monia77w1 30.10.2007 11:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Października 2007 Praca pracą, pieniądze wiadomo, bez nich nie da rady. Każda strona ma swoje racje. Ale jest jeszcze dziecko i jemu żadne pieniądze nie zastąpią matki. Zauważ, że ojca też nie zastępują. Znam z autopsji. Zdaję sobie z tego sprawę. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2089939 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ewik_1 31.10.2007 10:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Października 2007 na początku chodziło mi o ocenę całości, kobiet...jak to w ogóle wygląda. Kariera dla kobiet to olbrzymia pokusa, nie wiem czy my z natury jesteśmy podatne na pokusy począwszy od biblijnej Ewy ??? Kilka lat temu tematem mojej pracy magisterskiej była hierarchia wartości u młodych małżeństw. Obszar badawczy obejmował małażenstwa ze stażem do 5 lat posiadających potomstwo. Badania wykazały, że stawiamy rodzinę na 1 miejscu. I jeśli spytać nawet tą oceniana dziewczynę zapewne też by tak odpowiedziała, usprawiedliwiając się pewnie, że to wszystko właśnie robi dla rodziny Są rodzice zapracowani, którzy umieją wykorzystać krótki czas z dzieckiem na budowanie prawidłowych więzi, ale to wielka sztuka i nie każdemu wychodzi. Poza tym to czego dziecko potrzebuje to często sama obecność, szczególnie w tych najmłodszych latach. Ale i później, przecież na to aby zbudować zaufanie, właściwą komunikację w rodzinie potrzebny jest czas i obecność, niektórych rzeczy nie da się załatwić dzwoniąć czy pisząc maile. Każdy ma prawo wyboru, sam decyduje jak się w życiu będzie realizował. Nie bronię kobietom prawa do kariery, ale ja bym broniła tu prawa dziecka. Żyjemy w czasach gdzie szczególnie kręgi feministyczne buduja w kobietach wizerunek "badźcie jako Bogowie" macie prawo do własnego brzucha, własnego czasu, prawo do kariery, samorealizacji, a gdzie mamy obowiązki? A fundamentalna odpowiedzialność za nasze małżeństwo, rodzinę? To naturalne, że chcemy mieć godne życie, pieniądze, super wakacje, ale trzeba ustawic pewną kolejność. Zielonooka, napisałaś, że jakbyś miała pracodawcę prorodzinnego i mogła spokojnie robic karierę nie odbierając siebie rodzinie, to zdecydowałabyś się być cudowna matką - gratulują odpowiedzialnej postawy i życzę by te czasu dla Ciebie nadeszły bo macierzyństwo to cudowny etap w życiu. Ja zawsze marzyłam o macierzyństwie i skoro nie mogłam pogodzić pracy , która dałaby konkretne pieniadze z wychowywaniem dzieci -to zrezygnowałam z takiej pracy. I na koniec jeszcze refleksja, wychowanie to cięzki kawalaek chleba. Jak urodziłam pierwszą córkę, to byłam taka zapracowana, że sie śmiałam, ze chcę wrócić do pracy (11godz. poza domem) bo wtedy miałam czas odpocząć Wpadłam wtedy na pomysł, że trzeba napisac książkę "Rodzicielstwo nie dla leniwych" I każdy rodzic mi to przyzna, bycie rodziciec to czasem wielka praca, wychowanie, rozwiązywanie konfliktów, właściwe kształtowanie własnego dziecka - to wielkie zadanie i w pracy zawodowej łatwiej mi było rozwiązywac problemy niż czasem w domu. I czasem patrząc na zapracowanych rodziców mam wrażenie, że uciekają w karierę przed ta pracą i zadaniami. Dzieci są wymagające, nie dają przerwy na lunch, kawę, zadają bardzo trudne pytania i czasami sa dla nas głosem sumienia. Ta ulga prorodzinna to wcale nie taki głupi pomysł za pracę jaką odpowiedzilani rodzice wykonuja na rzecz swoich dzieci Przpraszam, trochę rozległe mi te refleksje wyszły. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2092806 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
