Bikerus 23.09.2007 11:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Jeśli mieszkanie to : Mieszkanie min. 100m^2 w nowym bloku, moze byc zamknięty teren3-4 pietro w bloku max 5 pietrowym z 2 windami.Taras/balkon min. 10 m^2 (zadaszony)Mieszkanie szczytowe.Najlepiej nie rozwijająca sie już dzielnicaStarodrzew - park w okolicyMax. 5 minut pieszo do tramwajuBlisko sklepy, szkoła, przedszkoleUmiarkowana cisza -zeby nie było słychac zbytnio wieczornego szumu samochodów itp.Garaz podziemny na 2 auta. Znalazłem kilka takich mieszkań u mnie w mieście - ceny od ok 700 tys zł do 1 200 tys zł za najładniejsze.Cena absolutnie poza moim zasięgiem. Tak więc zdecydowałem sie na budowę domu.Na przedmieściach miasta ale w najbardziej cywilizowanym miejscu jakie udało mi sie wyszukać za posiadana kasę. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011280 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jacekp71 23.09.2007 11:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 sa tez roziwazania posrednie, np. trzypoziomowy apartament w ladnym, niskim czterorodzinnym bloczku, z garazem w podziemiu, z tarasem, z kawalkiem dzialki. czasem powstaja w okolicach zblizonych do osiedli domkow, wiec podobne warunki terenowe oczywiscie domem tego nazwac sie nie da, ale mieszkaniem tez nie Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011290 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Staszek budowniczy 23.09.2007 11:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 No i kosztuje 4 razy więcej niż dom który ma 2 razy więcej powierzchni .Tak w zakupie jak i w utrzymaniu - opłaty stałe w blokach są powalające i utrzymujące sforę urzędasów w spółdzielniach , wspólnotach itp. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011307 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jacekp71 23.09.2007 12:07 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Staszek, masz racje i nie masz - duzo zalezy od okolicznosci takiej inwestycji. poza tym generalnie nie mowimy o watku finansowym, tylko o przyjemnosciach ale i o obowiazkach plynacych z mieszkania w roznych warunkach. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011321 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Staszek budowniczy 23.09.2007 18:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Co do remontów np. czy nie denerwują Was brakujące, przepalone żarówki w windach , na korytarzach w blokach ? Czy zaraz po malowaniu nie znajdą się blokersi ze sprejem którym oznajmiają całemu światu swoją miłość do drużyny piłkarskiej czy Kaski spod 9 Własny dom to brak funduszy remontowych na ławeczki na których zbiera się +śmietanka+ osiedlowa Własny dom to wydawanie pieniędzy na remont własnego domu, ogrodu . Własny dom to wydawanie pieniędzy tylko na oświetlenie swojej posesji a nie całego osiedla ... , Własny dom to płacenie za ogrzewanie tylko tyle ile faktycznie zuzyjesz mediów na ten cel a nie jak w blokach za jakieś tam liczniki na kaloryferach czy płacenie ryczałtem tyle za mieszkanie ile zapłacisz za dom o 3 krotnie większej powierzchi a grzejesz wtedy kiedy Ty chcesz a nie kiedy dostawcy jest wygodnie Własny dom to.......po prostu własny dom Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011650 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anpi 23.09.2007 18:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Właściwie nie są to moje wątpliwości tylko męża , brata i pozostałej rodziny. Śledzę forum Muratora od kilku miesięcy. Czytam entuzjastyczne wypowiedzi tych, co zbudowali. Wdycham opary kawy parzonej na tarasie. Ale ... mąz studzi mój zachwyt - a to koszeniem trawy, a to odśnieżaniem czy paleniem w piecu. O naprawach dachu ( dach jako straszak ) nie wspomnę tym bardziej o zamiataniu ulicy przed posesją. Napiszcie proszę, czy ktoś z Was żałuje zamiany mieszkania w bloku na dom czy domek ? Nie jesteście zmęczeni codzienną troską o Wasz kawałek ziemi ? Jak to jest, gdy dopada człowieka choroba ? Wrócilibyście do bloku ? Hehe, za cenę mojego domu (120 m kw) mógłbym kupić mieszkanie o powierzchni 50 m kw i to do wykończenia. Wybór był więc prosty. