Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 41
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Hmmmm, chciałabym zacząć i nie wiem od czego. Muszę się cofnąć do 2005r. kiedy to wszystko się zaczęło. A będzie o czym pisać :)

 

W marcu 2005r. jadąc z pracy na trasie Gliwice- Rybnik narafiamy, na ogłoszenie o sprzedaży domu w stanie surowym otwartm. Działka ładna, zagospodarowana. Domek jak domek. Ładny jak wszyskie nowobudowane. Dzwonimy, umawiamy się na oglądanie. Mąż umawia na spotkanie znajomyuch budowlańców, rzeczoznawcę. Patrzą oglądają. Wszystko źle. A to schody, a to kominy, a to wilgoć. A to uciekać musieli do góry bo woda w piwnicy. Klamka zapadła. NIE kupujemy. Oglądamy kolejne domy w stanie zaawansowania robót różnym i wszyscy fachowcy stwierdzają, że wszystko nie tak jak powinno być. Stwiedzamy razem: KUPUJEMY DZIAŁKĘ i budujemy po swojemu.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1905792
Udostępnij na innych stronach

SZUKAMY DZIAŁKI

 

Oglądamy kilka dzialek . A to bez drogi, na "zad...u", trójkąt prostokąt, za wąska, za długa. I nareszcie znajdujemy.

Śliczna działeczka, ogrodzona, z mediami (prąd), w kwadrace i powierzchnia dla nas póki co wystarczająca( 750 m2). I cena- co najważniejsze przystępna. Dla każdego z nas dobre rozwiażanie. W połowie drogi (prawie) każdy z nas ma do pracy. A i do rodziców niedaleko- co najważniejsze :wink: .

Wszyscy pogodzeni a w razie czego zawsze szybko można sie przemieścić

Załatwiamy formalności, spisujemy akt notarialny, rozliczamy z się z biurem pośrednictwa i tak oto I tak oto dnia drugiego listopada 2005r. stajemy sie posiadaczami naszego kawałka wymarzonej ziemi. Jak to dumnie brzmi :D .

 

Oto i ona:

 

http://images30.fotosik.pl/41/da366fa6f14ad24c.jpg

 

http://images26.fotosik.pl/41/5d71722277bb0736.jpg

 

 

 

Troszke pochmurnie było więc zdjęcia są troszkę ciemne.

My tam wszystko widzimy bardzo dobrze

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1905799
Udostępnij na innych stronach

SZUKAMY PROJEKTU

 

W mieszkaniu zaczynają rosnąć sterty katalogów, z potencjalnym kandydatem na nasz wymarzony dom.

Hmmmm.......

Dużo tego. Prawie każdy ma w sobie coś. Ale tego czegoś w sam raz nam brakuje.

Marzymy o domu,który ma:

- kominek wsalonie

- kuchnię z wyspą

- salon z dużym oknem na ogród - dopiero potem okaże się,że działka jest na tyle mała (lub raczej dom za duży), żę ciężko nawet piaskownicę da dziecka ustawić :)

- strefę dla rodziców na dole

- strefę dla dzieci na górze

- przy sypialni rodziców, powinna znaleźć się łazienka z dwuosobową wanną z bąbelkami :lol:

- gabinet

- dwustanowiskowy garaż

- pokój dla gości (dla mamy, która z nami zamieszka po osiągnięciu

pełnoletności :)

- pokój rekreacji, do eliminownia boczków i brzuszków -dla rodziców, oraz kształtowania sylwetek - dla chłopaków

- mąż jeszcze marzy o bilardowni -ale to tylko ewentualnie,gdyby zostało wolne miejsce w którymkolwiek z pokoi :lol:

 

Znaleźliśmy taki projekt !!! , To "Kuba" z Archipelagu. Musimy jednak zrobić małą adaptację ( zgodnie w powyższymi wytycznymi :)).

Udajemy się do znaojmego architeka. Pan Architekt sprawdza. Można zbudować w naszych okolicach- zgodnie z planem zagospodarowania. . Zamawiają projekt ( odbiór 25.04.2006r.), adaptują ( zgodnie z naszymi instrukcjami):

 

http://images29.fotosik.pl/46/970b18efc7e18c11.jpg

 

Załatwiają wszystkie papiery, geodezja, wodociągi, energetyka i zanoszą papierki do Wydziału Architektury ( obsługa kompleksowa). Cieszymy się, że nic nie musimy załatwiać. Po prostu SUPER ! Czekamy.

