Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

szafirkowa budowa


Recommended Posts

Zaczęło się zasypywanie

 

Oczywiście głównym aktorem dzisiaj na budowie był Pan koparkowy. Na dzień dobry spóźnił się "tylko" godzinę. W pewnym momencie oczekiwania na niego zwątpiłem czy wogóle przyjedzie. Ale pojawił się ok. 17:00. I akcja pod kryptonimem "wielka zasypka" zaczęła się:

http://images29.fotosik.pl/188/7a2be8f5de3f89cfmed.jpg

Mozolnie posuwalismy się do przodu. Piasek z księżycowego pola szybko ubywał, natomiast w fundamentach przybywało go strasznie powoli. Efekt był taki, że kolejne pomieszczenia zapełniały się, ale piachu ciągle w nich było mało:

 

http://images34.fotosik.pl/202/b3fd702d9c0ee094med.jpg

 

W końcu ok. godziny 20:00 piasek sie skończył, a wraz z nim księżycvowe pole. Zostało po nim tylko pustynia. Nie tylko na budowie ale i w kasie. Za piasek zapłaciłem 1800 zł i co trzeba szykować kolejną kaskę. To chyba nigdy się nie skończy. Zawsze czegoś na budowie brakuje.

 

http://images27.fotosik.pl/187/9d25a5085946a65bmed.jpg

 

Po chwili narady z Panem koparkowym chwyciłem za telefon, aby zamówić kolejną partię na rano. Dostawca piachu oczywiście skwitował, że roboty jest tak dużo, że nie wie czy wciśnie mnie gdzieś pomiędzy przyjęte już zamówienia. A wiąc tak naprawdę nie wiem czy na jutro ten piasek dojedzie. Zobaczymy ..

A oto efekt naszych zmagań. Jak widać poniżej są jeszcze braki, ale mam nadzieję, że szybko je nadrobimy.

 

http://images33.fotosik.pl/202/bae512a04348364bmed.jpg

 

Wiecie co, chyba odbiłem sobie dzisiaj zabawy w piaskownicy za całe swoje dzieciństwo. I niestety wiem, że jutro, pojutrze i w sobotę ta zabawa będzie trwać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 172
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Nareszcie koniec zabawy w piasku

 

http://images31.fotosik.pl/206/f9c5640b6fa7ab94med.jpg

 

A było to tak.

Czwartek .....03.04.08

Po zasypaniu piaskiem części fundamentów w środę przez "koparkowego", w czwartek po pracy wraz z teściem i żonką wybraliśmy się na budowę razplantować go. Ja jednak po cichu liczyłem na to, że brakujacy piasek rano dowieźli, a "koparkowy" dał radę wyrwać się z jakiejś budowy na godzinkę i go wsypać do fundamentów. I ... przyjeżdżając na budowę okazało się, że cały przywieziony piach znajduje się już w fundamentach. Dlatego też,w dobrych humorach zaczęliśmy razgarnianie piasku po całych fundamentach. Oj ciężka praca. Zeszła nam ta robótka do późnego wieczora, a mimo to nie skończyliśmy w salonie i kuchni.

Piątek .... 04.04.08

Zamówione wcześniej rury kanalizacyjne dowieźli na 15:00 a ja i teściu pojawiliśmy się na budowie ok. 16:30. Wcześniej się niestety nie dało bo praca. Ostro wzięlismy się do układania instalacji kanalizacyjnej. Ułożenie jej jest inne niż w projekcie z prostego powodu. Wyjście kanalizacji z domu musi być w stronę kuchni, ponieważ tam będziemy się wpinać do studzienki kanalizacyjnej i dalej do sieci kanalizacyjnej. A więc zaczęliśmy od kuchni, potem było odejście pod piony w spiżarce i łazience, a dalej do kotłowni.

http://images33.fotosik.pl/206/c5165a1e1097f4bcmed.jpg

Jak na zdjęciu widać, troszeczkę bałagan, ale jest to bałagan twórczy, którego efektem było zakończenie prawie całej instalacji kanalizacyjnej ok. 20:00. Zabrakło nam poprostu jednej redukcji i kolanka.

