Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Witam,

Remontuję łazienkę w mieszkaniu w starym budownictwie. Chciałem też wymienić u siebie piony, ale się okazało, że są żeliwne i przy wymianie tylko u mnie, mogą pęknąć u sąsiadów. Niestety, podejścia też są żeliwne i tu mam problem. Chciałem zrobić geberit, ale żeby to zrobić, muszę coś zrobić z żeliwną kształtką.Jest to kształtka w kształcie litery S, a jej koniec wychdzi ze stropu jakieś 30 cm od ściany, ale wchodzi ona w strop tuż przy niej. Hydraulik powiedział, że jej wyjmowanie jest zbyt niebezpieczne, właśnie ze wzgledu na pęknięcie, pozatym prawdopodobnie łączy się ona z pionem piętro niżej, u sąsiadki.

Czy można wyciąć ją tuż przy ścianie np. kątówką i połączyć jakoś z nową rurą? Czy żeliwo jest aż tak delikatne, że nawet przy przecięciu może zacząć gdzieś pękać? Czy takie rozwiązanie w ogóle byłoby trwałe i niezawodne? Niestety w dobie emigracji, o dobrego hydraulika ciężko, a ten który mi się trafił należy do raczej opornych

 

Z góry dzięki za porady.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/78512-stara-kanaliza-%C5%BCeliwna/
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Remontuję łazienkę w mieszkaniu w starym budownictwie. Chciałem też wymienić u siebie piony, ale się okazało, że są żeliwne i przy wymianie tylko u mnie, mogą pęknąć u sąsiadów. Niestety, podejścia też są żeliwne i tu mam problem. Chciałem zrobić geberit, ale żeby to zrobić, muszę coś zrobić z żeliwną kształtką.Jest to kształtka w kształcie litery S, a jej koniec wychdzi ze stropu jakieś 30 cm od ściany, ale wchodzi ona w strop tuż przy niej. Hydraulik powiedział, że jej wyjmowanie jest zbyt niebezpieczne, właśnie ze wzgledu na pęknięcie, pozatym prawdopodobnie łączy się ona z pionem piętro niżej, u sąsiadki.

Czy można wyciąć ją tuż przy ścianie np. kątówką i połączyć jakoś z nową rurą? Czy żeliwo jest aż tak delikatne, że nawet przy przecięciu może zacząć gdzieś pękać? Czy takie rozwiązanie w ogóle byłoby trwałe i niezawodne? Niestety w dobie emigracji, o dobrego hydraulika ciężko, a ten który mi się trafił należy do raczej opornych

 

Z góry dzięki za porady.

 

Hej. Tez z zeliwkami mam prolem co chwila. Żeliwo jest trwałe ale tylko jesli zostawimy je w spokoju, rura ma kilkadziesiat lat i może peknać nawet przy ostroznej pracy. ALe kto nie probuje ten nie bedzie wiedział. Najlepiej gdyby udało sie niepotrzebny element wyjac z kielicha. Tam zeliwo jest grubsze i mniejsze ryzyko pekniecia. Kielichy czesto byly uszczelniane zaprawa cementowa. Trzeba ja delikatnie obstukac i probowac wyjac reszte. ALbo lepszy sposob . Tniesz diamentem niepotrzebny element przy samym kielichu i z wewnatrz wydlubujesz to co zostalo. Jesli sie nie da przy kielichu to w kazdym innym miejscu. Ciecie rzadko powoduje pekniecie w innym miejscu, no chyba ze ktos robi to nieumiejetnie. Male wibracje nic nie zaszkodza, ale udrzenie z wieksza sila jest niebezpieczne.

Pozdrawiam i powodzenia.

K

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/78512-stara-kanaliza-%C5%BCeliwna/#findComment-1784941
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...
Moim zdaniem wymiana kawałka pionu nie ma sensu. Nawet jeśli uda się to zrobić bez strat w jego dalszych częściach, a ryzyko jest duże. Jak bardzo stare są to piony? Najlepiej dogadać się ze wspólnotą i wymienić cały pion.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/78512-stara-kanaliza-%C5%BCeliwna/#findComment-1798636
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...