 

10 października 2006r. -MAMY POZWOLENIE NA BUDOWĘ :D :D :D

 

Urywam się z pracy i jadę do Wydziału Architektury. Przyjeżdzam szczęśliwa do domu. Mąż czeka. Oglądamy ( mąż ogląda). Patrzymy na dach a tam, inny kąt naczylenia dachu - bo ten z projektu nie był zgodny z miesjcowym planem zagospodarowania :evil: ?

 

JESTEŚMY WŚCIEKLI :evil: :evil: :evil:

Niby nic a jednak. Dom całkowicie się zmienia. Dach jest nie do przyjęcia przez nas po nieskonsultowanych zmianach ! Wygląda jak jakaś czapa krasnoludka :evil: ( nie urągając krasnoludkom oczywiście)

Koniec. Wszystko od nowa. Nie tak miało być.

Przetrawiliśmy to niedomówienie, że nie wspomnę o straconych pieniądzach na projekt (nie chcę wchodzić w szczegóły bo i po co ).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1906048
Udostępnij na innych stronach

SZUKAMY KOLEJNEGO PROJEKTU i ARCHITEKTA i WYKONAWCY

po trzymiesięcznym okresie rekonwalescencji, bo budować nam się odechciało i pewnie jeszcze nie raz odechce

 

W zasadzie to nie musimy szukać, bo alternatywnie mieliśmy jeszcze dwóch potencjalnych kandydatów.

są nimi:

Lilia z pracowni "Dom na horyzoncie" z wersji z podwójnym garażem

 

http://images27.fotosik.pl/45/644abb86a2a849c0.jpg

 

oraz

Stanisław z "Archipelagu"

 

http://images23.fotosik.pl/41/fa1abe19570fa7a7.jpg

 

http://images29.fotosik.pl/41/3f6ba385b3018dba.jpg

 

Wybraliśmy Stasia.

Pracownia Archipelag, okazała się bardzo wyrozumiała w związku z tym, iż kupujemy drugi projekt - udzieliła nam rabatu :)

 

Nasza Pani Architekt :) - bardzo miła i rzeczowa kobietka- pochwaliła wybór, odbyliśmy dwa szybkie spotkania i zrobiliśmy kilka przeróbek.

 

Wylaliśmy strop nad salonem ( była piękna antresola, ale ogrzać taką .przestrzeń.....), dzięki czemu uzyskaliśmy 20 metrowy pokój dla starszego syna. Koszem pomieszczenia gospodarczego przy wiatrołapie, mamy dwustanowiskowy garaż.

Reasumując wszystko o czym marzyliśmy :D

 

Pani architekt dokonała ekspresowej adaptacji -w ciągu dwóch tygodni ( poprzednio czekaliśmy 6 mcy), złożyliśmy projekt zamienny do UM.

 

3 MAJA 2007 - MAMY POZWOLENIE NA BUDOWĘ - jak ustawa przewiduje- 65 dni

 

W międzyczasie wycofał się nasz wykonawca, ponieważ ludzie uciekli mu za granicę :evil: , ale nie będę się o tym rozpisywać bo było minęło a sympatyczny kolega z naszego regionalnego forum polecił nam innych sprawdzonych wykonawców.

DZIĘKI PIEJAR :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913714
Udostępnij na innych stronach

W między czasie również na działce pojawił się garaż blaszany, pospolicie zwany błaszakiem, kupiony od sympatycznego użytkownika forum :)

Dziękujemy, pozdrawiamy :)

 

http://images30.fotosik.pl/39/613a46bf8ac952ac.jpg

 

http://images23.fotosik.pl/39/77d2710a654c9934.jpg

 

no chłopaki, piwko się wam należy :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913778
Udostępnij na innych stronach

07 LIPIEC 2007

Dorobiliśmy się studni głębinowej na działce.

Zanim będziemy mieli projekt i wykonamy wodociąg to minie 4 mce (oby).

Firma, która będzie nam robić odwierty pod pompę ciepła, zrobiła nam jeden odwiercik pod studnię. :)

Mąż obdzwonił wszystkich przedstawicieli regionalnych i okazało się, że od ręki to mają pompy tylko gdzieś na wsi koło Opola. :-?

Jak trzeba to trzeba. Zajechał. Kupił i jest STUDNIA

 

http://images25.fotosik.pl/45/0c590c1feb41ebfdm.jpg

 

http://images30.fotosik.pl/45/4ba581c326509811m.jpg

 

A tutaj dumna pani inwestor, która musi wszystkiego dopilnować osobiście :)

 

http://images29.fotosik.pl/45/eea80e607df07048m.jpg

 

Mały inwestorek sprawdza, czy studnia dobrze zabezpieczona:

http://images27.fotosik.pl/45/68585306d1b00b4bm.jpg

 

Zapraszam na schładzanie :)

 

Oczywiście trzeba gdzieś posiedzieć i popatrzeć czy wszystko w porządku:

 

http://images30.fotosik.pl/45/e19e5d19be9fcbddm.jpg

 

Zapraszam na leczo :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913786
Udostępnij na innych stronach

23 LIPIEC 2007

 

Mamy drogę !!!