Sobota .... 05.04.08

Ok. 11:00 przyjechaliśmy, tym razem z żonką, ponieważ teściu był po nocce, na budowę z brakującymi elementami kanalizacyjnymi oraz zagęszczarką do piasku. Ja wzięłem się za dokończenie kanalizacji oraz dodatkowo zrobiłem jeszcze rurą pvc 110-ką doprowadzenie świerzego powietrza do kominka. Natomiast żonka zabrała się za zagęszczanie piasku. Szło jej tak dobrze, że dała mi pojaździć dopiero pod koniec.

http://images30.fotosik.pl/190/77488d6bcf1cfa1fmed.jpg

Prace zakończylismy znów ok. 20:00, ale efekt jest rewelacyjny.

http://images33.fotosik.pl/206/65a83ac03f3f5ffcmed.jpg

Podsumowując ten tydzień - wszystko poszło tak jak sobie zaplanowaliśmy, pogoda dopisała, a nasi współpracownicy również - za to im szczególne dzięki.

Teraz już tylko chudziak i zaczynamy murować ściany. Hm.. napewno będzie ciekawie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ściany tuż, tuż

Po niedzielnym odpoczynku, poniedziałek przywitał nas deszczem. Padało cały dzień i na budowie teren zrobił się bardzo podmokły. Wjazd na teren budowy ciężkim sprzętem jest niemalże niemożliwy.

Za to dzisiejszy dzień był nieco lepszy. Udało mi się zamówić na czwartek beton B10 za 270 zł brutto z pompą, ponieważ w pobliże fundamentów nie da rady podjechać. No i dojechał transport z pustakami ceramicznymi na ściany. Rozładunek hds-em nie trwał długo,

http://images32.fotosik.pl/209/408666837c8f404bmed.jpg

ale nie obyło się bez lekkiego zgrzytu. Samochód postawił łapę zabezpieczającą na chodniku wzdłuż naszej budowy i ... chodnik sie załamał

http://images29.fotosik.pl/191/59f1676a45c91844.jpg

Ale cóż, nieplanowane koszty na budowie to raczej normalka, samo życie. Chodnik trzeba szybko naprawić, a zonka zadeklarowała się, że porozmawia z dostawcą na temat zwrotu częściowego kosztów tejże naprawy. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Jednak najważniejsze jest jednak to, aby w czwartek pogoda dopisała i udało się wylać podbeton (chudziak).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

STAN "0" ZAKOŃCZONY

Dzisiejszy poranek nie zwiastował dobrego zakończenia dnia, a jednak ... Ekipa budowlana pojawiła się na budowie ok. 8:00, a ja dojechałem dopiero na 9:00. Niestety mimo zaplonowanego urlopu musiałem wskoczyć na moment do pracy. Stąd to spóźnienie. Po przyjeżdzie wskoczyłem szybko w robocze ciuchy i zaczęliśmy robić niewielkie korekty usypanego wczesniej piachu tzn. wybraliśmy w garaży piasek o jakieś 15 cm oraz wykonaliśmy wykop pod fundament na schody. Potem zaczęliśmy rozkładać folię. Niestety wiatr uniemozliwił nam dalsze prace i postanowiliśmy rozłożyć ją dopiero przed samym wylaniem. Pozostałe prace poszły bardzo szybko i ok. 10:00 bylismy gotowi do przyjęcia betonu. Niestety pomimo kilku telefonów do betoniarni nie udało się pospieszyć przyjazdu betonu, a Pani ze spokojem w głosie powiedziała, że przyjedzie na tą godzinę, na którą zamówiłem, czyli na 12:00. Czas się dłużył i coraz częściej było słychać głosy, czy wogóle dzisiaj dojedzie, a ponadto cały czas utrzymywały się deszczowe chmury na niebie zwiastujące deszcz. W końcu jak zbliżała się 12:00 wykonałem ponownie telefon do betoniarni, czy wogóle wyjechał do mnie ten beton. Ponownie Pani ze stoickim spokojem powiadomiła mnie, że mają małe opóźnienie i, że gruszki się już ładują i zaraz do mnie wyjeżdżają. W końcu dojechały na godzinę 13:00. Operator był na tyle sprawny, że szybko rozłożył pompę i zaraza po tym zaczęliśmy lać...

