Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Zgadzam sie całkowicie z Wojtkiem R. Inwestor nie ma obowiazku byc codzinnie na budowie żeby kontrolowac robotników, robotnicy sami sie powinni pilnowac bo sa fachowcami a inwestor jest w wiekszosci przypadków laikiem i przy odbiorze inwestor moze przyjść z kims kto zna sie na sprawie i ocenic wszystkie niedoróbki. Fachowiec przed zakonczeniem prac powinien wczesniej sam sprawdzic swoje wykonanie i wtedy dopiero informowac o zakonczeniu robót. A takie podpunkty co niby na umowach zamieszcza Kris2222 sa smieszne bo liczy w nich ze ewentualne fuszerki przejda płazem!
  • Odpowiedzi 55
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Teraz to ja sie zgadzam z tobą Rom

 

Tak na marginesie , co to za inwestor jak ma czas na budowę przyjechać tylko w niedziele , chyba że pracujesz za granicą. Nie wmawiaj mi kitu że pracujesz od rana do wieczora.

Takie sprawdzanie na ostatni dzień to celowa zagrywka, by móc zbić na cenie i pokazać swoją wyższość .

 

 

Ooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chcesz telrefon i adres?????? zapraszam serdecznie to zobaczysz jak można w Polsce pracować.

I nie wmawiaj mi ,że mam chodzić za tynkarzem i pokazywać mu gdzie ma rzucić na dwa razy a gdzie cienko i na raz.

Rozliczam sie uczciwie ze wszystkimi wykonawcami i nikomu nie wiszę ani jednego zyla , jak jestem zadowolony to dołożę ,ale trudno rzebym tolerował partaninę, Tynkarz dostał całą kase ale wszystkie swoje fuszery musiał poprawic a co do okazywania wyższości to .....nie mam takiej potrzeby....miał prosty wybór poprawić fuszery i wziąść kasę albo wypie.............

I nie mow mi .że zje.... sufit to moja wina :roll:

Dyskusja zrobiła się mało konkretna, ponieważ na środe jestem umówiony z tynkarzem, może jakieś konkretne rady co z nim uzgodnić, czyli konkretnie jakie odchyłki są dopuszczalne. Czyli czy ściana musi być idealnie pionowa, i płaska, dodam, że w moim przypadku ściana jest po zwaleniu starego tynku i nie jest za równa, czy w takim wypadku można też "idealnie" wyprowadzić piony? (nierówności w skrajnym przypadku dochodzą do 3-4cm)
Dyskusja zrobiła się mało konkretna, ponieważ na środe jestem umówiony z tynkarzem, może jakieś konkretne rady co z nim uzgodnić, czyli konkretnie jakie odchyłki są dopuszczalne. Czyli czy ściana musi być idealnie pionowa, i płaska, dodam, że w moim przypadku ściana jest po zwaleniu starego tynku i nie jest za równa, czy w takim wypadku można też "idealnie" wyprowadzić piony? (nierówności w skrajnym przypadku dochodzą do 3-4cm)

 

wyprowadzić można wszystko ...najwyżej będą rzucać ścianę na dwa razy i skasują cię trochę więcej. Przyjmuje się ,że jeśli chodzi o powierzchnię to odchyłka 2mm na łacie 2m jest dopuszczalna , piony czy poziomy być powinny ale znam takich którzy przy lekko krzywej ścianie kazali robić tynk do ściany a nie do pionu ale to ich wybór . To samo jest z kątami sprawdź narożniki kątem i zobaczysz czy murarz nie spie......, póżniej sam decydujesz ....

Najważniejsze ,żebyś tynkarzowi jasno i wyraźnie powiedział jak ma robić i ..................nie musisz jak pisze kolega Kriss latać za tynkarzem i sprawdzać każdy metr zrobionej ściany . Dobry fachowiec jak wie jak ma zrobić to zrobi dobrze co nie znaczy ,że przed odbiorem roboty maz go nie sprawdzić :wink:

Jesli chodzi o sprawdzanie tynkow - ponoc metoda cyrkla jest niemile widziana i dosc skuteczna.... czyli bierzemy late i rysujemy kolko.