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011660 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Staszek budowniczy 23.09.2007 18:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Powiem więcej - to nawet brak wyboru Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011662 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Staszek budowniczy 23.09.2007 18:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Powiem więcej - to nawet brak wyboru Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011664 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Staszek budowniczy 23.09.2007 18:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Wuju Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011669 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Grazia-Ol 23.09.2007 18:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 mam do wyboru życie w bloku lub w małym miasteczku pod miastem Właśnie mieszkam i buduje w niedużym mieście (18 tys. mieszkańców). Po przeprowadzce oddalam się od ruchliwej ulicy (kierunek do 3 przejść granicznych), przybliżam się do sklepów, przychodni, szpitala, kościoła. Odległość do jeziora pozostaje taka sama 300 -400 m Właściwie jeszcze nie wymierzyłam tej odległości. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011695 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
adam2007 23.09.2007 19:30 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 ............. Wychowałem się w domu , teraz od 20 lat mieszkam w bloku-domku i mam nadzieję ,że w przyszłym roku już się wprowadzę do domku własnego. Nie ma to jak własna chałupka i kawałek ziemii. Z WARSZAWY , a normalny człowiek Dzięki , ale to tylko moje podejście a może fragment tego co mam do powiedzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011833 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
adam2007 23.09.2007 19:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Dom , dom , dom. A dlaczego ? Ano choćby i dlatego że zbliża się zima . Znowu na osiedlowe nie wjedzie odśnieżarka bo za ciasno więc wezmę łopate i odśnieżę sobie wjazd i wyjazd i jak mi się uda to pojadę do pracy . Wrócę z Pracy i zastanę odśnieżone przez siebie miejsce już zajęte przez wygodnicką Panią lub Pana co to TYLKO w blokach ... . Spróbuję więc znaleźć inne miejsce, odgarnę śnieg coby zaparkować a następnego dnia sytuacja się powtórzy .Tam gdzie sie przeprowadzam jest normalna droga po której jeździ miejski autobus i jest lepiej odśnieżone niż na osiedlu w mieście . A jak sobie odgarnę śnieg sprzed garażu i przed wjazdem na posesje to nikt mi tego miejsca nie zajmie . No i nie bedę musiał niszczyć szyb ciągłym skrobaniem rano , wsiadam do w miarę ciepłego auta . Auta którego nikt mi nie porysuje , nie będę miał wgnieceń zrobionych przez osiedlowych gnojków wracajacych o 3 nad ranem z meczu i walących po karoserii . Będę mógł nareszcie sobie spokojnie sam myć samochód nie latając z wiadrami jak pajac i nawoskować go . Samochód to jedno . Może z innej beczki . Piszecie o chorobie - tak się składa że w mieście też ganiają ciebie po lekarzach oddalonych od siebie o kilkanaście kilometrów . Więc co to za różnica czy jesteś z centrum miasta czy mieszkasz koło miasta - i tak ganiasz i tak ganiasz i to bez względu na wiek . Zresztą w w ieku 70 lat i więcej ma się już jakiegoś tam opiekuna który chodzi z Toba po tych lekarzach . A i sam proces leczenia gdzie jest lepszy ??????? W bloku ,gdy powiedzmy masz wysoką goraczkę i chcesz normalnie spać w dzień , a tu jeden sąsiad rozpoczyna lekki remont z kuciem ścian a drugi akurat ma ochotę na Disco Polo A może jak bedziemy już w tym wieku to w ramch opieki nad nami przyprowadzi się do naszego domku nasze potomstwo i dochowają nas zamiast wysyłania do Domów Starości . Opiekując się starszymi osobami w domku z ogrodem , nawet zapuszczonym potem ale zawsze ogrodem, można je wyprowadzić do tego ogrodu , posadzić na fotel , opatulić i dać w łąpę kubek z gorącą herbatą . A w bloku ?? Tam najwyżej możesz otworzyć drzwi na balkon i koło drzwi dać fotel Wiem bo niedawno tak moja mama opiekowała się moją 96 letnią babcią po wylewie - z 7 piętra było za ciężko ją ciągle wozić . jakby był już domek to zawsze można wyprowadzić tych kilka kroków na taras . Tutaj następna sprawa - bariery architektoniczne . Mam 47 lat ( i dopiero teraz