Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Praca pracą, pieniądze wiadomo, bez nich nie da rady. Każda strona ma swoje racje. Ale jest jeszcze dziecko i jemu żadne pieniądze nie zastąpią matki.

Zauważ, że ojca też nie zastępują. Znam z autopsji.

 

Zdaję sobie z tego sprawę.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2089939
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 109
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

na początku chodziło mi o ocenę całości, kobiet...jak to w ogóle wygląda.

 

 

Kariera dla kobiet to olbrzymia pokusa, nie wiem czy my z natury jesteśmy podatne na pokusy począwszy od biblijnej Ewy :lol: ???

Kilka lat temu tematem mojej pracy magisterskiej była hierarchia wartości u młodych małżeństw. Obszar badawczy obejmował małażenstwa ze stażem do 5 lat posiadających potomstwo.

Badania wykazały, że stawiamy rodzinę na 1 miejscu. I jeśli spytać nawet tą oceniana dziewczynę zapewne też by tak odpowiedziała, usprawiedliwiając się pewnie, że to wszystko właśnie robi dla rodziny :D

 

Są rodzice zapracowani, którzy umieją wykorzystać krótki czas z dzieckiem na budowanie prawidłowych więzi, ale to wielka sztuka i nie każdemu wychodzi. Poza tym to czego dziecko potrzebuje to często sama obecność, szczególnie w tych najmłodszych latach. Ale i później, przecież na to aby zbudować zaufanie, właściwą komunikację w rodzinie potrzebny jest czas i obecność, niektórych rzeczy nie da się załatwić dzwoniąć czy pisząc maile.

 

Każdy ma prawo wyboru, sam decyduje jak się w życiu będzie realizował. Nie bronię kobietom prawa do kariery, ale ja bym broniła tu prawa dziecka. Żyjemy w czasach gdzie szczególnie kręgi feministyczne buduja w kobietach wizerunek "badźcie jako Bogowie" macie prawo do własnego brzucha, własnego czasu, prawo do kariery, samorealizacji, a gdzie mamy obowiązki?

A fundamentalna odpowiedzialność za nasze małżeństwo, rodzinę?

 

To naturalne, że chcemy mieć godne życie, pieniądze, super wakacje, ale trzeba ustawic pewną kolejność.

Zielonooka, napisałaś, że jakbyś miała pracodawcę prorodzinnego i mogła spokojnie robic karierę nie odbierając siebie rodzinie, to zdecydowałabyś się być cudowna matką - gratulują odpowiedzialnej postawy i życzę by te czasu dla Ciebie nadeszły bo macierzyństwo to cudowny etap w życiu.

Ja zawsze marzyłam o macierzyństwie i skoro nie mogłam pogodzić pracy , która dałaby konkretne pieniadze z wychowywaniem dzieci -to zrezygnowałam z takiej pracy.

 

I na koniec jeszcze refleksja, wychowanie to cięzki kawalaek chleba. Jak urodziłam pierwszą córkę, to byłam taka zapracowana, że sie śmiałam, ze chcę wrócić do pracy (11godz. poza domem) bo wtedy miałam czas odpocząć :lol: Wpadłam wtedy na pomysł, że trzeba napisac książkę "Rodzicielstwo nie dla leniwych" :wink:

I każdy rodzic mi to przyzna, bycie rodziciec to czasem wielka praca, wychowanie, rozwiązywanie konfliktów, właściwe kształtowanie własnego dziecka - to wielkie zadanie i w pracy zawodowej łatwiej mi było rozwiązywac problemy niż czasem w domu.

 

I czasem patrząc na zapracowanych rodziców mam wrażenie, że uciekają w karierę przed ta pracą i zadaniami. Dzieci są wymagające, nie dają przerwy na lunch, kawę, zadają bardzo trudne pytania i czasami sa dla nas głosem sumienia.