Pierwszy był salon wraz z kuchnią

http://images32.fotosik.pl/212/4f8beb31afc97e84.jpghttp://images29.fotosik.pl/193/0d9585aa226d14ce.jpg

Zmieściło się tam 4m3 betonu

Potem, chwila konsternacji szefa z pomocnikiem, podczas gdy betoniarki przelewały sobie beton.

http://images32.fotosik.pl/212/cf9cf307d18b9aad.jpghttp://images31.fotosik.pl/212/9ac73b5496eea7ef.jpg

I znów pompa w ruch i kolejne pomieszczenia zapełniały się betonem.

http://images32.fotosik.pl/212/9ef1d075d40717b5.jpg

No i ja musiałem wtrącić swoje trzy grosze i zaznaczyć swój wkład w tą robótkę

http://images33.fotosik.pl/212/0e0203f90c2eb4bc.jpg

I ok. 15:00 zakończyliśmy. Poszło 10m3 betonu B10.

http://images34.fotosik.pl/212/d6127342f13ee42e.jpg

Pozostało jeszcze tylko zaizolować fyndamenty i stan zero w pełni będzie zakończony. Ale te prace troszkę później planujemy, ponieważ ciągle są deszcze i fundament z zewnątrz dobrze jeszcze nie wysechł.

Podsumowanie kosztów - stan "zero"

1.Wytyczenie fundamentów....................... 600 zł

2. Zdjęcie humusa..................................... 450 zł

3. Wykopanie fundamentów....................... 250 zł

4. Stal zbrojeniowa.................................... 2 053 zł

5. Beton B20 (13m3)................................. 3 822 zł

6. Plastpapa.............................................. 220 zł

7. Bloczki 24x38x14 (szt. 1105) .................. 4 151 zł

8. Cement (1 tona) .................................. 480 zł

9. Piasek do murowania (7 ton) ................. 100 zł

10. Dysperbit .......................................... 200 zł

11. Podsypka (240 ton)............................. 3 000 zł

12. Koparka do podsypki ........................... 450 zł

12. Folia ................................................. 100 zł

13. Beton B10 (10m3) ............................ 2 750 zł

14. Robocizna ........................................ 4 000 zł

15. Izolacja (styropian + klej) .................... 600 zł

RAZEM: .............................................23 226 zł

 

Ale cóż tam z kasą, po niedzieli (mniej więcej w połowie tygodnia) zaczynamy murować ściany. Pozostało dokupić tylko kominy oraz nadproża i cement do murowania i materiał na pierwszą kondygnację w komplecie.

A więc chwila wolnego od fizycznej pracy na budowie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety, ale na naszej budowie zawiało nudą. Po czwartkowej wylewce betonu przyszedł czas oczekiwania na ekipe budowlanę, która w tym czasie przebywa na innej budowie. I nic na to nie poradzimy. Ustaliliśmy, że w poniedziałek (21.04.2008) zaczynają ze ścianami u nas i będą tak długo, aż skończą do stropu.

A ja w tym czasie zapadłem w lekki maraz i nic mi sie nie chce. A muszę zamówić nadproża, kominy i dowieźć styropian do ocieplenia fundamentów na budowę. Trzeba jeszcze rozliczyć się z hurtownią za rury kanalizacyjne. Przydałoby sie trochę mobilizacji, ale skąd ją wziąźć. I zapewne będzie tak, że od poniedziałku nie będę wiedział gdzie ręce włożyć. Pojechałem dzisiaj wieczorkiem na budowę szukać mobilizacji, a tam po tych deszczach jedno wielkie bagno. O wieździe koparki nie ma mowy. A ja do poniedziałku muszę wrzucić pustaki ceramiczne na fundament. Ręcznie to niezła zajezdnia, może do piątku się uda, bo reszta dni w tym tygodniu odpada w związku z weselem u kuzyna na którym jestem świadkiem.

Pozdro dla wszystkich szafirkowców

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W końcu - ściany powoli powstają

Długo nic nie pisałem. Niestety niewiele się działo.