agnieszkakusi 31.10.2007 10:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Października 2007 myślę, że w tej chwili forum będzie podzielone na te kobiety, które chcą spełniać się w pracy i na te, które wybrały rodzinę pracując tylko 8 godzin dziennie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2092833 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ewik_1 31.10.2007 10:42 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Października 2007 Ale musze przyznać, że przykład tej dziewczyny to nieliczny przypadek. Większość kobiet to dojrzałe babki, które albo robią kariery i czekają z decyzją o macierzyństwie, albo odchowują dzieci i dopiero zabierają się za karierę (ja tu się wpisuję ) Wiele moich koleżanek po macierzyńskim wraca na 3/4 etatu by być częściej z dzieckiem. Myślę, że w kobietach jest wiele mądrości i rozsądku i coraz częściej po nich widać, że praca jest dla nich a nie one dla pracy. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2092850 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
arcobaleno 31.10.2007 14:51 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Października 2007 i na te, które wybrały rodzinę pracując tylko 8 godzin dziennie. To ja Rodzina zdecydowanie na PIERWSZYM miejscu ! Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2093411 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
joan 31.10.2007 16:50 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Października 2007 i na te, które wybrały rodzinę pracując tylko 8 godzin dziennie. To ja Rodzina zdecydowanie na PIERWSZYM miejscu ! Rodzina na Pierwszym miejscu - ale wiem że praca będzie po 10 może nawet 12 godzin dziennie chyba jestem z tych wstrętnych "karierowiczek" - jak jest stagnacja i nuda czuję się z tym strasznie źle, czuję że się cofam, męczę się przy tym bardziej niz gdybym pracowała na full.. wiele moich koleżanek marzy o takiej pracy - właśnie żeby czuc się bezpiecznie i przepracowac tak do emerytury...ja tak nie potrafię - taka wizja mnie przeraża i czuję że czas stąd uciekać - bo może przywyknę i nie zauważę kiedy posiwieją mi tu włosy dzieci mam juz całkie spore (11 i 6 lat) - z myślą o nich nie zmieniałam dotychczas pracy i zbudowałam dom w małym mieście - blisko dziadków i rodziny... teraz jest świetny okres dla pracowników - a latka lecą...nie widzę powodów żeby nie sięgać po więcej, jeśli czuję że dam radę to wszystko pogodzić... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2093532 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 31.10.2007 18:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Października 2007 To tak jak ja - na myśl o "spokojnej niezajmującej pracy" dostaje wysypki z powikłaniami . Byłabym chora i to ciężko Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2093600 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
arcobaleno 01.11.2007 08:27 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Listopada 2007 To tak jak ja - na myśl o "spokojnej niezajmującej pracy" dostaje wysypki z powikłaniami . Byłabym chora i to ciężko A mi na razie tak dobrze - rodzinka świeża, córcia malutka, praca też nowa. Choć nie ukrywam, że właśnie dzięki takiej ustabilizowanej i spokojnej pracy mam mozliwosć pracować nad własnym dodatkowym biznesem Który mam nadzieję się w przyszłosci rozwinie i w którym będę mogła się realizowac kiedy moja hierarchia ważnosci odrobinę się pozmienia Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2094579 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 01.11.2007 16:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Listopada 2007 I każdy rodzic mi to przyzna, bycie rodziciec to czasem wielka praca, wychowanie, rozwiązywanie konfliktów, właściwe kształtowanie własnego dziecka - to wielkie zadanie i w pracy zawodowej łatwiej mi było rozwiązywac problemy niż czasem w domu. I czasem patrząc na zapracowanych rodziców mam wrażenie, że uciekają w karierę przed ta pracą i zadaniami. Dzieci są wymagające, nie dają przerwy na lunch, kawę, Właśnie! Zdałąm sobie z tego sprawę po kilku miesiącach macieżyństwa i ..... zwiałam do pracy zostawiając na placu boju męża i teściową. Z 4 miesięcznym dzieckiem... I nawet nie chodziło o kasę. Po prostu siedzenie w domu nie dla mnie i mój mąż doskonale o tym wiedział. A on zawsze chciał iść na macieżyński. To poszedł Nie czuję się jednak przez to wyrodną matką, mam dobry kontakt z córką i przynajmniej nie mam poczucia zmarnowanych lat. I uwierzżcie mi, wcale mi nie brakuje niewidzianych kupek czy kolegów z przedszkola. O ważnych rzeczach wiedziałam zawsze i wiem nadal. A z punktu widzenia dziecka - potrzebni są oboje rodzice, ale wygląda, że sytuacja, gdy jedno jest zaangażowane bardzo a drugie dorywczo też jest do zaakceptowania. I to niezależnie od płci Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2094964 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Nefer 01.11.2007 23:36 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Listopada 2007 Mój mąż opowiadał mi ostatnio o swoim znajomym, który "trochę" mu się pożalił na własne życie. Chłopak pracuje, jego żona też, mają 4 letniego synka. Żona jest przedstawicielem handlowym i tak naprawdę w domu bywa 1-2 razy w tygodniu. Jak wraca jest bardzo zmęczona i kładzie się spać. Chłopak ma cały dom na głowie, pranie, sprzątanie, gotowanie, dziecko do i z przedszkola. Na szczęście niedaleko ma rodziców, którzy bardzo chętnie mu pomagają (ale nie mogą już patrzeć na synową). Dziewczyna z b.dobrym wynikiem ukończyła studia ekonomiczne, zna dwa języki i tak naprawdę mogłaby znaleźc pracę na miejscu, ale wygląda na to, że taki tryb jej odpowiada. Nie wie natomiast co dzieje się u syna w przedszkolu, jakich ma kolegów, co jadł tam na obiad, co ostatnio narysował...wygląda na to, że spełniła się jako matka rodząc dziecko i to wszystko. Co się pozmieniało, że kobiety wolą robić karierę niż myśleć o rodzinie? Obawaim się , że to zupełnie normalna sytuacja tylko ..role się zamieniły. NIe znacie takich rodzin ? Ja całe mnóstwo - facet zasuwa dniami i nocami a dziewczyna siedzi w domu i wychowuje dzieci. Ale czy ktoś się dziwi ? NIe. Tylko kiedy to kobieta wybiera taką metodę to okazuje się wyrodną matką. Nie każda kobieta jest Matką-Polką. Nie w każdej budzi się ten instynkt. Nie znamy całego obrazka. Może to nie ona marzyła o dziecku ? A dlaczego to nie mąż powinien wiedziec o rysunkach, wizytach u dentysty i zebraniach w przedszolu ? Myślę, że to równie dobre rozwiązanie... Ja, głupia, uległam kiedyś stereotypom. A potem miałam co odkręcać... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2095719 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 02.11.2007 18:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Listopada 2007 myślę, że w tej chwili forum będzie podzielone na te kobiety, które chcą spełniać się w pracy i na te, które wybrały rodzinę pracując tylko 8 godzin dziennie. Tu chodzi nie tyle o nasze opinie co o to, żeby oni się dogadali i czuli dobrze z tym co wypracują. Co z podjudzającą teściową, przekonaną o swoim wkładzie w utrzymanie niewdzięcznej rodziny, zmęczoną żoną i chyba sfrustrowanym mężem łatwe nie będzie. Ktoś musi ustąpić, ale nie można oczekiwać, że jedno zrobi to na 100%, bo za chwile będzie tym pluło. Podejrzewam, że kilka ciekawych rzeczy muszą sobie powiedzieć, i to na spokojnie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2097983 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
nefret 02.11.2007 19:46 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Listopada 2007 Ja, głupia, uległam kiedyś stereotypom. A potem miałam co odkręcać... Niektórzy też ulegają presji społecznej. Trudno jest naszemu spoleczeństwu zaakceptować prawde że nie wszystkie kobiety CHCA być matkami. Ze nie dla wszystkich jest to spelnienie, pełnia życia (jakkolwiek to nazwać). Tak więc kobieta bezdzietna w malżenstwie jest uwazana albo za godna litosci (bo "nie mogą miec dzieci") albo godna potepienia "bo nie chca" Kolo sie zamyka a nie wszyscy są na tyle silni psychicznie żeby to wytrzymać. Moja koleżanka z pracy ewidentnie w celu unikniecia naciskow rodziny zaszla w ciaze i wierzcie mi że tak stlamszonej osoby to już dawno nie widzialam. Od dzieci ucieka do pracy, i chociaz opiekuje sie dzieckiem bez zarzutu to z tego co ja widze jest to dla niej po prostu obowiązek. Na myśl o drugim dziecku się wzrdyga. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2098061 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 02.11.2007 20:25 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Listopada 2007 U nas stereotypy społeczne są bardzo silne. I do tego sporo osób swoją "troską" krzywdzi innych, wtłaczając na siłę do swojego obrazka. Swatają, pytają "kiedy dzieci", radzą jak poskromić złą żonę... Sama wielokrotnie byłam świadkiem takich sytuacji. Ludzie nie mogę zrozumieć, że można wybrać inaczej. Tylko w związku ważne jest, żeby dogadały sie dwie osoby. Jak kłótnia staje się publiczna z obozami poierającymi każdą ze stron, źle to wróży. Każde cos tam wygra, przegrają jako związek, może i rodzina. To nie o to chodzi, żeby kogoś złamać i wtłoczyć w ramkę. A to się u nas najczęściej próbuje robić Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2098164 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
