Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

...........

powiem szczerze mam już tego dość.

 

Nie jestem fanem stylu ciętej riposty B.

ani popieram jego fanów broniących każde jego słowo

ani tych którzy jak tylko się odezwie wygłaszają kazania na temat że zrobił źle.

..........

To może przestań pukać czymkolwiek w klawiature, usiądź sobie grzecznie,

zrob krótką charakterystyke tych przeciwników.

Możesz opierać sie na ich postach i tematyce którą zazwyczaj sie zajmują.

Zycze przyjemnej lektury :wink:

 

 

 

 

Ze wszystkimi zyjącymi istotami trzeba sie dzielić powietrzem. :wink:

Zycze przyjemnej lektury :wink:

 

No właśnie ja bym tego już nie chciał czytać

wolałbym konkretne sprawy i konkretne odpowiedzi i argumenty

a nie ciągły blabling

Hmmm... czy ja pisze szyfrem :-?

Zycze przyjemnej lektury :wink:

 

No właśnie ja bym tego już nie chciał czytać

wolałbym konkretne sprawy i konkretne odpowiedzi i argumenty

a nie ciągły blabling

Hmmm... czy ja pisze szyfrem :-?

 

niby po polsku :-)

niby rozumiem słowa i zdania... :-)

a teraz myślę że był tam ukryty sens....wow jestem pod wrażeniem

...........

powiem szczerze mam już tego dość.

 

Nie jestem fanem stylu ciętej riposty B.

ani popieram jego fanów broniących każde jego słowo

ani tych którzy jak tylko się odezwie wygłaszają kazania na temat że zrobił źle.

..........

To może przestań pukać czymkolwiek w klawiature, usiądź sobie grzecznie,

zrob krótką charakterystyke tych przeciwników.

Możesz opierać sie na ich postach i tematyce którą zazwyczaj sie zajmują.

Zycze przyjemnej lektury :wink:

 

Ze wszystkimi zyjącymi istotami trzeba sie dzielić powietrzem. :wink:

wydaje mi się, że trochę się mylisz Kolego z fajnego Miasta

powinien raz a dobrze

 

 

pier.. z bańki w klawiaturę, to by Go wyciszyło

chociaż na trochę

 

wolałbym konkretne sprawy i konkretne odpowiedzi i argumenty

 

stąd moja konkretna propozycja, żeby jednak użyć głowy do rozwalenia klawiatury

ale doznania z tego gestu to może jednak na psychologu

 

idą Święta

kocham Was wszystkich

gloria, gloria...

 

nie ma prostszej reakcji na cokolwiek nad jej brakiem :-?

 

do świąt idzie wielka zadyma, będę miał do czynienia z Inwestorami w dużych ilościach, brrr makabra :D

Ja pochodzę też z Galicji chociaż mieszkam już gdzie indziej. Niektórzy z Kolegów zamiast wymieniać poglądy (techniczne) prezentują na tym forum swoje charaktery. Taki temat na tym forum nie powinien znaleść żadnego odzewu. Ja piszę tylko dlatego aby nabić sobie tematu

Tak mnie ten temat męczył, dlaczego akurat w wymianie doświadczeń Kolega retrofood zamieścił o tym informację, więc pofatygowałem się i poszukałem w ichniej lokalnej prasie.

W jednej z gazet, a dokładniej w: 友訊 代公 (co mniej więcej oznacza Cheongwon Naprzód Tyłem) znalazłem artykuł o bochaterze tego postu.

 

Okazuje się, że ten człowiek jakiś czas wcześniej kupił projekt w ichnim muratorze. Projekt mazywa się: 燦坤3C與綠 能共舞品, co w wolnym tłumaczeniu oznacza:

"Stefan Pośród Błękitnych Wodospadów Nom W Odłegłości 1,5 km OD Drogi Asfaltowej a Mój Szef Jest Kanalią"

 

Napisano, że do eksplozji doszło w trakcie odbiorów końcowcych budynku, a sam bohater artykułu znajdował się wlaśnie w pomieszczeniu garderoby, na poddaszu użytkowym, drugie drzwi na prawo, za sypialnią dla babci.

 

Chciałem znaleźć link do projektu, ale niestety nie udało mi się. Podobno znajdował się na serwerze pewnej firmy, gdzie wszyscy pracownicy mieli telefony komórkowe LG...

 

 

sorry retrofood, że nie zaufałem Twej intuicji, bo temat pośrednio dotknął inwestora, który budował dom swoich marzeń

Witam.

Trochę sie może teraz rozjaśni. Powodem śmierci nie był wybuch baterii.

 

Wybuchający telefon komórkowy nie był przyczyną śmierci koreańskiego robotnika, którego znaleziono w miejscu pracy z płonącym aparatem na piersi - poinformowali przedstawiciele koreańskiej policji, którzy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

Gdy w mediach pojawiły się informacje o tragicznym wypadku z telefonem komórkowym nikt nie miał wątpliwości, że doszło do wybuchu baterii. Po dokładniejszych oględzinach ciała okazało się jednak, że obrażenia były zbyt poważne, aby mógł je spowodować telefon. Ofiara miała m. in. złamany kręgosłup.

 

Jak poinformowała wczoraj agencja Reuters, w rzeczywistości w kamieniołomie wydarzyło się coś innego niż tylko wybuch telefonu. Jeden z pracowników w czasie cofania maszyny nieumyślnie najechał na 33-letniego mężczyznę, który nieszczęśliwie znalazł się między pojazdem a skałą.

 

Sprawca wypadku zawiadomił policję ale zeznał jedynie, że znalazł ofiarę z płonącym telefonem na klatce piersiowej. W czwartek wieczorem winowajca przyznał się do tego, że chciał wykorzystać płonący telefon aby prawda na temat wypadku nie wyszła na jaw.

 

Policja ustala jeszcze, czy telefon mógł eksplodować w wyniku silnego nacisku, czy też może współpracownik ofiary podpalił go, aby ukryć swój udział w wypadku.

 

http://di.com.pl/news/18303,Telefon_nie_byl_przyczyna_smierci.html

 

 

8)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...