W tamtym tygodniu pogoda, która była w kratke nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł mojej ekipie i tak jak wspomniałem mieliśmy na budowie spotkać się w poniedziałek. I tym razem ekipa się nie zjawiła na szczęście uprzedziła mnie o tym fakcie, bo inaczej byłaby już niezła zadyma. Murować ściany zaczeli dopiero dzisiaj po południu. A ja z teściem do tego czasu wwoziliśmy taczką pustaki ceramiczne na fundamenty.

http://images32.fotosik.pl/228/9b49f1c88d03bcf6med.jpg.

Mozolne i ciężkie to zajęcie, ale pogoda sprawiła, że wjazd koparki na plac budowy okazał się niemożliwy i trzeba było zakasać rękawy. Dla mnie skończyło sie to wczorajszą wizytą w szpitalu na ostrym dyżurze okulistycznym. Poprostu wiatr zawiał mi w oczy kawałkami pustaków i taki malutki kawałek wbił mi sie w powiekę od strony oka. A tak poza tym zdarzeniem, całkiem dobrze nam poszło i do dnia dzisiejszego na fundamentach ułożonych jest 18-cie z 22-ch palet.

http://images30.fotosik.pl/201/d2bbcc157cf2c787med.jpg

Na budowę dostarczyli styropian na ocieplenie fundamentów, a zamówione zostały nadproża, kominy, strop i cement do murowania, a także ustalilismy z dostawcą dostawę pozostałych pustaków.

http://images23.fotosik.pl/200/de3777febd247a89med.jpg

 

Pierwszy kawałek ściany

Dziś wieczorkiem wybrałem się na budowę obejrzeć efekty pracy ekipy budowlanej i całkiem nieźle im poszło. Jutro są już od rana i pogoda ma być do niedzieli, więc myślę, że popołudniu będzie już pełen zarys ścian domu.

 

http://images29.fotosik.pl/201/d27522df176ae284.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mury idą w górę

Dzisiaj po pracy na budowę wybraliśmy się całą rodzinką oglądnąć na jakim etapie murowania jest ekipa budowlana.

 

http://images24.fotosik.pl/202/a1ce10b099172febmed.jpg

Wygląda świetnie

http://images24.fotosik.pl/202/27540ea34a4b6fe0med.jpg

 

Również dzisiaj dowiedzielismy się od tescia, który był na budowie, że murarze strasznie szybko murują sciany i materiał idzie jak woda. Dlatego też, żonka ustaliła z dostawcą harmonogram dostaw, i tak:

- w piątek:

pustaki ceramiczne na ściany nośne i działowe, cement do murowania,

- w sobotę:

nadproża i strop

- w poniedziałek:

kominy.

Mam nadzieję, że wszystko dowiązą w ustalonych terminach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście większa część materiału zjechała na budowę. Większa część, bo strop nie jest cały, a i nie dojechał piasek do murowania oraz cement. Jednak na tą chwilę najważniejsze są nadproża, które już są na budowie.

 

http://images33.fotosik.pl/233/5cf79d59103ddcb1med.jpg

 

a także na budowie znalazły się kolejne palety z pustakami ceramicznymi przeznaczonymi na ściany nośne i działowe.

 

http://images34.fotosik.pl/233/23fe17bcb9004cf0med.jpg

 

W poniedziałek na budowie powinny się pojawić kominy, no i ekipa budowlana. I będzie gorąco nie tylko ze względu na pogodę. Robota ma się ponoć palić w rękach. Tak twierdzili budowlańcy jak w piątek odjeżdżali. Zobaczymy jak będzie naprawdę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znów zasiadam wieczorkiem przed kompem, aby napisać parę krótkich zdań o postepach na budowie.

Poniedziałek

Wczoraj do południa na budowe dostarczyli zamówione wcześniej kominy. Niestety rozładunek musiała wspomóc ekipa budowlana, poniewaz nie udało mi sie urwać z pracy. Ale na szczęście nikt szczególnie nie narzekał na zaistniałą sytuację.

Część ceramiczna i ...

http://images32.fotosik.pl/235/7d5e5e8b4c36cd7fmed.jpg

... część keramzytowa (kanał dymowy i wentylacyjny)

http://images27.fotosik.pl/204/0444b6f8abd43f4emed.jpg

Rano dojechał również piasek do murowania.