 

najczęstsze niedoróbki to:

1. sufity ( musi być fachowiec a takich maaało)

2. ściany przy podłodze ( nie chce się schylać )

3. kąty ( bo mało ktu sprawdza)

... może jakieś konkretne rady co z nim uzgodnić, czyli konkretnie jakie odchyłki są dopuszczalne....

dopuki nie zaznaczy sie w umowie swoich oczekiwań to potem trudno dogadac sie co do jakości ... dwie strony rozmawiają abstrakcyjnie

najcześciej wystepuje sytuacja ze inwestor zamówi tynki ... i tyle

uwaza ze wykonawca ma zgadnąc ich kategorie

zwyczajowo wykonawca w takiej sytuacji brał pod uwage tynk kat III (które okresla sie "zatarte na gładko" - ale ta gładkośc jest tu dośc względnym pojeciem ...)

bo są to tynki, które nie nadaja sie pod dzisiejsze malowanie emulsyjne bez szpachlowania !

(ta kategoria tynków była dobra w dobie kiedy białkowało sie wapnem kilkuktotnie - tworząc dopiero powłoke pod własciwe malowanie)

 

jesli ktoś wymaga jakości takiej "prosto pod malowanie emulsyjne" należy zamówić wyraźnie IV kategorie tynku, dostarczyc oprócz zwykłego piachu piasek perlisty do zacierania (zwany przez niktórych "kwarcowym" - nie wiadomo czemu, bo kazdy piasek jest kwarcowy ...)

i zapłacic za to odpowiednio więcej ....

dużo więcej ... :-?

 

 

...

... w moim przypadku ściana jest po zwaleniu starego tynku i nie jest za równa, czy w takim wypadku można też "idealnie" wyprowadzić piony? (nierówności w skrajnym przypadku dochodzą do 3-4cm)

mozna

ale to równiez kwestia umowy i ceny ...

 

 

p.s.

bywa ze inwestor domaga sie "prostowania" krzywych scian, za standartowa stawka ...

 

inwestor czesto nawet nie wie i takich "pajacykach" które wychodza w trakcie prac ...

dlatego dla tych którzy nie mają czasu byc na budowie w czasie tynkowania i nie chcą inspektora nadzoru - proponuje odbiór poszczególnych pomieszczeń w trakcie tynkowania

sytuacja stanie sie wtedy jasna dla obu stron / co do oczekiwań/

 

po odbiorze 1- 2 pomieszczeń ... określą dopuszczalną tolerancje ... i cene jaką one przy danej tolerancji osiągną ...

 

najwyraźniej poziom twojej inteligencji jest tak niski jak twoja kultura osobista , najlepiej idź z ojcem dyrektorem na piwo jesteście siebie warci :o

 

 

Proszę forumowicze nie zniżajcie się do poziomu tego Pana , a administrator powinien wiedzieć co zrobić z tym kontem

a zastanów sie nad własnym tekstem ...

atak personalny na osobe i zero merytoryki w temacie ...

a najfajniejsze jest to, że jak Wojtek R najechał na Kris2222 ostro, bez pardonu, to odezwał się chór chłopięcy, nucący melodię w podobie

 

wyluzujcie

nastały czasy wykonawcy, nie inwestora,

i ci pierwsi wezmą/biorą odwet za lata dymania przez inwestorów

aż wytłuką się

a potem będzie można na poziomie porozmawiać, co inwestora interesuje, co wykoanwca potrafi, dogadać się do zakresu i zrobić porządną robotę, z której każdy będzie zadowolony

 

jedna uwaga - problemy to wykonawca powinien sygnalizować inwestorowi, nie odwrotnie, jeżeli ściany krzywe to mówi się i pokazuje od razu (przed tynkowaniem), a nie na koniec się punktuje, kto, jak, ile, i dlaczego więcej i krzywo

 

co do odbioru - jest do tego norma, nie jakaś latarka i inne pierdoły wymyślane przez głąbów i cwaniaków

 

obrzuciliście się mięsem równo - jesteście zadowoleni? ulżyło wam?

niestety większość po obu stronach zachowuje się tak jak Wy tutaj

 

ciężkie czasy nastały

Po pierwsze primo: gdzie jest moderator i dlaczego pozwala na takie obrzucanie się błotem (a może tynkiem)?

