margarytka 05.08.2007 06:16 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 Promyku, budowa domu to proces złożony i wymagający wiedzy i doświadczenia wszystkich uczestników tego zadania . Twój optymizm jest ogromną siłą i nie zrażaj się problemami ,bo one występują zawsze . Sztuką jest szukanie wspólnie z projektantem , wykonawcą i pomocą innych, właściwych rozwiązań . Przy realizacji budowy wszyscy stoją po tej samej stronie barykady , tylko motywy trwania są różne : - Ty chcesz mieć piękny dobrze zbudowany dom, - Wykonawca , chce wykonać swoją pracę za godziwe pieniądze ( jego ocena własnych umiejętności to rzecz subiektywna i warto zasięgać opinii innych o nim), - kierownik zaś powinien zadbać o to by wszystko na budowie chodziło jak w zegarku ( wystrzegaj się kierownika figuranta) , o tym należy pamiętać . Życzę pomyślnych wiatrów Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918370 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
sylvo 05.08.2007 06:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 U nas optymizm był od początku i raczej trwa nieustannie, o złych chwilach dawno już zapomnieliśmy. Celem jest zamieszkanie i każdy dzień zblża nas do tego dnia - a to już niedługo. Jednak jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak to się będzie mieszkać, dla mnie to jakieś takie odległe. Wszystkim budującym życzę optymizmu i grubego portfela. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918391 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Xena z Xsary 05.08.2007 07:27 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 pogadamy o kolorach optymizmu jak będziesz juz w trakcie budowy nie mam zamiaru odbierać Ci szczęscia z wybudowania własnego domu, a tylko uczulić na postawę "ciepłego inwestora" Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918415 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
YreQ 05.08.2007 08:51 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 pogadamy o kolorach optymizmu jak będziesz juz w trakcie budowy nie mam zamiaru odbierać Ci szczęscia z wybudowania własnego domu, a tylko uczulić na postawę "ciepłego inwestora" Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918484 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 05.08.2007 12:57 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 Dla mnie budowa była bardzo dużą frajdą i ciekawym kawałkiem życia . Bardzo miło wspominam, i gdyby mi przyszło coś jeszcze budować, zrobiłabym to z radością. Dużo się człowiek ciekawych rzeczy uczy, folklor jest niesamowity, ogromną satysfakcję daje fakt, że wszystko dobrze idzie i potrafisza taką masę szczegółów i nowych zupełnie dla ciebie rzeczy ogarnąć i uzyskać to, co zaplanowałeś. Ale - dla mnie dom to dom, projekt jak każdy inny, a nie doświadczenie mistyczne. Żeby to wszystko dobrze szło, potrzebna jest oprócz optymizmu duuża dawka codzienności - dobre, rzetelne, nie-życzeniowe planowanie, prawdziwy budżet, myslenie o bardzo dalekich etapach już od początku, żeby nie polec pod głupim pytaniem o poziom wylewki czy nie kląć, że nie ma strychu czy piwnicy, albo gazu tu i ówdzie. No i zadawa jest dla jednej osoby na pełen etat, dla dwóch - na doobre pół etatu dla każdej Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918696 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Xena z Xsary 05.08.2007 14:32 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 zauwazyłam, ze Ci co budowali się przed 2-3 latami sa bardziej zadowoleni z procesu budowania niz Ci którzy budują teraz.Pewnie cos w tym jest - ciagłe podnoszenie cen, brak materiałów, fachowców dają w kość.... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918796 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
