opo 09.05.2007 13:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Maja 2007 Witam, Remontuję łazienkę w mieszkaniu w starym budownictwie. Chciałem też wymienić u siebie piony, ale się okazało, że są żeliwne i przy wymianie tylko u mnie, mogą pęknąć u sąsiadów. Niestety, podejścia też są żeliwne i tu mam problem. Chciałem zrobić geberit, ale żeby to zrobić, muszę coś zrobić z żeliwną kształtką.Jest to kształtka w kształcie litery S, a jej koniec wychdzi ze stropu jakieś 30 cm od ściany, ale wchodzi ona w strop tuż przy niej. Hydraulik powiedział, że jej wyjmowanie jest zbyt niebezpieczne, właśnie ze wzgledu na pęknięcie, pozatym prawdopodobnie łączy się ona z pionem piętro niżej, u sąsiadki. Czy można wyciąć ją tuż przy ścianie np. kątówką i połączyć jakoś z nową rurą? Czy żeliwo jest aż tak delikatne, że nawet przy przecięciu może zacząć gdzieś pękać? Czy takie rozwiązanie w ogóle byłoby trwałe i niezawodne? Niestety w dobie emigracji, o dobrego hydraulika ciężko, a ten który mi się trafił należy do raczej opornych Z góry dzięki za porady. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/78512-stara-kanaliza-%C5%BCeliwna/ Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Kris_eS 17.05.2007 07:03 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Maja 2007 Witam, Remontuję łazienkę w mieszkaniu w starym budownictwie. Chciałem też wymienić u siebie piony, ale się okazało, że są żeliwne i przy wymianie tylko u mnie, mogą pęknąć u sąsiadów. Niestety, podejścia też są żeliwne i tu mam problem. Chciałem zrobić geberit, ale żeby to zrobić, muszę coś zrobić z żeliwną kształtką.Jest to kształtka w kształcie litery S, a jej koniec wychdzi ze stropu jakieś 30 cm od ściany, ale wchodzi ona w strop tuż przy niej. Hydraulik powiedział, że jej wyjmowanie jest zbyt niebezpieczne, właśnie ze wzgledu na pęknięcie, pozatym prawdopodobnie łączy się ona z pionem piętro niżej, u sąsiadki. Czy można wyciąć ją tuż przy ścianie np. kątówką i połączyć jakoś z nową rurą? Czy żeliwo jest aż tak delikatne, że nawet przy przecięciu może zacząć gdzieś pękać? Czy takie rozwiązanie w ogóle byłoby trwałe i niezawodne? Niestety w dobie emigracji, o dobrego hydraulika ciężko, a ten który mi się trafił należy do raczej opornych Z góry dzięki za porady. Hej. Tez z zeliwkami mam prolem co chwila. Żeliwo jest trwałe ale tylko jesli zostawimy je w spokoju, rura ma kilkadziesiat lat i może peknać nawet przy ostroznej pracy. ALe kto nie probuje ten nie bedzie wiedział. Najlepiej gdyby udało sie niepotrzebny element wyjac z kielicha. Tam zeliwo jest grubsze i mniejsze ryzyko pekniecia. Kielichy czesto byly uszczelniane zaprawa cementowa. Trzeba ja delikatnie obstukac i probowac wyjac reszte. ALbo lepszy sposob . Tniesz diamentem niepotrzebny element przy samym kielichu i z wewnatrz wydlubujesz to co zostalo. Jesli sie nie da przy kielichu to w kazdym innym miejscu. Ciecie rzadko powoduje pekniecie w innym miejscu, no chyba ze ktos robi to nieumiejetnie. Male wibracje nic nie zaszkodza, ale udrzenie z wieksza sila jest niebezpieczne. Pozdrawiam i powodzenia. K Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/78512-stara-kanaliza-%C5%BCeliwna/#findComment-1784941 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Stalker Greg 25.05.2007 21:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Maja 2007 Moim zdaniem wymiana kawałka pionu nie ma sensu. Nawet jeśli uda się to zrobić bez strat w jego dalszych częściach, a ryzyko jest duże. Jak bardzo stare są to piony? Najlepiej dogadać się ze wspólnotą i wymienić cały pion. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/78512-stara-kanaliza-%C5%BCeliwna/#findComment-1798636 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się