Co prawda ta, która była, to była przejezdna, ale po deszczu mógłby powstać problem z dowozem materiałów na budowę ( :wink: ).

 

Pierwszy krok zrobiła fima, która ciągnęła do nas kanalizację a resztą zajęliśmy się sami, tzn. znalazłam łupek, transport a resztą zajął się mój mężuś ( żeby nie było , że nic nie robi :) )

 

Tadam !!

 

http://images26.fotosik.pl/43/335d16cac0e45de9m.jpg

 

http://images24.fotosik.pl/41/f9123706ec20278cm.jpg

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913829
Udostępnij na innych stronach

Na placu boju pojawił się zbiornik na wodę przemysłową.

Przecież nie będą chłopaki co chwilę wody pompować :D

 

Znalazłam, zamówiłam, zapłaciłami i przywiozłam na działkę.

Dziękuję Panie sąsiedzie za transport :)

 

http://images28.fotosik.pl/45/cdd41c24b096e6c1m.jpg

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913841
Udostępnij na innych stronach

28 LIPIEC 2007

 

A teraz uwaga

Pojawił się taki oto obiekt.

 

http://images23.fotosik.pl/45/6378e91556387e08m.jpg

 

Najważniejszy na budowie – zakątek spokoju

 

Oczywiście nie obyło się bez problemów (my chyba powinniśmy się nazywać PROBLEMIARSCY), bo umówiłam się z pewną firmą na przywóz. A jakże przywieźli, ale nie mogli biedni wjechać bo za mokro - było to jeszcze przed usypaniem drogi, ale nie raczyli nawet umówić się na inny termin, tzn, kiedy droga wyschnie. Dzwonię do kierowcy, pytam kiedy ewentualnie przyjedzie. umówiłam się na 6- tą rano. Czekam do 9- tej. Dzwonię do firmy, a miły Pan powiedział, że się z nim nie umawiałam , a tak wogóle to nie przywiozą bo nie mają wolnych wc- ków i mam sobie innej firmy poszukać. :evil:

dziękuję bardzo - bez łaski.

 

Zamówiłm u konkurencji i na drugi dzień miałam ładniutki, zielono- morski wc- ik :D

[/b]

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913858
Udostępnij na innych stronach

27 LIPCA 2007

Mieliśmy zacząć na początku lipca ( do końca roku mamy mieć stan surowy otwarty z dachem bez okien).

 

Nasza ekipa cały czas zapewnia nas, że zdążą :-?

 

Zrobiliśmy się newrowi bo telefonów od trzech tygodni nie odbiarają.

Człowiek od dachu, zapewnia, że się nie wysofują i że wspolnik zadzwoni - zamuje się pracami ziemnymi- nie możemy się dodzwonić. :evil: :evil:

 

Atmosfera jest okropna.

Chcieliśmy na weekend wyjechać, ale przecież nie możemy się ruszyć bo może zadzwonią, że są na budowie :evil:

 

Jednak pojechaliśmy sobie odpocząć. Kąpieł w bąbelkach w aquaparku w Wiśle i do parku leśnych niespodzianek w Ustroniu.

 

tu pan z orłem amerykańskim:

 

http://images27.fotosik.pl/45/db0d2b5e9eb7cd33m.jpg

 

a tutaj nasz najmłodszy inwestorek karmi świnki wietnamskie:

 

http://images23.fotosik.pl/45/a404b81616a1847dm.jpg

i sarenki:

http://images28.fotosik.pl/45/567c6dd9cb6b245fm.jpg

 

Nasz młodszy synuś był w swoim żywiole. Woda, zwierzaki....

Starszy niestety nie skorzystał bo jest jeszcze na obozie na Peloponez. Pożegnalny wyjazd z przyjaciólmi z gimnazjum i z podstawówki. Fajnie ma :).

 

My oczywiście nigdzie się nie wybieramy, bo przecież budowa......

 

"Kto się buduje tego się nie żałuje" :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913901
Udostępnij na innych stronach

31 LIPIEC 2007

 

DODZWONIŁAM SIĘ ! :lol:

Rozmawiałam. BĘDĄ BUDOWAĆ

Mieli dużo pracy, ludzie im d..ę truli. Telefonów nie odbierali bo musiełby tylko gadać a nie robić.