bobiczek 05.11.2007 01:07 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2007 Ja Wam odpowiem po męsku, ale to dotyczy obojga.Moi wcześniejsi są na studiach. Ale ojcostwo się stało 5 lat temu. I wiecie co?To jest inny wymiar. CZas znajdę na wszystko. a nawet na więcej.Na pierdoły, na zabawę taka co to niby nieedukacyjna i zbędna. Tak naprawdę ojcem zostałem prawdziwym chyba dopiero teraz. Moja zresztą też.Nie szkoda czasu, nie przesuwa, nie każe zaczekać, tylko już teraz i bez względu na inne "niby ważniejsze"I to co kiedyś uważałem za mało twórcze i mało rozwijające-teraz jest zabawą na 102. Śmieję sie ja i śmieje sie on. I ciągle woła za mna i namawia do czegoś - bo wie że nie odmówię. To akurat nowość jest dla mnie.Kiedyś czytałem o facecie który miał satysfakcję, jak jechał w delegację na parę dni i syn biegł za autobusem i machał do niego ręką.On uważał że wtedy się spełnił.Ja robię wszystko teraz żeby tego doświadczyć również.Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2101777 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
agnieszkakusi 05.11.2007 06:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2007 Nefer Miło Cię widzieć Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2101815 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
KrzysztofLis 05.11.2007 10:01 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2007 Szczerze mówiąc sam wolałbym siedzieć w domu zamiast pracować. Mój życiowy plan przewiduje, że za 4 lata nie będę musiał pracować, bo pasywny dochód mnie wyżywi. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2102362 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
bratki 05.11.2007 15:53 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2007 Szczerze mówiąc sam wolałbym siedzieć w domu zamiast pracować. Tiaaa, to zupełnie jak większość kobiet, które wychowują dzieci i prowadzą dom Też by chętnie posiedziały w domu. Mój życiowy plan przewiduje, że za 4 lata nie będę musiał pracować, bo pasywny dochód mnie wyżywi. Pasywny? Pasywa raczej generują koszty. Pochwal się co wymyśliłeś, żeby było inaczej ? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2103220 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 05.11.2007 16:09 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2007 Nawet jakbym miała ten "dochód pasywny" w słusznej wysokości, nie siedziałabym na czterech gapiąc się w sufit Tyle jest fajnych zajęć i wyzwań Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2103269 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zielonooka 05.11.2007 16:36 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2007 Nawet jakbym miała ten "dochód pasywny" w słusznej wysokości, nie siedziałabym na czterech gapiąc się w sufit Tyle jest fajnych zajęć i wyzwań No wlasnie! I w takim wypadku np. mnie wtedy to juz by w ogole chyba w ogole rzadko by w domu widywano Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2103300 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
madd 05.11.2007 16:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2007 Karierowiczki...Nie do konca. Ja mam prawie trzy dychy na karku, marze o dziecku, ale na razie po prostu nas na nie nie stac. Dom, kredyty...Ale umowilismy sie, ze za jakies dwa lata...Nie moge teraz postawic wszystkiego na jedna karte, bo bym temu dzieciatku nie miala co do buzi wlozyc Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/90098-wa%C5%BCniejsza-kariera/page/4/#findComment-2103359 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.