mazepa 05.08.2007 14:44 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 A wiecie, co mnie najbardziej wkurza ? To, że nie mogę dysponować swoją własnością wg własnego pomysłu! Oczywiście są oszołomy, którzy w środku osiedla domków stawiają 2-3 piętrowy kloc z biznesem na dole i mieszkaniem na górze. Wtedy zastanawia mnie ile dali za PnB? Ale to już inny temat. Drażniło mnie, że łaskawie dostałam pozwolenie na budowę domu tyle-a-tyle metrów od drogi, taki-a-taki metraż działki muszę zostawić biologicznie czynny, dach spadowy, nie płaski itd. Trochę mi te wytyczne popsuły pierwotną wizję i trzeba było modyfikować projekt. Więc jak to jest z tą własnością? Ograniczona? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918799 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Darek1719499676 05.08.2007 16:27 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 Od początku byłam optymistką. I wszystko się udało. Czas budowy to czas magiczny. Aż zal, że to juz za nami. Budowa własnego domu to jak oczekiwanie na pierwsze dziecko.Tak więc Promyku nie przejmuj się tymi wszystkimi marudami tylko się ciesz. Nie pójdzie gładko ale człowiek ma wtedy tyle siły i optymizmu że co tam ! W czasie budowy prawie codziennie sprawiasz sobie piękne prezenty - nowe okna, drzwi, podłogi, kafelki, meble, lampy i dziesiątki innych rzeczy.A jak się wprowadzisz - to jest jazda! Ja we własnym domu myliłam kierunki idąc w nocy do łazienki lub kuchni. Wszystko pachnie nowością. Wszystko jest takie piękne, nowe. Ech... szkoda słów. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1918871 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
braza 05.08.2007 20:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 Od początku byłam optymistką. I wszystko się udało. Czas budowy to czas magiczny. Aż zal, że to juz za nami. Budowa własnego domu to jak oczekiwanie na pierwsze dziecko.Tak więc Promyku nie przejmuj się tymi wszystkimi marudami tylko się ciesz. Nie pójdzie gładko ale człowiek ma wtedy tyle siły i optymizmu że co tam ! W czasie budowy prawie codziennie sprawiasz sobie piękne prezenty - nowe okna, drzwi, podłogi, kafelki, meble, lampy i dziesiątki innych rzeczy.A jak się wprowadzisz - to jest jazda! Ja we własnym domu myliłam kierunki idąc w nocy do łazienki lub kuchni. Wszystko pachnie nowością. Wszystko jest takie piękne, nowe. Ech... szkoda słów. http://www.gifownik.pl/gify_02xx/3d/63.gif Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1919178 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Xena z Xsary 05.08.2007 21:12 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 nie przejmuj się tymi wszystkimi marudami tak tak mądre słowa jestem straszliwa marudą kij ma zawsze jeden słuszny koniec:) Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1919332 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
kubaimycha 05.08.2007 21:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 Rozpoczynając budowę byłam przeszczęśliwa z "pewną dozą" obaw...Po pół roku jestem zestresowana i permanentnie zmęczona...ale nie mniej szczęśliwa...Cieszy mnie każdy metr położonej instalacji, każdy wbity gwóźdź i wkręcona śruba ...Nie oszukujmy się - budowa nie jest łatwa, ale ile przynosi zadowolenia... Zawsze, kiedy mam dzień z tych "walących mi wszystko na głowę" myślę sobie... tutaj będzie moje miejsce na ziemi... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1919366 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
SNCF 05.08.2007 21:41 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 ... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1919379 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jacekp71 05.08.2007 23:15 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2007 chyba caly ambaras w tym, ze wielu z nas traktuje budowe domu jak cos, co sie robi raz na milion lat, malo tego - ze zbudowanie TEGO wlasnie domu staje sie celem zycia .... sorry, ale to bzdury. miejmy wiekszy dystans do tego, podchodzmy na chlodno .... nic nie robimy "na zawsze" i nic "jeden raz". rozumiem, ze mozna byc zlym, bo ktos spartolil nam tynki, ale zeby przez to tracic zdrowie i klasc cien na cala okolice i zycie najblizszych ?? ) wiecej luzu ! ja kilkanascie miesiecy temu nawet nie myslalem o budowaniu domu, a teraz juz go koncze .... moze za kilka lat zaczne nastepny ? kto wie, wszystko przed nami. J. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1919434 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