 

Ta ulga prorodzinna to wcale nie taki głupi pomysł za pracę jaką odpowiedzilani rodzice wykonuja na rzecz swoich dzieci :D :wink:

 

Przpraszam, trochę rozległe mi te refleksje wyszły.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2092806
Udostępnij na innych stronach

myślę, że w tej chwili forum będzie podzielone na te kobiety, które chcą spełniać się w pracy i na te, które wybrały rodzinę pracując tylko 8 godzin dziennie.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2092833
Udostępnij na innych stronach

Ale musze przyznać, że przykład tej dziewczyny to nieliczny przypadek.

Większość kobiet to dojrzałe babki, które albo robią kariery i czekają z decyzją o macierzyństwie, albo odchowują dzieci i dopiero zabierają się za karierę (ja tu się wpisuję :wink: )

Wiele moich koleżanek po macierzyńskim wraca na 3/4 etatu by być częściej z dzieckiem.

Myślę, że w kobietach jest wiele mądrości i rozsądku i coraz częściej po nich widać, że praca jest dla nich a nie one dla pracy.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2092850
Udostępnij na innych stronach

i na te, które wybrały rodzinę pracując tylko 8 godzin dziennie.

To ja :D Rodzina zdecydowanie na PIERWSZYM miejscu !

Rodzina na Pierwszym miejscu - ale wiem że praca będzie po 10 może nawet 12 godzin dziennie :wink:

chyba jestem z tych wstrętnych "karierowiczek" :roll: - jak jest stagnacja i nuda czuję się z tym strasznie źle, czuję że się cofam, męczę się przy tym bardziej niz gdybym pracowała na full.. :roll: wiele moich koleżanek marzy o takiej pracy - właśnie żeby czuc się bezpiecznie i przepracowac tak do emerytury...ja tak nie potrafię - taka wizja mnie przeraża i czuję że czas stąd uciekać - bo może przywyknę i nie zauważę kiedy posiwieją mi tu włosy :roll:

dzieci mam juz całkie spore (11 i 6 lat) - z myślą o nich nie zmieniałam dotychczas pracy i zbudowałam dom w małym mieście - blisko dziadków i rodziny...

teraz jest świetny okres dla pracowników - a latka lecą...nie widzę powodów żeby nie sięgać po więcej, jeśli czuję że dam radę to wszystko pogodzić...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2093532
Udostępnij na innych stronach

To tak jak ja - na myśl o "spokojnej niezajmującej pracy" dostaje wysypki z powikłaniami 8) . Byłabym chora i to ciężko 8)

A mi na razie tak dobrze - rodzinka świeża, córcia malutka, praca też nowa. Choć nie ukrywam, że właśnie dzięki takiej ustabilizowanej i spokojnej pracy mam mozliwosć pracować nad własnym dodatkowym biznesem :wink: Który mam nadzieję się w przyszłosci rozwinie i w którym będę mogła się realizowac kiedy moja hierarchia ważnosci odrobinę się pozmienia :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2094579
Udostępnij na innych stronach

I każdy rodzic mi to przyzna, bycie rodziciec to czasem wielka praca, wychowanie, rozwiązywanie konfliktów, właściwe kształtowanie własnego dziecka - to wielkie zadanie i w pracy zawodowej łatwiej mi było rozwiązywac problemy niż czasem w domu.

 

I czasem patrząc na zapracowanych rodziców mam wrażenie, że uciekają w karierę przed ta pracą i zadaniami. Dzieci są wymagające, nie dają przerwy na lunch, kawę,

 

Właśnie! Zdałąm sobie z tego sprawę po kilku miesiącach macieżyństwa i ..... zwiałam do pracy zostawiając na placu boju męża i teściową. Z 4 miesięcznym dzieckiem... I nawet nie chodziło o kasę. Po prostu siedzenie w domu nie dla mnie i mój mąż doskonale o tym wiedział. A on zawsze chciał iść na macieżyński. To poszedł :D