buduję ) i nie chcę latać po schodach na piętro bo akurat winda zepsuta ... Zakupy!!!! Kto mówi że w małym środowisku, nawet wiejskim jest gorzej?? Teraz i tak większość z nas gania samochodem do supermarketów omijając małe sklepiki z okolic . Mieszkając , powiedzmy sobie , na wsi zawsze w okolicy jest jeden czy drugi sklepik gdzie kupisz potrzebne specjały typu chleb czy masło . A czy 70 latek z bloku jeździ do supermarketu ?? Dostęp do kultury . No tutaj mnie zawsze powalają posty . Cholernie dużo czytam książek , słucham najróżniejszej muzyki ale do kina chodzę może raz w roku . Kiedyś zaliczałem każdy film , każde Konfrontacje ,każdy przeglą . Teraz mając telewizję kablową , satelitarną i tzw.kino domowe (oraz zmianę poglądów na swiat..) nie muszę już ganiać do kina choć przyznam że niektóre filmy należy oglądać TYLKO w kinie . To samo dotyczy teatru - z drugiej strony ile osób z bloku i kiedy ostatni raz było w teatrze Restauracje ??? Niech ktoś z ręką na sercu napisze że chodzi systematyczne do knajpy. 99,5% z nas chodzi do restauracji z okazji wielkiego dzwona - nie piszę tutaj o Fast Foodach . A własny ogródek warzywny w którym podzibdziamy w ziemi dla przyjemności i mamy własną rzodkiewkę , marcheweczke itp . Żaden mus - ot wracamy sobie z pracy skonani jak te psy i wtedy późnym popołudniem bierzemy colę , piwko , winko i idziemy w ramach relaksu podziubać w ziemi . Czy po pracy gdzie spędzilismy 8-9 godzin przed biurkiem czy kilka godzin za kółkiem nie jest to lepsze lekarstwo niż kanapa przed telewizorem w bloku gdzie siedząc rosną nam brzuchy i tracimy wzrok..???? Może podyskutujemy o domu w takim kontekście Uff - ale się napisałem Piękny tekst. Nie chciało mi się tak dużo pisać ale podpisuję się pod tym zdecydowanie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011846 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
mpkg 23.09.2007 20:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2007 Od 12 roku życia mieszkam w bloku, wcześniej w domu jednorodzinnym - marzę o tym żeby znowu powrócić do domu, nie ma czego porównywać Dom to Dom, a mieszkanie to poprostu miejsce do mieszkania ... Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2011914 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
pierwek 24.09.2007 14:44 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2007 wszystko już w zasadzie zostało powiedziane...ale opowiem swoją historię: miszkałem w różnych blokach jakieś 20 lat, różnych: 2 piętrowych 4 piętrowych i na końcu w 11 piętrowej wielkiej płycie. Jak dostałem mieszkanko po dziadkach w poniemieckim domku 4 rodzinnym (w tym 2 garaze i kawałek własnego ogródka) to kombinowałem jakby tu zamienić je na mieszkanie w bloku... Pomieszkałem tam rok i nie mogłem się nadziwić jak mogło podobać mi się mieszkanie w bloku. Bez ogródka... Teraz buduję dom za miastem na 15 arowej działce bo zaczęło być ciasno, mam dosyć sąsiadów i od pewnego czasu marzyliśmy z żonką o SWOIM DOMU... Myślę że za rok już będziemy w nim mieszkali... Pracy przy domu się nie boję ... bardziej obawaiam się o sprzątanie wewnątrz... to jednak prawie 200m + 50m garaż ale myślę że będzie dobrze... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2013307 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tula 24.09.2007 15:10 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2007 Dziękuję pierwek i za Twoją historię. Będąc dzieckiem też mieszkałam w dużym mieszkaniu w czterorodzinnym domu, z podwórzem. Ożywiłeś te miłe wspomnienia. Nie bój się sprzątania wewnątrz. Jest dużo łatwiej sprzątać, gdy każda rzecz może mieć swoje miejsce, a płaszczyzny przelatuje się na dobrym mopie Ja nie znoszę upychać, to zaś zniechęca mnie np. do prasowania Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2013343 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