 

Po drugie primo: co do sprawdzania tynków to oczywiście poziomica, 2m ale i krótsze do małych odcinków. Bardzo ważne są takie newralgiczne miejsca, gdzie potem będziemy jeszcze coś robić:

- ściany przy podłodze (tam pójdą listwy przypodłogowe i jak nie będzie równo to wyjdą szpary)

- ściany przy otworach drzwiowych ( przy montażu drzwi mogą wyjść "kwiatki")

- jeśli jest antresola, to ściana na górze, obróbka stropu (przy kładzeniu parkietu i obrabianiu stropu jakąś listwą wyjdzie każdy błąd)

- glify, czyli wnęki okienne tam gdzie będzie glazura (łazienki, kuchnia) czy trzymają kąt (wytknie to glazurnik i będzie chciał więcej kasy)

 

A propos gładzi na tynki cementowo-wapienne to wcale nie jest takie oczywiste przynajmniej dla mnie. Dlatego je robiłam, bo podoba mi się ta chropowatość i nic nie mam zamiaru zacierać. Dom ma wyglądać tradycyjnie, a gładka to ma być pupa niemowlaka :D

U mnie tynki były gładkie, kąty też ok. Chciałem też je od razu malować - bez gładzi. Przejechałem się jednak na ich spoistości. Pod ręką osypywał się piasek. Tynkarz mówił, że to kwestia czasu i się utwardzą. Na forum też pisano, że trzeba odczekać do czterech tygodni. U mnie jednak sypało się nadal. W końcu musiałem zagruntować i położyć gładź.

Posadzki można sprawdzić poziomicą lub lampą ale chyba lepiej wylać wodę. Zaraz zobaczysz wszelkie nierówności.

Teraz to ja sie zgadzam z tobą Rom

 

Tak na marginesie , co to za inwestor jak ma czas na budowę przyjechać tylko w niedziele , chyba że pracujesz za granicą. Nie wmawiaj mi kitu że pracujesz od rana do wieczora.

Takie sprawdzanie na ostatni dzień to celowa zagrywka, by móc zbić na cenie i pokazać swoją wyższość .

 

 

hehe dobre, czyli ja muszę i płacić i sprawdzać codziennie? bo jak nie to wykonawca zakłada, że mnie proste tynki nie interesują :o to lekka paranoja.

Ja mam pełne prawo odebrać pracę na jej ukończeniu i wtedy sprawdzać jej efekt. Ba nawet w swojej bezczelności sugeruję aby wykonawca sam sprawdzał jakość swojej pracy i jej efekty aby mnie i siebie nie narażać potem na zbędne i niepotrzebne emocje.

A może już dosyć tej pyskówki co?

 

pozdrawiam

 

Edzia

Gość M@riusz_Radom
Inwestor powinien kontrolować na bieżąco i informować o tym wykonawce ,by miał możliwość tego poprawienia na bieżąco ,a nie

w dniu zapłaty święcić swoją bystrością i latać z łatą i wytykać błędy.

 

A to ciekawe. Czy ta zasada obowiązuje również, kiedy to Ty zlecasz jakąś pracę ?