Podali zestawienie materialów, więc chyba coś się zaczyna dziać :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913952
Udostępnij na innych stronach

Z tego wszystkiego zapomniałam napisać, że 22 LIPCA 2007, byliśmy na spotkaniu grugy rybnickiej u EDZI i było SUPER i chyba nikt nie myślał, że będzie inaczej. SUPER GRUPA - SUPER LUDZIE.

Edzu, jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy.

Zdjęć nie będę wklajała bo są u Daggulki :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1913977
Udostępnij na innych stronach

No niech mnie gęś kopnie !

Jak to u nas ze wszystkim było do tej pory, Pan, który miał ściągać humus, przyjechał 7.30 - a jak- ale 7.45 pojechał...do domu :evil:

 

"...wiecie Państwo, bo ja w czymś takim doświadczenia nie mam..."

:evil: - dla nas to norma.

Mąż zadzwonił do znajomego - umówił się na 17- tą i przyjechał doświadczony Pan ze sprzętem i ściagają humus aż się kurzy :lol: :lol: :lol:

 

a ramach zacieśnienia więzów wypiłam z moimi budowlańcami powitalną kawkę. :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1914270
Udostępnij na innych stronach

Zgodnie z obietnicą obiecane zdjęcia z wbicia pierwszej łopaty a raczej lyżki :)

 

http://images24.fotosik.pl/46/d71100b04d2a75ca.jpg

 

http://images26.fotosik.pl/45/66917f77f4ca296d.jpg

 

a tutaj ładnie pogięty drut do zbrojenia

 

http://images25.fotosik.pl/45/cbc9858eafd4e877.jpg

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1915456
Udostępnij na innych stronach

4 SIERPIEŃ 2007r.

 

Od rana u nas NA BUDOWIE ( :wink: ) pracują aż się kurzy :) bo dzisiaj zalewają ławę fundamentową :)

Z tego szczęścia to o bożym świecie zapomniałam, że nie wspomnę o zakupach na weekend. Trudno !. Dzieci niech się piaskiem najedzą :wink: .

A tak poważnie, to rano zamiast jechać na budowę i patrzeć jak leją beton to poszłam sobie na zakupy, w zawiązku z tym nie byłam świadkiem zalewania ław fundamentowych (oczywiście mój własny mąż i brat doglądali wszystkiego).

Niezawodni okazali się również nasi przyszli sąsiedzi ( pozdrawiam MALMUC- ów :) ), którzy okiem doświadczonych inwestorów nadzorowali postęp prac :wink: .

 

http://images23.fotosik.pl/49/734504d79e39e9f4.jpg

 

http://images27.fotosik.pl/49/cb7c16cc9ed9e0da.jpg

 

http://images30.fotosik.pl/49/3e646a5c0c916892.jpg

 

Ławy zalane. Zapłacone !

Wieczorem zaczęliśmy trochę się zastanawiać, czy oby tak nas te ławy za drogo nie wyszły.

Nie powiem, nie znamy się na budowlance ( bo nie można być najlepszy we wszystkim :wink: ) ale tak na chłopski rozum, to może się przekwalifikujemy z mężem, bo budowlanka dzisiaj to złoty interes :o

 

Wracajcie ziomale do kraju, u nas tyż piknie :)

 

Trza zacząć płakać, że się nie ma kasy bo inaczej to nasza inwestycja na dachu się zakończy... :cry: :cry: :cry:

 

Najpierw płakaliśmy , że nie ma kto budować, a teraz, że za drogo...

co za ludzie !!! :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1919871
Udostępnij na innych stronach

5 sierpień 2007r.

Jak na porządnych inwestorów przystało w niedzielę wybraliśmy się na naszą budowę :)

Akcja "podlewanie betonu" trwa :)

 

http://images27.fotosik.pl/49/abc1c5f40eeb58e0.jpg

 

Nasze chłopaki też cięzko pracują - jak wszyscy to wszyscy :) :

 

http://images27.fotosik.pl/49/8a218076cc511243.jpg

 

http://images30.fotosik.pl/49/11be14ea835ebda8.jpg

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1919880
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałam powiedzieć, że w sobotę odwiedziliśmy ( najpierw oni nas :)) malmuc-ów na ich budowie. O rany ale się tam dzieje. Ostro wykańczają. A jak pięknie mają !. Dosłownie w kompleksy można wpaść.

Piękny dom, świetny gust.

Fajnych będę miała sąsiadów.... :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/83593-dziennik-budowy-graszki/#findComment-1919897
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...