enickman 06.08.2007 07:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2007 Zauważyłem, że optymiści traktują temat zerojedynkowo - Ci co narzekają, to marudy nie potrafiący cieszyć się życiem, dla których jedyne przyjemności płyną z patrzenia na równe tynki, sprawdzania co do centymetra wymiarów etc.W nas jednak ten optymizm jest (przynajmniej we mnie). Jest go tak dużo, że muszę co chwila wyjmować głowę z chmur i zmuszać się do patrzenia na ziemię. Pamiętam po prostu do czego taki niepoprawny optymizm doprowadził mnie wcześniej podczas jedynie remontu mieszkania - nie umiałem nawet o... fachowca, bo wcześniej nawet nie dopuszczałem myśli, że coś będzie nie tak Pamiętaj, że Twój wymarzony, często jednak jedyny na całe życie dom jest dziesiętnym (dajmy Bóg setnym) domem stawianym przez majstra, często nawet nie jedynym w tym samym czasie i on ma podejście zdecydowanie inne niż Ty - szybko, łatwo, następny proszę. Życzę Ci, żeby patrząc na swój dom poczucie właściwie wydanych pieniędzy pozostało z Tobą tak długo jak długo będziesz je spłacać Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1919608 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
mazepa 06.08.2007 12:36 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2007 Mówią: pierwszy dom stawiasz dla wrogów, drugi dla sąsiadów, a dopiero trzeci dla siebie. Szkoda, że wielu stawia tylko jeden. (Czyli trzy w jednym?) Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1920219 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Xena z Xsary 06.08.2007 13:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2007 Zauważyłem, że optymiści traktują temat zerojedynkowo - Ci co narzekają, to marudy nie potrafiący cieszyć się życiem, dla których jedyne przyjemności płyną z patrzenia na równe tynki, sprawdzania co do centymetra wymiarów etc. W nas jednak ten optymizm jest (przynajmniej we mnie). Jest go tak dużo, że muszę co chwila wyjmować głowę z chmur i zmuszać się do patrzenia na ziemię. Pamiętam po prostu do czego taki niepoprawny optymizm doprowadził mnie wcześniej podczas jedynie remontu mieszkania - nie umiałem nawet o... fachowca, bo wcześniej nawet nie dopuszczałem myśli, że coś będzie nie tak Pamiętaj, że Twój wymarzony, często jednak jedyny na całe życie dom jest dziesiętnym (dajmy Bóg setnym) domem stawianym przez majstra, często nawet nie jedynym w tym samym czasie i on ma podejście zdecydowanie inne niż Ty - szybko, łatwo, następny proszę. O własnie O to chodzi To jest własnie "ciepły klient"- tak rozanielony budową, że w ukwieconej głowie się nie mieści, że ktos go może kroić..... Po prostu bądź czujna:) Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1920285 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 06.08.2007 13:07 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2007 Na razie (stan surowy otwarty bardzo) podoba mi się to, co robię. I lubię ten rosnący dom. Ale... to tylko budynek. Nie żadne "miejsce na ziemi" itd. Dom jest tam, gdzie jesteśmy my i nasze uczucia. Budynek to budynek. Ma być wygodny i niekłopotliwy. jak się nie sprawdzi, będzie inny. Łatwość wybudowania zależy od kasy i fartu. Emocje lepiej odłożyć na półkę, potraktować rzecz zadaniowo, czyli robić co się da, nie przejmować się, jak się nie da. Wykonawcom wierzyć na tyle, na ile się ufa każdemu pracownikowi. Każdy może mieć zły dzień i coś sp...yć, mogą kochać pracę ale dziś właśnie pokłócić się z żoną... I bardziej niż optymizm przydaje się cierpliwość A optymizm chyba po to, żeby mieć nadzieję, że nam kasy nie zabraknie po kolejnych podwyżkach. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1920286 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
