Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

aa kurcze pieczone, trochę nie mam czasu ostatnio, już wakacje planuje, egzaminy w szkole mam w sensie moje dziecię,

trochę załatwiania z wyjazdami czerwcowymi,

w każdy weekend w sumie coś wypada,

szukam ekip, latam po papierki jeszcze no i tak

znikło mi się :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/96853-dom-anoleiz-komentarze/page/65/#findComment-3321940
Udostępnij na innych stronach

Z tymi budowlańcami to jakaś paranoja jest, odkąd pamiętam, zawsze fachowcy to problem. I mnóstwo kasy.

Przez to Sołtys musiał nauczyć się wszystko sam robić. :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/96853-dom-anoleiz-komentarze/page/65/#findComment-3322368
Udostępnij na innych stronach

na razie odpracowuje zlot w W-wie...

pojechałam, zobaczyłam, kręgosłup mi siadł, wymęczyłam się za wszystkie czasy,

nawkur..wiałam na kierowców Warszawskich ;)

i ... nigdy więcej :)

tzn mogę pojechać jako obserwator a nie wystawca

howgh

do dzisiaj jeszcze się rozpakowywałam, doliczałam stanów magazynowych itd

i leczę kręgosłup,

który po 8 godzinach stania prawie bez przerwy przy stoisku

się jakoś dziwnie przestał chcieć zginać

i bolał przy tym nieziemsko :)

dchodzę do siebie,

z ekipami trwają niespieszne rozmowy, ale się już nie wkurzam,

bo to wiecie... będzie w poniedziałek, ale nie wiadomo którego roku ;)

no .. maniana i kwiat lotosu i w ogóle osiągnęłam :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/96853-dom-anoleiz-komentarze/page/65/#findComment-3339175
Udostępnij na innych stronach

Z tymi targami w Wawie to ja Cię doskonale rozumiem, w całej rozciągłości - warszawscy kierowcy chyba nie są tacy źli, na nas nie trąbili, choć wjechanie na sąsiedni pas nie jest łatwe.

Stanie przy stoisku - fatalna sprawa...

Podróż do i przez Wawę - koszmar...

Zamieszanie - kosmiczne...

Wspomnienia - fajne też na pewno są, ale męczące to wszystko koszmarnie. :wink:

 

Dobrze, że osiągnęłaś spokój ducha. :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/96853-dom-anoleiz-komentarze/page/65/#findComment-3339260
Udostępnij na innych stronach

ech... jezioro do kompletu też... :)

 

na nas tez nie trąbili, ale trąby jedne kilka razy by spowodowali wypadek ...

a my raczej spokojnie jechaliśmy bo i się miasta nie zna, i dzieci wiezie

a tu jeden z drugim zamiast patrzeć na drogę to się gapią na auto po wypadku

i wjeżdżają na sąsiedni pas nie kontrolując co robią :|

albo zajeżdżają drogę jadąc 130 na godzinę wciskając się na siłę,

no wrzody żołądka gwarantowane...

;)

 

ale ważne że przeżyliśmy :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/96853-dom-anoleiz-komentarze/page/65/#findComment-3339525
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...