W związku z usunięciem mojego konta dzięki kris2222.... pozwolę sobie wkleić ponownie punkty umowy proponowane krisowi aby bardziej zabłysnął:

* Inwestor zobowiązany jest zapewnić Wykonawcy niezbędne narzędzia

* Inwestor zobowiązany jest zapewnić Wykonawcy całodzienne wyżywienie a w uzasadnionych przypadkach również kuchnię specjalistyczną

* Inwestor dołoży wszelkich starań aby praca Wykonawcy była łatwa i bezstresowa

* Inwestor jako strona umowy odpowiada za wszelkie błędy Wykonawcy

* Inwestor jako laik nie może w żaden sposób kontrolować pracy Wykonawcy

* W przypadku przeprowadzonej kontroli przez Inwestora lub jego pełnomocnika dzienna stawka Wykonawcy rośnie o 500%

* Inwestor zapewnia Wykonawcy w każdym ostatnim dniu pracy kolejnego tygodnia panią z agencji jako rekompensatę za poniesione straty psychiczne

 

Pozdro KRIS22222222222

Luk niema za co ,

 

Ja tylko wyraziłem swoje zdanie na temat który rozpocząłeś , to ty wyjechałeś na mnie podchodzącymi pod rasizm wyzwiskami , nie podobało sie to co napisałem , trza było napisać że sie nie zgadzasz z tym i spoko , każdy ma swoje zdanie .Zresztą koledzy nie byli wiele lepsi .

Fakt sprawdzania tynkarzy nie polega na codziennym lataniu z łatą , niech mi ktoś powie że w tygodniu nie bywa ani razu na budowie , jesteś to co za problem wsiąść łatę i poświęcić 5 minut na wyrywkowe sprawdzenie tynków .

Akurat miałem instalatorów na budowie , o moich uwagach dowiadywali sie na bieżąco i nie było problemu, na następny dzień było poprawione , co jakbym wszystkie swoje uwagi przekazał im przy rozliczeniu , pewnie by sie ucieszył.

 

To wszystko , mam nadzieje że więcej sie nie spotkamy na jednym temacie

OK, więc od dziś zanim coś napiszesz sprawdź posty abyśmy się więcej nie spotkali.

 

EDZIA, zawsze wierzyłem że nadejdzie kiedyś dzień cudów nie tylko w polityce ale również na forum :D Dziękuję za odbetonowanie mnie :wink:

 

pozdrowionka

Wydaje mi się, że sprawdzać wykonawcę w czasie pracy na pewno mogę, ale wcale nie muszę. Czy oddając np. samochód po stłuczce do naprawy, mam codziennie biegać, żeby sprawdzić czy dobrze wyklepane, pospawane, wykitowane, wyszlifowane, pomalowane...itd. Myślę, że zlecając robotę fachowcowi, mogę liczyć ,że zrobi ją dobrze. Pozdrawiam.

Co do tynków u mnie to w stopce widać co i jak.

Dlaczego ostrzegam myślę że zbyt pochopnie napisałem słowo tynkarz raczej na takie określenie nie zasługuje. To że tynki są jedną wieka partaniną wychodzi tak naprawdę przy wykończeniu przy płytkach(setki kilo kleju do równania tej partaniny) , przy malowaniu szpachlowanie , gładź, gładź, szpachlowanie. Ostrzegam bo **** wyciął 3m przewodu 3x1,5 na suficie , ostrzegam bo **** przybił przewody elektryczne na suficie gwoździem , ostrzegam bo **** robił ze mnie wariata jak sprawdzałem łatą (w sumie za takiego się uważam skoro go zatrudniłem i mu zapłaciłem).

A co do dyskusji :

1 Sprawdzanie co dzienne po to się określa fachowcem i kasuje zdrowo żeby sam siebie sprawdzał wie jak i wie co w przeciwieństwie do inwestora.

2 Po co się ma sam kontrolować jak na 10 wcześniejszych budach paratniana przechodzila bez mydła.

3 Dokładność to strata czasu a inwestorzy dzwonią i dzwonią .

4 Po co ma się starać jak roboty jest fulll i już drugi raz nie będzie u tego inwestora pracował.

5 Nawet najgorsza rozgłaszana opinia ,nic mu nie zrobi bo budów mnóstwo, pracowników mało.

pozdr ol

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...