Po pracy z całą rodzinka pojechaliśmy do dostawcy okien, aby ustalić wstepną cenę oraz sposób montażu, ponieważ kupujemy okna z roletami. Dowiedzieliśmy się, że należy podnieść nadproża okien i balkonów, w których będą montowane rolety o 16 cm w oknach i 20 cm tam gdzie są balkony. Później udaliśmy siś na budowę naszej kierowniczki budowy, a by ustalić wysokość parteru (wyszło 11 warstw pustaków + cegła, na której będzie położony strop). Obejżeliśmy przy okazji okna (ma od tego samego dostawcy) oraz cały domek. Potem udalismy się na naszą budowę. A tam ściany dalej idą w górę, choć nie tak szybko jak się spodziewałem. Ale nie ma co narzekać, pogoda dopisuje, materiał jest a i ekipa spisuje się całkiem nieźle.

Oto efekt ich poniedziałkowych robót:

Salon i kuchnia

http://images31.fotosik.pl/235/cf09cd580a78e2a6med.jpg

Widok na całość

http://images23.fotosik.pl/204/108403f607e9d757med.jpg

 

Wtorek

Rano teściu udał się na budowę uzupełnić pojemnik z wodą od sąsiada. A po południu dowieźli cement. Tak, że jak przyjechałem popołudniu na budowę miałem co robić. Musiałem schować cement do naszego magazynku,a było go ok. 1,5 tony, więc troszkę mi zeszło.

Na odchodne porobilismy z żonką parę zdjęć:

Widok z okna w kuchni

http://images33.fotosik.pl/235/cb8af4e29a12f5ecmed.jpg

wyjście z salonu i kuchni

http://images27.fotosik.pl/204/32e568bc0d702420med.jpg

A zwieńczyliśmy je widokiem na rozłożyste pola od strony tarasu.

http://images30.fotosik.pl/205/91567b13e53fbb85med.jpg

 

JUTRO na budowie mamy naradę z ekipą budowlaną, gdyż wyjeżdżamy na trzy dni na wypoczynek majowy. Więc do jutra[/b]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

MAJÓWKA - czas zregenerować siły

Budowa daje nam nieźle w kość więc przyszedł czas na regenerację sił przed kolejnymi wyzwaniami.

Tak jak wspominałem dziś odbyła się narada na budowie wraz z ekipą budowlaną. Jesli chodzi o materiały to z mojej strony mają wszystko czego potrzeba. Ustalilismy również na jaką wysokość mają murować pierwszą kondygnację oraz jak kierowniczka budowy poleciła osadzać nadproża. Ekipa obiecała, że pracuje jutro i w piątek. To dobrze bo podgonią troszkę robotę. Ustaliliśmy również rozmieszczenie ścianek działowych, kominów itd. Na budowie dozór będzie pełnił mój teściu. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok., gdyż wyjeżdżamy na majówkę na trzy dni. A więc będzie tzw. amba w pisaniu.

A majówkę spędzimy w pieninach delektując się widokami oraz uczestnicząc w spływie dunajcem. Takie tam widoki jak poniżej

 

http://www.naszewyprawy.net/galeria/pieniny2006/images/pieniny%20127.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Majówka i po majówce

 

Wycieczka w pieniny bardzo sie udała. Widoki wspaniałe. Widok na górę zwaną trzy korony. Każda z nich ma sympatycznę nazwę: od lewej począwszy: chuda kaśka, gruba baśka i kudłata maryśka.

http://images32.fotosik.pl/242/062cf433b199d3f6med.jpg

My bylismy na tarasie widokowym na chudej kaśce

http://images31.fotosik.pl/243/97f85878a3c0d835med.jpg

Jak zresztą się przyjżeć bliżej tej kaśce to minę ma raczej smutną z powodu tego, że chodzą jej po głowie.

A to widoczek z góry

http://images34.fotosik.pl/243/f1c40b61442e0091med.jpg

Poniżej dodam jeszcze jedno zdjęcie, które przedstawia kładkę łączącą dwa państwa Polskę i Słowację.

http://images25.fotosik.pl/207/c744940ef0e9a5cemed.jpg

 

Jednocześnie wypad ten dał nam niezłego kopa do dalszej morderczej pracy na budowie, szkoda tylko, że nie było z nami naszych budowlańców. Ponieważ oni majówkę przeciągnęli sobie do dzisiejszego dnia. No, może nie dokońca. Po prostu na naszej budowie ich nie ma - budują gdzieś, komuś.