kamionkal 24.09.2007 15:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2007 Tula, ja sobie zaimportowałem żonę z Łodzi i aktualnie budujemy dom pod Warszawą. Nie powiem, trochę brakuje mojej kochanej bliskości pubów, galerii handlowych, dobrej komunikacji etc, ale z drugiej strony widzę, że strasznie ją cieszy perspektywa mieszkania we własnym domu. Wiele wymienionych minusów włąsnego domostwa zależy od lokalizacji. to że dom nie jest w centrum miasta, nie oznacza, że mieszkasz na dziczy bez internetu, apteki, przedszkola i sklepu. W mojej w sumie niewielkiej miejscowości najdalej mam do apteki - ok 1km. Wszytsko zależy od działki jaką uda się znaleźć i na jaką Was stać. Z tego co słyszałem, działki pod Łodzią da się jeszcze kupić w ludzkich cenach. Jeśłi chodzi o naprawy - fakt, o wiele spraw musisz sam się martwić, ale przecież chyba zakładasz, że zbudujesz porządny dom. Nowe materiały, solidna ekipa - i np. z dachem nie powinno nic się dziać przez kilkanaście lat. A ostatnio odwiedziłem na weekend teściów w bloku - sąsiad z któregoś tam piętro całe dwa dni dawał koncert na wiertarce. Bomba, zwłaszcza jeśli chcesz np. uśpić swoje dziecko (moje na szczęscie już nie śpi w dzień ) Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2013360 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Monka81 24.09.2007 15:29 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2007 dom, dom, dom, dom i tylko dom nie wyobrażam sobie mieszkania w bloku Mając domek masz kawałek swojej ziemi i kawałek swojego nieba nie ma nic piekniejszego..... Chociaż moje koleżanki z pracy nie wyobrażają sobie z kolei mieszkania w domu. Jedna z nich mieszka od urodzenia w bloku (samo centrum Warszawy) ona poprostu nie ma porównania Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2013368 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agdula 24.09.2007 21:52 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2007 Dom , dom , dom. A dlaczego ? Ano choćby i dlatego że zbliża się zima . Znowu na osiedlowe nie wjedzie odśnieżarka bo za ciasno więc wezmę łopate i odśnieżę sobie wjazd i wyjazd i jak mi się uda to pojadę do pracy . Wrócę z Pracy i zastanę odśnieżone przez siebie miejsce już zajęte przez wygodnicką Panią lub Pana co to TYLKO w blokach ... . Spróbuję więc znaleźć inne miejsce, odgarnę śnieg coby zaparkować a następnego dnia sytuacja się powtórzy .Tam gdzie sie przeprowadzam jest normalna droga po której jeździ miejski autobus i jest lepiej odśnieżone niż na osiedlu w mieście . A jak sobie odgarnę śnieg sprzed garażu i przed wjazdem na posesje to nikt mi tego miejsca nie zajmie . No i nie bedę musiał niszczyć szyb ciągłym skrobaniem rano , wsiadam do w miarę ciepłego auta . Auta którego nikt mi nie porysuje , nie będę miał wgnieceń zrobionych przez osiedlowych gnojków wracajacych o 3 nad ranem z meczu i walących po karoserii . Będę mógł nareszcie sobie spokojnie sam myć samochód nie latając z wiadrami jak pajac i nawoskować go . Samochód to jedno . Może z innej beczki . Piszecie o chorobie - tak się składa że w mieście też ganiają ciebie po lekarzach oddalonych od siebie o kilkanaście kilometrów . Więc co to za różnica czy jesteś z centrum miasta czy mieszkasz koło miasta - i tak ganiasz i tak ganiasz i to bez względu na wiek . Zresztą w w ieku 70 lat i więcej ma się już jakiegoś tam opiekuna który chodzi z Toba po tych lekarzach . A i sam proces leczenia gdzie jest lepszy ??????? W bloku ,gdy powiedzmy masz wysoką goraczkę i chcesz normalnie spać w dzień , a tu jeden sąsiad rozpoczyna lekki remont z kuciem ścian a drugi akurat ma ochotę na Disco Polo A może jak bedziemy już w tym wieku to w ramch opieki nad nami przyprowadzi się do naszego domku nasze potomstwo i dochowają nas zamiast wysyłania do Domów Starości . Opiekując się starszymi osobami w domku z ogrodem , nawet zapuszczonym potem ale zawsze ogrodem, można je wyprowadzić do tego ogrodu , posadzić na fotel , opatulić i dać w łąpę kubek z gorącą herbatą . A w bloku ?? Tam najwyżej możesz otworzyć drzwi na balkon i koło drzwi dać fotel Wiem bo niedawno tak moja mama opiekowała się moją 96 letnią babcią po wylewie - z 7 piętra było za ciężko ją ciągle wozić . jakby był już domek to zawsze można wyprowadzić tych kilka kroków na taras . Tutaj następna sprawa - bariery architektoniczne . Mam 47 lat ( i dopiero teraz buduję ) i nie chcę latać po schodach na piętro bo akurat winda zepsuta ... Zakupy!!!! Kto mówi że w małym środowisku, nawet wiejskim jest gorzej?? Teraz i tak większość z nas gania samochodem do supermarketów omijając małe sklepiki z okolic . Mieszkając , powiedzmy sobie , na wsi zawsze