Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Jaki najlepszy sposób na kreta  

30 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jaki najlepszy sposób na kreta

    • siatka pod trawnikiem
    • odstraszacz dżwiękowy
    • odstraszacz chemiczny
    • świece dymne, spaliny
      0
    • wyłapanie i wywiezienie poza ogród
    • mogą sobie u mnie spokojnie żyć i zjadać pędraki


Recommended Posts

powiem tyle

działka mojej mamy zryta jak poligon po manewrach, pobojowisko musze fotke zrobic

jtan jest chyba jakies krecie miasto

 

ja nie wien jak ten skurczybyk w mróz kopał

  • Odpowiedzi 1,3k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Mam także pełno kopczyków po kretach i nie wiem co mam robić! Próbowałem i świec, i karbidu, i puszek po piwie :lol: (to jest preteks przed żoną, by wypić kilka piw), i nic. Myślę,że pozostaje mi tylko kreta polubić. :cry:

Witam,

Trawnik po zimie = kopiec na kopcu, nornice zeżarly mi cebulki krokusów :evil: , ogolnie rozmnozylo sie badziewie na maxa.

W zwiazku z tym probujemy nowy gadżet ( po probach z wszystkimi wymienionymi w powyzszych postach metodami)- vibrasonic molechaser. Zapakowalismy w ziemie tego 3 sztuki. To poprostu wytwarza dzwiek co kilkanascie sekund. I stosuje sie go na polach golfowych

Zobaczymy. Nie ukrywam, ze wiaze z tym nadzieje.

Pozdrawiam,

Kiedy juz uda Wam sie osiagnac ten stan i polubicie go, to koniecznie podzielcie sie ze mna instrukcja - jak to sie robi. Ja rowniez musze polubic mojego krecika, jednak to mnie przekracza. :lol:

Mam krajobraz jak z Marsa!

Jesli chodzi o mojego kreta to ja mam. Mam ochote go złapać.

Choć ostatnio uswiadomiono mnie ze oprócz dzdzownic zjada równiez turkucie podjadki ( dla niewtajemniczonych taki owad do 8 cm długosci i wyglada jak skrzyzowanie Obcego z Predatorem) Turkucie nie dość ze zżeraja wszysko co rośnie to jeszcze chalasuja po nocy. I badź tu czlowieku madry co tu lepsze?

moze załoze nowy watek o turkuciu, mieliscie coś takiego u siebie???

Podobno u mnie wystepuje i jak bede sadził warzywka to sie uciesza bo lubia tak dla urozmaicenia diety wciac marchewke i inne.

Turkuc podjadek, widzialam go tylko na zdjeciu - nie wyglada sympatycznie. Powiem wiecej, jest paskudny. I ponoc bardzo trudno go unicestwic. Samica sklada 300 jaj jednorazowo!

Rbit, mowisz, ze kret zjada turkucia - ciesze sie, ze mam kreciki :lol:

Z dwojga zlego...

  • 1 month później...

Ja próbowałem kretox i działał na przez ok. miesiąc ,a potem krety wracały. Trzeba sie będzie zabawić w "Kretorambo" chyba.

Słyszałem o sposobie z karbidem - wsadzić do środka ,zwilżyc i zasypać. I pod żadnym pozorem nie przebywać z otwartym ogniem ,bo działka może wyglądać jak pole minowe po wizycie sapera-ciamajdy.

PS szmaty z naftą nic nie dały, a te brzęczyki czy inne też.

Metalowy precik a na nim puszka od piwa w kopiec i ich niema bo brzeczy;)

Mojego, krecika/nornoce nawet kilka puszek i duzych pocietych 2-litrowych butelek nie przestraszylo, a krecily sie cala zime,

Melduję, że molechaserzalozony kilka tygodni temu na razie działa, to znaczy krety poszły sobie gdzies dalej.

 

Mam nadzieje, ze tak pozostanie , i ze krety nie przyzwyczaja sie do brzeczenia.

 

Pozdrawiam,

Jest jeden skuteczny sposób na kreta, ODPOWIEDNIA PUŁAPKA !!!! niestety kret w tym przypadku nie może przeżyć, ale po szkodach jakich doznałem straciłem sympatię i skrupuły do tych poniekąd sympatycznych zwierzątek. Nic nie działało: karbid, inne środki chemiczne, ze śledzich łbów najbardziej były zadowolone lisy..................

Udało mi się przepedzić na dobre kreta rozpalając przez całe lato co kilka dni kilkugodzinne ogniska :)

Wystarczyło jedno miejsce ogniska na paręset m2.

Kreta nie ma już drugi rok :)

Mam obiekcje co do tych ognisk, to mógł być po prostu przypadek.

Sam specjalne nie paliłem ognisk by przepędzić krety ale z drugiej strony tam gdzie paliłem ogień i tak było pełno kretowisk.

U mnie krety sie wyniosły jak działke opanowały dzieci.

To chyba najlepszy sposób, dzieci robia tyle hałasu, ze mu

moment mina zrzedła :) i wziął nogi za pas.

U mnie sprawdził się szpadel z odrobiną cierpliwości. Mój krecik zaczynał codziennie swoją robotę ok. 6.00 rano. Zaczaiłem się i po 3 dniach porannych dyżurów wykopałem skubańca.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...