Po przyjeżdzie z pieniń natychmiast odwiedziliśmy plac budowy i oto efekty jakie zastaliśmy po naszej nieobecności.

Widok od strony kuchni

http://images27.fotosik.pl/208/b4753aec3a90dca2med.jpg

Widok od strony garażu

http://images31.fotosik.pl/243/b9d30d0c327d1f29med.jpg

Widok od strony salonu

http://images28.fotosik.pl/209/e40d9b6b9e49a557med.jpg

Widok od strony kotłowni, garażu

http://images25.fotosik.pl/207/8da988253d8ee9aamed.jpg

 

Jeszcze nadproża i praktycznie wszystko jest przygotowane do zaszalowa pod wieniec i połozenie stropu. Dzisiaj zjechała na budowę stal na strop, a jutro powinny dojechać deski na szalunki, które dzisiaj oglądałem w tartaku. Mam nadzieję, że moja ekipa spręży się i troszkę podgoni roboty.

Zamówiłem również więźbę dachową, która pojawi się pod koniec maja i z tego co wiem to dobrze jest montować ją na mokro, aby sie nie powykręcała.

Na szczęście posuwamy się z pracami cały czas do przodu bez większych niepowodzeń, więc nie ma co narzekać. Aby tak dalej ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Minął już tydzien od długiego weekandu a te piekne widoki mam jeszcze przed oczami. W tym czasie prace na budowie owszem postępują ale skokowo. Ekipa budowlana w jeden dzień jest a w drugi poprostu ich nie ma. Trudno ich wyczuć. Na szczęście nadchodzi czas kolejnego rozliczenia za drugi etap (czyli kondygnacja bez stropu) więc pokończyli wszystkie nadproża, ścianki działowe. Połozyli również cegłe na górnej warstwie pustaków, na której będzie położony strop. Do końca tego etapu pozostało jedynie wymurować kominy oraz dokończyć garaż. Planujemy, że za ok dwa tygodnie zaczniemy lać strop. Więc zapowiada sie mała przerwa na budowie.

Natomiast wiadomość tego tygodnia to:

W dniu 14.05.2008 nastąpi SPRZEDAŻ NASZEGO MIESZKANIA. Czyli szykuje się kasa na wykończenie domu. Aczkolwiek sprawę może opóźnić Pani z Sądu Rejonowego, która szykuje papiery zwiazane z hipotekami. To znaczy usuwa pozostałości po poprzednim kredycie mieszkaniowym.

Jutro będąc na budowie i zrobię parę fotek to uzupełnię o nie mój dziennik.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zgodnie z obietnicą byłem dzisiaj na budowie głównie po to aby zrobić parę fotek. Pojechałem rowerkiem z moją młodszą córeczką. Przejażdżka była przednia. Jak juz dojechaliśmy zabrałem się najpierw za podlanie wodą słupa betonowego wyszalowany w piątek (wejście do salonu i kuchni). Budowlańcy nie przekazli mi tej oczywistej wiadomości, że należy ten słup podlewać i dlatego troszkę popękał. Mam nadzieję, że niezbyt wiele bo teściu jutro na budowie urwie im łebki, bo się nieźle wkurzył jak dzisiejszego ranka zobaczył beton w tym szalunku. A mowa o:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Coś mi nie wyszło z tymi zdjeciami, zaraz się poprawie.

http://images33.fotosik.pl/251/23672ced895bc70e.jpg

To jest własnie zdjęcie przedstawiające wejście do kuchni i salonu.

