Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Prawdziwych przyjaciół poznajemy.....wcale nie w biedzie!!!!


Recommended Posts

Nie mogę zrozumieć takich ludzi, chociaż też takich znam.

Co Nimi powoduje? Zawsze muszą być najlepsi i mieć najwięcej? :roll:

Ja nie żałuję ,że takie znajomości wygasają.

Sam do tego doprowadzam, bo nie chcę być osobą, która jest traktowana przedmiotowo.

Taki słup, przed którym można się poczuć kimś ważniejszym i lepszym :evil: :-?

  • Odpowiedzi 50
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

łał czytam pije winko i jest mi smutno :cry: U mnie jest podobnie -jestem z mężem 17 lat po ślubie- napoczątku nawet rodzina a zwłaszcza teście) zazdroscili nam relacji z sobą i prawdziwej(pielęgnowanej)miłosci, bo dlaczego u ich córki tak niema!.Ale gdy zaczeliśmy się budowac to przechodzą samych siebie. Na budowe przyjechali 1 raz(jak ich przywieźliśmy ) niezadużo ich interesowało to był stan surowy bez piętra jeszcze -po dwóch tygodniach pytała mnie czy już kupiłam firanki :o .Na jakimś tam spotkaniu do którego dążyłam ja (przekonując męza -to są Twoi rodzice trzeba ich odwiedzać :-? )spytała co na budowie :o otworzyłam usta dwa może trzy słowa powiedziałam a ona wyszła ....... :o .Teraz nastawiona jestem jak Nefer olewam to nic na siłe-ale wiem ,że mi przejdzie iiiiiii trzeba mieć twardą duuuuu jak się ma miękkie serce :wink:
A co do przyjaciół -też jest nieciekawie -dlatego też teraz więcej czasu poświęcam na forum -tu człowiek czuje się zrozumiany może rozpowiadać o "cegle " i nikogo to nie nudzi :wink: niema zazdrości jest wsparcie i kupa wspaniałych ludzi i tego się trzymajmy a reszte tylko wspominajmy i troche ich żałujmy że są tacy płytcy :p
  • 2 weeks później...
To straszne co piszecie. Na szczescie mnie tego typu przyjemnosci ominely. Obie rodziny pomagaja nam jak moga, a znajomi i przyjaciele sa zawsze gdy ich potrzebujemy. Nigdy nie utrzymywalismy kontaktow z ludzmi zawistnymi. I nie ma znaczenia czy to rodzina, czy znajomi. Moze dzieki temu nie mielismy tego typu doswiadczen. Brrrr...

Wychodzę z założenia, czytając posty o zawistnych znajomych, że nie ma tego złego...Czasem lepiej dowiedzieć się wcześniej, niż w momencie, kiedy byliby nam naprawdę potrzebni...

U mnie sytuacja trochę inna, bo znajomi okazali się w porządku, tylko rodzina niestety mniej...Chyba już nie przeżywam, nie rozmyślam "dlaczego", może czasem, jak pomyślę boli, ale nauczyłam się z tym żyć...Tyle, że znajomi nie ci to inni, a "rodziny się nie wybiera" wg powiedzenia...

Tak czytam ten smutny temat i odnoszę wrażenie, że to jakby sytuacja z mojego życia...

 

Znajomi, kiedyś określani jako dobrzy przyjaciele :( , nagle znikli. Jak dowiedzieli się o budowie, tak kontakt nie istnieje. Próbowaliśmy dzwonić, zapraszać na imprezkę, pogadać - niestety zero chęci z drugiej strony, a zawsze nie było tematu, jeden telefon i się widzimy.

 

Kolejni znajomi zawsze chętnie wpadali do nas, niestety do siebie nigdy nie zapraszali, także po kilku spotkaniach u nas, kontakt się rozmył. nie zapraszamy także dla nich pewnie co za znajomymi jesteśmy :(

 

Mój szwagier i szwagierka: od kilku lat zawsze razem w wakacje na wczasach, narty, jesteśmy chrzestnymi naszych dzieci, mąż miał wspaniały kontakt z bratem. Po rozpoczęciu budowy, nagle tak jakbyśmy mieszkali w drugim krańcu Polski. Bratowa nie raczyła nawet spojrzeć na działkę, temat wogóle dla niej nie istnieje. Już przestałam dzwonić bo to nie ma sensu...

 

Pozostał jeden przyjaciel jeszcze z czasów studiów, na niego możemy zawsze bezinteresownie liczyć i mam nadzięję że to się nie zmieni.

 

No i moja nieoceniona teściowa, która żyje naszą budową i wszystkim się interesuje, tak jakby swój dom budowała. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu :) , nie wtrąca się i nie przeszkadza.

Pewnie trzeba robić tak jak cwani i obyci w tych sprawach -OKROPNIE NARZEKAĆ. Nic tak nie ucieszy jak kłopoty bliżniego. Mówcie więc że wszystko się sypie. Co trochę jakieś wpadki fundament pękł na trzy części a ściany to już drugi raz stawiacie bo się zawaliły no i wiadomo-że jesteście zadłużeni na 60 lat. Jeden powiedzmy znajomy tak robi -firma mu juz 5 rok z rzędu bankrutuje a tak naprawdę jego zdrowy syn (tylko trochę "nieudany") ma prawie rzekomego raka mózgu (tu juz przesadził bo faktycznie może cos wykrakać).

Otatnio znajoma mi wspomniała-"ja to sie ciesze jak komus tez sie nie wiedzie bo wiem wtedy, że nie jestem jedyna..."

Gdzie ci ludzie mają rozumy? Wcale sie nie dziwię że ludzie z dobrymi samochodami trzymaja sie razem, z domami-razem...Nie chodzi o to że tworza kliki-po prostu szukaja ludzi, którzy nie bedą im bez przerwy zazdrościli...

U mnie budowa kłuła w oczy nie tylko znajomych. Otóż przez dwa lata prowadziłam sklep chemiczno-kosmetyczny (na tej samej działce na której mieszkamy i na której obecnie budujemy). Interes szedł jako tako, miałam stałych klientów, sprowadzałam towary pod konkretne życzenia sąsiadek i wszystko było ładnie i pięknie dopóki w maju nie zaczęliśmy zwozić pustaków i kopać fundamentów. Na początku ruch w interesie się nasilił -każdy chciał wybadać co jest grane (mieszkam w starej dzielnicy domów kostek z lat 70-80tych -nic nowego tu nie powstaje). Jak się okazało, że budujemy dom -klienci zniknęli z dnia na dzień! Obroty spadły o połowę i w lipcu byłam zmuszona zamknąć interes. Pewnie sąsiadki emerytki stwierdziły, że na nich się tak dorobiłam i żal za D ścisnął :roll: (o tym, że wzięliśmy kredyt hipoteczny jakoś nikogo nie uświadamiałam bo to moja sprawa).

Prawdziwych przyjaciół poznaje się ani nie w biedzie, ani w bogactwie.

Ich się po prostu poznaje w czasie próby.

 

 

Dla częsci moich przyjaciół była to bieda, jak mogli tak pomogli i ja jak mogłem tak pomogłem. Części pomoc pomogła, a części zaszkodziła.

 

Dla części moich przyjaciół było to bogatwo, jak mogli tak pomogli i ja jak mogłem tak pomogłem. Części pomoc pomogła, a części zaszkodziła.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...