Nie czuję się jednak przez to wyrodną matką, mam dobry kontakt z córką i przynajmniej nie mam poczucia zmarnowanych lat. I uwierzżcie mi, wcale mi nie brakuje niewidzianych kupek czy kolegów z przedszkola. O ważnych rzeczach wiedziałam zawsze i wiem nadal. A z punktu widzenia dziecka - potrzebni są oboje rodzice, ale wygląda, że sytuacja, gdy jedno jest zaangażowane bardzo a drugie dorywczo też jest do zaakceptowania. I to niezależnie od płci 8)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2094964
Udostępnij na innych stronach

Mój mąż opowiadał mi ostatnio o swoim znajomym, który "trochę" mu się pożalił na własne życie. Chłopak pracuje, jego żona też, mają 4 letniego synka. Żona jest przedstawicielem handlowym i tak naprawdę w domu bywa 1-2 razy w tygodniu. Jak wraca jest bardzo zmęczona i kładzie się spać. Chłopak ma cały dom na głowie, pranie, sprzątanie, gotowanie, dziecko do i z przedszkola. Na szczęście niedaleko ma rodziców, którzy bardzo chętnie mu pomagają (ale nie mogą już patrzeć na synową). Dziewczyna z b.dobrym wynikiem ukończyła studia ekonomiczne, zna dwa języki i tak naprawdę mogłaby znaleźc pracę na miejscu, ale wygląda na to, że taki tryb jej odpowiada. Nie wie natomiast co dzieje się u syna w przedszkolu, jakich ma kolegów, co jadł tam na obiad, co ostatnio narysował...wygląda na to, że spełniła się jako matka rodząc dziecko i to wszystko.

Co się pozmieniało, że kobiety wolą robić karierę niż myśleć o rodzinie?

 

 

Obawaim się , że to zupełnie normalna sytuacja tylko ..role się zamieniły. NIe znacie takich rodzin ? Ja całe mnóstwo - facet zasuwa dniami i nocami a dziewczyna siedzi w domu i wychowuje dzieci. Ale czy ktoś się dziwi ?

NIe. Tylko kiedy to kobieta wybiera taką metodę to okazuje się wyrodną matką.

Nie każda kobieta jest Matką-Polką. Nie w każdej budzi się ten instynkt. Nie znamy całego obrazka. Może to nie ona marzyła o dziecku ? A dlaczego to nie mąż powinien wiedziec o rysunkach, wizytach u dentysty i zebraniach w przedszolu ?

Myślę, że to równie dobre rozwiązanie...

Ja, głupia, uległam kiedyś stereotypom. A potem miałam co odkręcać...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2095719
Udostępnij na innych stronach

myślę, że w tej chwili forum będzie podzielone na te kobiety, które chcą spełniać się w pracy i na te, które wybrały rodzinę pracując tylko 8 godzin dziennie.

 

Tu chodzi nie tyle o nasze opinie co o to, żeby oni się dogadali i czuli dobrze z tym co wypracują. Co z podjudzającą teściową, przekonaną o swoim wkładzie w utrzymanie niewdzięcznej rodziny, zmęczoną żoną i chyba sfrustrowanym mężem łatwe nie będzie. Ktoś musi ustąpić, ale nie można oczekiwać, że jedno zrobi to na 100%, bo za chwile będzie tym pluło. Podejrzewam, że kilka ciekawych rzeczy muszą sobie powiedzieć, i to na spokojnie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2097983
Udostępnij na innych stronach

Ja, głupia, uległam kiedyś stereotypom. A potem miałam co odkręcać...

 

Niektórzy też ulegają presji społecznej. Trudno jest naszemu spoleczeństwu zaakceptować prawde że nie wszystkie kobiety CHCA być matkami. Ze nie dla wszystkich jest to spelnienie, pełnia życia (jakkolwiek to nazwać).