Następnie,widok na wejscie do salonu od strony salonu (ale maslanka mi wyszła) wraz z kawałkiem kominka, raczej komina od kominka.

http://images32.fotosik.pl/250/ce6449c3413e6ba9med.jpg

Teraz widok z salonu na taras

http://images27.fotosik.pl/211/3a622af52259ac93med.jpg

oraz przejście z salonu do kuchni ( tu mała zmiana względem projektu. Otwór w ścianie pomiędzy kuchnia a salonem jest aż do stropu a nie jak w projekcie do 2,20 m.

http://images26.fotosik.pl/212/6e10e3a60ef2bff1med.jpg

 

A na koniec widok domu od frontu

http://images32.fotosik.pl/250/1e176fcb29d767cfmed.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Troszkę opuściłem się w pisaniu tegoż dziennika, ale jakoś nie było okzji. Może dlatego, że od tygodnia brak jest na budowie mojej ekipy, a wiec i prace nie posuwają się zbytnio do przodu. W ostatatni dzień, w którym byli na budowie, wymurowali komin w kotłowni. Do zamknięcia pierwszej kondygnacji (bez stropu) pozostał nam tylko komin w salonie przeznaczony do kominka.

Komin w kotłowni:

http://images33.fotosik.pl/258/786c5ac6a547e10d.jpg

 

Prawdopodobnie ekipa powróci do nas na budowę dopiero po zbliżajacym się weekendzie, dlatego też wzięłem sie za prace przyboczne. I tak. W poniedziałek zeszłego tygodnia odebrałem projekt przyłącza wodociągowego. Ponieważ mam wodę na działce przyłącze będzie miało tylko ok. 6 mb. W piątek odebrałem ten projekt ze starostwa i w sobote wzięłem się za wykop pod ruruciąg. Włączenie do sieci będzie miało miesce dokładnie pod budą więć prace ziemne pod nią są trochę uciążliwe. Ale nie mam ochoty ponownie ją przestawiać. Jakoś muszę dać sobie radę. Mam nadzieję, że wyrobię się do zbliżającego się weekendu i po nim woda będzie już z sieci wodociągowej. Ułatwi to podlewanie stropu i inne prace, do których potrzebna jest woda.

Ponaddto na budowę dostarczyli dachówkę firmy ROBEN KOLOR CZARNO-BRĄZOWA

http://images31.fotosik.pl/257/87c53cd12ad2b75cmed.jpg

Finalizujemy również zakup okien. Na razie są to okna ścienne w kolorze złoty dąb wyposażone w rolety.

Kolor poszczególnych elementów nie jest przypadkowy. To wizja mojej żonki, która na bazie pewnego zdjęcia realizuje swoje dzieło.

 

http://images25.fotosik.pl/215/b4dd2c43571e4e32med.jpg

Jedyne co w tym wizerunku domu chcemy zmienić to kolor cegły klinkierowej kominów. Prawdopodobnie damy ciemną coś pod kolor dachówki.

 

 

Ale jak pisałem wcześniej, najważniejszą wiadomością ostatniego tygodnia jest SPRZEDAŻ MIESZKANKA. Umowa notarialna została zawarta w dniu 14.05.2008, a pieniążki za mieszkanie wpłyną na konto do zbliżającej się środy. Wyprowadzić się musimy przed upływem sierpnia br. Na okres dokończenia budowy zamieszkamy u rodziców mojej żony. Kasa z mieszkania pozwoli nam zachować płynność w wydatkach, gdyż kaska z pierwszej transzy kredytu kończy się a kolejną transzę otrzymamy dopiero w lipcu.

 

Także, wszystko jak narazie idzie całkiem dobrze i nie mamy wielu powodów do zmartwień. Oby tak dalej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I cóż minął kolejny tydzień w oczekiwaniu na ekipe budowlaną. I po wczorajszej rozmowie z nimi mam zapewnienia, że od 26 maja zaczna prace nad stropem. Mam nadzieję, że dotrzymają słowa, gdyż dni uciekają szybko i termin zakończenia stanu surowego zamkniętego pod koniec lipca zaczyna być zagrożony. Mam nadzieję, że do tego niedojdzie.

Za to ukończyłem prace ziemne przy przyłączu wodociągowym. Podczas kopania tego rowu pod rurę znalazłem podkowę od konia(chyba na szczęście) a na nieszczęście kamień o wymiarach ok. 0,5m x 0,5m x 0,5m. Potężny głaz. Nie dość, że trasa przebiegała pod budą (tam będzie wpięcie do głónaj sieci) to jeszcze ten kamień. Straszna mordęga. Oczywiście kamień ten został w wykopie. Jedynie co można było zrobić to turlać go w nim z miejsca na miejsce. Jutro przekazuję sprawę do wodociągów, którzy dokonają wpięcia do głównej sieci i załóżą wodomierz.

