Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 55
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Specjalista nie jestem, chociaż szkoliłem się z tematu "psychologia oddziaływania na ludzi". Jak nietrudno się domyślić z moich wypowiedzi, to mam dość szyrokie horyzonty i lubię wszystko wiedzieć, no więc w temacie dzidzi też się swego czasu podciągałem. Do tego stopnia, że żona też mi kazała rodzić. Oj nie było łatwo. Mówię oczywiście o żonie i lekarzu. Żonie to wiadomo czemu, a lekarz nie lubił jak mu się patrzy na ręce. Żona jak reguła nakazuje przechodziła wzmiankowaną depresję, ale byłem na to przygotowany - oczywiście teoretycznie, choć jakoś przeżyliśmy to we trójkę.

 

A propos - horyzont jest to iluzoryczna linia oddalająca się w miarę zbliżania, więc proszę ostrożnie ze sformułowaniami w stylu "na horyzoncie budowania widzę swój dom ..." Istnieje ryzyko, że nie dojdziecie do niego nigdy i wątek obumrze z braku autorów.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-10671
Udostępnij na innych stronach

Kobieta przed porodem przezywa okres "wicia gniazda".mebluje, zmienia i przygotowuje wszsytko, co jej potrzebne, tak aby po porodzie przyjsc z mlodym na gotowe. wszelkie zaburzenia tego rytmu moga prowadzic do jakis zaburzen samopoczucia.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-10817
Udostępnij na innych stronach

przestańcie mnie straszyć!!! Ja jeszcze mam to przed sobą.

A co mam meblować :sad:

I jeszcze depresja poporodowa - ja przez Was wpadnę w depresję przedzapłodnieniową .... uuuuuuuuuuuuu :cry:

 

[ Ta Wiadomość była edytowana przez: Agnicha1704 dnia 2002-03-19 14:20 ]

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-10841
Udostępnij na innych stronach

Darek ma rację, a ta racja - żelazna zresztą (kszynka na czarną godzinę) - sprawdza się w każdych warunkach. Kolega opowiadał, jak to jego żona kiedy dopadła ją depresja poporodowa, zaprosiła koleżankę, nawaliły się jak messerchmity i ... było po depresji.

Agnicha - nie bój nic. Z Twoim charakterkiem to lekarz, który dowie się, że będzie miał Ciebie na sali, wpadnie w depresję przedprzyjęciodzieciową. Wszyscy już wiedzą, że masz zawsze parę paragrafów w zanadrzu i roboty nie można sknocić. :wink:

 

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-10854
Udostępnij na innych stronach

On 2002-03-19 14:49, Frankai wrote:

Jak tak dalej będziemy ględzić o dzidziach, to Yemiołka nas pogoni z tego wątku, albo naśle jakiegoś osiołka by nas stąd wykopał.

ee, już dawno miałam wyjaśnić, czego oczekiwałam po tym wątku [informacji takich, jakie sprzedała JK] - ale mi się nie chciało. może być o dzidziusiach.

tak sobie czytam i stwierdzam, że chyba jestem jakimś statystycznym dziwolągiem... żadnych przed-, po- i okołoporodowych depresji - fajnie, nie? :grin:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-10874
Udostępnij na innych stronach

Alanta - a jak ma być? Dobrze będzie! :smile:

 

Yemiołka - a czy zauważyłaś w życiu zależność, że im bardziej pogodna mama w ciąży, tym mniej problemów w trakcie i po? :grin:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-11042
Udostępnij na innych stronach

Alanta: Przed przeprowadzka przygotuj duuuuzo kartonow. Wkladajac do nich rzeczy - opisz na kartonie co jest w srodku (dokladnie i wszystko). My wzielismy dwa dni urlopu na przeprowadzke, ale zaraz potem byl weekend, wiec wyszlo wiecej dni do uporzadkowania. Rzeczy, ktore beda Ci potrzebne zaraz (tego samego dnia) po przeprowadzeniu: mycie, jedzenie, ubranie. Przygotuj sie, ze przez trzy dni "nie wyjdziesz z pudel", wiec uszykuj sobie (i rodzinie) "kreacje" na kilka dni i wiedz gdzie to schowalas. Niestety, "nie przerabialem" przeprowadzki z dzieckeim, wiec nie wiem jak one reaguja. Sam dzien przewiezienia rzeczy (jezeli wszystko transportujecie za jednym razem) warto zaczac wczesnie. Zeby nie tracic czasu przygotuj wczesniej kanapki - po przeprowadzce jak zanlazl. I "niech moc bedzie z Toba..."

 

[ Ta Wiadomość była edytowana przez: Darek dnia 2002-03-20 12:23 ]

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-11062
Udostępnij na innych stronach

Zachar - to od "przyda się", czyli rzecz, która już straciła większość swoich dawnych cech, ale może jeszcze się kiedyś (najczęściej nigdy) przydać.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-11319
Udostępnij na innych stronach

A ja znam w wersji "przydasie", są jeszcze "durnostojki" i "kurzołapki", czyli takie drobiazgi, które stoją sobie w domu dla ozdoby li i jedynie.

Bardziej, niż same przenosiny rzeczy zastanawia mnie strona psychiczna, moja córka będzie szła w przyszłym roku do szkoły, w pracy też czekają mnie zmiany, czy nie za dużo tego na raz :smile: .

Z dzieckiem chyba nie będzie problemów, ona już teraz marzy o własnym pokoju, może jedynie problemem będzie spanie bez rodziców w pokoju.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-11349
Udostępnij na innych stronach

Alanta -takich określeń jeszcze nie słyszałem ale są fajne (to coś jak piętka chleba a bardziej na południe od nas dupka, skrajka i jeszcze jakoś ale nie pamiętam). Co do zmian to bym się nie martwił -tylko zaplanować tak, żeby był czas spać. Wiem po sobie, że jak parę dni nie dośpię to łatwo się wkurzam :smile: . A swoją drogą to nie mogę się doczekać swojej przeprowadzki do domku -oj pewnie jeszcze z dwa trzy lata ... Z drugiej strony przeprowadzałem się rok temu i sam się zdziwiłem, że tak gładko poszło. Grunt to humor :smile:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-11368
Udostępnij na innych stronach

To fakt.

Na piętkę chleba mówimy "całusek", przypomniał mi się jeszcze "zypcyś", czyli takie małe coś, co służyć może do różnych technicznych celów (np. malutki śrubokręt), i co się ciągle gubi :smile:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/915-do-tych-co-wybudowali-i-prze%C5%BCyli/page/2/#findComment-11375
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...