kikaiwona 06.08.2007 16:29 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2007 Promyku, jak w temacie!Nie okazuj emocji pozystywnych wobec całej rzeszy ludzi, OBCYCH ludzi, którzy przewiną się przez twój plac budowy. Bądź stanowcza i surowa, jak tylko potrafisz i kontroluj! Kontroluj!, itp. Zgadzam się ze wszystkimi, którzy doznali tego "boskiego" uczucia, jak cię chcą oszukać, jak partaczą, jak kłamią, itp... i nawet więcej jeszcze gorszych, wolę tu nie wspominać, bo Promyk na razie i tak pewnie nie uwierzy... Tylko remontowałam, tylko 70 m kw. Też mi się wydawało: no pestka... Na końcu mogę pwoiedzieć, że i tak miałam masę szczęścia. I Promyku, oby budowa domu i związane z nią problemy dodatkowo nie wpłynęły negatywnie na Twój związek... Tego pilnuj! Miłość miłością, ale człowiek ma granice wytrzymałości, różne... POWODZENIA!!! Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1920512 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Promyk 06.08.2007 16:53 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2007 Pięknie piszecie Już dość mnie uczuliliście na budowę Teraz mogę tylko czekać na zło tego świata. Zartuje sobie tylko, nigdy nie przestanę wierzyć w ludzi, dopóki się nie zawiodę. Oby tak nie było że się zawiodę.Myślę że budowa to nie powód do rozpaczy. Trudno jeśli coś będzie krzywo, lub nie dokladnie. Sama decyduje i wybieram ekipy, liczę sie z błędami wykonawców. A jeśli chodzi o ślepe wydawanie pieniędzy to mi to nie grozi, bo nie mam ich dużo, muszę liczyć każdą złotówkę. to mi nie przeszkodzi być miłym dla ludzi. Zostałąm tak ukształtowana, że daję ludziom pochwały. I wiem że to działa. To działa w pracy i w życiu pryuwatnym. Nie wiem czy podziała na budowie. Mam nadzieje. Pozytywne emocje - to jest moje życie Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1920534 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
kikaiwona 06.08.2007 16:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Sierpnia 2007 PROMYK napisał, więc szybka polemika ze zdaniami PROMYKA, rymując częstochowsko Drugim może być po prostu niewiara w ludzi i uważanie że zawsze wszyscy źle życzą innym, biorą dużo kasy, nie zależy im na niczym. Gdybym żyła w takim przekonaniu ni ewiem czy mogłabym normalnie funkcjonować. . Zycie w takim przekonaniu z psychologicznego punktu widzenia prowadzi do nieświadomego przyciągania złych sytuacji.Do tej pory jeszcze nie spotkałam człowieka,który chciał mnie oszukać czy okraśćByć może nie zauważyłąm tego, lub nie chciałam zauważyć. ZAPEWNIAM cię, że teraz poznasz wielu, którzy będą cię chcieli oszukać i okraść... Mnie przez 36 lat życia tylko 2 razy usiłowano oszukać, więc raczej nadal żyłam po swojemu, tym bardziej, że w mojej pracy zawodowej spotykam się głównie z ludźmi o ustalonej wysokiej hierarchi wartości, ludźmi, którzy wiedzą co to jest etyka biznesu, uczciwa i ciężka praca, wartość materialna i intelektualna. ALE budując dom nie spotkasz raczej takich ludzi, a jeśli spotkasz to poleć ICH tutaj NATYCHMIAST!!! Widzę świat w kolorowych barwach. Zdecydowanie proponuję ci przypomniec sobie o ISTNIENIU koloru czarnego i wszelkich odcieni szarości - radzi grafik Będę do końca entuzjastyczna. I będę też negocjować bo uważam ze z ludźmi trzeba dużo rozmawiać. Jak wynegocjujesz już cokolwiek, to spodziewaj się, że tą wynegocjowaną kwotę fachowiec odbierze sobie w sobie wiadomy sposób, który zapewne szybko odkryjesz. Powiesz mu to prosto w oczy a on nadal bedzie twierdził, że to nie prawda. Wtedy natychmiast go WYWAL!!! A wykonawce mam godnego zufania ojca dwójki dzieci , osobę który kocha to co robi. I nie wiem co by mu mialo zależeć na oszukaniu mnie.(przecieżto zawsze wraca.) Hi, hi... no to postara się jak najwięcej kasy z ciebie wydusić. Na co? Na swoje dzieci!!! Ciesz się, że ma tylko dwójkę... Nawet sobie nie wyobrażasz, co taki Ojciec dzieci potrafi, jak widzi, ile masz pieniędzy i jak BARDZO chcesz mieć ładny domek... Pamiętaj, w tej branży RZĄDZI pieniądz i ŻĄDZA pieniądza... Bynajmniej nie Twoja. I to nie jest specyfika tylko naszego kraju, w tej branży tak jest wszędzie. Oby tylko jeszcze za te pieniądze TWOI fachowcy pracowali dobrze, to będziesz prynajmniej zadowolona. Swe różowe okulary często zdejmuj, poważnie! Na tym koniec moich przestróg, nadal nie mam czarnej wizji świata! Idealnie jest mieć shizofrenię: gdy trzeba być realistą a gdy się chce romatyczną idealistką Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/84111-szcz%C4%99%C5%9Bcie-buduj%C4%85cych/page/2/#findComment-1920542 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.