Fotki z tego przedsięwzięcia załącze jutro.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks później...

Witam ponownie wszystkich po dłuuuuuuuuugiej przerwie w pisaniu spowodowanej przede wszystkim brakiem dostepu do internetu.

Ale jest już wszystko ok. i mogę uzupełnić dziennik.

Skończyłem na tym, że obiecałem fotki tego wielkiego kamienia co utkwił na trasie przyłącza wodociągowego.

http://images32.fotosik.pl/274/016c23366bfb2fb3med.jpg

Niezłu głaz co?. Nawet teściu chciał go rozłupać młotem ale młot nie wytrzymał a kamień jak był tak dalej jest.

A teraz do rzeczy:

26 maj

Ekipa budowlana zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami rozpoczęła w tym dniu prace nad stropem. Rozmieścili trochę belek stropowych w części pomieszczeń i poukładali na nich pustaki stropowe.

W tym dniu również napisałem podanie do przedsiębiorstwa wodociągowego o wykonanie wpięcia przyłącza wodociągowego do sieci, która idzie wzdłuż mojej działki. Odpowiedź brzmiała "nie ma problemów, na dniach się wepniemy Panu". No to fajnie powiedziałem sobie. Będzie woda pod ciśnieniem na budowie to lepiej się będzie podlewało strop.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 maj

Tegoż dnia budowlańcy stwierdzili, że steple, które tak pieczołowicie nawiozłem na działkę są zakrótkie i trzeba będzie je zbijać. Więc z żonką i dziećmi udaliśmy się po pracy na budowę i zaczęło się cięcie i zbijanie stępli. Szło nam tak mozolnie i do d..py, że stwierdziłem, że należy skąś pożyczyć stęple o odpowiedniej wysokości. Wieczorkiem wpadłem na pomysł, że rozejżę się w mojej poprzedniej firmie, która jest zresztą firmą budowlaną. Może ktoś się zlituje nad dawnym pracownikiem. I ...

28 maj

I ..... udało się. Tego dnia wieczorkiem stęple i to metalowe skręcane były już na mojej budowie. Stało się to tak niespodziewanie, że wszystkich zaskoczyła ta sytuacja a szczególnie budowlańców. W sumie pożyczyłem 43 sztuki i parę kantówek.

W tym dniu ekipa z wodociągów pojawiła się na budowei aby dokonać wpięcia do sieci. Ale okazało się, że sieć jest wykonana z rur PEHD a oni byli pewni, że jest stalowa. I... nie mają takiej kształtki aby się w tą rurę wpiąć. Po chwili zastanowienia stwierdzili, że czwartek i piętek odpada bo to za blisko wekendu i pojawią się dopiero w poniedziałek tj. 03.06. Nie spieszyło mi się zabardzo więc przystałem na to rozwiązanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

29 maj

Prace nad stropem mozolnie posuwały się do przodu, ale najważniejsze, że do przodu.

Część ułożona w salonie wraz z kominem od kominka

http://images32.fotosik.pl/274/190e9ecd6a6ac7c3.jpg

I widok z góry

http://images26.fotosik.pl/224/fb057e976b0e7037med.jpg

Szersze spojżenie z góry na strop

http://images33.fotosik.pl/275/9f12845c6b1dc2camed.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 maj

Dalej walka ze stropem trwa.

Ekipa wzmorzyła swoje wysiłki przed weekendem a efekt tych prac widać na zdjęciu

http://images33.fotosik.pl/275/435acc03141add3cmed.jpg

1 czerwca

DZIEŃ DZIECKA

Ogólnie wolne na budowie. dzień poświęcony naszym dzieciaczkom. Festyny i zabawy przez cały dzień. A to fotki dzieci z budowy.

 

http://images33.fotosik.pl/275/881f5d4f8cca27d8.jpg

 

http://images32.fotosik.pl/274/9806766251e019c5med.jpg

 

Osobno a poniżej razem w lesie stępli

 

http://images23.fotosik.pl/223/290b366104c89a55med.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...