Tak więc kobieta bezdzietna w malżenstwie jest uwazana albo za godna litosci (bo "nie mogą miec dzieci") albo godna potepienia "bo nie chca" ;)

Kolo sie zamyka a nie wszyscy są na tyle silni psychicznie żeby to wytrzymać.

Moja koleżanka z pracy ewidentnie w celu unikniecia naciskow rodziny zaszla w ciaze i wierzcie mi że tak stlamszonej osoby to już dawno nie widzialam. Od dzieci ucieka do pracy, i chociaz opiekuje sie dzieckiem bez zarzutu to z tego co ja widze jest to dla niej po prostu obowiązek. Na myśl o drugim dziecku się wzrdyga.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2098061
Udostępnij na innych stronach

U nas stereotypy społeczne są bardzo silne. I do tego sporo osób swoją "troską" krzywdzi innych, wtłaczając na siłę do swojego obrazka. Swatają, pytają "kiedy dzieci", radzą jak poskromić złą żonę... Sama wielokrotnie byłam świadkiem takich sytuacji.

Ludzie nie mogę zrozumieć, że można wybrać inaczej. Tylko w związku ważne jest, żeby dogadały sie dwie osoby. Jak kłótnia staje się publiczna z obozami poierającymi każdą ze stron, źle to wróży. Każde cos tam wygra, przegrają jako związek, może i rodzina. To nie o to chodzi, żeby kogoś złamać i wtłoczyć w ramkę. A to się u nas najczęściej próbuje robić :evil:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2098164
Udostępnij na innych stronach

Ja Wam odpowiem po męsku, ale to dotyczy obojga.

Moi wcześniejsi są na studiach. Ale ojcostwo się stało 5 lat temu. I wiecie co?

To jest inny wymiar. CZas znajdę na wszystko. a nawet na więcej.

Na pierdoły, na zabawę taka co to niby nieedukacyjna i zbędna. Tak naprawdę ojcem zostałem prawdziwym chyba dopiero teraz. Moja zresztą też.

Nie szkoda czasu, nie przesuwa, nie każe zaczekać, tylko już teraz i bez względu na inne "niby ważniejsze"

I to co kiedyś uważałem za mało twórcze i mało rozwijające-teraz jest zabawą na 102. Śmieję sie ja i śmieje sie on. I ciągle woła za mna i namawia do czegoś - bo wie że nie odmówię. To akurat nowość jest dla mnie.

Kiedyś czytałem o facecie który miał satysfakcję, jak jechał w delegację na parę dni i syn biegł za autobusem i machał do niego ręką.

On uważał że wtedy się spełnił.

Ja robię wszystko teraz żeby tego doświadczyć również.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2101777
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc sam wolałbym siedzieć w domu zamiast pracować. :)

 

Tiaaa, to zupełnie jak większość kobiet, które wychowują dzieci i prowadzą dom :p

Też by chętnie posiedziały w domu.

 

Mój życiowy plan przewiduje, że za 4 lata nie będę musiał pracować, bo pasywny dochód mnie wyżywi. :)

 

Pasywny? Pasywa raczej generują koszty. Pochwal się co wymyśliłeś, żeby było inaczej ? :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2103220
Udostępnij na innych stronach

Nawet jakbym miała ten "dochód pasywny" w słusznej wysokości, nie siedziałabym na czterech gapiąc się w sufit ;) Tyle jest fajnych zajęć i wyzwań :)

 

 

No wlasnie!

I w takim wypadku np. mnie wtedy to juz by w ogole chyba w ogole rzadko by w domu widywano :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2103300
Udostępnij na innych stronach

Karierowiczki...

Nie do konca. Ja mam prawie trzy dychy na karku, marze o dziecku, ale na razie po prostu nas na nie nie stac. Dom, kredyty...Ale umowilismy sie, ze za jakies dwa lata...Nie moge teraz postawic wszystkiego na jedna karte, bo bym temu dzieciatku nie miala co do buzi wlozyc

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2103359
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...