Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

A co do prądu, Enea ma u mnie już 13 miesięcy spóźnienia, rok później zaczęliśmy budowę, a ekipa nie chce bez tego robić dachu i domek stoi bez czapki od miesiąca a prądu nie widać, więc jakoś bym się nie przejmował startem kilka miesięcy później :wink:

 

Jeśli dobrze pamiętam kara umowna idzie za każdy dzień zwłoki. Czyli pewnie już masz to przyłącze gratis. Chociaż takie pocieszenie. Marne, ale zawsze.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74373-bla-bla-bla-wielkopolska/page/44/#findComment-1889848
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 1,5k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Jest taka historyjka jak przychodzi Żona do Lekarza i mówi, że ma problem z Mężem :

Ż: panie doktorze, żadnego pozytku z mego męża, nic nie umie zrobić

L: no dobrze a czy pozwoliła Pani mu coś zrobić ?

Ż: Panie dokotorze, Pan nie rozumie, jak mam mu pozowlić skoro on nic nie umie ...

:wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74373-bla-bla-bla-wielkopolska/page/44/#findComment-1890075
Udostępnij na innych stronach

Dochodzę do wniosku, że to nie dobrze jak kobieta coś wie o budowaniu, bo się wtrąca, ma swoje zdanie. I tak naprawdę to nawet jak mnie mąż chwali,że coś wiem to i tak jego jest lepsze, ważniejsze. Czuję się dyskryminowana na budowie i po każdej kłótni dochodzę do wniosku, że ja to tylko do garów jestem dobra itp. Potem jak już ochłoniemy to znów razem szukamy i jest o.k do następnego starcia. A może lepiej mężczyznom zostawić to budowanie...................... w końcu to oni mają posadzić drzewo, zbudować dom itd :roll:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74373-bla-bla-bla-wielkopolska/page/44/#findComment-1890079
Udostępnij na innych stronach

krys1, a Twój mąż, żeby postawić na swoim używa argumentów logicznych mających uzasadnienie w fizyce/matematyce itp ? A Ty

U nas jest tak, że jeśli Aga chce mnie przekonać to musi to zrobić racjonalnie (w końcu facet jestem) i ja się dam przekonać ale musi być to poparte czymś więcej niż "wydaje mi się" lub "ja wiem".

 

Inna sprawa a'propos "garów". Jeśli w domu gotujecie, i mąż zacząłby Was pouczać, że źle doprawione, że przypalone ciut za mocno itp to byłaby zadyma, co nie ? Podobnie z rzeczami w których kobiety, zwyczajowo, przyjmuje się za lepsze.

 

Reszta to ogólniki, np. ja chciałem córeczkę :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74373-bla-bla-bla-wielkopolska/page/44/#findComment-1890107
Udostępnij na innych stronach

Oj, kobitki, dobrze, że moja łomen nie jest zalogowanan na tym forum, bo by dolała oliwy do ognia.

 

Brzydlak, skontaktuj D ze mną, ja nauczony swoim dachem spróbuję mu wytłumaczyć, że takie pier.... się ze wszystkim samemu wydłuży czas budowy o 10 lat. Miałem sam jeszcze robić:

- instalację elektryczną

- rygipsy na poddaszu

- cuda - wianki

 

ale pozostanę tylko przy dachu. Amen.

 

Mój kolega zawsze powtarza, że najprzyjemnijeszy widok na świecie to ludzie przy pracy. Tego się teraz trzymam. :D he he.

 

P.s. Dwie głowy naprawdę pomagają.... 8)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74373-bla-bla-bla-wielkopolska/page/44/#findComment-1890145
Udostępnij na innych stronach

zgadzam się Mice całkowicie :)

szczególnie co do tych argumentów...

i skoro tak psychologicznie się tutaj zrobiło to dodam jeszcze jedno - jak mówicie (do kobiet ;) ) swoim mężom że czegoś nie potrafią, nie zrobią, lub nawet w wersji ukrytej że mają poczekać na pomoc bo sami nie dadzą rady to - nawet jak macie rację - facet w takiej chwili zrobi wszystko żeby pokazać że "da radę"

taka konstrukcja... :)

i trzeba nauczyć się z tego kreatywnie korzystać a nie zwalczać :)

pozdrawiam

Asia

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74373-bla-bla-bla-wielkopolska/page/44/#findComment-1890176
Udostępnij na innych stronach

krys1, a Twój mąż, żeby postawić na swoim używa argumentów logicznych mających uzasadnienie w fizyce/matematyce itp ? A Ty

U nas jest tak, że jeśli Aga chce mnie przekonać to musi to zrobić racjonalnie (w końcu facet jestem) i ja się dam przekonać ale musi być to poparte czymś więcej niż "wydaje mi się" lub "ja wiem".

 

U nas jest inny problem, mam wrażenie, że mój mąż nie nadąża za moim tokiem myślenia. Gdy ja rzucam jakiś pomysł to on się jeży, mówi, że to za szybko itd. A jak on już ten temat przepapkuje i coś wymyśli to jest według niego o.k. i dziwi się, że ja do czegoś podchodzę bez entuzjazmu. A ja tradycyjnie jestem już ze 300 m przed nim jeśli chodzi o myślenie. Drąże inny temat. Jestem znów lepsza :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/74373-bla-bla-bla-wielkopolska/page/44/#findComment-1890182
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...