Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

chętnie odpowiem,

1. historycznie kamień węgielny ze względu na właściwości ( nie osadza się tak szybko mech, nie przepuszcza jak np. piaskowiec wilgoci ) używano jako podpory podwalin drewnianych,

 

2. radiesteci twierdzą, że "ugina" promieniowanie z żył wodnych, czy jakoś tak, ale to chyba trochę z bajek wzięte,

 

3. a owszem położyłem, wrzuciłem kilka grosików na szczęście, wypiliśmy szampana. Taka mała uroczystość, będzie co wspominać !

 

Kamień węgielny jest odpadem ze złóż węgla kamiennego.

 

Kamienia węgielnego szukałem po świecie a znalazłem rzut kamieniem ;-)

od działeczki :D

szczęśliwy traf opaczności.

 

CZ

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135162
Udostępnij na innych stronach

chętnie odpowiem,

 

Kamień węgielny jest odpadem ze złóż węgla kamiennego.

 

CZ

 

Nazwa "kamień węgielny" wzięła się stąd, że kamienie te ustawiano w narożnikach budynku, tak zwanych węgłach. To wszystko na ten temat (ciekawe skąd dawniej braliby kamienie węgielne np. na Pomorzu? ;-)

 

Zbig

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135214
Udostępnij na innych stronach

Kiedy zjeżdżałem pierwszy raz na dół do kopalni, górnicy - dolnicy zrobili mi coś w rodzaju egzaminu. Jedno z pytań brzmiało: jaka jest różnica między węglem kamiennym, a kamieniem węgielnym. Moja odpowiedź, że taka sama jak między koniem, a koniakiem, lub między rumem a rumakiem została przyjęta jako prawidłowa i polecieliśmy w klatce kilkaset metrów w dół. Troszku śmieszno, troszku straszno, tak kak tigra ..... (jak podobno mawiają sąsiedzi).

Pozdrawiam dolników. I górników też.

Tomek

 

 

Dla niewtajemniczonych: górnik pracuje na górze, a dolnik na dole kopalni :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135218
Udostępnij na innych stronach

Ja wrzuciłem pod każdy narożnik po grosiku, pod wejściem głównym w ławie zatopiłem bryłę węgla kamiennego z życzeniami od młodszej siostry (taki kamień węgielny, który właściwie jest węglem kamiennym i wcale nie jest pod węgłem), a w jednym słupie (projekt Murator D22) zalałem drewnianą szkatułkę wypełnioną grosikami - dodatek do prezentu ślubnego - do której dodatkowo włożyłem ślubne zdjęcie z krótkim listem dla potomnych, o tym kto i kiedy ten zbudował i z pytaniem po ile jest browar albo dolary - dokładnie nie pamiętam.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135240
Udostępnij na innych stronach

Ja ma zamiar za kilka dni (zanim zrobia pierwsza plyte) wkopac w ziemie metalowa kasetke, a w niej krotka historie rodziny, pare zdjec, kilka monet i ze dwie aktualne gazety. Podejrzewam ze wczesniej niz za 100 lat nikt tego nie wydlubie spod grubego betonu.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135678
Udostępnij na innych stronach

Podobno w zamierzchłych, barbarzyńskich czasach możni tego świata zaczynali budowę domu od złożenia ofiary z życia niewolnika, aby obłaskawić duchy zamieszkujące dany teren. Z czasem forma ofiary stawała się coraz łagodniejsza i w końcu poprzestano na zasypywaniu na rogach, czyli węgłach przyszłego domostwa, kamienia. Tak czytałam... :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135718
Udostępnij na innych stronach

U mnie nic nie zostało wmurowane. Teraz założyłam księgę gości i historię budowy. Moze skseruję i wkopię pod schody wejściwe :wink:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135728
Udostępnij na innych stronach

Przesuwałem schody wejściowe w mojej chałupie. Trzy olbrzymie granitowe głazy, ale nic pod nimi nie znalazłem :cry: Ponieważ będą pełniły dalej swoją rolę włożę po nie złotówkę. Dla potomnych
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135739
Udostępnij na innych stronach

Jak szaleć to szaleć. Wsypię zeta w jednogroszówkach :lol: :lol: :lol:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-135788
Udostępnij na innych stronach

  • 2 years później...
Podobno w zamierzchłych, barbarzyńskich czasach możni tego świata zaczynali budowę domu od złożenia ofiary z życia niewolnika, aby obłaskawić duchy zamieszkujące dany teren. Z czasem forma ofiary stawała się coraz łagodniejsza i w końcu poprzestano na zasypywaniu na rogach, czyli węgłach przyszłego domostwa, kamienia. Tak czytałam... :D

 

To sie nazywało "ofiara zakładzinowa". Zastanawiałam sie nad zalaniem w betonie goscia, który spaprał remont w starej czesci domu. No, ale on i nowy fundament by zepsuł.

Stara tradycja - monety, młodsza - gazety. Najmłodsza - butelka z listem do potomności. Widziałam taki list sprzed niespełna 100 lat: wzruszajacy. Zaczynał sie od tego, że Polska w niewoli, a być może czytelnik listu będzie juz wolnym Polakiem...

Ale się usmiałam z "węglowego" kamienia węgielnego :D :D :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8879-kamie-wgielny/#findComment-761991
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...