w okolicy jest jeden czy drugi sklepik gdzie kupisz potrzebne specjały typu chleb czy masło . A czy 70 latek z bloku jeździ do supermarketu ?? Dostęp do kultury . No tutaj mnie zawsze powalają posty . Cholernie dużo czytam książek , słucham najróżniejszej muzyki ale do kina chodzę może raz w roku . Kiedyś zaliczałem każdy film , każde Konfrontacje ,każdy przeglą . Teraz mając telewizję kablową , satelitarną i tzw.kino domowe (oraz zmianę poglądów na swiat..) nie muszę już ganiać do kina choć przyznam że niektóre filmy należy oglądać TYLKO w kinie . To samo dotyczy teatru - z drugiej strony ile osób z bloku i kiedy ostatni raz było w teatrze Restauracje ??? Niech ktoś z ręką na sercu napisze że chodzi systematyczne do knajpy. 99,5% z nas chodzi do restauracji z okazji wielkiego dzwona - nie piszę tutaj o Fast Foodach . A własny ogródek warzywny w którym podzibdziamy w ziemi dla przyjemności i mamy własną rzodkiewkę , marcheweczke itp . Żaden mus - ot wracamy sobie z pracy skonani jak te psy i wtedy późnym popołudniem bierzemy colę , piwko , winko i idziemy w ramach relaksu podziubać w ziemi . Czy po pracy gdzie spędzilismy 8-9 godzin przed biurkiem czy kilka godzin za kółkiem nie jest to lepsze lekarstwo niż kanapa przed telewizorem w bloku gdzie siedząc rosną nam brzuchy i tracimy wzrok..???? Może podyskutujemy o domu w takim kontekście Uff - ale się napisałem Piękny tekst. Nie chciało mi się tak dużo pisać ale podpisuję się pod tym zdecydowanie. Ja też jestem pod wrażeniem tego tekstu!!!! ujęte wszystko co trzeba. A dla zwolenników bloków.... ładne nowe bloki wygładają tylko ładnie przez pięc lat... no góra 7 -8 a potem robią się zwykłe blokowiska.. Pamiętacie jak ładnie wygładały osiedla nowe z lat 70tych. A teraz komu sie podobają???? Każdy nowy blok wygląda ładnie...ale tylko wpierwszych latach jego istnienia. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2014186 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agdula 24.09.2007 21:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2007 dom, dom, dom, dom i tylko dom nie wyobrażam sobie mieszkania w bloku Mając domek masz kawałek swojej ziemi i kawałek swojego nieba nie ma nic piekniejszego..... Chociaż moje koleżanki z pracy nie wyobrażają sobie z kolei mieszkania w domu. Jedna z nich mieszka od urodzenia w bloku (samo centrum Warszawy) ona poprostu nie ma porównania Dokładnie tak Monka Ludzie często jak czegoś nie doświadczyli to nie mają mylne opinie. No i jeszcze dochodzi zazdrośc..co innego mówią a co innego myślą. A Ci którzy niemieszkali w blikach za bardzo je idealizują. Mieszkałam w nowych blokach... to prawie to samo co w starych ...tylko to jest poprostu nowe ...więc na krótko wygłada lepeij. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2014191 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
RURKA 25.09.2007 05:43 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Września 2007 NIe chciałby nikogo urazić, ale zacytuję słowa mojego znajomego, który zawsze powtarzał, "....mieszkanie w bloku jest dla leniów....." Ja miałem "przyjemność" zamieszkać w bloku przez blisko 3 lata. Pierwesze półtora roku było nienajgorsze. oczywiście przyzwyczajenie się do nic nierobienia przyszło z "łatwością" oczywiście pomijam jakieś tam drobne prace czy też remont w tymże mieszkaniu. ale kolejne półtora roku było gorzej. codzienne rytuały. z pracy do domu, na zakupy , jakiś obiad na mieście do domu. dziś mam półtora rocznego prawie syna i nie oczywiście z to samo z pracy do domu, obiad, na spacer z małym i do dmu. Nie wyobrażam sobie ( a może raczej nie chciałbym), aby mój syn biegał "pomiędzy osiedlowymi samochodami i tak spędzał dzieciństwo. może to zbyt wyimaginowane ale. dom to dom niedługo się przeprowadzam. zdala od aut, jak ktoś już tutaj pisał. dzieciństwo spędziłem w domu jednorodzinnym i mam swojego rodzaju doświadczenie i charakter, który nie pozwala mi siedzieć przed telewizorem i czekać jutrzejszego dnia. a to, że muszę skosić trawę czy porąbać drewno do kominka ) sama przyjemność....... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/87587-mam-w%C4%85tpliwo%C5%9Bci-dom-czy-mieszkanie/page/3/#findComment-2014403 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.