Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Niedługo będziemy się przeprowadzać, ale chcielibyśmy ze sobą zabrać przecudne piwonie. Stąd moje pytanie: kiedy najlepiej je przesadzić?! Teraz jedne już przekwitają (bordowe i różowe), inne lada dzień rozkwitną. Czy koniec czerwca będzie ok?

Jak to zrobić, aby im jak najmniej zaszkodzić?

 

Dzięx!

 

:D :D :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/79703-piwonie/
Udostępnij na innych stronach

Niedługo będziemy się przeprowadzać, ale chcielibyśmy ze sobą zabrać przecudne piwonie. Stąd moje pytanie: kiedy najlepiej je przesadzić?!

Jesienią.

 

Jak to zrobić, aby im jak najmniej zaszkodzić?

Przypilnować, żeby w nowym miejscu nie zostały zakopane ani za płytko ani za głęboko. I pamiętać, ze po przesadzeniu mogą kilka lat nie kwitnąć.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/79703-piwonie/#findComment-1799571
Udostępnij na innych stronach

Niedługo będziemy się przeprowadzać, ale chcielibyśmy ze sobą zabrać przecudne piwonie. Stąd moje pytanie: kiedy najlepiej je przesadzić?! Teraz jedne już przekwitają (bordowe i różowe), inne lada dzień rozkwitną. Czy koniec czerwca będzie ok?

Jak to zrobić, aby im jak najmniej zaszkodzić?

 

Dzięx!

 

:D :D :D

 

Miesiąc temu u sąsiada pękła rura kanalizacyjna . Przyjechali Panowie, wypompowali z rury ziemię, ogródek się nieco zapadł, więc strwirdzili, że "bedom kopać i zielsko ma być uprzątnięte, no, chyba,że idzie pod koparke?!".

 

Sąsiad lat 70 i troszkę przesadził kwaterę piwonii w róznym stadium rozkwitu, wybierając bryły korzeniowe tak głeboko, jak tylko mógł.

I posadził je w nowym miejscu ale płytko. Nie więcej niż 2 cm od kłącza do powierzchni ziemi! W tym właśnie miejscu wybijają nowe pąki i jeśli są głeboko zasypane, to piwonie mogą nie kwitnąc latami, wytwarzając karpy podziemne ku górze. I dopiero gdy karpa na karpie, kłacze na kłączu 2 cm od powierzchni- wtedy zakwitną!.

 

Sąsiad przesadził wiekowe, chyba 4 m2 piwonii. Minął miesiąc, robotnicy wykopali rurę, piwnonie wspaniale trwają w upałach i TYLKO JEDEN KRZAK padł. reszta kwitnie, jakby nie odczuwając przenosin :D

A sąsiad - nawet nie podlewa, bo wyjechał do stałego domu, zaraz po piwoniowej "przeprowadzce".

 

Więc, jeśli musisz przenosić, przenoś, ale wkopuj płytko. :p

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/79703-piwonie/#findComment-1800056
Udostępnij na innych stronach

Eeeeeeeee, dziękuję :oops: , ale to nie mój pomysł, tylko rada przeczytana gdzieś, kiedyś.

Ja 2 lata temu, wiosną musiałam poprzesadzać piwnonie, które były w miejscu planowanego kompostnika. Poszły w płytkie zagłebienia z ziemią wymieszaną z obornikiem i latem kwitły jak..głupie :D

Teraz zresztą też, choć jesienne dosadzanie zakupowych impulsów ( gdy wiesz, że zaraz -30C) tak, że widać spod ziemi czerwone pączki , jest okropnie frustrujące.

Bo człowiekowi się zdaje, że im głebiej, tym bezpieczniej.

A te france, lubią być akurat na wierzchu :lol: , odwrotnie niż piwonie drzewiaste, bo te sadzi się na minimum 20-25cm!!!

Zimę przetrwała i czarna i biała ( drzewiasta). Przymrozki zabiły białą, zwarzyły całkiem 3 liście i do tej pory nie wypuściła ani jednego. Ale...jeszcze daję jej szansę.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/79703-piwonie/#findComment-1802920
Udostępnij na innych stronach

Liście u roślin, to jak buzia u człowieka.

Ścinając liście, betonujesz buzię, która zapewnia odżywianie!

Liście mają zaschnąc samoistnie na jesień, a wiosną po odcięciu suchych resztek z zeszłego roku, piwonie wypuszczą nowe i jeśli będą dobrze odżywione i posadzone niezbyt głeboko - zawiążą pąki kwiatowe.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/79703-piwonie/#findComment-1806657
Udostępnij na innych stronach

Liście u roślin, to jak buzia u człowieka.

Ścinając liście, betonujesz buzię, która zapewnia odżywianie!

Liście mają zaschnąc samoistnie na jesień, a wiosną po odcięciu suchych resztek z zeszłego roku, piwonie wypuszczą nowe i jeśli będą dobrze odżywione i posadzone niezbyt głeboko - zawiążą pąki kwiatowe.

 

Ślicznie dziękuję :p

... nie chciałam ścinać liści /nie mam serca używać sekatora, a wiem, że nie raz jest konieczny/ - poradziła mi to osoba od której dostałam na jesień piwonie...

są dość płytko zasadzone, ale przez budowę poskąpiłam im odżywek :oops:

poprawię się :D

 

Pozdrawiam,

M.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/79703-piwonie/#findComment-1806683
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...