy stać na baczność. I gdy sąsiad mach mi kwitem od urzędu ja mam już mu ustępować. Tylko, że ten sąsiad jakoś nie myśli o tym, żeby sfinansować część robót, nie myśli o tym, że trzeba mi jakoś osłodzić stratę tych dwóch arów czy więcej. Jemu się to wg. niego należy. A niby dlaczego?? Gdy ja powiedziałam, dam pas, ale ty mi daj od tej strony tę samą wielkość. Ja ci dam będzie to Twoje, a ja wezmę coś w zamian. Ależ się larum podniosło. Jak to on ma stracić 2 ary, ja mu muszę dać i koniec. Dałam oczywiście, że dałam, ale zrobiłam wszystko, żeby wróciło to do mnie i wygrałam. Takich mamy sąsiadów wziąć coś oczywiście dać coś w żadnym wypadku!!

 

Więc jak kuba bogu tak bog kubie. I nie jest to moja złośliwość tylko prawo walki o swoje. Nikt mi nie będzie właził na głowę tylko dlatego, że ma taki kaprys albo chce zaoszczędzić kaskę.

 

Doskonale rozumiem potrzeby dogadania się, ustąpienia, ale gdy widzę, że sępy chcą wziąć a sami nie dać no to wybacz. Sam zresztą podajesz dobry przykład gościa, który chciał dostać, ale później już zapomniał, że też musi dać. Tak jest wszędzie. Póki mentalność ludzi się nie zmieni póty uczciwy w dupę będą dostawali. Ja już dostałam, daleko mi od przesłania biblijnego i drugi raz nie zamierzam się nadstawiać.

 

Mój znajomy ciągnął 900 mb kanalizacji i wody. Zapłacił za to jakąś koszmarną kwotę. Gdy zaczęły koło niego powstawać domki, nikt, nawet nie przyszedł zapytać się czy chce coś w zamian za to pociągnięcie całości mediów. Nikogo nie zainteresowało to. Tylko wodociągi widząc co się dzieje, spuściły mu cenę za wodę i ścieki. Oddał to w końcu za darmo wodociągom. A sąsiedzi, nawet dziękuję nie powiedzieli, chociaż wszyscy wiedzieli, że on to pociągnął. Teraz wszyscy z tego korzystają.

a co by się stało gdyby rurę poprowadzili metr od twojego ogrodzenia,

garażu i tak tam nie postawisz,

trochę więcej życzliwości,

zawsze się uda dojść do kompromisu,

tylko trzeba chcieć,

 

a temu sąsiadowi zwróć uwagę, że był co najmniej nieuprzejmy

NIE!! Nie zgadzaj się. Twoje jest Twoje.

Sąsiad sąsiadem a własność Twoja własnością Twoją.

Żadnych ustępstw.

Moi znajomi pozwolili sąsiadowi właczyć się na ich działce i kawałek pójść z gazem. I co?

Teraz gdy kładą wodę chcą go przełączyć do nowego przyłącza aby w drodze zrobić miejsce na przyszłą kanalizę, jego przyłącze przeszkadza, dla niego nie ma to żadnego znaczenia nawet nie jego działka a on się krzywi, zapomniał jak pytał o gaz i to na działce znajomych.

Ja bym sie na 100 % nie zgodził.

Jesteś w o tyle dobrej sytuacji, że Ciebie przynajmniej zapytano :wink: .

To co wczoraj usłyszałam odnośnie w/w tematu z ust moich rodziców zmroziło mi norrrrmalnie krew....no to słuchajcie:

 

wybudowali se na wsi całoroczny letniskowy domek 60m (full wypas, ogrzewanie, i takie tam...mogą mieszkac cały czas bez przerwy, ale z jakichś tam powodów zamknęli ten domek na zimę i dopiero tydzień temu pojechali zobaczyc co tam się dzieje).

Tak więc gmina wreszcie poostanowiła zrobić kanalizację w tej wiosce za którą każdy miał zapłacić 1500zeta i która leci wzdłuż drogi...tylko po drugiej stronie niż moi rodzice mieszkają. I miało tak być, że od tej rury fachmani mieli zrobić podciągnięcia i studzienkę na każdej posesji.

Tak więc opowiadam to co usłyszałam..... rodziców nie było, była ciocia która mieszka obok i mówi:

no, zrobili studzienki sąsiadom wcześniej a w zeszłym tygodniu zaczęli robić od jej posesji dalej.... rozkopwali, zrobili przewiert pod drogą , wyszła potęzna woda...zalali moim rodzicom pół działki bo oczywiście do rowu spuścić wody nie mogli....to jeszcze nic, w związku że taka woda to i niewygodnie było kopać.... zrobili moim rodzicom na działce studzienkę i przez kilkanaście metrów poprowadzili to pod powiedzchnią do działki sąsiada....zero w ogóle prośby o zgodę czy cokolwiek....rozumiecie, wykopali bo im tak było łatwiej , pociągnęli i myśleli chyba że się sprawa nie wyda bo już zamierzali się szybciutko stleniać a tu moja ciotka wychodzi i pyta co tu takie rozmamłane te kilkanaście metrów az do posesji sąsiada ....i oni mówią że to nic takiego....ale mojej ciotce coś nie spasowało i zaczęła ciągnąc ich za języki.....no i się wydało że pociągnęli ze studzienki moich rodziców kanalizację do sąsiada.....bez pytania, informowania, czegokolwiek....

normalnie porażka..... :o

... sfinalizowałam zakup działki z domem w stanie surowym zamkniętym i już dwa dni później nastapił atak sąsiadów, że mamy zgodzić się na przeprowadzenie rury wodno-kanalizacyjnej z tyłu naszej działki.

Z pewnością poprzedni właściciel twojej działki tez był o to samo atakowany i odmówił.

Generalnie prowadzenie takich instalacji powinno być dokonywane w obrębie dróg i ulic.

Takie rurociągi zajmą pas szerokości około 3m niedostepny do zabudowy. Ponadto w przypadku awarii będa kopać. Nie będzie można tam sadzić drzew.

No tak. Czasem wychodzi dobrze, czasem źle.

Ja swojemu sąsiadowi chciałem się zgodzic na media. W zamian poprosiłem go abym mógł poprowadzić inne media przez jego działkę ..............nie zgodził się.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...